0
Migawki z lat 1941-1944 (1)

Widok na Ostrą Bramę — rok 1942 Fot. archiwum
image-79744

Widok na Ostrą Bramę — rok 1942 Fot. archiwum

Przez trzy lata hitlerowskie Niemcy okupowały ziemie litewskie. Był to czas niezwykle dramatycznych wydarzeń, których echa słychać po dzień dzisiejszy. Artykuł niniejszy, oparty przede wszystkim na materiałach prasowych opublikowanych w gadzinowym, polskojęzycznym „Gońcu Codziennym”, ale również na innych źródłach, nie jest kroniką tamtych lat. Obrazuje jedynie kilka mniej znanych bądź zapomnianych epizodów z życia mieszkańców Wilna i Litwy, wybranych przez autora.

22 czerwca

Dzień 22 czerwca przez trzy lata był na terenie całego Ostlandu uroczyście obchodzony jako rocznica oswobodzenia spod jarzma bolszewickiego. W miastach i miasteczkach urządzano capstrzyki, akademie, defilady wojskowe. W roku 1942 z tej właśnie okazji opublikowano adres dziękczynny skierowany do Hitlera przez pierwszego radcę generalnego Litwy, generała Petrasa Kubiliunasa, byłego szefa sztabu generalnego armii litewskiej, zatytułowany „Wyznanie jego Ekscelencji Panu Kanclerzowi Rzeszy Adolfowi Hitlerowi, Wodzowi Rzeszy Wielkich Niemiec i Narodu Niemieckiego”.
Kubiliunas pisał: „W rocznicę 22 czerwca 1941 roku składamy Waszej Ekscelencji i sile zbrojnej niemieckiej, będącej pod Waszej Ekscelencji rozkazami w imieniu całego Litewskiego Narodu nasze płynące z serca podziękowanie za uwolnienie nas od krwawego jarzma okupacji bolszewickiej. Na potwierdzenie tego serdecznego podziękowania niech będzie dowodem zapał, z jakim litewscy żołnierze i ochotnicy brali udział w pierwszych dniach wojny czynnie w krwawej walce przeciwko bolszewizmowi, entuzjazm, z jakim wszyscy patrioci litewscy witali wkraczające oddziały niemieckie (…) W imieniu całego, wdzięcznego narodu litewskiego winszujemy Waszej Ekscelencji dotychczasowych decydujących w historii potężnych powodzeń i życzymy Panu z serca sukcesów i szczęścia przy tworzeniu szczęśliwszej przyszłości wszystkich narodów Europy”.

 Brama powitalna z podziękowaniem od narodu litewskiego dla niemieckich żołnierzy — rok 1942 Fot. archiwum
image-79745

Brama powitalna z podziękowaniem od narodu litewskiego dla niemieckich żołnierzy — rok 1942 Fot. archiwum

