15
Irina Maszczycka: zaskoczyło mnie, że na Litwie spotkałam się z opiniami prorosyjskimi

Irina Maszczycka

Irina Maszczycka

Rozmowa z Iriną Maszczycką, psycholog z Ukraińskiej Kryzysowej Służby Psychologicznej

Brała Pani udział w Majdanie?

Tak. W czasie Majdanu byłam wolontariuszką. Najpierw pomagałam w kuchni — zmywałam naczynia, rozdawałam jedzenie. Byłam tam także 20 lutego — w dniu, kiedy zginęło najwięcej osób.

Jak dziś patrzy Pani na te wydarzenia?

Na pewno nie żałuję, że miały miejsce. To był moment przełomowy dla Ukrainy, choć nie brakuje osób, które twierdzą, że to był błąd. Ja jestem przekonana, że Majdan dużo zmienił. Przede wszystkim w mentalności samych Ukraińców. Zobaczyliśmy, że mamy wpływ na to, co się dzieje, na naszą historię, że mamy prawo do wypowiadania jasno swojego zdania. Dla mnie to rzeczywiście była rewolucja godności.

Ale rzeczywistość po Majdanie przyniosła także rozczarowanie. Czego nie udało się osiągnąć?

Wydaje mi się, że na Ukrainie bardzo trudno doprowadzić do tego, by władzę przejęli prawdziwi patrioci, ludzie spoza dawnych układów. Nie sądzę, że w pełni się to udało. Nie do końca udało się również zmienić myślenie ludzi. Przecież, gdyby każdy po Majdanie zmienił swoje myślenie i postępowanie — żyłoby się o wiele lepiej. Wystarczy spojrzeć np. na sprawę korupcji — jeden z ważnych problemów Ukrainy. Często mamy żal do ludzi, którzy mają jakąś władzę, a przecież ten system podtrzymują także ci, którzy dają łapówki.

Kim są według Pani ci prawdziwi patrioci?

To ci, którzy nie idą za systemem, którzy nie podtrzymują istniejących wypaczeń. Teraz tacy właśnie ludzie na Ukrainie giną za swoją ojczyznę. Wydaje mi się, że nie można ich utożsamić z żadną konkretną siłą polityczną. Tacy ludzie są na Ukrainie i dzięki nim udało się już wprowadzić wiele pozytywnych zmian. Może dziś świat uważa nas za przegranych, stojących cały czas z wyciągniętą ręką, ale pozytywne zmiany są i wydaje mi się, że Ukraina idzie w dobrym kierunku.

Jak to się stało, że zaczęła Pani pracować w wolontariacie jako psycholog?

Po Majdanie nadal chciałam coś robić. Z wykształcenia jestem psychologiem, szybko zaangażowałam się w działalność Kryzysowej Służby Psychologicznej. Pracowałam z rannymi żołnierzami, z wdowami i sierotami. Pomagałam także uchodźcom z Krymu i z Donbasu. Raz udało mi się wyjechać na front razem z kapelanem wojskowym. Zajmowałam się wtedy dziećmi.
Najważniejsza część mojej pracy to chyba pomoc żołnierzom wracającym z frontu. Kryzysowa Służba Psychologiczna powstała zresztą przede wszystkim ze względu na ich problemy: falę samobójstw, rozwody czy wreszcie — przypadki przejawów agresji.
Prawdopodobnie w przyszłości będzie możliwość zapewnienia psychologom ze służby kryzysowej etatów, na razie jednak śmiejemy się, że Ukraina broni się dzięki wolontariuszom. Zresztą dokładnie tak było na początku wojny. Pierwsi ochotnicy byli ubrani i wyposażeni dzięki wolontariuszom.

Wojna podzieliła w tej chwili Ukrainę, czy miała też wpływ na podziały wśród najbliższych?

Tak. Część mojej rodziny mieszka w Rosji. W zasadzie od początku Majdanu nasze relacje są raczej trudne. Na początku były kłótnie, teraz po prostu staramy się nie rozmawiać na tematy polityczne. Przykre jest to, że ludzie boją się przyjeżdżać na Ukrainę, chociaż mają tam bliskich, np. starych rodziców. Propaganda rosyjska zrobiła swoje. Moja ciocia, która odwiedzała nas co roku, nie była na Ukrainie od trzech lat, bo jest przekonana, że rządzą nią „banderowcy”.
Propaganda rosyjska ma ogromną siłę oddziaływania. Jeśli my mówimy: „U nas pada deszcz, możesz nam wierzyć, bo widzimy”, człowiek z Rosji tłumaczy: „Nie, ja wiem lepiej, u was pada śnieg”. Większość mieszkańców Rosji wierzy w to, co mówi ich telewizja.

