4
Pamięci Jana Gabriela Mincewicza, Wielkiego Patrioty Ziemi Wileńskiej

SONY DSCMieli doskonalić przepiękną arię z opery Verdiego „Nabucco”, nad którą z takim zapałem ćwiczyli przed tygodniem. Tradycyjnie w środę.
Mieli zbierać pieniądze na swój kolejny wyjazd. W maju do Izraela.

Kilka godzin przed próbą wśród członków Polskiego Reprezentacyjnego Zespołu Pieśni i Tańca „Wileńszczyzna” rozleciała się wieść straszna: dr Jan Gabriel Mincewicz nie żyje.
Zmarł nagle w szpitalu w wileńskich Santoryszkach. Była godzina 15.00. Godzina Miłosierdzia, chwila konania Jezusa na Krzyżu…

Nie żyje człowiek, który zdawałoby się nie znał żadnych niedomagań, żadnych chorób. Zawsze aktywny, czynny, pełen planów twórczych, pełen odwagi.
Odwagę wykazywał stale, w ciągu całego życia. Rozpoczynając od czasów sowieckich, kiedy to w wielu szkołach Wileńszczyzny zakładał i prowadził tajne komplety religijne, kółka „Promień”, „Świt”.

Przed półtora rokiem podczas prezentacji swej książki „Pod prąd” tak oto powiedział o tym okresie: „W ciągu prawie 30 lat, od 1962 roku aż do roku 1989, kiedy religia weszła legalnie do szkół, w tamtych latach głuchej i brutalnej ateizacji, kiedy mówiono, że Boga nie ma, a już w żadnym wypadku nie można było pozytywnie powiedzieć o Bogu w szkole, w szkołach w Wilnie prowadzone były lekcje religii. Były to kółka religijne, gdzie stosowano różne formy wychowania religijnego młodzieży od 5 do 12 klasy. Te kółka działały stale, mimo zagrożenia. Ta książka jest tego świadectwem”.

Jedna książka. Jedna malutka dróżka z Jego wszechstronnej działalności. Działalności Człowieka, który umiał  łączyć muzykę z pracą pedagogiczną, działalnośćią kulturalno-oświatową, pracą w Sejmie (lata 1992-2004).
Doktor nauk teologicznych, wicemer rejonu wileńskiego, założyciel i niezmienny kierownik „Wileńszczyzny”, inicjator Festiwalu Kultury Polskiej na Litwie „Kwiaty Polskie”, konkursu Pieśni i Poezji Religijnej „Ciebie, Boże, wysławiamy”.

Do tego dołączyć należy aktywną działalność w Związku Polaków na Litwie. W latach 1988-1991 był prezesem oddziału wileńskiego Związku Polaków na Litwie, w latach 1991-1994 — prezesem Zarządu Głównego ZPL.
Kiedy się wspomina Jana Gabriela Mincewicza, przypominają się jego przepiękne pieśni, takie nasze, takie ojczyste: „Wileńszczyzny drogi kraj”, „Ojcowizna”, „Polonez Wileński”, które to zapoczątkowane przez założony przez Niego Polski Reprezentacyjny Zespół Pieśni i Tańca „Wileńszczyzna” rozleciały się daleko w świat i stały się hymnami rodaków żyjących w różnych krajach i na różnych kontynentach.
Kontynentach, które ten wspaniały zespół, prowadzony tak sukcesywnie przez Wielkiego Mistrza, w ciągu 35 lat odwiedził. Polskę i Anglię, Austrię i Belgię, Danię i Francję. Kilkakrotnie USA, Niemcy, Włochy, Australię, Argentynę, Brazylię…
Współautor podręczników wychowania muzycznego dla klas IV-VIII szkół polskich na Litwie, autor podręczników muzyki dla klas V i VI oraz VII i VIII.
Autor zbiorków „Pieśni Wileńszczyzny” i „Nasze pieśni”.

Był bardzo pracowity i bardzo wymagający wobec siebie i tych, z którymi pracował.
Ukończył studia w Konserwatorium Muzycznym w Wilnie, potem w Akademii Muzycznej.
Doktor teologii, członek Komisji Katechetycznej Archidiecezji Wileńskiej. Laureat nagrody im. Oskara Kolberga, nagrody im. Brata Alberta, uhonorowany tytułem „Zasłużony dla Kultury Polskiej” .
W plebiscycie czytelników „Kuriera Wileńskiego” zdobył tytuł „Polak Roku 1998 na Litwie”.
Odznaczony Medalem Komisji Edukacji Narodowej, Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi RP, medalem Honorowym Stowarzyszenia Miłośników Tradycji „Mazurka Dąbrowskiego”.