Tego dnia w Wilnie odbyła się defilada oddziałów wojska i policji, które przemaszerowały ulicą Giedymina. O godzinie 10-tej przedstawiciele wojska, zarządu cywilnego oraz litewskiego samorządu udali się na cmentarz bohaterów na Zakrecie, gdzie minutą milczenia uczczono pamięć poległych żołnierzy niemieckich i litewskich. Główne uroczystości rozpoczęły się o godzinie 12-tej na Placu Katedralnym przy udziale delegacji wojska, policji niemieckiej oraz litewskich oddziałów policyjnych. Przemawiał Gebietskommissar miasta Wilna Hingst, który zakończył mowę trzykrotnym wzniesieniem okrzyku na cześć Adolfa Hitlera.
Kilka godzin wcześniej, punktualnie o północy uroczyście uderzono w dzwony we wszystkich świątyniach w mieście. Po południu natomiast w Ogrodzie Bernardyńskim zorganizowano festyn ludowy. Wystąpił chór męski imienia Cziurlionisa, zaś zespół taneczny wykonywał litewskie tańce narodowe. W czasie trwania festynu wystawiono dramat „Vincas Kudirka”.
Ostatnim punktem był uroczysty koncert orkiestry symfonicznej w Sali Koncertowej przy ulicy Ostrobramskiej.
Rocznicową manifestację w Trokach korespondent „Gońca Codziennego” opisywał w patetycznym stylu: „Na wysokich masztach łopotały tu w promieniach słońca, po deszczu, który padał przed tymi godzinami, niemieckie i litewskie sztandary. Tło uroczystego obchodu stanowiły zielone zbocza i dostojne ruiny starego zamczyska”. Zebrania i manifestacje organizowano na terenie całej Litwy. Na Wileńszczyźnie odbyły się również w Świrze, Oszmianie, Święcianach, Nowych Święcianach, Nowej Wilejce i Ejszyszkach. W Kownie przed mikrofonami rozgłośni radiowej wystąpił komisarz generalny Okręgu Litwy Theodor Adrian von Renteln, zwracając się do Litwinów: „Moi litewscy przyjaciele! Przyszłość Rzeszy jest również Waszą przyszłością. Należycie do wielkiej nowej Europy (…) Wojna się jeszcze nie skończyła. Ale nie ulega wątpliwości: zwycięży niemiecka broń (…) Nigdy nie powróci już bolszewizm do tego kraju”. Już po dwóch latach okazało się, jak marnym prorokiem był krótkotrwały przywódca Hitlerjugend, butny Niemiec bałtycki von Renteln.

Pierwszy Radca Generalny Litwy, generał Petras Kubiliunas — zdjęcie z roku 1934 Fot. archiwum
image-79746

Pierwszy Radca Generalny Litwy, generał Petras Kubiliunas — zdjęcie z roku 1934 Fot. archiwum

Bolszewicy znowu zajęli Litwę, a Józef Stalin na dodatek został w roku 1950 za sprawą kolaborantów litewskich, tym razem czerwonego chowu, radnym miasta Wilna. Adrian von Renteln natomiast został po wojnie wydany Sowietom i w roku 1946 zawisł na szubienicy. To jednak była przyszłość. Na razie, w latach 1943 i 1944 nadal organizowano uroczystości z okazji 22 czerwca. Dzień ten został ogłoszony wolnym od pracy. W roku 1943 podczas apelu na Placu Katedralnym Gebietskommissar miasta Wilna Hingst zakończył mowę wyznaniem wiary: „Wierzymy w zwycięstwo, ponieważ mamy swego Wodza”. Po nim przemawiał burmistrz Wilna Dabulevičius, wylewnie dziękując armii niemieckiej za ocalenie. Jak donosił „Goniec Codzienny”, na zakończenie jego mowy „dźwięki hymnu litewskiego zabrzmiały nad placem”.
W Święcianach natomiast do ludności zgromadzonej „w odświętnie ozdobionej sali Seminarium Nauczycielskiego” przemawiał Stabsleiter Simon. Tutaj obchody rozpoczęły się występem chórów ludowych. Następnie „w zwartym pochodzie zgromadzeni po zakończeniu manifestacji udali do niemieckiego pomnika poległych oraz do grobów żołnierzy litewskich i złożyli tam wieńce”. Jak zapewniał korespondent „Gońca Codziennego”, „w tym akcie uczczenia pamięci uczestniczył tłum liczący kilka tysięcy ludzi”.

Zabójstwo biskupa

29 kwietnia 1944 o godzinie 11-tej, na szosie niedaleko miejscowości Kruonis, około 25 kilometrów na wschód od Kowna, został zamordowany prawosławny metropolita wileński i Litwy, egzarcha Łotwy i Estonii Sergiusz (Woskriesienski). Metropolita jechał samochodem z Wilna przez Kowno do Rygi na konferencję kościelną. W pewnej chwili auto metropolity zostało wyprzedzone przez inny samochód, który zajechał mu drogę. Trzej sprawcy ataku, ubrani w mundury niemieckie, zastrzelili na miejscu metropolitę Sergiusza, jego kierowcę oraz podróżującą wraz z nimi parę małżeńską. Zabójcy odjechali z miejsca egzekucji i wszelki ślad po nich zaginął.

