0
Jak się zaprezentować na współczesnym rynku pracy

W listopadzie ubiegłego roku stopa bezrobocia na Litwie wyniosła 7,9 procent
Fot. Marian Paluszkiewicz

Statystyki są optymistyczne ― coraz więcej osób szukających pracy znajduje zatrudnienie. W listopadzie ubiegłego roku stopa bezrobocia na Litwie wyniosła 7,9 procent. Mimo to sporo osób skarży się, że o pracę nadal jest trudno. Tymczasem na brak odpowiednich pracowników narzekają pracodawcy, którzy zarzucają ponadto swoim kandydatom nieumiejętne staranie się o pracę.

— Musisz mi coś dobrego zaoferować, abym chciał „kupić” ciebie”. Być może takie zdanie brzmi trochę nieludzko, ale dobrze odzwierciedla aktualną sytuację. Podczas rozmowy rekrutacyjnej kandydat powinien rozumieć, że „sprzedaje” swoje umiejętności. Talent, chęć pracy i doświadczenie to jeszcze nie wszystko. Bardzo ważne, w jakim „opakowaniu” przedstawimy swoje zalety — mówi Kurierowi Wileńskiemu Žilvinas Padegimas, kierownik wileńskiego portalu kariery Cvvilnius.lt.
Jak zaznacza, kandydaci w czasie rekrutacji nie zawsze potrafią zaprezentować się od najlepszej strony, toteż nawet dobrzy specjaliści często mają problem ze znalezieniem pracy. Ważną kwestią, która zniechęca potencjalnego pracodawcę, to błędy już na etapie przygotowania dokumentów aplikacyjnych.
— Pierwsza przykra sprawa to błędy gramatyczne w życiorysie. Pracodawca widząc, że dokument aplikacyjny został przygotowany z błędami, od razu zwątpi w umiejętności kandydata i jego akuratność. Jak bardzo rzetelny w pracy będzie administrator, który nie potrafił poprawnie zredagować własnych dokumentów aplikacyjnych? — pyta Žilvinas Padegimas.

Jak podkreśla, należy pamiętać, że CV jest naszą wizytówką i to właśnie od tego dokumentu zależy, czy zostaniemy zaproszeni do następnego etapu rekrutacji.
— Kolejnym błędem czy raczej niedociągnięciem w CV jest pominięcie numeru telefonu. Dosyć często bywa, że kandydaci, szczególnie dotyczy to młodzieży, nie wskazują wszystkich swoich danych kontaktowych i ograniczają się tylko do podania maila. Jeżeli życiorys kandydata zainteresował pracodawcę, to znacznie wygodniej będzie po prostu do niego zadzwonić, a nie pisać list. CV bez wskazanego telefonu najczęściej więc trafia na tzw. listę oczekujących. Pracodawca albo rekruter wróci do niego dopiero wtedy, jeżeli wśród innych nadesłanych życiorysów nie znajdzie nic bardziej interesującego. Pamiętajmy więc, że brak danych kontaktowych obniża szansę otrzymania pracy — mówi Padegimas.
Kolejna sprawa dotyczy wskazania w życiorysie charakteru swojej pracy. Trudno jest zrozumieć potencjalnemu pracodawcy, czym człowiek tak naprawdę się zajmuje czy zajmował.
— Bardzo często podawana jest tylko nazwa stanowiska pracy. Taka informacja nic konkretnego nie wskazuje. Owszem, rozumiemy— Musisz mi coś dobrego zaoferować, abym chciał „kupić” ciebie”. Być może takie zdanie brzmi trochę nieludzko, ale dobrze odzwierciedla aktualną sytuację. Podczas rozmowy rekrutacyjnej kandydat powinien rozumieć, że „sprzedaje” swoje umiejętności. Talent, chęć pracy i doświadczenie to jeszcze nie wszystko. Bardzo ważne, w jakim „opakowaniu” przedstawimy swoje zalety — mówi Kurierowi Wileńskiemu Žilvinas Padegimas, kierownik wileńskiego portalu kariery Cvvilnius.lt.
Jak zaznacza, kandydaci w czasie rekrutacji nie zawsze potrafią zaprezentować się od najlepszej strony, toteż nawet dobrzy specjaliści często mają problem ze znalezieniem pracy. Ważną kwestią, która zniechęca potencjalnego pracodawcę, to błędy już na etapie przygotowania dokumentów aplikacyjnych.
— Pierwsza przykra sprawa to błędy gramatyczne w życiorysie. Pracodawca widząc, że dokument aplikacyjny został przygotowany z błędami, od razu zwątpi w umiejętności kandydata i jego akuratność. Jak bardzo rzetelny w pracy będzie administrator, który nie potrafił poprawnie zredagować własnych dokumentów aplikacyjnych? — pyta Žilvinas Padegimas.

