19
Nie wahać się!

Czesław Okińczyc Fot. Marian paluszkiewicz

Czesław Okińczyc Fot. Marian paluszkiewicz

Nowy litewski rząd utworzą Litewski Związek Chłopów i Zielonych oraz socjaldemokraci. Konserwatyści, liberałowie oraz „Porządek i Sprawiedliwość” już ogłosili się opozycją. Akcja Wyborcza Polaków na Litwie-Związek Chrześcijańskich Rodzin waha się i o swojej ostatecznej decyzji ogłosi dopiero w poniedziałek.

Jeśli mógłbym dać polskim politykom jedną radę, powiedziałbym: nie wahajcie się!
Jeśli istnieją na świecie prawdy uniwersalne, to niewątpliwie jedną z nich jest, że mniejszościom narodowym nie opłaca się być w opozycji.
Szwedzka Partia Ludowa w Finlandii stara się zawsze być w rządzie, niezależnie od tego, czy tworzy go prawica, czy lewica.
Podobnie posłowie mniejszości niemieckiej w polskim Sejmie zawsze są blisko rządu, nawet jeśli oficjalnie do koalicji rządzącej nie wchodzą. Spory między prawicą a lewicą, liberałami i konserwatystami, socjaldemokratami i narodowcami niewiele nas, Polaków na Litwie, powinny obchodzić. Nasi posłowie w Sejmie są po to, aby rozwiązywać przede wszystkim nasze specyficzne problemy. Problemy, o których mówimy od 26 lat: pisownia polskich imion i nazwisk, dwujęzyczne napisy, zwrot ziemi, zachowanie i rozwój oświaty polskiej na Litwie, większe dofinansowanie dla polskich projektów kulturalnych. Te i inne, w tym również zaczerpnięte z Polski słuszne projekty socjalne łatwiej będzie zrealizować nie deklarując bycia w opozycji.

I lider Litewskiego Związku Chłopów i Zielonych Ramūnas Karbauskis, i przyszły premier Saulius Skvernelis zapowiadają, że chcą resetu w stosunkach polsko-litewskich, że Polska jest strategicznym partnerem Litwy, a mniejszości narodowe na Litwie powinny się czuć dobrze. Te zapowiedzi wskazują, że istnieje pole do porozumienia Polaków na Litwie z nowym rządem, chociaż nie będzie to porozumienie łatwe.
Oficjalne stanowisko Litewskiego Związku Chłopów i Zielonych wobec „najsłynniejszych” polskich postulatów (oryginalna pisownia imion i nazwisk, Ustawa o Mniejszościach Narodowych) jest dosyć dwuznaczne, ale przyszły premier Saulius Skvernelis zapowiada, że jest w stanie przynajmniej w kwestii pisowni imion i nazwisk zaproponować kompromis, który zadowoli wszystkie strony. Poza tym w innych, praktycznych kwestiach można liczyć na przychylność nowego rządu wobec polskich postulatów. Przede wszystkim chodzi o zachowanie polskich szkół i zwiększenie nakładów finansowych na nie oraz rozwój społeczno-gospodarczy Wileńszczyzny. Nie ulega wątpliwości, że urzeczywistnienie nawet tych obietnic byłoby krokiem milowym ku porozumieniu polsko-litewskiemu.

W tej sytuacji partia reprezentująca interesy mniejszości narodowych nie powinna się wahać. Opowiedzenie się po stronie opozycji nie przyniesie ani partii, ani Polakom na Litwie żadnych korzyści. Natomiast udzielenie dla nowego rządu poparcia, nawet nominalnie pozostając poza koalicją, stwarza o wiele większe możliwości do zabiegania o realizacje postulatów swoich wyborców. Niewątpliwie, czy uda się te możliwości zrealizować w 100 czy w 10 procentach, będzie zależało i od sytuacji na litewskiej scenie politycznej, i od zdolności negocjacyjnych naszych posłów, ale nie wolno tej szansy zmarnować już na samym początku.
Powtórzę więc raz jeszcze: nie wahajcie się! Bycie w opozycji to dla nas, Polaków na Litwie, najgorsza możliwa alternatywa!

