2
Klakson prawdę ci powie…

Jedni mówią, że by kogoś poznać, trzeba z nim zjeść beczkę soli, inni, że wystarczy napić się wódki. Jeszcze inni, że razem pójść do łaźni. Mój sposób polega na obserwowaniu, jak się korzysta z samochodowego klaksonu.
Klakson, jak wiadomo, służy do używania w celu uniknięcia groźnej sytuacji. Nie da się nim rozproszyć korków ani zmienić koloru świateł na skrzyżowaniu. Do komunikacji także się słabo nadaje. A mimo to niektórzy używają go właśnie do tych celów, wbrew prawu, logice i obyczajom. Wynika to zapewne z głęboko ukrywanych kompleksów i frustracji, być może problemów emocjonalnych z samym sobą. Skoro zatem są ludzie, którzy klaksonu używają częściej niż hamulca, co można z nimi zrobić? Na pewno nie pożyczać im pieniędzy — nie tylko nie zwrócą, a jeszcze agresywnie zapomną. Nie robić z nimi interesów, mogą się w nich zachowywać tak samo, jak na drodze. Nie wydawać za nich córek, którym przecież wszyscy rodzice życzą dobrze. Nie głosować na nich na wyborach, bo tylko udają liberałów lub chadeków, a są frustratami.
Środków wychowawczych można by wymieniać wiele. Ale zacząć można od zwrócenia im uwagi, że to chamstwo. Może nie wiedzą.

2 odpowiedzi to Klakson prawdę ci powie…

  1. Argonauta mówi:

    Prawda, prawda, dosyć ciekawa obserwacja. Co zaś dotyczy tej wspólnej łaźni, o której autor wspomniał, to moim zdaniem delikatna i czasem niezręczna sprawa. Proponowanie wspólnej łaźni komuś słabo znanemu może być odebrane jako nietakt. W łaźni wszak ludzie się rozbierają i spędzają czas w szczególny sposób. Nie wszyscy mają ochotę na taką bezpośredniość, nie wszyscy lubią wspólną łaźnię…

  2. Puls mówi:

    Do łaźni to chodziło się w sowieckich czasach nie tylę dla higieny,co do komunikowania się ze znajomymi i przyjaciòłmi” po łaźni”.przypomnijcie,Państwo, film”Ironia losu czy po łaźni”.Wiele o bliskim się dowiesz właśnie w takiej scenerii.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.