 Metropolita Wileński i Litwy, Egzarcha Łotwy i Estonii Sergiusz (Woskriesienski) w otoczeniu dowódców niemieckich wojsk okupacyjnych Fot. archiwum
image-79747

Metropolita Wileński i Litwy, Egzarcha Łotwy i Estonii Sergiusz (Woskriesienski) w otoczeniu dowódców niemieckich wojsk okupacyjnych Fot. archiwum

Okupacyjne władze niemieckie ostro potępiły zamach i wyznaczyły nagrodę w wysokości 10 tysięcy marek za przekazanie informacji pozwalających na ujęcie morderców. W kontrolowanej przez siebie prasie Niemcy od razu stwierdzili, że zbrodni dokonali agenci bolszewiccy, gdyż zamordowany biskup jeszcze krótko przed śmiercią wystąpił kolejny raz „z ostrym potępieniem bolszewizmu”. Do sprawy tej odniósł się także w 1-majowym przemówieniu komisarz generalny von Renteln, przypominając rozliczne zbrodnie bolszewików dokonane na osobach duchownych.
Powołano specjalną komisję śledczą, która ustaliła, że sześć dni wcześniej w godzinach wieczornych w Wilnie, do wojskowej stacji benzynowej przy ulicy Jagiellońskiej 11 weszła grupa czterech uzbrojonych w pistolety mężczyzn. Trzech było w mundurach niemieckich, jeden ubrany po cywilnemu. Napastnicy sterroryzowali dozorcę i stróża nocnego, których następnie zamknęli w ubikacji. Zabrali ze sobą 90 litrów benzyny w bańkach oraz samochód Opel-Super- Six, numer rejestracyjny RO 54112, koloru szarego.
Ten sam samochód był najprawdopodobniej użyty w czasie zamachu na biskupa Sergiusza. Uwięzieni pracownicy bazy zeznali, że napastnicy mówili po niemiecku z cudzoziemskim akcentem, a później rozmawiali między sobą po polsku i po rosyjsku. Metropolita Sergiusz został 4 maja 1944 roku uroczyście pochowany w Rydze. Bolszewicy oczywiście przeczyli jakoby byli inspiratorami zabójstwa, starając się przerzucić winę na Niemców. W lecie 1944, po zajęciu Wilna, wszczęli nawet w tej sprawie dochodzenie, przesłuchując niektórych duchownych. Ksiądz Kuźmienko powiedział funkcjonariuszowi NKWD: „Niemcy nigdy nie dowierzali metropolicie Sergiuszowi. Nazywali go swoim bratem”.
Ale zastępca Gebietskommissara miasta Wilna Lackner mówił o nim: „Metropolita Sergiusz to prawdziwy bolszewik. Kiedy z nami rozmawia, to jego oczy zioną nienawiścią do nas”. Trudno jednakże uznać te słowa za przekonywające. Sergiusz (Woskriesienski), który w roku 1941 przebywał w Rydze, natychmiast po zajęciu miasta przez Niemców nakazał odprawić w cerkwiach nabożeństwa dziękczynne. Na początku sierpnia 1942 zorganizował w Rydze synod prawosławnych biskupów krajów nadbałtyckich, którego uczestnicy skierowali wiernopoddańczy telegram do Hitlera.
W reakcji na to metropolita moskiewski i kołomieński Sergiusz (Stragorodski) występując jako „locum tenens”, czyli „trzymający miejsce”, patriarchy moskiewskiego wraz z 12 innych hierarchami Cerkwi Prawosławnej w ZSRR wydał w dniu 22 września 1942 Obwieszczenie nr 27, w którym potępiono Sergiusza (Woskriesienskiego) jako zdrajcę narodu rosyjskiego. Sprawców zabójstwa biskupa nigdy nie wykryto. Diecezje prawosławne w krajach bałtyckich powróciły w roku 1944 pod jurysdykcję Patriarchatu Moskiewskiego, zaś samo bulwersujące wydarzenie prędko zostało zapomniane.

Cd. w kolejnym
wydaniu magazynowym

 

Leave a Reply

Your email address will not be published.