Czesław Okińczyc
sygnatariusz Aktu Odrodzenia Niepodległości Republiki Litewskiej
ambasador

19 odpowiedzi to Nie wahać się!

  1. czarek mówi:

    Zaczalbym od konca : pozosyajac w opozycji jest najlepsze wyjscie dla polskich politykow. Bedac czescia aktualnej ekipy rzadzacej ponosi sie odpowiedzialnosc za sukcesy lub porazki rzadu . Kto wie dzis czy obecna ekipa bedzie miala wiecej sukcesow czy porazek . Co za kozysc wiec popierac Partie Chlopow i Zielonych i wzamian za co?. Sam P. Okinczyk wspomina ze ich stosunek do polskich postulatow jest dwuznaczny . Dac im “ carte blanche “ i miec nadzieje z cos sie uda zalatwic ?. Dla mie to najwnosc
    – Byly juz proby uczestniczenia w rzadzie litewski i rezultaty byly zalosne ,rzadne.
    – P. Okinczyk popiera swe argument piszac o Szwedach w Finlandi. Finlandia to inny “kontynent “. Zgodza sie Litwini tratkowac polska mniejszosc jak Finowie Szwedow u siebie ? . Kto powinien brac przyklad z kogo ?.
    Od czasu odzyskania niepodleglosci przez Litwe uplynelo wiele lat . Lata te zapewne nauczyly polska mniejszosc ze nie mozna liczyc na przychylnosc ze stron kolejnych

  2. Dudak mówi:

    Polakom na Litwie mam alternatywę : być w opozycji,ale konstruktywnej,czyli życzliwej.

  3. W.Litwin mówi:

    Co ten człowiek sobie wyobraża??? Na każdym kroku atakuje AWPL-ZCHR w swoim ZW. Każdy wyjazd tego paszkwilanta do Polski to okazja do niewybrednych ataków i obelg skierowanych na Tomaszewskiego i AWPL.

  4. Ryś mówi:

    W tym wypadku trzeba zrobić jak mówi Czesio…lecz naodwrót.

  5. Jan mówi:

    Znowu sie Okinczyc ośmiesza z tym swoim nagłym wyskokiem, ale widocznie pilno mu do jakiegoś geszeftu – on tylko wtedy taki aktywny, gdy ma jaką własną korzyść do wyciągnięcia….
    Przecież on od wielu lat jest doradcą litewskich prezydentów i premierów. Cóż takiego im w tym czasie “doradził” skoro litewskie władze coraz to bardziej dokręcały śrubę dyskryminacji? Dlatego to jego teraz wystąpienie wygląda bardziej niż podejrzanie.
    Powszechnie wiadomo, że Okinczyc poprzez swoje media ZW paskudnie szkodzi, szczególnie przed każdymi wyborami ale nie tylko, polskim organizacjom ZPL i AWPL oraz ich liderom, a promuje siły litewskie, ostatnimi czasy głównie liberałów. Dlatego nie da się wierzyć, że teraz ma czyste intencje.

  6. do W.Litwin mówi:

    Jest tak jak piszesz. Zachowanie Okinczyca bywa paskudne, fałszywe i nieprzyzwoite. Trzeba nie mieć wstydu, by tak postępować.
    A politycy tak AWPL, jak też rządzący Chłopi i Zieloni, sami będą podejmować kluczowe decyzje według własnego rozeznania.

  7. Dudak mówi:

    I co wy chcecie od Cześka :on jest symbiozą politykiera z przed-się-biorcą,w szczególności z tym trzecim członem wyrazu.He-ha-he !

