0
Jak minął rok: refleksje kandydatów do tytułu „Polak Roku 2016”

Koniec roku ponownie skłonił do przemyśleń i refleksji na temat tegorocznych osiągnięć oraz układania ambitnych planów na przyszłość. Jak minął rok, czego się spodziewają w nadchodzącym roku – na te pytania „Kuriera Wileńskiego” odpowiadają kandydaci do tytułu „Polak Roku 2016”.

Ks. Andrzej Andrzejewski, proboszcz parafii pw. Ducha Świętego w Grzegorzewie

Jestem wdzięczny Bogu za ten kolejny rok, ponieważ wypada dziękować za każdą chwilę życia. Wspólnie z parafianami mamy szczególny powód do wdzięczności za to, że Bóg nam pobłogosławił w tak ważnej sprawie, jaką jest budowa nowej świątyni. Wiadomo, że jest to nie tylko budynek, ale też wezwanie do wiary i znak jedności dla wspólnoty, znak wdzięczności Bogu. Przede wszystkim jesteśmy wdzięczni za te wszystkie osoby, których Pan Bóg daje jako narzędzie i które nam towarzyszą na drodze powstawania świątyni w Grzegorzewie, udzielają pomocy, angażują się, przychodzą z modlitwą.
Dzieci, młodzież, osoby niepełnosprawne, wszyscy ludzie dobrej woli, którzy tworzymy ten kościół Boży, długo rozważaliśmy, czy nowa świątynia ma rację bytu. Ale parafia się zwiększa, i choć tak jak w każdej wspólnocie są trudności, to mimo wszystko przy obecnej kaplicy toczy się intensywne życie. Siostry zakonne – Eucharystki — opiekują się dziećmi i młodzieżą, prowadzą katechezę i próby chórzystów. Młodzi garną się do sióstr zakonnych. Poznają tu pierwsze prawdy wiary, mogą i modlić się, i spędzić wolny czas: pobawić się, zagrać w tenisa.
Projekt budowy nowego kościoła w Grzegorzewie powstał jeszcze wtedy, gdy proboszczem był ks. Edvardas Minkevičius, a kościół w Grzegorzewie miał być jednym z trzech nowo wybudowanych kościołów w trójkącie Grzegorzewo – Zameczek — Poszyłajcie. Jego budowa rozpoczęła się jesienią br., przedtem arcybiskup metropolita wileński Gintaras Grušas poświęcił kamień węgielny pod budowę przyszłej świątyni. Trochę wcześniej, latem, kamień węgielny został pobłogosławiony w Krakowie przez papieża Franciszka podczas jego wizyty w Polsce. Już wznoszą się ściany przyszłej świątyni w Grzegorzewie, po Nowym Roku przyjdzie kolej na dach. Będzie to wysoka świątynia, wzniesie się na wysokość 40 m, zwieńczy ją krzyż jako znak zwycięstwa, znak nadziei dla nas, chrześcijan.
Zanotowała Anna Pieszko

SONY DSC

Ks. Tadeusz Jasiński, proboszcz parafii pw. Ducha Świętego w Wilnie

Każdy rok jest wyjątkowy, bo coś ze sobą niesie, zaś Pan Bóg wie, czego temu człowiekowi lub konkretnej społeczności potrzeba. Bóg daje znaki swojej miłości i chodzi o to, żeby je zauważyć i odczytać. Dla naszej parafii był to rok obfity w różne wydarzenia. Najbardziej nas cieszy, że udało się siłami parafii i parafian ukończyć remont zewnętrznej elewacji kościoła. Trochę nam ciążył mało reprezentacyjny wygląd świątyni w sercu miasta. Jest to połowa wykonanej pracy, bo budynki klasztorne jeszcze straszą swoim wyglądem, choć niektórzy uważają, że dodają one swoistego uroku i nawet specjalnie robią zdjęcia w romantycznej scenerii. Ale na swoją kolej czeka kolejna renowacja.  Drugą pocieszającą zapowiedzią jest to, że doszło do zakończenia współpracy z byłym wykonawcą odpowiedzialnym za remont organów, które na dzień dzisiejszy leżą rozebrane na części pierwsze. Zakończenie tej współpracy daje możliwość ruszenia z martwego punktu kwestii remontu organów. Otrzymaliśmy już zapewnienie ze strony polskiej i litewskiej o możliwości ich odrestaurowania.
Jeżeli zaś chodzi o sprawy duchowe, mieliśmy wiele ważnych wydarzeń. W ciągu tego roku w naszym kościele gościliśmy trzech biskupów, którzy byli związani z kościołem Ducha Świętego. Mieliśmy zaszczyt gościć u siebie arcybiskupa Tadeusza Kondrusiewicza, który był u nas wikariuszem.
Był on powołany na biskupa do Grodna, następnie do Moskwy, a dzisiaj jest biskupem metropolitą mińskim. Przeprowadził on u nas rekolekcje wielkopostne. Świętowaliśmy również 25-lecie sakry biskupiej byłego proboszcza naszej parafii, bpa ordynariusza grodzieńskiego Aleksandra Kaszkiewicza. Obchody miały niezwykle uroczysty przebieg: była to Msza św., rejon solecznicki przyznał mu miano Honorowego Obywatela Rejonu Solecznickiego (pochodzi z okolic Ejszyszek), była piękna gala w pałacu Balińskich w Jaszunach, śpiewał chór z katedry grodzieńskiej, była to budująca, radosna uroczystość. Gościł w naszej parafii również biskup pomocniczy diecezji pińskiej Kazimierz Wielikosielec, który poprowadził rekolekcje adwentowe. Pochodzi on z Białorusi, ale po wojsku przyjechał do Wilna, ponieważ tutaj były czynne kościoły. Posługiwał jako ministrant w kościele Ducha Świętego i tu odczytał swoje powołanie do kapłaństwa.  Wspomnieć też trzeba o wizycie dwóch charyzmatycznych kapłanów, posługujących darem uzdrawiania: księdza Johna Bashobory z Ugandy oraz Jana Reczka z Krakowa.
Zanotowała Anna Pieszko

