6
Litwa — Kraj Maryjny czy z choinki się urwała?

No i od dwóch tygodni na centralnych ulicach miast (w sklepach grubo wcześniej) szał przedświąteczny się rozpoczął.

Kowno, Wilno, Szawle itd. przyozdobiły się imponującymi pięknem i oryginalnością choinkami. W witrynach sklepów, na balkonach też zieleni się i miga wszystkimi kolorami. W telewizji fala zwiastunów programów na święta.
Niby normalnie i logicznie jest z tym maratonem do Nowego Roku, choć mnie osobiście wkurza ten cały falstart.
Nie chcę prawić morały jak stary dziad, ale.
Litwę już coraz rzadziej można nazywać, jak to czasami przypominają sobie jej mieszkańcy ochrzczeni niegdyś przez Polskę, że jest krajem maryjnym (Marijos žemė — jak brzmi to z litewska).

Przepraszam za takie uogólnienie, którego przyczyn jest wiele, choćby jak odarcie z nastroju wigilijnego w oczekiwaniu na wileński przysmak — śliżyki.
Te chrupiące ciastka z makiem (ba, pojawiły się i z… nasionami konopi!) już od miesiąca nachalnie przez handlowców podsuwane są przed same kasy.
Mój skromny kielich goryczy przepełniła jedna z prywatnych telewizji, która stosuje świąteczne zastawki z celebrytami, którzy to opowiadają, z czym się im kojarzą święta. I chyba każdy (nie sprawdziłem, bo nerwów sobie oszczędziłem) jak z kartki plecie piąte przez dziesiąte, że to magia choinki, spotkanie z bliskimi i znowu o tej zielonej eglutė. Ludzie, a gdzie najważniejsze?!

Gdzie choć słówko, że czeka się na narodziny Zbawiciela, bez czego i świętowania nie będzie, bo teraz Adwent, czas wyciszenia i zadumy.
A u nas zawody. „Co, jeszcze nie ustawiłeś choinki w domu? — słychać coraz częściej.
Tfu! Jak w tym dowcipie: „Kiedy Chuck Norris stroi choinkę? W lipcu!”

6 odpowiedzi to Litwa — Kraj Maryjny czy z choinki się urwała?

  1. HelenA mówi:

    Litwa – Marijos żeme? No niech wam będzie, ale w takim samym stopniu, jak np. Hiszpania, Włochy, Polska i inne kraje, gdzie Matkę Bożą lud czci szczególnie gorąco. Bo tak naprawdę tytuł Kraju Maryjnego (Ziemia Mariańska, Terra Mariana) przysługuje tylko dzisiejszej Łotwie i Estonii, które niestety są obecnie w większym lub mniejszym stopniu protestanckie. Ten tytuł nadał tej ziemi papież Innocenty III w 1215 roku i oddał ją we władanie Najświętszej Dziewicy, kiedy biskup Albert oficjalnie poinformowal go o nowoochrzczonych krajach. A co dotyczy świątecznych szaleństw – zgadzam się całkowicie! Tylko jak to wyperswadować tym wszystkim niedowiarkom, którzy nie mają czasu na nic oprócz zarobkowania, zdobywania dóbr reklamowanych i odpoczywania w podpowiedziany przez reklamę sposób?

  2. Dudak mówi:

    Ogólniej biorąc – degradacja zachodniej cywilizacji kupna – sprzedaży,konkretniej i w sposób ludowy,po wileńsku – dla prachwosta nie ma posta ! Jeszcze za czasów mej radzieckiej młodości (lata 70-80) w okresie postu nie odbywały się żadne zabawy młodzieżowe aż do pierwszego dnia Bożego narodzenia,a co mamy teraz ?

  3. Dudak mówi:

    I może nareszcie usuniecie chociażby na okres adwentu tę reklamę z prawa na ekranie komputera : kobietki z automatem i w skromnym stroju ,moi mili bracia w wierze ?Czy redakcji to nie przeszkadza ?

  4. Dolowski mówi:

    Oczywiscie že wszystko co robi się nie w czas nie jest dobre,szczegolnie gdy chodzi o tak powažne nadchodzące swięto,o ktorego istocie nie chcą wspominac ani ci ,ktorzy dekorują miasto ani wladze,ani media litewskojęzyczne.Jak się szybko zapownialo się sowieckie czasy,gdzie o swietach religijnych nie wolno bylo mowic oraz swiętowac i bylo w tamte czasy ukryte.Dzisiaj,gdy oficijalnie swiętujemy,nie chcemy o tym mowc co swiętujemy,to juž naprawdę paradoks,ale u rządących te swięto inaczej nazywa się niž jak to jest prawdziwie po polsku,možliwie dlatego brak prawdziwego rezeznania albo juž calkowita utrata wiary i wyznawanie tylko tradycji.Szkoda že większosc z tym się pogodzila.

  5. Dudak mówi:

    Do Dolowski.Pan tylko teraz się obejrzał,że na szeroko pojętym Zachodzie nie ma wiary,a którą już dawno zastąpiła wiara w “złotego cielca”? Niech Pan spojrzy,co kołem otacza choinkę w Wilnie na Placu Katedralnym,czy nie kioski i stoiska z towarami ?Wygląda to tak, jakby głodne wilki otoczyły biedną owcę w szczerym polu i przygotowują się do jej rozszarpania.A w czasach radzieckich osobiście nie słyszałem,by ktoś w okolicy ucierpiał z powodu świętowania Bożego Narodzenia czy Wielkanocy.Pomijając okres stalinowski muszę stwierdzić fakt ,że nawet partyjni towarzysze uchytrzali się wtedy chrzcić własnych dzieci ku lepszej ich przyszłości i schodziło to im płazem.Mieliśmy w swojej szerokiej rodzinie kilku takich.

  6. HelenA mówi:

    @Dudak i wspomnienia z sovieckiej mołdości –
    Mnie tak jakoś się pamięta, że wtedy i wieńce adwentowe wyglądały inaczej: zielone gałązki owinięte białą wstążką, cztery świece i już. Spokojnie, skromnie, refleksyjnie, zachęcające do myślenia… Różne bąbki, świecidełka, kolorowe kokardki i t.p. były wyłącznie na choince. Teraz już i adwentowy wieniec kapie złotem, jest arcydzielem ludowej sztuki, nawet w kościołach… Święto jest narzucane o cztery tygodnie wcześniej. A poza kościołem – gdzie się teraz gra pieśni adwentowe? Od samego początku są puszczane zachodnie nagrania świąteczne, a przecież i na zachodzie są przepiękne pieśni adwentowe albo po prostu odpowiednie religijne. Prymitywizowanie? Komercja? Bezmyślność?

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.