0
Ks. Kęstutis Latoža: „Nie bójmy się pierwsi wyciągnąć rękę do zgody”

Rektor Kaplicy Ostrobramskiej Kęstutis Latoža Fot. Marian Paluszkiewicz

Rektor Kaplicy Ostrobramskiej Kęstutis Latoža Fot. Marian Paluszkiewicz

Rozmowa z ks. prałatem Kęstutisem Latožą, proboszczem kościoła pw. św. Teresy i rektorem Kaplicy Ostrobramskiej w Wilnie

Dobiegł końca Rok Miłosierdzia Bożego i znowu stoimy u Bramy Miłosierdzia, bo przed nami Opieki Matki Bożej?

Rok Miłosierdzia Bożego wprawdzie skończył się, ale tylko teoretycznie, bo Miłosierdzie istniało od zawsze i będzie istnieć do końca czasów. Ale przed nami teraz jeden z największych odpustów Maryjnych i okres Jej największego Miłosierdzia i udzielania wiernym wszelkich swoich łask. Tradycja ta nie zaginęła nawet w okresie sowieckim.

Może tak na wstępie przynajmniej krótko przypomnijmy historię opiek i Cudownego Obrazu.

Opieki obchodzi się od 1735 r. w drugim tygodniu listopada. Z czasem rozrosły się one w oktawę odpustową. Co roku tysiące wiernych z Wilna i odleglejszych miejscowości w tych dniach przybywają przed tron Matki Miłosierdzia.
W wiekach XV-XVI dookoła Wilna zbudowano mury obronne, w których było pięć wjazdowych bram. Niestety, mury, ani bramy prawie się nie zachowały, z wyjątkiem jednej — Ostrej Bramy. W kaplicy, którą w XVII wieku zbudowali karmelici, umieścili oni obraz Madonny.
Pierwsze malowidło powstało na początku XVII wieku na dębowych deskach i było prawdopodobnie dziełem nieznanego miejscowego malarza.
Nieco później Obraz pokryto farbami olejnymi. W końcu XVII wieku złotnicy wileńscy pokrywają Go złotem i od tego to okresu zaczął uchodzić za cudowny. Papież Klemens XIV (1769-1774) w dniu 5 kwietnia 1773 roku udzielił odpustu wszystkim tym, którzy ze swoimi prośbami z ufnością zwracali się do Matki Bożej. Ten też rok wielu uważa za początek odpustów, jakimi są Opieki.

Obraz z czasem został ukoronowany koronami, kiedy to było?

W lipcu 1927 roku Obraz został ukoronowany pięcioma koronami papieskimi. Wystrój dzisiejszej kaplicy pochodzi z przełomu XIX i XX wieków. Dziś ściany kaplicy są uwieńczone licznymi wotami z różnego rodzaju napisami. W kaplicy wypisana jest cała Litania Loretańska. Wota te wierni zawieszali jako podziękowanie Matce Bożej za otrzymane łaski, uzdrowienia, wyjścia z nałogów.

Ale powróćmy do dzisiejszych Opiek. Ponoć w tym roku będą miały nieco inny charakter?

Tak. Będą to nie tylko nabożeństwa błagalne, ale poniekąd pouczające wiernych, jak i co powinni zmienić w swoim życiu.
Papież Franciszek w swojej Bulli „Misericordiae vultus” odnośnie tegorocznych Opiek napisał: „Jest moim gorącym życzeniem, aby chrześcijanie w tym czasie przemyśleli uczynki miłosierne względem ciała i względem ducha. Będzie to dobrą okazją do obudzenia naszego sumienia”. Posłuszni życzeniu papieża właśnie ten temat wzięliśmy jako podstawę Opiek.
W tym roku zaszła jeszcze jedna dość istotna nowość: do Litanii Loretańskiej papież wprowadził jedno dodatkowe wezwanie: „Matko Miłosierdzia”.

Podczas opiek niedzielami przybywa tu około 10 tys. wiernych Fot. Marian Paluszkiewicz

Podczas opiek niedzielami przybywa tu około 10 tys. wiernych Fot. Marian Paluszkiewicz

Przypomnijmy krótko najpierw uczynki względem ciała. Jakie one są?

