3
Wolność mamy we krwi

Dziś obchodzimy kolejną rocznicę krwawych wydarzeń pod wileńską Wieżą Telewizyjną. Starły się wówczas dwie wizje i dwie grupy ludzi. Wolność przeciw tyranii.
Bezbronni przeciw czołgom. Co miało być pierwotnie pokojową obroną strategicznego dla wybijającej się na niepodległość Litwy obiektu, stało się okolicznością śmierci niewinnych.
O bohaterach dążeń do wolności należy pamiętać — i się pamięta. My, Polacy, zapominamy jednak o czymś. Że przecież też tam byliśmy. Też popieraliśmy niepodległość, też byliśmy na Szlaku Bałtyckim, też broniliśmy Sejmu. Było to dla nas o tyle trudniejsze, że do wolności nas zniechęcić swoją nienawistną retoryką próbowali ci, którzy z lubością lubią dziś podkreślać, iż „żaden Polak pod wieżą nie zginął”, albo kłamać, że Polacy byli przeciw wolności. Mimo to, podobnie jak nasi przodkowie w 1830, 1863, 1918 roku — wybraliśmy wolność.
Pewien poeta o szczególnie pogmatwanym życiorysie w obliczu wrześniowej klęski roku 1939 pisał: „Są w Ojczyźnie rachunki krzywd, obca dłoń ich nie przekreśli”. Dlatego też pamiętać należy, żeby nie pozwalać obcym na wmawianie nam, kim jesteśmy i po jakiej stronie barykady staliśmy. Pamiętać o swojej godności, której źródłem jest nasza, polska wolność. Mamy ją we krwi.

3 odpowiedzi to Wolność mamy we krwi

  1. Dudak mówi:

    Na miejscu autora nie używałbym takich patetycznych słów jak „wolność przeciw tyrannii”, bowiem tyrania skończyła sie wraz ze śmiecią tyrana w roku 1953,ale co by było,gdyby on żył,A ?Niczego by nie było : ani zwycięstwa,ani obrony sejmu,ani nawet myśli o jego obronie! Należy po prostu,według mnie, staranniej i dokładniej dobierać słowa.

  2. Rebus mówi:

    Wczoraj sluchalem audycje ZW, gdzie, miedzy innymi, byl obecny i autor tego artykulu, ktory wielokrotnie powtarzal o wolnosci i swobodzie jaka teraz mamy i czego nam tak brakowalo w czasach radzieckich. Do studia telefonowali zwykli mieszkancy wilenszczyzny i wypowiadali sie o swoich problemach jakie ich najbardziej nurtuja. Dzwonkow bylo nie malo, a znaczy, ze poruszony temat byl jak najbardziej aktualny. A wiec wsrod dzwoniacych nie bylo ani jednej osoby, ktora by sie zachwycala ta „wolnoscia”, jaka panuje na Litwie. Ludzie przewaznie zalili sie o trudnej sytuacji materialnej, o niesprawiedliwosci jaka panuje na Litwie. Ciagle przytaczali przyklady, ze w czasach ZSRR bylo o wiele lepiej i latwiej zyc. Czlowiek ma gdzies ta wolnosc, jesli w zoladku ma pusto, no za wyjatkiwm jakichs idealistow. Za czasow „wolnej” Litwy sytucja tylko sie pogarsza. Doiskonale o tym swiadczy nieucichajaca fala emigracji. W roku 1965 LitSRR zamieszkiwalo 2,9 mln mieszkancow, w 1991- 3,7mln, a obecnie mamy 2,8mln. Mamy na Litwie niby i wolnosc, chociaz kazdy to rozumie po swojemu, kazdemu po prostu wystarcza innej dlugosci lancuch, na ktorym jest przywiazany, jednak emigracja swiadczy, ze ta wolnoscia czlowiek syty nie bedzie.

  3. StanisławJ. mówi:

    Jak bardzo czuć nastroje ludzi-niewolników z czasów ZSRS(sowieckich),niepotrafiących żyć i myśleć indywidualnie, a tylko stadnie,stadowo.
    Zapisał się im już w świadomości fakt,że za nich jest pomyślane i przegłosowane, a więc i odpowiedzialności żadnej on nie ponosi.
    WOLNOŚĆ- to wartość nadrzędna i podstawowa,dająca człowiekowi możliwość samemu decydować o własnym losie, o losie swego państwa , wybierać drogę świadomie.
    A dla śWiadomości trzeba wiedzy i ciągłego dokształcania się , a nie rozpaczania się!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.