0
Już 120 śmiertelnych ofiar na litewskich drogach

W tym roku na Litwie zarejestrowano już 2 082 wypadki drogowe, w których zginęło 120 osób, a 2 846 zostało rannych Fot. Marian Paluszkiewicz
image-79708

W tym roku na Litwie zarejestrowano już 2 082 wypadki drogowe, w których zginęło 120 osób, a 2 846 zostało rannych Fot. Marian Paluszkiewicz

W ciągu ośmiu miesięcy tego roku na drogach Litwy zginęło 120 osób. Europejska akcja EDWARD (ang. Europe Day Without A Road Death) promowała wczoraj „wizję zero” — czyli zero śmiertelnych ofiar wypadków drogowych w Europie w dniu 21 września. Do akcji dołączyła również litewska policja drogowa, która prowadziła wzmocnioną kontrolę ruchu drogowego.
„Przestrzeganie elementarnych zasad ruchu drogowego może uratować życie. Niestety nie wszyscy to robią, co z kolei doprowadza do tragicznych skutków” — informuje litewska policja.

Funkcjonariusze wczoraj sprawdzali trzeźwość kierowców w całym kraju, kontrolowali zbyt szybko jadące środki transportu, stan techniczny samochodów osobowych i ciężarowych, bezpieczeństwo przewożonych ładunków i in. Najwięcej uwagi udzielono dla najbardziej niebezpiecznych tras — w korytarzu transportowym „Via Baltica” patrolowali funkcjonariusze Litwy, Polski i Łotwy.
Niedawno w rejonie rosieńskim doszło do tragicznego wypadku, w którym zginęło dwóch młodych mężczyzn w wieku 25 i 27 lat, a 18-latek został ciężko ranny. Natomiast w ubiegły weekend w rejonie kowieńskim kierowca śmiertelnie potrącił 7-letnią dziewczynkę, która bawiąc się z przyjaciółką, wybiegła na szosę i nie zauważyła nadjeżdżającego auta.

Celem międzynarodowej akcji EDWARD jest przede wszystkim zwrócenie uwagi na powszechny problem, jakim jest duża liczba osób, która codziennie traci życie i zdrowie w wypadkach drogowych. Według danych Europejskiej Organizacji Policji Ruchu Drogowego (TISPOL), w 2015 roku w wypadkach drogowych na terenie Unii Europejskiej zginęło około 26 000 osób, co oznacza, że każdego dnia w UE traci życie 71 osoba.
Jak informuje Służba Litewskiej Policji Drogowej, na Litwie w tym roku już zginęło 120 osób. Zarejestrowano 2 082 wypadki drogowe, w których rannych zostało 2 846 osób. Co piąte nieszczęście było skutkiem zbyt szybkiej jazdy — w takich wypadkach zginęło 29 osób, 553 zostały ranne. Nietrzeźwi kierowcy spowodowali w tym roku 148 wypadków, w których ucierpiało 186 osób. W co dziewiątym wypadku z winy nietrzeźwego kierowcy zginął człowiek.
— W porównaniu z rokiem ubiegłym, liczba śmiertelnych ofiar jest mniejsza o 19 proc. Polepszanie bezpieczeństwa na drogach zależy od skutecznej kontroli policji, lepszej infrastruktury drogowej, pracy socjalnej. Awaryjność to kompleksowy problem, nad którym pracuje wiele odpowiedzialnych instytucji. Jak widzimy, to daje dobre wyniki, ale pracy jeszcze jest wiele — powiedziała „Kurierowi” Marija Kazanovič, przedstawicielka Służby Litewskiej Policji Drogowej.
Jak poinformowała, najbardziej częste przyczyny wypadków to przewyższenie dozwolonej i bezpiecznej szybkości, nieostrożna „chuligańska” jazda, błędy młodych i niedoświadczonych kierowców oraz nieostrożność rowerzystów i pieszych, szczególnie w czasie ciemnej pory doby.
— Niestety, trzeba przyznać, że piesi i rowerzyści, którzy stają się ofiarami wypadków drogowych, bardzo często sami są temu winni. Mimo że policja ciągle promuje noszenie odblasków, wielu ludzi nadal sądzi, że nieszczęście im się nie wydarzy i nie zabezpiecza się. Piesi chodzą bez odblasków, a rowerzyści nie mają na sobie kamizelek odblaskowych — tłumaczyła Marija Kazanovič. — Ludzie nie dbają o własne bezpieczeństwo, idą przez drogę w niedozwolonych miejscach. Czasem to kosztuje ich życie.

Przestrzeganie elementarnych zasad ruchu drogowego może uratować życie Fot. Marian Paluszkiewicz
image-79709

Przestrzeganie elementarnych zasad ruchu drogowego może uratować życie Fot. Marian Paluszkiewicz

Eksperci szacują, że osoby, które nie korzystają z odblasków po zmroku, są narażone na 8-krotnie większe ryzyko wypadku drogowego niż te, które mają na sobie odblaski. Jesienią z każdym dniem zmrok zapada coraz wcześniej, dlatego też policja drogowa apeluje do mieszkańców, aby wyposażali się w elementy odblaskowe. Mogą to być przedmioty doczepiane do ubrania, opaski, kamizelki oraz smycze. Ważne jest ich umieszczenie: odblaski zaleca się umieszczać na wysokości kolan, dłoni, w okolicy środka klatki piersiowej i pleców — wówczas będzie pewność, że są dobrze widoczne dla innych uczestników ruchu drogowego.
Specjaliści przypominają, że jadąc o zmroku, światła samochodu oświetlają 40-60 metrów, w zależności od zastosowanych lamp i stanu drogi przed maską. Osoba ubrana na czarno, która idzie po poboczu lub na skraju drogi, jest wtedy właściwie zauważona przez kierowcę w ostatniej chwili.
Jeśli jednak pieszy w takiej sytuacji ma na sobie odblaski, można go dostrzec z odległości aż 200-250 metrów. Oczy kierowcy sięgają wtedy kilkakrotnie dalej. Ma to niewspółmierne przełożenie na zdrowie, a nawet życie pieszego.
Te 200 metrów daje miejsce i czas kierowcy, aby zareagować, minąć taką osobę. Na przykład, przy jeździe z prędkością 100 km/godz. w ciągu sekundy samochód pokonuje około 28 metrów. Jeśli światła świecą zaledwie na 45-60 metrów, to po sekundzie-dwóch kierowca już uderza w niewidocznego pieszego. Jeśli jednak pieszy ma odblaski, można go ujrzeć z odległości dwustu metrów, czyli dobrych kilka sekund wcześniej. To daje czas — nawet przy dużej szybkości — na reakcję, która może uratować życie.
Policja drogowa apeluje, aby piesi uświadomili sobie, że jeżeli oni widzą nadjeżdżający pojazd, to nie oznacza, że kierowca również ich widzi. Jeśli jednak tych argumentów nie wystarcza, aby siebie zmobilizować do bycia widocznym po zmroku, warto pamiętać, że za brak odblasków grozi mandat w wysokości 23-40 euro.

 

Leave a Reply

Your email address will not be published.