  8. z. mówi:

    tak sobie myślę, że mecenas znowu coś kombinuje, bo normalnie to albo wcale nie zabiera głosu (guzik go obchodzą polskie sprawy), albo jawnie popiera lietuvisów i ichnią propagandę. czyli coś tu zwyczajnie zalatuje smrodkiem. pewnie ma jakieś ekstra biznesy do przepchnięcia. z.

  9. Jur mówi:

    Nie ma niestety pewności czy wejście Polaków do rządu przyniesie jakąś realną korzyść. Natomiast pozostawanie w opozycji, przy obecnym układzie sił ,nie rokuje realnego wpływu na rządzenie.Opozycja pozostaje mało znaczącą formacją zaś w przypadku Polaków, wywołuje opór większości litewskiej.Trudno przesądzić jaka strategia była by bardziej pragmatyczna. Wygląda natomiast, że nowa polityka zagraniczna Polski może skutkować jakimiś ustępstwami.Może to jest błahe ,ale jednak widać pewne symptomy łagodzenia sporu w sprawie praw mniejszości, praw człowieka i traktatu Polska-Litwa. Pojawiły się pewne symptomy jak nowe nazwy “schody Miłosza” na dawnej ulicy Jeziornej, oraz “tabliczki” z polskimi nazwami ulic.
    .
    również w języku polskim

  10. klimek mówi:

    Kończ waść, mecenasie, wstydu sobie oszczędź.

  11. Jur mówi:

    Podnoszą się również glosy skrajne w Polsce o podobnym charakterze jak na Litwie.Oto przykład:
    przytaczam za : http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/kandydat-kukiza-do-sejmu-mozliwe-uzycie-sily-wobec-tzw-litwy-za-jej-antypolska-polityke-video
    “Nazywam się Alexander Norbert Koss, jestem niezależnym działaczem społecznym i polskim państwowcem. W tej chwili za moimi plecami znajduje się placówka dyplomatyczna tzw. „Republiki Litewskiej” – terytorialnego beneficjenta wrześniowej agresji na Polskę. Państwa, które przeciw Rzeczpospolitej Polskiej nie zawahało się współpracować z rządzonym przez Stalina Związkiem Sowieckim – tak jak w 1920 umożliwiło bolszewikom pod wodzą Lenina pochód na Warszawę. Spotykamy się tutaj, kilka dni po rocznicy wyzwolenia naszego Wilna przez gen Żeligowskiego nieprzypadkowo.
    Sprawiedliwość wymaga, aby każdemu oddawać zawsze to, co do niego należy, a co zostało mu wcześniej przemocą bezprawnie odebrane. Niestety jednak, post-szaulistowski reżim sprawujący rządy w tzw. “Republice Litewskiej” nie tylko nie zamierza przekazać Rzeczpospolitej jej prawowitego terytorium, lecz na domiar złego intensywnie prześladuje też wszystkich Polaków do dziś żyjących na Wileńszczyźnie. Barbarzyński program litwinizacji autochtonicznej ludności polskiej to przejaw typowego litewskiego szowinizmu – tak popularnego w litewskim społeczeństwie, które według najnowszych badań wskazuje Polskę jako swojego drugiego – po Rosji – największego wroga.
    Młodziutki i powstały w opozycji do polskości naród, uzurpujący sobie bezprawnie historyczną nazwę regionu Polski – Litwy – po uzyskaniu niepodległości ze stolicą w polskim Wilnie, w którym przed wrześniową agresją mieszkało zaledwie kilka procent tzw. „Litwinów” – zabrał się na dobre do niszczenia wszystkiego, co polskie, wszystkiego, co rodzime, co nasze.
    Od roku ’90 ci ideowi spadkobiercy autorów zbrodni w Ponarach zdążyli już całkowicie zlikwidować polską autonomię w „Republice Litewskiej”, dokonać zamknięcia polskiej oświaty, zlitwinizować polskie nazwiska w dokumentach urzędowych i usunąć polskie oznakowania nazw miejscowości. Litewscy szowiniści nie omieszkali także upamiętnić Jewhena Konowalca, ukraińskiego zbrodniarza i terrorysty, przewodniczącego OUN – plując rodakom ofiar ukraińskiego szowinizmu w twarz. A wszystko to dzieje się za wiedzą i rażąco milczącym przyzwoleniem kolejnych ekip rządzących Rzeczpospolitą Polską przez całe ostatnie 25 lat. Wszystkie te ekipy nie chciały i nie potrafiły zadbać o podstawowe interesy własnej wspólnoty narodowej.
    Przedstawiciele „Republiki Litewskiej” powinni wiedzieć, że rządy zdrajców i kanalii dobiegają końca. Czas demoliberalnej oligarchii, rozkochanej w Giedroyciu, mija. Przedstawiciele „Republiki Litewskiej” winni pamiętać, że w stosunkach międzynarodowych panuje zasada wzajemności i że prawa zamieszkującej Polskę mniejszości litewskiej już wkrótce mogą zostać drastycznie ograniczone.
    A wreszcie – przedstawiciele “Republiki Litewskiej” powinni wiedzieć, że polscy patrioci nie zostawią swoich rodaków na ziemiach tymczasowo wchodzących w skład „Republiki Litewskiej” i jeśli zajdzie taka potrzeba – odpowiedzą na antypolską politykę post-szaulistowskiego reżimu za pomocą siły. A jak doskonale wiemy – polska armia, mimo że zaniedbana przez wszystkie ekipy rządzące Polską przez ostatnie ćwierć wieku – bez trudu zajęłaby całe terytorium tzw. „Republiki Litewskiej” – w kilka dni.
    Powiedzmy dość prześladowaniom naszych rodaków na Wschodzie! Dość litewskiemu antypolonizmowi! Dość represjom! POLSKIE WILNO!
    25 października pamiętajmy o tych, którzy zostali moralnie zdyskwalifikowani za ich bierność wobec krzywd wyrządzanych naszym rodakom.”

