1
Dobro nie od święta

Święta idą… Co roku, o tej porze wzrasta nie tylko chęć do robienia zakupów, ale także – do dzielenia się tym, co mamy.

Właśnie teraz jest też wiele inicjatyw, które nastawione są na dobroczynność. Wiele z nich to jednorazowe akcje, które bazują na świątecznym nastroju. W tym okresie warto więc szczególnie pamiętać o tych, którzy pracują dla innych przez cały rok.
Wydaje się, że w Wilnie są dwie osoby, które mają szczególny dar do koncentrowania innych wokół konkretnych idei.
To pani Alicja Klimaszewska, prezes Społecznego Komitetu Opieki nad Starą Rossą oraz s. Michaela Rak, założycielka i dyrektor pierwszego na Litwie hospicjum.

Ich działalność dotyczy, co prawda, zupełnie innych obszarów, jednak trzeba przyznać, że obie mają co najmniej kilka wspólnych cech.
Po pierwsze — potrafią skoncentrować wokół prowadzonych przez siebie działań dużą grupę ludzi, po prostu „zarażają ideą”. Po drugie — potrafią przekraczać bariery narodowościowe, które na Wileńszczyźnie nadal dają o sobie znać. Po trzecie – obie w znacznej mierze wyprzedziły działania, które należą do instytucji państwowych. Zarówno pani Alicja, jak i s. Michaela wykonują naprawdę bardzo dużą część pracy, która faktycznie należy przecież do kompetencji konkretnych ministerstw.
Z władzami bywa różnie. Czasem nie ma sensu czekać, aż zmieni się rzeczywistość, w której żyjemy. Można przecież spróbować zmieniać ją samemu.

Jedna odpowiedź do Dobro nie od święta

  1. Dudak mówi:

    Nie mam nic przeciwko zakupom,prezentom świątecznym,tylko mi się bardzo nie podoba komercjalizacja świąt i ten widok na Placu Katedralnym – samotna,piękna i bezbronna choinka w otoczeniu kiosków – wilków,gotowych do jej pożarcia jak tego czerwonego kapturka z bajki dla dzieci.Takich mamy dziś działaczy od kultury : jak jeszcze żłobku nie otoczyli tym paskudztwem.Nic świętego !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.