1
Muzeum historii Wilna ― kto będzie pierwszy?

image-81689

Nowe muzeum zostanie otwarte w Wilnie przy ulicy Niemieckiej, jednak bardziej dokładnego adresu organizatorzy na razie nie chcieli zdradzić Fot. Marian Paluszkiewicz

Parlamentarna „Grupa 3 Maja” niedawno zgłosiła propozycję założenia w Wilnie miejskiego muzeum, w którym zostałaby zaprezentowana historia miasta. W związku z tym, że władze dopiero omawiają ten pomysł, znany, litewski dziennikarz Edmundas Jakilaitis wraz z producentem Laurynasem Šeškusem zapowiedzieli otwarcie takiego muzeum w stolicy już na wiosnę.

Muzeum zaprosi na wirtualną podróż po Wilnie, której scenariusz stworzy historyk, profesor Uniwersytetu Wileńskiego, dr Alfredas Bumblauskas. „Będzie to bardzo imponująca wizualnie i dźwiękowo kilkunastominutowa podróż po historii miasta ― od snu Giedymina do współczesnego Wilna” ― powiedział portalowi 15min.lt Edmundas Jakilaitis.
Muzeum ma być otwarte w Wilnie przy ulicy Niemieckiej, jednak bardziej dokładnego adresu organizatorzy na razie nie chcieli zdradzić. Jak powiedział Jakilaitis, została założona spółka pożytku publicznego, która będzie kierowała sprawami muzeum. Pomieszczenia już zostały wynajęte na zasadach rynkowych. Dziennikarz podkreślił, że założenie muzeum jest inicjatywą prywatną, toteż jego inicjatorzy nie ubiegają się o dofinansowanie ze środków państwowych i nie prowadzą współpracy z żadną instytucją rządową. Sponsorem całego projektu jest spółka telekomunikacyjna Telia.

image-81690

Jednym z założycieli przyszłego muzeum historii Wilna jest znany, litewski dziennikarz Edmundas Jakilaitis Fot. Marian Paluszkiewicz

Prof. Alfredas Bumblauskas powiedział Kurierowi Wileńskiemu, że jest za wcześnie, aby mówić o szczegółach związanych z przyszłym muzeum. Historyk zaznaczył, że nie będzie jakiejś specjalnej prezentacji na temat okresu międzywojennego w Wilnie.
― Na razie planujemy, że będzie zaprezentowanych około dziesięciu tematów. Przygotowanie oddzielnego materiału i poświęcanie większej uwagi epoce, która trwała zaledwie 20 lat, nie jest istotne. Cała wirtualna wycieczka potrwa około piętnastu minut, będzie więc informatywna i niezbyt długa ― powiedział Bumblauskas.

Zaznaczył dalej, że temat Wilna międzywojennego jest bardzo delikatny, zarówno dla Litwinów, jak też Polaków. Budzi on wiele dyskusji i dlatego nie poświęcą mu dużo uwagi.
― Celem prezentacji jest przedstawienie nie tylko okresu międzywojennego, a całej bogatej historii naszego miasta. Dlatego prawdopodobnie okres międzywojenny zostanie wspomniany w materiale o Wilnie jako laboratorium życia politycznego. Chodzi o to, że nie będzie to tradycyjne muzeum. Informacja nie będzie prezentowana w sposób typowy, muzeum ma być innowacyjne. Dziś mogę powiedzieć tylko tyle, bo materiały jeszcze nie zostały do końca przygotowane.

Na razie założyciele stołecznego muzeum obiecują, że wycieczka będzie odbywała się w dziesięciu językach a obraz zostanie stworzony za pomocą wielowarstwowej grafiki komputerowej, która jest widoczna gołym okiem bez żadnych urządzeń. Planuje się, że w muzeum mogłyby regularnie odbywać się wycieczki szkolne a nauczyciele historii wchodziliby bezpłatnie.
Jak zapewniają założyciele muzeum, pomysł powstał już dawno i ostatnie inicjatywy polityków dotyczące założenia Muzeum Wilna nie miały na niego wpływu. Parlamentarna „Grupa 3 Maja” z propozycją powołania muzeum zwróciła się w styczniu do premiera, przewodniczącego sejmu, minister kultury oraz mera Wilna.

Zdaniem posłów z „Grupy 3 Maja”, w Wilnie ― wzorem wielu innych miast historycznych, między innymi Krakowa ― powinno powstać muzeum miejskie, prezentujące jego wielokulturowe i wielonarodowe dziedzictwo, dorobek wspólnot narodowych, które je budowały. Posłowie sądzą, że stworzyłoby to możliwość spojrzenia na historię Litwy nie z XX-wiecznego punktu widzenia, lecz z pozycji XXI wieku. Mer Remigijus Šimašius również uznał, że stolica potrzebuje takiego muzeum. Zaznaczył, że najbardziej odpowiednim miejscem dla Muzeum Wilna byłby ratusz.

Jedna odpowiedź do Muzeum historii Wilna ― kto będzie pierwszy?

  1. Jur mówi:

    Lepiej że głos w sprawie historii zabierają historycy tacy jak prof A.Bumblauskas i dobrze aby ich słuchano , a gorzej jeśli politycy konserwatywno – szowinistyczni tacy jak Vitautas Landsberegis.

Leave a Reply

Your email address will not be published.