  12. Wereszko mówi:

    @Okińczyc napisał:
    “Jeśli istnieją na świecie prawdy uniwersalne, to niewątpliwie jedną z nich jest, że mniejszościom narodowym nie opłaca się być w opozycji.”
    Panie! pan chyba masz nierówno pod sufitem! Kto i kiedy wymyślił taką “prawdę uniwersalną”? Może to prawda jedynie Okińczyca?

  13. józef III mówi:

    nie mam zaufania do Cz. O. nawet gdy mówi coś rozsądnego (z rzadka !)

  14. Wereszko mówi:

    @ Okińczyc pisze:
    “premier Saulius Skvernelis zapowiada, że jest w stanie przynajmniej w kwestii pisowni imion i nazwisk zaproponować kompromis, który zadowoli wszystkie strony”.
    Jaki tu może być kompromis?! Nazywam się np. Malinowski, i tak ma być w moim paszporcie! Mój syn w Anglii nie ma żadnego problemu, wszędzie piszą go jako Malinowski. Tylko w pieprzniętej Lietuvie piszą to jako “Malinovskis” albo jakiś “Malinovskaitis” lub jeszcze czort wie jak!
    “Bycie w opozycji to dla nas, Polaków na Litwie, najgorsza możliwa alternatywa!”
    Bycie w opozycji wobec rządu antypolskiego jest dla litewskich Polaków NATURALNĄ postawą. Nie dajcie się nabrać na syreni śpiew Okińczyca!

  15. stasys mówi:

    @Wereszko:

    W Polsce nie ma litewskich nazwisk.

  16. Wereszko mówi:

    @ stasys
    “W Polsce nie ma litewskich nazwisk.”
    A znakomity artysta Stasys Eidrigevicius mieszkający w Polsce od lat ? To nie jest “litewskie” nazwisko?

  17. hm mówi:

    Jak wiadomo Okłamczycowi żadne pieniądzory nie śmierdzą więc pewnie to możliwe że brał kase od ruskich. To dlatego jest skandaliczne że teraz bezczelnie wyłudza jałmużne z PL.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.