Jak podkreśla, należy pamiętać, że CV jest naszą wizytówką i to właśnie od tego dokumentu zależy, czy zostaniemy zaproszeni do następnego etapu rekrutacji.
— Kolejnym błędem czy raczej niedociągnięciem w CV jest pominięcie numeru telefonu. Dosyć często bywa, że kandydaci, szczególnie dotyczy to młodzieży, nie wskazują wszystkich swoich danych kontaktowych i ograniczają się tylko do podania maila. Jeżeli życiorys kandydata zainteresował pracodawcę, to znacznie wygodniej będzie po prostu do niego zadzwonić, a nie pisać list. CV bez wskazanego telefonu najczęściej więc trafia na tzw. listę oczekujących. Pracodawca albo rekruter wróci do niego dopiero wtedy, jeżeli wśród innych nadesłanych życiorysów nie znajdzie nic bardziej interesującego. Pamiętajmy więc, że brak danych kontaktowych obniża szansę otrzymania pracy — mówi Padegimas.
Kolejna sprawa dotyczy wskazania w życiorysie charakteru swojej pracy. Trudno jest zrozumieć potencjalnemu pracodawcy, czym człowiek tak naprawdę się zajmuje czy zajmował.
— Bardzo często podawana jest tylko nazwa stanowiska pracy. Taka informacja nic konkretnego nie wskazuje. Owszem, rozumiemy, że charakter pracy np. managera i kosmonauty to nie to samo, jednak również funkcje managera mogą bardzo się różnić w zależności od firmy, w której się pracuje. Zarządca w spółce budowlanej i zarządca w firmie odzieżowej będzie wykonywał różne zadania. Dlatego najlepiej byłoby podać nie tylko swoje stanowisko, ale również dokładnie opisać funkcje oraz zaznaczyć, czym się zajmuje firma, w której dotąd pracowaliśmy — tłumaczy Padegimas.

Podczas sporządzania swojego CV należy unikać takich błędów jak pomijanie najbardziej istotnych informacji (wykształcenie, doświadczenie, zdobyte kursy i uprawnienia, znajomość języka obcego). Nie należy również sporządzać zbyt mocno rozbudowanych opisów. Eksperci radzą, że wystarczy opisać 2-3 ostatnie miejsca pracy i skupić się na najważniejszych okresach aktywności zawodowej. Przede wszystkim na tym, czym w kontekście danego stanowiska możemy się pochwalić.
Zniechęci potencjalnego pracodawcę również CV przygotowane w pośpiechu, zawierające zlepek bezładnie poskładanych informacji a nawet bezmyślnie skopiowanych z internetu. Taki dokument od razu powędruje do kosza.

Bardzo ważne, w jakim „opakowaniu” przedstawimy swoje zalety i jak się zaprezentujemy podczas rozmowy kwalifikacyjnej Fot. archiwum

Niedźwiedzią usługę kandydatowi wyrządzą kłamstwa w życiorysie. Nawet jeżeli fałszywe informacje pomogą kandydatowi dostać się na kolejny etap rekrutacji, to przeszkodzą w otrzymaniu pracy. Kłamstwo bowiem szybko wyjdzie na jaw i pozostawi rekrutera z uczuciem niesmaku oraz braku zaufania do takiego kandydata. Aby zdobyć pracę, nie należy więc przesadnie ubarwiać swojego CV, gdyż wszelkie kłamstwa pomogą osiągnąć sukces jedynie na krótki czas.
Ostatnim, ale niemniej ważnym punktem podczas sporządzania dokumentów aplikacyjnych jest dobranie odpowiedniego zdjęcia. Nawet najlepiej zredagowane CV może zepsuć nieprofesjonalne ujęcie, na przykład fotografia w bikini podczas egzotycznych wakacji.
— Błędy kandydatów nie ograniczają się jedynie do nieprawidłowo sporządzonego CV. Odpowiednio przygotowany życiorys pozwala trafić na kolejny etap rekrutacji. Gdy rekruter lub potencjalny pracodawca zaprasza na rozmowę, to też musimy uważać i „odrobić pracę domową”, aby pokazać siebie z jak najlepszej strony podczas spotkania — mówi Žilvinas Padegimas.

