19
Oświadczenie PF w ZWL w sprawie pisowni nazwisk

Polska Frakcja w Związku Wolności Litwy jest zaniepokojona propozycją premiera Sauliusa Skvernelisa, dotyczącą zapisywania oryginalnej formy nazwiska jako drugiej — obok zniekształconej formy na pierwszej stronie dokumentów.

Uważamy, że takie rozwiązanie wniesie jeszcze większy chaos i nie zapewni nam prawa do godności oraz swobodnego używania własnych nazwisk we właściwej formie. Nie zlikwiduje bowiem — wprowadzonej przez sowieckiego okupanta — dyskryminacyjnej praktyki zniekształcania naszych nazwisk, a spowoduje jedynie niechęć do rządu.

Takie rozwiązanie byłoby do przyjęcia w przypadku nazwisk osób pochodzących z krajów, gdzie używa się innych systemów zapisu, niż alfabet łaciński. Natomiast w przypadku polskich nazwisk oczekujemy, że będą zapisywane jako jedyna obowiązująca forma w formie oryginalnej z użyciem wszystkich liter i znaków diakrytycznych właściwych językowi polskiemu — jak na to zezwala gramatyka języka litewskiego. Chcemy mieć prawo do normalnego zapisu swoich nazwisk w państwowych dokumentach, jaką mają obywatele Rzeczypospolitej Polskiej narodowości litewskiej — z użyciem właściwym naszemu ojczystemu językowi liter i znaków diakrytycznych. Litwini w Polsce mają prawo pisać swoje nazwiska z użyciem liter litewskich, takich jak č, ė, į, š, ų, ū, ž.

Jeśli postulowane przez premiera Skvernelisa rozwiązania zostaną przyjęte, pozostanie nam jedynie sądowa droga do odzyskania godności, co negatywnie wpłynie na międzynarodowy wizerunek Republiki Litewskiej.

19 odpowiedzi to Oświadczenie PF w ZWL w sprawie pisowni nazwisk

  1. Dudak mówi:

    Całkowicie popieram oświadczenie polskiej frakcji.

  2. Rebus mówi:

    Czy PF w ZWL ma mandat zaufania polskiej mniejszosci na Litwie, ze sie troszczy o pisownie polskich nazwisk. Moim zdaniem, ze jest samozwanczym cialem w ZWL nie posiadajaca poparcia Polakow.

  3. POLIKARP mówi:

    Ciałem samozwańczym nie jest napewno.Jest zarejestrowana i działa oficjalnie,przecież nawet do Sejmu kandydowało 5 osób z tej frakcji.Że do Sejmu nie trafili -to inna sprawa,raczej problem nas wszystkich,Polaków Wileńszczyzny. P.Klonowski aktywny działacz był i jest, chociaż i bez mandatu posła. A szkoda, że nie poseł!
    Dziwi natomiast bardziej, że wybrańcy ludu z AWPL-ZCHR nie reagują absolutnie w tej kwestii…

  4. lida mówi:

    bicie piany i nic więcej.
    kolejna “odezwa” dzięki której klon i spółka mogą pokazać że żyją i udają że cokolwiek robią.
    niech im tam będzie, niech się dzieciaki bawią, choć sensu żadnego tym nie ma. nie ma też żadnego poparcia u ludzi, co pokazały wybory.

  5. czarek mówi:

    W tym wypadku kompromisu byc nie moze niezaleznie czy sie jest jednostka , Frakcja lub Partia .

  6. wielki brat mówi:

    Rząd Skvernialisa szykuje nam świnstwo, a my milczymy. Po przyjęciu ustawy reagowanie nic nie da. Będzie jak z ustawą oświatową.

