0
„Wileńszczyzna śpiewa, tańczy gra…” — jubileuszowy występ „Solczanki”

Na swój jubileusz 30-lecia „Solczanka” zaprezentowała pieśni i tańce ludowe z różnych regionów Polski w klimacie Świąt Bożego Narodzenia Fot. Anna Pieszko

Dynamiczne widowisko „Wędrowała kolęda” łączące polską pieśń, taniec, tradycję oraz młodość zaprezentował Dziecięco-Młodzieżowy Zespół Pieśni i Tańca „Solczanka” na swój dorosły jubileusz 30-lecia.

W piątek 16 grudnia w auli Gimnazjum im. Jana Śniadeckiego w Solecznikach gorąco było od braw pod adresem uzdolnionej młodzieży udzielającej się w zespole. Uroczystość zgromadziła wielu dostojnych gości z Litwy oraz Polski, władze rejonu, sympatyków oraz byłych członków zespołu, a także rodziców.

To, co widzowie tego wieczoru zobaczyli, było połączeniem słowa, pieśni i tańca. A ponieważ zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, program został pomyślany przez kierowniczkę zespołu Elwirę Uczkuronis jako wędrówka kolędy po różnych zakątkach i regionach Polski.
Piątkowego wieczoru „Solczanka” zaprezentowała tańce opoczyńskie, góralskie, krakowiaka, suitę śląską, wileńską, a nawet poloneza wykonanego w takt melodii kolędy „Bóg się rodzi”.

Kolęda zawędrowała również na Wileńszczyznę. I o ile starsi tancerze wykonywali swe numery z pewnym skupieniem, o tyle na twarzach młodszych było widać niekłamaną frajdę i autentyczną radość. Tańce splatały się z pięknym wykonaniem kolęd, pieśni ludowych, piosenek w wykonaniu członków grupy wokalnej zespołu, tworząc barwne, żywe, radosne widowisko, którego ideą przewodnią było Narodzenie Pana w Betlejem.

„Zespół »Solczanka« jest piękną wizytówką szkoły, uświetnia wszystkie uroczystości, ma własny styl i ciągle jest pełen nowych twórczych wyzwań. Jest też zawsze młody: przychodzą nowe pokolenia, które tworzą nieprzerwaną historię zespołu” — mówiła dyrektorka Irena Wolska, składając wyrazy uznania kierownictwu zespołu i życząc nieustającego twórczego żaru.

Mer Zdzisław Palewicz ocenił jubileuszowy występ „Solczanki” — jak to w szkole — „na dziesiątkę z plusem!”.

Gratulacje zespołowi z okazji pięknego jubileuszu składała dyrektorka Irena Wolska Fot. Anna Pieszko

„Było pięknie, sympatycznie, oryginalnie, ciepło i swojsko. Nie jest łatwo połączyć Święta Bożego Narodzenia z jubileuszowym koncertem, ale się udało. Zespolacy kończąc to gimnazjum, jednocześnie kończą jeszcze dwie szkoły: szkołę artystyczną oraz szkołę dyplomacji i stosunków międzynarodowych, ponieważ jesteście jednym z najlepszych ambasadorów naszego gimnazjum i naszego rejonu poza granicami Ziemi Solecznickiej. I za to Wam serdecznie dziękuję” — przemawiał Zdzisław Palewicz.

Jaka jest tajemnica nieustającego trwania oraz sukcesu zespołu?

— Nie ma żadnej tajemnicy — mówi „Kurierowi” kierownik artystyczny Elwira Uczkuronis. — To praca oraz zafascynowanie dzieci. Staramy się program urozmaicić, dodać element rozrywki, ponieważ młodzież tego potrzebuje. Ale pomimo tego chodzi też o to, żeby nie zatracić cech narodowych i ludowych.

Choć młodzież w Solecznikach może przebierać w dość bogatej ofercie rozmaitych zajęć pozalekcyjnych w szkole i poza szkołą, „Solczanka” liczy dziś ponad 80 osób. Składają się na nią dwie grupy taneczne (młodsza — dzieci z klas 1-2 i starsza — dzieci z klas szóstych) oraz jedna grupa wokalna (40 osób). Niezmiennym kierownikiem artystycznym oraz chórmistrzem w jednej osobie jest Elwira Uczkuronis. Od 15 lat choreografem „Solczanki” jest absolwentka polskiej szkoły w Solecznikach Bożena Danielė. O stroje dba Anna Żuk.

Na scenie mieniły się różnymi barwami piękne stroje Fot. Anna Pieszko

— Mamy rzeczywiście prawdziwie utalentowaną młodzież. Co sprawia, że zespół wciąż trwa? Dzieci muszą się w czymś wyrazić. Cieszę się, że widać rezultat w postaci wspaniałych występów uczestników zespołu, cieszę się, że coś się udaje — mówi Elwira Uczkuronis.