Rozmówca zaznacza, że kandydaci nieraz nie przykładają dostatecznej wagi do przygotowań przed rozmową z pracodawcą — to duży minus. Do najczęściej popełnianych na tym etapie błędów zaliczamy: niewłaściwy ubiór, spóźnienie lub przekładanie spotkania na inny termin bez podania uzasadnienia, udzielanie zbyt ogólnych odpowiedzi na zadawane pytania oraz zbyt pospieszne i uporczywe pytanie na temat wynagrodzenia.

Negatywnie na wizerunku kandydata odbije się zarówno spóźnienie, jak też zbyt wczesne przybycie na spotkanie. W tych przypadkach pracodawca może wywnioskować, że kandydat nie umie planować swojego czasu. Specjaliści zalecają przybyć na miejsce o 10-15 minut wcześniej przed ustalonym czasem. Tego czasu ma wystarczyć, aby się skoncentrować na rozmowie.
— Pierwsza ważna sprawa podczas rozmowy kwalifikacyjnej to ubranie. Zanim powiemy „dzień dobry” pierwsze wrażenie o nas tworzy właśnie ubranie i mowa ciała. Stosownie ubrany człowiek zostanie potraktowany lepiej niż ten, który nie troszczy się o swój wizerunek. W dodatku, nieodpowiednim ubraniem możemy kogoś urazić lub po prostu sami będziemy czuli się niekomfortowo. Sam charakter stroju zależy przede wszystkim od tego, na jakie stanowisko kandydujemy – tłumaczy Žilvinas Padegimas.

Dziennikarz czy programista może sobie pozwolić przyjść na spotkanie w jeansach. Natomiast np. doradca do spraw ubezpieczeń raczej ma być ubrany bardziej elegancko. Jak zaznacza kierownik portalu kariery Cvvilnius.lt, warto zawczasu dowiedzieć się, jaki dress code panuje w firmie, w której chcemy się zatrudnić. Na rozmowę kwalifikacyjną najbezpieczniejsze zatem jest wybranie stroju klasycznego. Dla mężczyzny – garnitur i krawat, dla pań kostium ze spódnicą lub spodniami, bez wzorków, w stonowanych kolorach, z jasną, gładką bluzką.
— Krótka spódnica i głęboki dekolt sprawią, że kandydatka będzie wy glądała niepoważnie. Panie również muszą pamiętać o stosownym makijażu. Nie chcemy przecież, aby rekruter zamiast uważnego słuchania kandydatki, „gapił się” na jej czerwone usta czy uwodzicielsko pomalowane oczy w stylu smokey eyes. Z profesjonalizmem nie kojarzą się również długie, jaskrawo pomalowane paznokcie – ostrzega Padegimas.
Kolejnym elementem konfrontacyjnym jest żucie gumy, które, jak zaznacza rozmówca, stanowi częsty błąd podczas rozmów kwalifikacyjnych.
— Jeżeli kandydat chce wyglądać jako osoba rozluźniona i pewna siebie, to wystarczy, że będzie koleżeńska i uprzejma. Żucie gumy, aktywna gestykulacja, a nawet żartowanie nie sprawią dobrego wrażenia. Często zbyt familiarnie zachowują się kandydaci, którzy kontaktują się nie z potencjalnym pracodawcą bezpośrednio, a z przedstawicielem firmy rekrutacyjnej. Pamiętajmy, że mamy do czynienia nie z kumplem przy piwie, a z osobą, która to właśnie zadecyduje, czy w ogóle spotkamy się z potencjalnym pracodawcą – podkreśla Žilvinas Padegimas.
Jak dodaje, przed rozpoczęciem rozmowy kwalifikacyjnej obowiązkowo należy wyłączyć swój telefon komórkowy.

— Bardzo często rozmowa bywa zakłócana poprzez sygnały telefoniczne. Dziś, niestety, panują takie tendencje, że ludzie nawet podczas tak ważnych spotkań nie wypuszczają smartfonów z rąk. To ogromne chamstwo, jeżeli podczas rozmowy z pracodawcą kandydat pozwala sobie pisać sms-y czy odbierać telefon. Takie zachowanie świadczy o braku szacunku do rozmówcy i niezbyt poważnym traktowaniu spotkania — tłumaczy Padegimas.
Co do samego formatu rozmowy kwalifikacyjnej, należy rozumieć, że to przede wszystkim dialog, a nie monolog. Pracodawca zadaje pytania, ale spodziewa się również, że kandydat pokaże inicjatywę i będzie nie tylko przedstawiał informację o sobie, ale też pytał.