08_grud_ukraina_1

Pracowałam z rannymi żołnierzami, z wdowami i sierotami

A jaka jest prawda o współczesnych „banderowcach”? Czy spotkałaś się z przypadkami skrajnego nacjonalizmu, nienawiści?

Dla Rosji wszyscy nasi żołnierze to „banderowcy”. Ukraina jest bardzo obciążona przez swoją historię, którą nie do końca zna. Jeżeli chodzi o samego Banderę, to nie jest tak, że ogłoszenie go ukraińskim bohaterem narodowym wzbudziło oburzenie tylko w Polsce. Ta sprawa podzieliła także Ukraińców. Bandera nie jest bohaterem całej Ukrainy, wielu ludzi zupełnie go nie zna. My nie mieliśmy prawa do poznawania swojej historii w czasach sowieckich, ani tak naprawdę później.
Obecnie istnieje bardzo silny prąd antyrosyjski, ale to oczywiste, bo przecież Ukraina się broni. Ale my nie napadliśmy na Rosję, my musimy bronić ojczyzny. Problem nienawiści jest obecny w czasie wojny. Zdarzają się przypadki agresji np. wobec jeńców wojennych. Właśnie od tego są psycholodzy na froncie, żeby tłumaczyć, że nasi żołnierze nie mają być agresorami, mają tylko bronić swojej ojczyzny. To samo powtarzają kapelani, ale sytuacje przemocy się zdarzają.

Od kilku miesięcy przebywa Pani na Litwie. Czy odczuwa Pani skuteczność oddziaływania rosyjskiej propagandy?

Jadąc na Litwę, myślałam, że tutejsi ludzie są bardziej „po naszej stronie”. Litwa jako państwo bardzo nas wspiera, bardzo jasno w obronie Ukrainy wypowiada się prezydent Litwy Dalia Grybauskaitė. Byłam nieco zaskoczona, gdy spotkałam się z opiniami prorosyjskimi. Przebywam najczęściej wśród mniejszości. W czasie spotkania z uczniami jednej z polskich szkół, uczeń którejś ze starszych klas próbował mnie przekonać, że „Wstążka Gieorgijewska” to nic takiego. Nie zrozumiał mnie, gdy tłumaczyłam, że z mojej perspektywy to znak tych, którzy weszli na Ukrainę z bronią i są powodem wojny. Wydaje mi się, że rosyjska propaganda jest tu dobrze słyszana, niestety, także wśród młodego pokolenia.

15 odpowiedzi to Irina Maszczycka: zaskoczyło mnie, że na Litwie spotkałam się z opiniami prorosyjskimi

  1. sg mówi:

    Spory graniczne między Ukrainą a Rosją to problem Ukraińców, którzy chcieliby go podrzucić innym państwom.

  2. Rebus mówi:

    Chyba juz czas skonczyc ciagle bebnic o rzekomej rosyjskiej propagandzie. Ta pani przekonala sie, ze na Litwie ludzie, w tym nawet i dzieci, potrafia samodzielnie myslec, a nie powielac tezy, ktore sie podobaja takim jak ona. O propagandzie. Kazde liczace sie panstwo zajmuje sie ta propaganda, gdyz ona jest czescia skladowa jej polityki, w tym i zagranicznej, propaganda panstwowa wskazuje na samodzielnosc myslenia panstwa. Mozna pomyslec. ze tylko tym sie zajmuje Rosja. Smiechu warte.

  3. pytanie mówi:

    Czy bohaterem Ukrainy nie jest przypadkiem Chmielnicki, który przyłączył Ukrainę do Rosji? To tak apropos prorosyjskości.