Rita Tamašunienė, posłanka na Sejm

Ostatni rok był dla mnie czasem bardzo udanym, ale też bardzo pracowitym. Z mojej perspektywy był to przede wszystkim rok wyborczy. Spotkał mnie zaszczyt, ale też wielka odpowiedzialność, startowania w wyborach do Sejmu z pierwszego numeru na liście AWPL-ZChR. Obdarzono mnie ogromnym zaufaniem, na które starałam się odpowiedzieć swoim zaangażowaniem. Bardzo wiele wysiłku wymagał ode mnie i całego AWPL-ZChR cały okres kampanii wyborczej. To nie był łatwy czas, ale cieszę się, że wspólnie udało się nam sprostać wyzwaniom. Bardzo ważne jest dla mnie poparcie, jakie otrzymaliśmy od naszych wyborców. Liczba oddanych głosów jest dla nas potwierdzeniem, że odpowiadamy na potrzeby ludzi i idziemy we właściwym kierunku. Jest to bardzo ważny sygnał mówiący o tym, że społeczeństwo nadal darzy nas zaufaniem i chce, byśmy byli jego reprezentantami.
Mam poczucie, że udało mi się zrealizować swoje plany. Udało się nam wspólnie zrealizować wiele projektów, które już przynoszą i na pewno będą przynosiły owoce. Wiele osiągnęliśmy dzięki wspólnemu wysiłkowi i jestem bardzo wdzięczna wszystkim, z którymi współpracowałam w ostatnim roku. Na pewno będę pamiętać 2016 r. jako dobry, udany, jako rok sukcesów. W kolejny rok wchodzę z nowymi planami, projektami. Mam nadzieję, że uda nam się zrobić jeszcze więcej.
Zanotowała Ilona Lewandowska

Grzegorz Sakson, prezes Związku Prawników Polaków na Litwie i radny miasta Wilna

Rok 2016 był rokiem pełnym wydarzeń w życiu społecznym, politycznym, sportowym jak na Litwie, tak i na całym świecie. Odbyły się Światowe Dni Młodzieży w Krakowie, reprezentacja Polski w piłce nożnej po dłuższym czasie solidnie zagrała na Mistrzostwach Europy. Na Litwie niespodziewanie wysoko w wyborach do Sejmu wygrała partia Litewski Związek Rolników i Zielonych i przynajmniej czasowo zmarginalizowała tzw. tradycyjne partie, Wielka Brytania w referendum zagłosowała za wyjściem z Unii Europejskiej, w Stanach Zjednoczonych niespodziewanie w wyborach prezydenckich wygrał Donald Trump.
A więc różnych wydarzeń było bardzo wiele. Niestety, pomimo tego, że mamy XXI wiek, to jednak niepokoją niektóre tendencje na świecie, takie jak wzrost zbrojeniowy i konfrontacja pomiędzy państwami, nasilenie aktów terrorystycznych, rozpętanie nowych wojen i konfliktów, migracja ludności, jak również rosnący sceptycyzm wobec Unii Europejskiej państw, które kiedyś tworzyły Unię.
Dla mnie osobiście odchodzący rok był szczególny i wyjątkowy, jak i każdy przedtem, ponieważ zdobywało się nową wiedzę, doświadczenie, poznało się nowych ludzi, zacieśniły się istniejące przyjaźnie.  Czyli każdy rok jest rokiem niepowtarzalnym, pracowitym, rokiem pełnym niespodzianek.Co do nadchodzącego Roku 2017 życzę, aby był to dla wszystkich rok pokoju, dobrobytu oraz spełnienia planów i marzeń! Szczęśliwego Nowego Roku!
Zanotowała Brygita Łapszewicz