Wymienia się ich siedem: głodnych nakarmić, spragnionych napoić, nagich przyodziać, podróżnych w dom przyjąć, chorych nawiedzić, więźniów pocieszać, umarłych pogrzebać.
Pierwszy uczynek dotyczy tego, by dać coś z siebie, co będzie nas przynajmniej trochę kosztować. To właśnie tylko wtedy nauczymy się prawdziwej miłości.
Drugi nakłania nas do zastanowienia się, że w wielu krajach brakuje wody pitnej. Dlatego szanujmy wodę i korzystajmy z niej roztropnie.
Trzeci powinien nas pomóc uświadomić, jak wielu ludzi cierpi na brak ubrania. Może zamiast wyrzucać swoje jakieś dobre rzeczy, zanieśmy je do Caritasu.
Ludowe porzekadło mówi: „Gość w dom, Bóg w dom”. Dlatego otwierając drzwi naszego domu, otwórzmy też nasze serca.
Często boimy się stanąć przy łóżku ciężko chorego, odwiedzić takiego w szpitalu. I tu zastanówmy się, czy kiedyś sami w chorobie nie będziemy potrzebować kogoś, kto nas za rękę potrzyma, powie kilka ciepłych słów.

A jakie są uczynki wobec ducha?

Wątpiącym dobrze radzić, nieumiejących pouczać, grzeszących upominać, strapionych pocieszać, urazy chętnie darować, krzywdy cierpliwie znosić, modlić się za żywych i umarłych.
I tu musimy chętnie służyć ludziom dobrą radą, jeśli jej potrzebują. Jeśli chodzi o pouczanie, to musimy to robić bardzo delikatnie i życzliwie, by człowieka nie obrazić. Gdy kogoś chcemy upomnieć, że grzeszy, to nie obmawiajmy takiego przed ludźmi, bo sami też nie jesteśmy bez grzechu. Zróbmy to delikatnie w cztery oczy, by takie upomnienie było lekarstwem, a nie wylaniem czary goryczy.
Żeby kogoś pocieszać w cierpieniu, trzeba umieć przekonać innego człowieka, że Bóg o nas się troszczy w każdej sytuacji i zło może szybko przemienić w dobro.
A jakże trudno czasami bywa darować urazy. Nie bójmy się pierwsi wyciągnąć rękę do zgody, bo jest to także uczynkiem miłosierdzia wobec siebie samego.
A jak cierpliwie znosić krzywdy? Tego trzeba uczyć się codziennie i nieustannie tak jak gry np. na fortepianie.
Jednym z uczynków miłosiernych jest także modlitwa za żywych i za zmarłych. Jest to niejako wpisane w nasze codzienne obowiązki.

Wszystkie te aspekty będą podstawowym tematem tegorocznych Opiek?

Tak. Wierni będą modlić się w tych intencjach miłosierdzia, miłosierdzia którego tak bardzo nam wszystkim brakuje i którym tak rzadko sami obdarzamy innych. Całe Opieki będą jakby wielkim rachunkiem sumienia i wielkimi rekolekcjami dla każdego wiernego.

A czym dla księdza są Opieki?

Opieki, to chyba najpiękniejszy i najbardziej rozmodlony z odpustów, które istnieją w naszym kraju. Pamiętam te pierwsze w moim życiu Opieki. Owszem, były bardziej skromne, jeśli chodzi o tak zwaną oprawę, ale zawsze były tu tłumy wiernych nie tylko z Wilna czy Litwy, ale też z ościennych krajów.

Nie na próżno jeden z poetów XX wieku Bohdan Rudnicki tak oto pisał: Matko Boska Ostrobramska w podwójnej koronie!/Matko Boska Ostrobramska z Orłem i Pogonią!/Matko Boska Ostrobramska w warownej kaplicy!/Matko Boska Ostrobramska z wileńskiej ulicy!/Matko Boska — śliczna Panno w pozłocistej szacie!/Matko/Boska — moja Matko z dziecięcych Zdrowasiek!/Matko nasza z codziennego szkolnego pacierza.

Matka Miłosierdzia czuwająca nad miastem Fot. Marian Paluszkiewicz

Matka Miłosierdzia czuwająca nad miastem Fot. Marian Paluszkiewicz

Może właśnie dlatego, że Matka Boża Ostrobramska była tak czczona i opiewana przez wielu poetów, do dziś jest tak czczona?