— W ten sposób człowiek pokazuje, że jest zainteresowany potencjalnym miejscem pracy. Pytania warto przygotować zawczasu. Kandydat dobrze wypadnie, jeżeli zapyta o dokładne obowiązki dotyczące miejsca pracy. Wtedy sam kandydat będzie lepiej wiedział, czego można się spodziewać oraz uniknie rozczarowania, które mogłoby go spotkać, gdyby się wyjaśniło, że wyobrażał sobie swoje stanowisko zupełnie inaczej, niż jest realnie. Pracodawca także będzie zadowolony widząc, że ma do czynienia z człowiekiem, który dobrze się orientuje w sytuacji i jest głęboko zainteresowany przyszłym miejscem pracy — mówi Padegimas.
Jak zaznacza rozmówca, zarówno odpowiedzi, jak też pytania kandydata mają pokazać, dlaczego właśnie on najlepiej pasuje na dane miejsce pracy. Podczas rozmowy kandydat powinien wyjaśnić, w jaki sposób jego zdolności i doświadczenie będą przydatne dla firmy, a nie to, jak dana praca jemu pasuje.
Do popełnianych przez kandydatów w czasie rekrutacji błędów należy również krytykowanie swoich poprzednich pracodawców. Jak zaznacza rozmówca, warto przemilczeć, że nie było się w dobrym kontakcie z byłym szefem czy kolegami. Nie należy podkreślać, jak było źle oraz wyciągać na jaw „brudów” z poprzedniego miejsca zatrudnienia. Pracodawcę, który poszukuje lojalnego pracownika, to może po prostu odstraszyć.
Co do kwestii wynagrodzenia, Žilvinas Padegimas zwraca uwagę, że podczas pierwszej rozmowy kwalifikacyjnej nie powinna ona być poruszana.

— W porządku jest, jeżeli sam pracodawca tak szybko poruszy ten temat. Jednak jeżeli rozmowa o pieniądzach podczas pierwszego spotkania nastąpi z inicjatywy kandydata, nie będzie to ładnie wyglądało. Aby wiedzieć, jakiego możesz oczekiwać wynagrodzenia, musisz przede wszystkim dobrze rozumieć, jakie obowiązki będziesz pełnił. Pierwsza rozmowa kwalifikacyjna jest potrzebna właśnie do wyjaśnienia tych spraw i zapoznania się z całością. Jeżeli zostałeś zaproszony na następny etap rekrutacji, to znaczy, że zainteresowałeś pracodawcę. W takim przypadku można już pytać o wynagrodzenie – podsumowuje Žilvinas Padegimas.
Brygita Łapszewicz

, że charakter pracy np. managera i kosmonauty to nie to samo, jednak również funkcje managera mogą bardzo się różnić w zależności od firmy, w której się pracuje. Zarządca w spółce budowlanej i zarządca w firmie odzieżowej będzie wykonywał różne zadania. Dlatego najlepiej byłoby podać nie tylko swoje stanowisko, ale również dokładnie opisać funkcje oraz zaznaczyć, czym się zajmuje firma, w której dotąd pracowaliśmy — tłumaczy Padegimas.

Podczas sporządzania swojego CV należy unikać takich błędów jak pomijanie najbardziej istotnych informacji (wykształcenie, doświadczenie, zdobyte kursy i uprawnienia, znajomość języka obcego). Nie należy również sporządzać zbyt mocno rozbudowanych opisów. Eksperci radzą, że wystarczy opisać 2-3 ostatnie miejsca pracy i skupić się na najważniejszych okresach aktywności zawodowej. Przede wszystkim na tym, czym w kontekście danego stanowiska możemy się pochwalić.
Zniechęci potencjalnego pracodawcę również CV przygotowane w pośpiechu, zawierające zlepek bezładnie poskładanych informacji a nawet bezmyślnie skopiowanych z internetu. Taki dokument od razu powędruje do kosza.

Niedźwiedzią usługę kandydatowi wyrządzą kłamstwa w życiorysie. Nawet jeżeli fałszywe informacje pomogą kandydatowi dostać się na kolejny etap rekrutacji, to przeszkodzą w otrzymaniu pracy. Kłamstwo bowiem szybko wyjdzie na jaw i pozostawi rekrutera z uczuciem niesmaku oraz braku zaufania do takiego kandydata. Aby zdobyć pracę, nie należy więc przesadnie ubarwiać swojego CV, gdyż wszelkie kłamstwa pomogą osiągnąć sukces jedynie na krótki czas.
Ostatnim, ale niemniej ważnym punktem podczas sporządzania dokumentów aplikacyjnych jest dobranie odpowiedniego zdjęcia. Nawet najlepiej zredagowane CV może zepsuć nieprofesjonalne ujęcie, na przykład fotografia w bikini podczas egzotycznych wakacji.
— Błędy kandydatów nie ograniczają się jedynie do nieprawidłowo sporządzonego CV. Odpowiednio przygotowany życiorys pozwala trafić na kolejny etap rekrutacji. Gdy rekruter lub potencjalny pracodawca zaprasza na rozmowę, to też musimy uważać i „odrobić pracę domową”, aby pokazać siebie z jak najlepszej strony podczas spotkania — mówi Žilvinas Padegimas.