Józef Rybak, dyrektor administracji samorządu rejonu solecznickiego

Ostatni rok był dla mnie trudny rok, przede wszystkim ze względów zawodowych. Był czasem bardzo intensywnej działalności. Praca w samorządzie nie jest łatwa — wymaga dużego wysiłku skierowanego równocześnie na wiele zadań. Jednocześnie – był to też bardzo owocny. Mimo nawału pracy — udało się wykonać w zasadzie wszystkie zaplanowane działania. To, co jeszcze zostało gdzieś na uboczu, zostanie zrealizowane bez trudu w najbliższym czasie. Cieszy mnie, że udało się nam zachować stabilność finansową i zrobić bardzo duży krok do przodu. Rozwiązaliśmy także wiele spraw, które mają duże znacznie dla mieszkańców rejonu solecznickiego. Ważne jest na pewno uporządkowanie problemu z wysypiskami śmieci, jaki ciągnął się od dziesięcioleci.
W tej chwili patrzymy już w przyszłość – robimy projekty na kolejny rok, uwzględniając możliwości finansowe, jakie daje nam Unia Europejska. Przygotowaliśmy też wszelkie projekty techniczne dotyczące przyszłego roku. Jesteśmy gotowi do startu z nowymi projektami. Prywatnie dla mnie był to rok stabilny, raczej stabilny i cichy. Cieszę się przede wszystkim z owoców swojej pracy. Wiem, że z naszego zaangażowania skorzysta wielu ludzi.
Zanotowała Ilona Lewandowska

German Komarowski, choreograf i kierownik zespołu „Perła”

Muszę przyznać, że nawet nie zauważyłem, jak ten rok przeleciał. Minął bowiem wyjątkowo pracowicie i szybko, przynosząc wiele zmian w życiu osobistym, jak też i w pracy.
Dało się również osiągnąć wiele zamierzeń. Poznałem dużo wspaniałych ludzi, z czego się bardzo cieszę. Natomiast w nadchodzącym Nowym Roku życzyłbym dla wszystkich nie pogubić się w naprawdę szalonym tempie życia.
Życzę częściej znajdować czas dla swoich najbliższych, prawidłowo rozkładać priorytety życiowe, a także krzepkiego zdrowia. Życzę również umiejętności spostrzegania dobrych momentów w trudnym, ale jakże ciekawym naszym życiu!
Zanotowała Brygita Łapszewicz

Ryszard Jankowski, prezes koła ZPL w Wędziagole w rejonie kowieńskim

Ten rok był ciężki, pracowity, ale szczęśliwy. Działo się bardzo dużo. Mieliśmy dużo imprez, w tej chwili nawet nie mogę wymienić wszystkie.
Mamy portal informacyjny www.vandziogala.eu.  Piszę, redaguję, robię zdjęcia i finansuję swe „dzieło”. Ale mam też pomocników, ludzi zaangażowanych w działalność ZPL. Na portalu w języku polskim i litewskim zamieszczamy informacje o bieżących wydarzeniach, anonse, materiały archiwalne. Więc każdy, kto chce, może zapoznać się z naszą działalnością. Pracujemy. Na szczęście nie stoimy na miejscu, ale małymi kroczkami idziemy naprzód. W tym roku udało się nam poszerzyć bibliotekę. Otrzymaliśmy nowe książki, regały. Udało się nam też wyremontować kolejne pomieszczenie.  Dzięki Bogu w tym roku na zdrowie nie mogę narzekać.  Nie mogę powiedzieć, że w tym roku były tylko radosne chwile, ale bywały też i ciężkie.  Działamy w trudnych warunkach. Nikt nas nie wspiera z tutejszej władzy w Kownie — ani samorząd, ani inne litewskie instytucje. Niestety, nie jesteśmy z nimi w dobrym kontakcie. Nie pomagają nam nie tylko finansowo, ale też żałują dla nas dobrego słowa. Nie chcą, żebyśmy działali.   Dlatego też jest trudno coś zrobić, ale nie poddajemy się i działamy dalej. Mimo wszelkich trudności ten rok można zaliczyć do udanych.
Na następny też już mamy plany. Chcemy nadal poszerzać bibliotekę. No i być może, jeśli uda się otworzyć polską szkółkę, bo pomieszczenie mamy. No i mamy nadzieję, że uczniów, którzy zechcą uczyć się polskiego, też znajdziemy.
Zanotowała Honorata Adamowicz