Wielu członków zespołu kontynuuje swą przygodę z pieśnią i tańcem w dorosłych zespołach lub wiążą się z muzyką zawodowo.
W „Solczance” jako uczennica tańczyła również Bożena Danielė, która po studiach powróciła do zespołu już jako choreograf.

— Każdy jubileusz odbieram zawsze jako ten pierwszy, jako urodziny, jako wielkie ogromne święto! Jestem zadowolona z koncertu i występów dzieci, jeszcze czuję pewną euforię, która jest spowodowana tak znaczną liczbą widzów na sali, tylu gości nas zaszczyciło swą obecnością. Dzisiejszy jubileusz ma dla mnie prawdziwy posmak święta — mówi „Kurierowi” choreograf Bożena Danielė.

„Na szczęście, na zdrowie, bo to Boże Narodzenie, oby wam się darzyło, syćko dobrze rodziło: w oborze, komorze”, „W każdym kątku po dzieciątku, a na piecu troje”, „Żebyście byli zdrowi i weseli jako w niebie anieli” — o atmosferę Świąt Bożego Narodzenia zadbali uczestnicy szkolnego teatru „Azyl” pod kierownictwem polonistki Lilii Kutysz, przebrani za kolędników, imponujące anioły i diabełki, którzy wzięli udział w przedstawieniu.

— Udało nam się połączyć rzeczy, które niezbyt udawało się połączyć na początku — ludowe piosenki i tańce z kolędowaniem. Zebraliśmy na początku sporo materiału, a w toku pracy już same rodziły się pomysły. Każdy ruch musiał być przemyślany. Najciekawiej było na próbach, coś powstawało spontanicznie i później było przenoszone na scenę. Tak to się tworzyło po drodze. Trzeba było zaangażować więcej aktorów na scenę (niektórzy przełamali się i pokazali się po raz pierwszy). Każdy spełnił swoją rolę i misję i okazał się na miejscu — opowiada w rozmowie z „Kurierem” Lilia Kutysz, reżyser przedstawienia.

Dynamicznym występom towarzyszył dobry nastrój tancerzy Fot. Anna Pieszko

W tym świątecznym dniu wspominano również tych, którzy stali u źródeł powstania zespołu. To przede wszystkim śp. Władysław Korkuć, człowiek wielce zasłużony dla kultury polskiej na Wileńszczyźnie, inicjator powstania i kierownik również wielu innych szkolnych zespołów pieśni i tańca.
„Solczanka” powstała w 1986 r., kiedy Solecznicką Szkołą Średnią nr 1 kierowała dyrektorka Danuta Jankowska. Również dla dyrektora Stefana Dudojcia przez wiele lat zespół był oczkiem w głowie.
U podstaw powstawania zespołu były też panie: Leokadia Palewicz, Henryka Parwicka, Stanisława Molenė, Helena Adamowicz, ówczesna choreograf Danuta Mureikienė, pełniąca obowiązki prezesa zespołu Łucja Dudojć, śp. Maria Dowda, śp. Maria Szczerbo. Mistrzynią od szycia strojów dla zespołu była Halina Żukowska.
„Solczanka” dziękowała wszystkim, dzięki którym przetrwała 30 lat i zostawiła swój niezatarty ślad w pamięci kilku pokoleń zespolaków.

Doskonaląc swój warsztat artystyczny „Solczanka” skorzystała z pomocy w Macierzy.  Wielką pomocą były tam warsztaty organizowane przez Stowarzyszenie „Wspólnota Polska” w Bydgoszczy, Łomży, Koszalinie. Wdzięczni zespolacy dziękowali wszystkim sympatykom, dobrodziejom i sponsorom, którzy przybyli do Solecznik z Sandomierza, Tarnowa Podgórnego, Warszawy, Łomży, Płońska.

Akcentem wieńczącym uroczystość było przełamanie się opłatkiem Fot. Anna Pieszko

Irmina Szmalec, sekretarz wydziału konsularnego ambasady RP w Wilnie, z okazji jubileuszu 30-lecia zespołu wręczyła grawerton oraz przeczytała gratulacje „z podziękowaniem za zasługi w upowszechnianiu polskiej kultury narodowej” skierowane do zespołu przez ambasadora RP w Wilnie Jarosława Czubińskiego. Wyrazy uznania oraz życzenia „Solczance” składali również posłowie Michał Mackiewicz oraz Leonard Talmont, prezes Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna” Józef Kwiatkowski, wiceprezes Zarządu Krajowego Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” Krzysztof Łachmański oraz prezes Łomżyńskiego Oddziału Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” Hanka Gałązka.

— Znamy się już od wielu lat, dziękuję wam za to piękno, jakie dajecie, za to bogactwo swojej tożsamości narodowej, którą reprezentujecie poprzez śpiew i taniec! — mówiła prezes Hanka Gałązka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.