  7. No Name mówi:

    Czyli jak wnioskuję z tej odezwy pan Z.Klonowski z kumplami uważa, że nadal przez ostatnie 26 lat Litwą rządzi sowiecki okupant, który utrzymuje zniekształcanie nazwisk? Ciekawe co na to Landsbergis, Grybauskaite, Butkevicius, Zuokas…

  8. No Name mówi:

    A może przez minione 26 lat jednak nie ma niepodległej Litwy, która by mogła ten przecież tak prosty problem rozwiązać szybko i skutecznie?! Także taki wniosek się nasuwa…

  9. SLU-ZL mówi:

    Litwa to jedyny kraj w Europie gdzie falszuja nazwiska jest to system komunistyczny.

  10. Ali mówi:

    1) Po pierwsze nie wierzę, aby ta rzeczywiście ułomna koncepcja premiera Skvernelisa uzyskała aprobatę sejmasa. Obawiam się, że wszystko pozostanie jak było.
    2) Gdyby jednak propozycja ta przeszła w parlamencie, będzie to moim skromny zdaniem kamyczek, który uruchomi lawinę. Na zasadzie precedensu. Jeżeli bowiem w majestacie litewskiego prawa będzie można zapisywać w dokumentach urzędowych literki “w”, “ł”, “ś”, dwuznaczki “cz” i “sz”, to w przyszłości Litwini nie wybronią się przed argumentacją, że ustawę należy zmienić w ten sposób, by nazwiska i imiona Polaków były zapisywane wyłącznie zgodnie z oryginalną ortografią. Nikt przecież nie powinien nosić nazwiska w dwóch wersjach, bo to są anomalia na skalę światową.
    3) Wobec powyższego, jeżeli w ogóle dojdzie do głosowania w sejmie w tej sprawie, posłowie AWPL powinni, moim zdaniem, wstrzymać się od głosu. Otworzy to na przyszłość możliwość stawiania postulatów o pełne uhonorowanie polskiej mniejszości w tej materii.

  11. Jur mówi:

    Zadziwiająca nieustępliwość ,a właściwie zajadłość w nieprzestrzeganiu praw człowieka i opraw mniejszości. Ile to już lat trwa ta ciuciubabka z niewywiązywaniem się z umowy z Polską i lekceważenie norm UE.

  12. polecam mówi:

    Polecam ciekawy artykuł na portalu kresowym.
    Rzecz dotyczy atakowania i szkodzenia Kresowiakom, w tym Wilniukom. A co najbardziej bulwersujące, tymi którzy szkodzą są ci, co zgodnie z założeniami powinni wspomagać środowiska kresowe w imieniu państwa polskiego. W tle są duże pieniądze, które niestety często trafiają w niewłaściwe ręce, do tych, co polskością gardzą i ją niszczą.
    Warto poczytać:

    http://mojekresy.pl/wilki-w-owczej-skorze-czyli-ich-cyniczne-przefarbowanie-sie

  13. W.Litwin mówi:

    Obnażona “misja” Okińczyca i jego ZW. Jeśli rząd naprawi relacje z polską mniejszością ZW przestanie być potrzebne lietuvisom jako narzędzie do walki z AWPL

    Zresztą dla własnych korzyści Okińczyc jest zdolny do każdej wolty. Choćby takiej:

    „Niedawno, całkiem niedawno, a było to za “pierwszego Putina”, ci, którzy teraz rzekomo angażują się w polepszanie relacji polsko – litewskich i „walkę z rosyjską propagandą”, a mianowicie Okińczyc i dyrektor radia ZW Mirosław Juchniewicz, chętnie kupowali programy radiowe prosto z Moskwy, po czym emitowali je w swoim radiu. Nie brzydzili się też pieniędzmi pobieranymi od banku z rosyjskim kapitałem “Snoras”, którego właściciele i personel, według prasy litewskiej, mieli powiązania z rosyjskimi służbami specjalnymi. Radio ZW nadawało wtedy 4 – 5 godzin programu po rosyjsku. Co ciekawe, co teraz próbuje się zatuszować, w radiu częściej puszczano muzykę rosyjską niż polską, a działo się to zaledwie kilkanaście lat temu, na początku tego stulecia. Gdzie wówczas były, tak głośno dzisiaj akcentowane, ambicje tworzenia polskiego radia na Litwie oraz “chęć walki z rosyjską propagandą”? Czy wtedy rosyjski kapitał z banku “Snoras” oraz bliskie kontakty właścicieli banku i radia nie pozwalały dostrzec istnienia tej szkodliwej propagandy? Jak wiadomo Pecunia non olet, czyli pieniądze nie śmierdzą.”

