0
Kto ma prawo zaskakiwać?

Poniedziałek zaczął się dla tych mieszkańców, którzy się poruszają transportem miejskim, od mało przyjemnej niespodzianki. Na kilka godzin sparaliżowana została cała niemal ulica Zawalna (Pylimo), która została zatarasowana na swej długości trolejbusami i autobusami. I chociaż ostatecznie awarię udało się usunąć i transport ruszył — na pewno nie jest to, szczególnie zimą, dobry argument na rzecz korzystania z komunikacji publicznej.
Zdają się tego jednak nie dostrzegać włodarze miasta, którzy w swym samozadowoleniu nadal namawiają mieszkańców do rezygnowania z samochodów, zapowiadają ograniczenia ruchu samochodowego na Starym Mieście i deliberują, czy w Wilnie ma się pojawić tramwaj, metro czy kolejka linowa. Może choćby i kosmodrom — byle istniejący transport publiczny był szybki i niezawodny. A przecież nie jest, czego dowodem właśnie poniedziałkowy korek.
Łatwo jest merowi, mieszkającemu na Śródmieściu, namawiać ludzi do rezygnowania z samochodów, skoro sam nie jeździ wolnymi i zawodnymi trolejbusami w nierzadkim przecież towarzystwie osób antyspołecznie pachnących i jadących na gapę. A mieszkańcom pozostaje śmiech: „Co to blokuje rondo? Trolejbus jadący zgodnie z rozkładem”.
Śmiech przez łzy.

Leave a Reply

Your email address will not be published.