  4. Kris mówi:

    Ukraina to obecnie nieokreślony twór powstały po rozpadzie ZSRR i na pewno nie można nazwać go państwem. Swój kraj chcą zbudować na kulcie mordercy Bandery i nienawiści do Rosji, a to jest prosta droga do kolejnej rewolucji. Żyd Poroszenko i jego kompania oligarchów zainteresowani są wyłącznie robieniem geszeftów, majątek po USRR jest w rękach kilkunastu ludzi którzy odejdą stamtąd dopiero wtedy jak skończy się możliwość zarabiania. Odejdą ze swoimi ogromnymi majątkami ale dopiero wtedy, kiedy już sprzedadzą wszystko co jest do sprzedania. Jestem pewien że za 2 może 3 lata wybuchnie tam kolejna awantura tym razem wewnątrz kraju. Ten niby kraj upada zanim na dobre powstał i nic tego nie zatrzyma. Na koniec powiem że wolę z Rosjaninem zgubić niż z Ukraińcem znaleźć. Niech stawiają więcej pomników Banderze i swoim zbrodniarzom “bohaterom” ale na kłamstwie i nienawiści nie da się zbudować niczego trwałego.

  5. józef III mówi:

    a co ona robi na Litwie ?

  6. czarek mówi:

    Kilka lat juz uplynelo od wybuchu konfliktu zbrojnego na Ukrajnie . Dzis wiadomo ze rzadna ze stron nie bedzie zwycieska . Logicznym wyjsciem byloby szukac pojednania ; tam na miejscu .

  7. Matka mówi:

    Same trolle Putina się wypowiadają w komentach.

  8. Kresowiak mówi:

    nie sadze aby Pani Irina zrozumiała skomplikowaną historie ZSRR i państw powstałych w wyniku rozpadu ZSRR. Większość z nas uważa rozpad ZSRR za największy sukces demokracji a w rzeczywistości rozpad podpisany w Puszczy Białowieskiej był kulminacyjnym czasem bolszewickiego komunizmu. Bo oto w Puszczy spotkała się banda komunistycznych kacyków, których nikt nie wybierał i którzy to ustalili ze będzie im się lepiej rządzić poddanymi bez Moskwy. Każdy z kacyków przejął swoja republikę w granicach ustalonych przez Stalina, w granicach które nie odpowiadały warunkom etnicznym, w granicach o których żadne ze społeczeństw nie mogło się wypowiedzieć. W wyniku rozpadu powstało szereg dyktatur, posypały się przewroty sponsorowane przez obcych i wybuchły wieloletnie wojny np Armenia-Azerbejdżan, Gruzja-Osetia i Abchazja, Ukraina-Krym i Donbas, Naddniestrze… Dzis wciąż żyjemy w cieniu zmiany granic z 1945 roku, w cieniu masowych deportacji w prawie wszystkich republikach. I nikt o zdrowych zmysłach nie chce powrotu do starych granic. Ale to nie oznacza ze społeczeństwa nie mają prawa decydować o swojej przynależności państwowej i samostanowieniu. Te prawa są podstawą międzynarodowego prawa na którym oparta jest ONZ

  9. LT-PL mówi:

    Pani Irino!, łatwo jest budować fałszywe opinie na podstawie powierzchownych spostrzeżeń ale czasami warto się zastanowić i próbować dotrzeć do prawdy, bo ” prostymi” opiniami o prorosyjskości Polaków na Litwie można skrzywdzić naród który jak żaden inny na Litwie został doświadczony przez hitlerowców, sowiecki reżim , nacjonalistów lietuviskich.
    Dla wielu Polaków, również w Polsce Wstążka św. Jerzego (Георгиевская ленточка) jest symbolem zwycięstwa nad faszyzmem i to, że dzisiaj niektórzy źli ludzie noszą ją nie oznacza,że wszyscy mają pluć na nią, tak jak to ,że my Polacy nie możemy pluć na flagę Ukrainy, czy też na orła tylko dlatego,że bandyci kiedyś pod flagą Ukrainy, czy z orzełkiem na czapce , czy też pod znakiem pogoni mordowali polskich patriotów.

  10. Maciej Hrakałło-Horawski mówi:

    Dla żadnego Polaka георгиевская ленточка nie jest żadnym symbolem, a już na pewno nie jest symbolem zwycięstwa nad faszyzmem – wręcz przeciwnie, jest to właśnie symbol faszyzmu, rosyjskiego faszyzmu, którym to symbolem posługiwała się między innymi faszystowska armia Własowa, a w czasach tak zwanej walki sowietów z faszymem można było za taką “lentoczkę” kulę w łeb od NKWD dostać.

  11. Dudak mówi:

    Pani Irinie należałoby lepiej przestudiować historie Okrainy,która nie była nigdy osobnym państwem ,ale dąży do tego przy usilnym poparciu Zachodu,narodem zaś Ukraińcy zostaną za jakie 30-40 lat,bo on jeszcze się formuje z byłego narodu Rusinów czy Rusicziej.Nie było żadnej Rusi Kijowskiej,był tylko okres (988-1169),kiedy dominowalo księstwo kijowskie,które upadło na rzecz Władimira za dzisiejszą Moskwą.

