1
Superodważni i uczciwi

Trudno doprawdy zrozumieć człowieka, który cztery lata widzi niegospodarność, szafowanie pieniędzmi, skorumpowane stosunki między kolegami, widzi… i nic nie robi. Na nic się nie skarży, nie narzeka. Aż dopiero teraz, kiedy z tej „niewoli” się wydostał (a dokładnie wyborcy go „wybrakowali”), wszystko opowie — gdzie tylko się da i komu tylko można.

Takie wrażenie szeregowy obywatel odnosi obecnie oglądając debaty telewizyjne i radiowe niektórych naszych byłych posłów.
Bo oni, według ich własnego mniemania, pracowali bardzo uczciwie. Nie mogą więc zrozumieć, dlaczego nie zostali wybrani. Winią wszystkich dookoła, tylko nie siebie.
A przecież, jeżeli było im źle, mogli się zrzec mandatu, musieli walczyć z niegospodarnością, szafowaniem pieniędzmi. Przecież po to byli wybrani.
Ale oni tego nie tylko nie robili, wręcz odwrotnie — korzystali ze wszelkich dóbr poselskich, uważając, że są wyjątkowi, że muszą nadal siedzieć w tych wygodnych fotelach. Np. Bronius Bradauskas, Dalia Teišerskytė, Marija Cegrijenė i in. Mogą wreszcie odpocząć, bez oblewania brudem byłych kolegów, bo ta ich odwaga i uczciwość jest doprawdy nie na czasie. Wszak nikt ich nie zmuszał kandydować do Sejmu. Jakże w tym miejscu pasuje przysłowie: „Zły to ptak, co własne gniazdo kala”. Wszak byli ptakami tego „gniazda” lat 12, a nawet 16.

Jedna odpowiedź do Superodważni i uczciwi

  1. Dudak mówi:

    Tak samo jest z politykami amerykańskimi – taki Bill Clinton kazał bombardować wbrew Radzie Bezpieczeństwa ONZ Belgrad,a dziś udaje aniola pokoju,twierdząc,że chcial zmusić Serbów do pokoju i…oddania ich etnicznych ziem Kosowarom ?

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.