  14. W.Litwin mówi:

    To fragment artykułu z mojekresy.pl

  15. Nota bene mówi:

    Jakie to , przepraszam,- brednie wypisujecie.!
    Nie pamiętam, co nadawało radio ZW kilkanaśie lat temu.I czy było?
    W ogóle to wtedy, być może, inaczej nie byliby słuchani, bo to były świeżo posowieckie czasy i j. rosyjski i muzyka po rosyjsku były jak najbardziej na topie, ludzie byli wschodniomyślący i zniewoleni.
    Ale dzisiaj radio ZW jest bardzo popularne i potrzebne Polakom Wileńszczyzny.Jest okey.
    Niestety, wielu lubi Russkoje radio, bo propaganda( “wsio budiet choroszo”) zaćmiła im rozum i padła na pamięć. A jednak przypomnijcie nie tak odległe sowieckie czasy i swoje zacofanie, spowodowane żelazną kurtyną:- pojęcia nie mieliśmy o mercedesach,tojotach, odpoczynku czy wycieczce we Włoszech, kupowaniu/sprzedawaniu przez internet lub marketach pełnych produktów , albo studiowaniu/pracy za granicą.
    Portal “moje kresy” i jemu podobne są propagandowe i dla głupków.

  16. hm mówi:

    To skandal jeśli naprawdę Okłamczyc brał ruskie pieniądzory… a teraz wyciąga łapska po jałmużne z Polski.

  17. HelenA mówi:

    SLU-ZL, Litwa nie jest jedynym krajem w Europie fałszującym nazwiska, powinna zadowolić się pod tym względem co najmniej drugim miejscem. O głowę wyższa od niej jest Łotwa, gdzie prócz “wyłącznie łotewskich liter” jest przymusowe stosowanie zasad łotewskiej gramatyki: dodawanie końcówki -s do imion i nazwisk męskich, odpowiednich końcówek do nazwisk żeńskich, redukowanie zmiękczającego “i” przed samogłoską, a ostatnio, co prawda na poziomie idei, mówi się o nadawaniu tylko imion tradycyjnie istniejących w łotewskim kalendarzu. Plus zapisywanie w paszporcie tylko kraju urodzenia tym, którzy się urodzili poza granicami Łotwy, tak więc urodzony np. w Petersburgu ma zapisane, że w Rosji. Miełocz’? i oooczeń nieprijatno…

  18. Lubomir mówi:

    Jak to wyglądało pod zaborem rosyjskim?. Przeglądam kroniki rodzinne z czasów niechcianego pobytu Rosjan na ziemiach Rzeczypospolitej Polskiej i widzę – na pierwszym miejscu imię i nazwisko mojego przodka, zapisane grażdanką, a za tym – w nawiasach, imię i nazwisko osoby, zapisane alfabetem łacińskim. W Lietuvas Republika podobieństwo do metod zaborcy, jest najwyraźniej spore.

  19. No Name mówi:

    Nota bene mówi: 6 December 2016 at 14:53
    Trudno dyskutować z takim ignorantem. Radio ZW za kilka miesięcy będzie obchodzić 25 lecie, nie jest bobaskiem. A kilkanaście lat temu – trudno mówić o świeżo posowieckich czasach. Przecież trzynaście lat temu Litwa wchodziła do Unii Europejskiej.
    Dlatego wszystkie twoje uwagi to bujdy niedouczonego propagandysty. Jeśli jednak tak ślepą miłością darzysz Okińczyca i jego media, to już tylko twój problem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.