Ostatni wręczony Mu z okazji 35-lecia zespołu medal „Pro Patria”.
I ostatnie zdjęcie z koncertu podczas Mszy świętej dziękczynnej za 35 lat działalności Jego kochanej „Wileńszczyzny”, które przesłał dla każdego członka.
Wielki Człowiek, Wielki Patriota swej Ziemi odszedł do Domu Pana. Pozostawiając na ziemskiej drodze przepiękne piosenki, takie nasze polskie, podwileńskie…
Pozostawił wiele wywalczonych polskich klas, kiedy to jako poseł na Sejm RL z wielką odwagą walczył o każde polskie dziecko w polskiej szkole.
Pozostawił u członków zespołu wspomnienia z wojaży, które „Wileńszczyzna” zawsze rozpoczynała od modlitwy.

Przed kilkoma laty tak o Janie Gabrielu Mincewiczu powiedział Adam Błaszkiewicz, dyrektor Gimnazjum im. Jana Pawła II w Wilnie: „Mieliśmy duże szczęście, że to nam się przytrafiło, że w wieku dorastania mogliśmy przejść tę formację duchową i na pewno z tego wysiłku, który w nas został włożony, dużo zostało. To, że coś otrzymaliśmy kiedyś, jest nie tylko dla nas. Jest to też zobowiązanie, że musimy to przekazywać dalej. Oddać to, co otrzymaliśmy” .
Wileńszczyzna w smutku schyla czoło przed Wielkim Patriotą Swej Ziemi, którą tak kochał, której poświęcił te słowa: „Ukochana moja ziemio, Wileńszczyzny drogi kraj. Na nic Ciebie nie zamienię, z Tobą żyć i umrzeć daj”.
Niech Mu ziemia ojczysta lekką będzie…
Zespół redakcji „Kuriera Wileńskiego”
Pożegnanie śp. Jana Gabriela Mincewicza

Pożegnać się z śp. Janem Gabrielem Mincewiczem będzie można w najbliższy piątek, 9 grudnia,  od godz. 12.00, w drugiej sali przy kościele pw. św. św. Piotra i Pawła w Wilnie.
W sobotę, 10 grudnia,  o godzinie 9 rano trumna ze Zmarłym zostanie przeniesiona do samego kościoła. O godzinie 12.00 w tymże kościele zostanie odprawiona Msza św. pogrzebowa.
Zmarły zostanie pochowany na Cmentarzu Antokolskim.

4

 

 

4 odpowiedzi to Pamięci Jana Gabriela Mincewicza, Wielkiego Patrioty Ziemi Wileńskiej

  1. Lubomir mówi:

    Cała Rzeczypospolita Polska powinna pokłonić się w hołdzie tak Wielkiemu Rodakowi. Że Rzeczypospolita się chwieje pod naporem zła, to widać. Dzisiaj w księgarni zauważyłem jeszcze pachnącą farbą drukarską książkę zatytułowaną ‘Pod prąd’, tyle tylko, że autorstwa nie Wybitnego Wilnianina, ale burmistrza Słupska, obnoszącego się ze swoją ‘religią’, ze swoim homoseksualizmem. Zaraza rozchodzi się szybciej, niż śpiew i muzyka. Oby człowiek chciał odzyskać wstyd, przecież to odróżnia go od zwierząt.

  2. R. mówi:

    „Ukochana moja ziemio/ Wileńszczyzny drogi kraj/Nic mnie ciebie nie zamieni/ Z tobą żyć i umrzeć daj”.

  3. czyt. mówi:

    „Jan Mincewicz stał na straży polskości na tej Ziemi. Polska ma wielu synów i córek, którzy zasłużyli się dla przetrwania polskości. Ale to, co czynił Pan Jan, było robione w o wiele trudniejszych warunkach.
    Mamy głębokie przekonanie, że to ziarno, które zasiał, jego dorobek, dziedzictwo nie będą zmarnowane, a będą przez nas kontynuowane.
    Ufamy, że będziesz w niebie, Panie Janie, naszym ambasadorem. Natomiast naszym obowiązkiem i zadaniem jest kontynuowanie dzieł rozpoczętych przez Jana Mincewicza” – powiedział lider AWPL-ZChR Waldemar Tomaszewski.

  4. pożegnania mówi:

    „Kochał Wileńszczyznę, swoją Małą Ojczyznę. Była dla Niego najpiękniejszym miejscem na Ziemi. Śp. Jan Mincewicz dobrze zasłużył się Polsce, dobrze zasłużył się Polakom na Wileńszczyźnie” – podkreślił w okolicznościowym liście Marszałek Senatu RP Stanisław Karczewski.

    „Odszedł człowiek czynu. Niestrudzony w pracy dla polskich spraw” – powiedział Ambasador RP w Wilnie Jarosław Czubiński.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.