Chyba tak. Może właśnie dlatego wielu spośród wierzących tak często pada na twarz przed cudownym obrazem, by wylać swe żale, wypłakać się, ukoić zbolałe serce, czasem podzielić się jakąś radością, podziękować za łaski, za opiekę. Podziękować za to, że to Ta Jedyna Strażniczka w dzień i w nocy opiekuje się każdym krokiem wiernego. Nocą niestrudzenie czuwa nad naszym bezpiecznym i spokojnym snem, błogosławi i zanosi modlitwy cierpiących przed tron swego Syna.
To Ona często pierwsza wyciąga do nas swą pomocną dłoń.
O, gdyby mogły opowiedzieć te święte ściany kaplicy, ilu rzeczy przez te setki lat były tu świadkami nigdzie nie zapisanych cudów, nawróceń itp. Z pewnością nie znalazłby się nikt, kto potrafiłby to wszystko odpowiednio zarejestrować, autentycznie przelać na papier.

Czy teraz tak samo jak dawniej są rozmodleni ludzie?

Chyba jeszcze bardziej. Nigdy nie ma ani jednej chwili, by kaplica była pusta. Nie wspomnę już o wycieczkach i pielgrzymkach, których najwięcej jest z Polski, ale też Niemiec, Francji, Włoch, a nawet z Brazylii. Najbardziej mnie w tym roku zaskoczyła pielgrzymka bajkerów. To było takie wspaniałe, gdy ci tak silni i mocni mężczyźni padali na kolana i skłaniali czoła przed cudownym obrazem zanosząc gorące modły do Matki Miłosierdzia.
I tu nie sposób nie przypomnieć słów papieża Franciszka, który pisał: „Nikt tak jak Maryja nie poznał tajemnicy Boga, który stał się człowiekiem. Wszystko w Jej życiu zostało ukształtowane przez obecność Miłosierdzia, które stało się ciałem. Matka Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego weszła do sanktuarium Miłosierdzia Bożego, ponieważ wewnętrznie uczestniczyła w tajemnicy Jego miłości”. Myślę, że właśnie dlatego tak też głęboko weszła także ze Swoim Miłosierdziem w nasze życie.
Ale prócz modlitwy przewidziane są także spotkania w kawiarni „Kana”, która znajduje się w krypcie kościoła, oraz szereg imprez kulturalnych: koncerty, wykłady, spektakle itp.

ROZKŁAD MSZY ŚW. W JĘZYKU POLSKIM

Godz. 6.30 w kaplicy
Godz. 9.00 w kościele
Godz. 13.00 w kościele
Godz. 17.00 w kościele
Pomiędzy Mszami św. będzie odmawiany różaniec, inne modlitwy oraz śpiewane Godzinki do Matki Bożej.

MSZE ŚW. W INNYCH JĘZYKACH

14 listopada o godz. 17.00 w kaplicy w jęz. ukraińskim
15 listopada o godz. 17.00 w kaplicy w jęz. włoskim
16 listopada o godz. 17.00 w kaplicy w jęz. angielskim
17 listopada o godz. 17.00 w kaplicy w jęz. hiszpańskim
18 listopada o godz. 17.00 w kaplicy w jęz. francuskim
19 listopada o godz. 15.00 w kościele w jęz. białoruskim

IMPREZY KULTURALNE

14 listopada — Przedsięwzięcia organizowane przez Caritas Wileński.
15 listopada godz. 18.00 — Koncert scholi parafii pw. Ducha Świętego.
17 listopada godz. 14.00 — Prezentacja akcji uczynków Miłosierdzia. Impreza dla dzieci.
18 listopada godz. 10.30 i godz. 18.30 — Wykłady „Chory i choroba to dar”.
19 listopada godz. 14.15 — Spektakl oraz koncert uwielbienia „Oddani duszą”. Zespół „Randeo Anima z parafii pw. Najświętszego Serca w Podbrzeziu.
20 listopada godz. 10.30 — Oratorium „Miłość ponad wszystko. Modlitwa przebłagalna i wynagradzająca”. W wykonaniu wezmą udział Schola Kalwaryjska, Schola Franciszkańska oraz osoby towarzyszące a także orkiestra łączona. Schole przygotowały Monika Bogdziewicz i Alicja Dacewicz, orkiestrę — Krzysztof Stankiewicz, dyrygować całością będzie Alicja Dacewicz.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.