  12. Wereszko mówi:

    Irina: “Ja jestem przekonana, że Majdan dużo zmienił. Przede wszystkim w mentalności samych Ukraińców. Zobaczyliśmy, że mamy wpływ na to, co się dzieje, na naszą historię, że mamy prawo do wypowiadania jasno swojego zdania. Dla mnie to rzeczywiście była rewolucja godności.”
    Pani Irina jest naiwna jak dziecko, no ale czego oczekiwać od … psychologa? “Mamy wpływ”? na co wy macie wpływ? Oligarchowie sfinansowali wasz majdan, oligarchowie nadal rządzą Ukrainą, korupcja jak była tak i jest. Teraz zabierają się za was różne Sorosy, Balcerowicze i inne finansowe żydowskie globalne mafie. Obraża kogoś “żydowskie”? a Soros to kto? a Balcerowicz? a Kołomojski? a Poroszenko-Walcman? Wkrótce zrobią z wami, to co z nami – zostaniecie goli i bosi, wasz przemysł, banki, firmy, media zostaną sprzedane tym cwaniakom za 1 hrywnę.
    Rosja napadła na Ukrainę? a dlaczego, mimo tej wojny, stosunki dyplomatyczne miedzy tymi państwami są normalne? Dlaczego Poroszenko rozwija bez przeszkód swoje czekoladowe biznesy w Rosji?
    Pisze Irina: “Ukraina jest bardzo obciążona przez swoją historię, którą nie do końca zna…”
    A kto Ukrainie wzbrania poznać swoją historię? Kto wzbrania Ukraińcom dowiedzieć się kim naprawdę był Bandera i UPA? Kto zataja przed Ukraińcami prawdę o rzezi na Wołyniu? Krasnoludki?
    “Moja ciocia, która odwiedzała nas co roku, nie była na Ukrainie od trzech lat, bo jest przekonana, że rządzą nią „banderowcy”.
    A nie rządzą? no to kto podejmuje decyzje o stawianiu pomników Bandery w każdym ukr. mieście? Kto blokuje pokazanie filmu “Wołyń”? Kosmici?
    Ukraińcy chcą wejść do UE z Banderą i UPA na sztandarze?

  13. Juzef mówi:

    Wereszko prawde mowi a pra–matka banderowska niech pomilczy.

  14. Wereszko mówi:

    Z artykułu:
    “Brała Pani udział w Majdanie?
    Tak. W czasie Majdanu byłam wolontariuszką. Najpierw pomagałam w kuchni — zmywałam naczynia, rozdawałam jedzenie.”

    A może pani psycholog Irina powie nam dzisiaj SKĄD ona miała to jedzenie, które “rozdawała”? Rozumiem, że “rozdawała” za darmo tysiącom ludzi? Jedzenie kosztuje – KTO to finansował? Aniołki? Bandera z niebios?
    A te “naczynia” to skąd się na majdanie wzięły? z kosmosu? kto to wszystko na majdan dowoził? kto finansował?
    “Byłam wolontariuszką”? to znaczy że w tym czasie nie pracowała? wzięła urlop? zwolniła się z pracy na ten czas? No jak to było?
    Tysiące ludzi przez kilka miesięcy przebywało na majdanie – wszyscy wzięli na ten czas bezpłatny urlop?
    A te tysiące płonących opon to dostarczały na majdan krasnoludki? zrzucali z helikopterów? mimo blokady majdanu przez wstrętny reżim?

  15. Wereszko mówi:

    Irina: “Większość mieszkańców Rosji wierzy w to, co mówi ich telewizja.”

    A większość mieszkańców Ukrainy wierzy w to, co mówi dzisiaj ICH telewizja! Telewizja ukr. mówi: “Bandera i UPA – bohaterowie” – Huuuurrrraaaaa!!!! Telewizja mówi: “Żadnej rzezi Polaków na Wołyniu nie było” – Huuuurrrraaaa!!!! Telewizja mówi: “SS Galizien walczyło z Niemcami” – Huuurrraaa!!! Telewizja pokazuje film jak to Polacy przed wojną prześladowali Ukraińców – Huuurrraaa!!! Telewizja mówi: polski film “Wołyń” to kłamstwo” – Huuurrraaa!!! itd. itp.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.