 

Alicja Klimaszewska, prezes Społecznego Komitetu
Opieki nad Starą Rossą, laureatka Nagrody Św. Krzysztofa

To jest dobry czas na podsumowanie roku. Chcę zaznaczyć, że Komitet stale dba o renowację pomników, organizuje wiosenne i jesienne sprzątanie cmentarza, światełko pamięci. Przyjemnie było to, że dołączyli do nas nowi członkowie — Dariusz Lewicki, który odpowiada za stronę internetową Komitetu.
Tradycyjnie braliśmy udział w kweście w Warszawie. Zebraliśmy około 5 tys. euro. Za zebrane pieniądze odnowimy któryś z pomników na wileńskiej Rossie. Na razie jeszcze nie wiadomo który. Jednak już wiemy, jakie nagrobki zostaną odrestaurowane ze środków zebranych podczas kwesty Wileńszczyzna-Rossie, zorganizowanej przez Dariusza Żyborta. Będą odnowione pomniki nagrobne Stanisława Szumskiego oraz Seweryna Romaszewskiego.  Romaszewski był dowódcą Oddziału Strzelców w Grodnie, nagrodzony był Orderem Virtuti Militari za zasługi w wojnie z bolszewikami. Zginął w 1920 roku. Pochowany jest na początku alejki profesorów. Jego mogiła jest już prawie zadeptana, dlatego powinniśmy ją odrestaurować.
Szumski brał udział w powstaniach 1831 i 1863 roku, był właścicielem Szumska. To postać bardzo znana na Wileńszczyźnie, dlatego postanowiliśmy ten pomnik odnowić. Pod koniec roku podczas uroczystości w Ratuszu Wileńskim z rąk mera Wilna Remigijusa Šimašiusa odebrałam Nagrodę św. Krzysztofa.
Bardzo się cieszę, że moje rodzinne miasto tak wysoko oceniło moją działalność społeczną. Jestem wilnianką od urodzenia. Sprawy miasta zawsze były mi bliskie. Może pomoże ludziom zrozumieć, że warto pomagać starej Rossie, by zachować naszą spuściznę kulturową dla przyszłych pokoleń. Może zawdzięczając tej statuetce znajdzie się więcej mecenatów, bo pieniądze na ratowanie Rossy są bardzo potrzebne.
Zanotowała  Justyna Giedrojć

Irena Litwinowicz, kierownik artystyczny
Teatru Polskiego w Wilnie

Rok ten był owocny dla Teatru Polskiego w Wilnie. Ostatnim akcentem w mijającym roku była premiera na deskach Teatru Polskiego w Poznaniu sztuki „Lubonie” na podstawie powieści Józefa Ignacego Kraszewskiego. Wileńska premiera spektaklu odbyła się 28 grudnia na scenie Domu Kultury Polskiej.   Jest to spektakl poświęcony 1050. rocznicy Chrztu Polski. Obydwie premiery odbyły się w salach wypełnionych po brzegi przez naszych widzów.
Braliśmy udział w wielu festiwalach — m. in. w Festiwalu Teatrów Amatorskich w Tychach, gdzie graliśmy spektakl „Damy i Huzary” Aleksandra Fredry. Sztukę tę również zaprezentowaliśmy wileńskiej publiczności w Domu Kultury Polskiej. Występowaliśmy także na festiwalu zorganizowanym przez Muzeum Archeologiczne w Głogowie. Byliśmy zaproszeni do Torunia, gdzie wystąpiliśmy w Salonie Poezji.
W Teatrze Muzycznym w Toruniu czytaliśmy urywki z poematu „Pan Tadeusz” Adama  Mickiewicza przy akompaniamencie skrzypaczki. To było w ramach projektu Uniwersytetu Toruńskiego, którego celem jest nagranie na płycie całego poematu „Pan Tadeusz” czytanego „mickiewiczowską mową”.
Płyty kompaktowe będą wysyłane do wszystkich placówek polskich na świecie, żeby jak najwięcej ludzi dowiedziało się, jak brzmiała „mowa mickiewiczowska”, czyli nasza, wileńska. Braliśmy udział w ogólnopolskim czytaniu „Quo vadis” Henryka Sienkiewicza. Na jubileuszowym festiwalu Teatrzyków Szkolnych zorganizowanego przez Macierz Szkolną główną nagrodę za spektakl „Zabawa w Tuwimki” — Złoty Dzwoneczek — otrzymał Teatrzyk Szkolny z Gimnazjum im. Adama Mickiewicza, którego kierownikiem jestem.
Zanotowała Justyna Giedrojć

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.