X
    Categories: RedKom

Konserwatystów Wileńszczyzną zatroskanie

„Mniejszości narodowe, w tym Polacy na Wileńszczyźnie, są prorosyjscy” — oznajmili wczoraj na specjalnej konferencji prasowej posłowie na Sejm z ramienia partii konserwatystów. Swoją tezę opierają na wynikach badań przeprowadzonych przez związane z tą partią Centrum Badań Europy Wschodniej. Jak z nich wynika — litewscy Rosjanie i Polacy popierają rosyjską aneksję Krymu oraz pozytywnie oceniają Władimira Putina. Aby „zmniejszyć przychylność mieszkańców dla polityki kremlowskiej”, proponują utworzyć specjalny fundusz. Fundusz ma zająć się krzewieniem postawy obywatelskiej wśród Rosjan i Polaków.

Cóż, możemy sobie tylko wyobrazić reakcję mieszkańców podwileńskich rejonów, gdy tak „lubiani” na Wileńszczyźnie politycy jak Landsbergis czy Ažubalis zaczną „zmniejszać wpływy Kremla”. Na Kremlu po tej wiadomości mogą śmiało otwierać szampana. Spec. fundusze, spec. komisje do spraw „regionu południowo-wschodniego Litwy”, których bez liku już działało na Wileńszczyźnie, jednoznacznie kojarzą się z kolejnymi falami polityki lituanizacji rdzennej ludności. Z czego musieliby zacząć, aby rzeczywiście osłabić wpływy Rosji na mniejszości narodowe? W pierwszą kolej spełnić postulaty mniejszości, o które jesteśmy zmuszeni walczyć na przeciągu minionego ćwierćwiecza.

Robert Mickiewicz :

View Comments (33)

  • "Skoro Łotysze przyjęli takie zobowiązanie, to znaczy, że pisownia polskich nazwisk w naszej wersji ortograficznej w urzędowych dokumentach im nie przeszkadza".
    Na Lotwie nie ma ani jednego oficjalnego polskiego nazwiska. No i co? No i nic. Polacy mogą godnie żyć na Lotwie, nikt tam nie idzie na wojne z Lotyszami zza nazwisk. Dlaczego na Litwie Polacy nie mogą godnie zyc jak na Lotwie? Dlatego ze na Litwie jest taki pan Tomaszewski, agent rosyjskiego wywiadu (a moze i polskiego) i wzywa do Świętej wojny przeciw Litwinow kazdy dzien.

  • Wiesz co Stasys ? Problem polega na tym, że dla was umowy międzynarodowe są nic wartymi świstkami papieru. Dotyczy to zarówno Litwinów jak i Łotyszy. Najpierw przyjmujecie na siebie zobowiązania w oficjalnych dokumentach międzynarodowych, a później nic sobie z tego nie robicie i na dodatek macie wielkie pretensje do tych, którzy domagają się realizacji przyrzeczeń. Jest to pokłosie długoletniej przynależności waszych krajów do Związku Sowieckiego, którego obywatelami byliście przez dziesięciolecia. Jest to mentalność Lenina, Stalina, Breżniewa. W konstytucji ZSRR też wypisywano uroczyście cuda niewidy na temat wolności, demokracji, rządów ludu pracującego miast i wsi i tym podobne farmazony. Ani przez chwilę władcy ZSRR nie zamierzali tej swojej "konstytucji" przestrzegać. Miała służyć za lep dla "pożytecznych idiotów" zza granicy.
    Wy postępujecie podobnie. Te zapisy o nazwiskach zawarte w umowach z Polską miały służyć wyłącznie jako środek ogłupiający naiwnych polaczków, czy jak wolicie "lenkasów" albo "pszeków". Chcieliście wejść do NATO i do UE, a warunkiem było traktatowe uregulowanie wszelkich spornych kwestii z sąsiadami i innymi państwami-kandydatami do członkostwa w tych organizacjach. Kto jednak miałby się przejmować takimi umowami ? Kto miałby domagać się ich realizacji ? Tomaszewski ? Przecież to agent Kremla i jednocześnie Warszawy ( skądinąd bardzo ciekawy zestaw niezwykle "zaprzyjaźnionych" ze sobą państw). Tylko agenci mogą się dopominać realizacji podjętych przez Litwinów ( Łotyszy również) zobowiązań. Normalny człowiek wie przecież, że umowy są zawierane po to, żeby ich nie dotrzymywać. No chyba, że z ich zapisów wynikają dla was korzyści. Wtedy oczywiście partnerzy umów muszą je realizować.

  • Dwa mira dwa Szapiro
    Посол РФ в Виьнюсе Удальцов отметил, что интерес России в лице Литвы - иметь надежного, предсказуемого и доброжелательного партнера и соседа. To значит почти дружба.
    Minister Witold Waszczykowski powiedział, że poprawa relacji polsko-litewskich nastąpi tylko wtedy, gdy Litwa zacznie wypełniać zobowiązania wobec polskiej mniejszości narodowej. Podejmiemy z Wilnem dialog, ale jeśli z tamtej strony w ciągu najbliższych miesięcy nie będzie żadnego gestu w sprawie pisowni nazwisk, prawa własności, polskich szkół i pozostałych kwestii spornych, to relacje polsko-litewskie będą wyglądały tak jak dzisiaj. Litwini muszą zrozumieć, że to wreszcie trzeba załatwić. To znaczy omal wojna.

  • Nietrudno sobie wyobrazić te "zatroskanie i zwalczanie wpływów Kremla" przy pomocy przydziałów ziemi i atrakcyjnych działek na Wileńszczyźnie dla zasłużonych partyjnych towarzyszy.

  • z tej "miłosci' już różne Landsbergisy i całe szeregi lietuvskich urzędników i polityków zajęły polską ziemię, która - rzecz jasna - nie jest zwracana prawowitym olskim właścicielom.
    albo za pieniądze centralne pobudowano wielkie szkoły lietuviskie z basenami na przykład w Solecznikach, gdzie lietuvisi... nie mieszkają

  • @ stasys
    13 January 2017 at 13:59
    "TO BYLA EGZEKUCJA LITWY, OJCZYZNY MOJEJ."
    Nie Litwa jest twoją Ojczyzną lecz Lietuva! Lietuva nie ma NIC wspólnego z Litwą.

1 2 3 4