Rozmówca zaznacza, że kandydaci nieraz nie przykładają dostatecznej wagi do przygotowań przed rozmową z pracodawcą — to duży minus. Do najczęściej popełnianych na tym etapie błędów zaliczamy: niewłaściwy ubiór, spóźnienie lub przekładanie spotkania na inny termin bez podania uzasadnienia, udzielanie zbyt ogólnych odpowiedzi na zadawane pytania oraz zbyt pospieszne i uporczywe pytanie na temat wynagrodzenia.

Negatywnie na wizerunku kandydata odbije się zarówno spóźnienie, jak też zbyt wczesne przybycie na spotkanie. W tych przypadkach pracodawca może wywnioskować, że kandydat nie umie planować swojego czasu. Specjaliści zalecają przybyć na miejsce o 10-15 minut wcześniej przed ustalonym czasem. Tego czasu ma wystarczyć, aby się skoncentrować na rozmowie.
— Pierwsza ważna sprawa podczas rozmowy kwalifikacyjnej to ubranie. Zanim powiemy „dzień dobry” pierwsze wrażenie o nas tworzy właśnie ubranie i mowa ciała. Stosownie ubrany człowiek zostanie potraktowany lepiej niż ten, który nie troszczy się o swój wizerunek. W dodatku, nieodpowiednim ubraniem możemy kogoś urazić lub po prostu sami będziemy czuli się niekomfortowo. Sam charakter stroju zależy przede wszystkim od tego, na jakie stanowisko kandydujemy – tłumaczy Žilvinas Padegimas.

Dziennikarz czy programista może sobie pozwolić przyjść na spotkanie w jeansach. Natomiast np. doradca do spraw ubezpieczeń raczej ma być ubrany bardziej elegancko. Jak zaznacza kierownik portalu kariery Cvvilnius.lt, warto zawczasu dowiedzieć się, jaki dress code panuje w firmie, w której chcemy się zatrudnić. Na rozmowę kwalifikacyjną najbezpieczniejsze zatem jest wybranie stroju klasycznego. Dla mężczyzny – garnitur i krawat, dla pań kostium ze spódnicą lub spodniami, bez wzorków, w stonowanych kolorach, z jasną, gładką bluzką.
— Krótka spódnica i głęboki dekolt sprawią, że kandydatka będzie wy glądała niepoważnie. Panie również muszą pamiętać o stosownym makijażu. Nie chcemy przecież, aby rekruter zamiast uważnego słuchania kandydatki, „gapił się” na jej czerwone usta czy uwodzicielsko pomalowane oczy w stylu smokey eyes. Z profesjonalizmem nie kojarzą się również długie, jaskrawo pomalowane paznokcie – ostrzega Padegimas.
Kolejnym elementem konfrontacyjnym jest żucie gumy, które, jak zaznacza rozmówca, stanowi częsty błąd podczas rozmów kwalifikacyjnych.
— Jeżeli kandydat chce wyglądać jako osoba rozluźniona i pewna siebie, to wystarczy, że będzie koleżeńska i uprzejma. Żucie gumy, aktywna gestykulacja, a nawet żartowanie nie sprawią dobrego wrażenia. Często zbyt familiarnie zachowują się kandydaci, którzy kontaktują się nie z potencjalnym pracodawcą bezpośrednio, a z przedstawicielem firmy rekrutacyjnej. Pamiętajmy, że mamy do czynienia nie z kumplem przy piwie, a z osobą, która to właśnie zadecyduje, czy w ogóle spotkamy się z potencjalnym pracodawcą – podkreśla Žilvinas Padegimas.
Jak dodaje, przed rozpoczęciem rozmowy kwalifikacyjnej obowiązkowo należy wyłączyć swój telefon komórkowy.

— Bardzo często rozmowa bywa zakłócana poprzez sygnały telefoniczne. Dziś, niestety, panują takie tendencje, że ludzie nawet podczas tak ważnych spotkań nie wypuszczają smartfonów z rąk. To ogromne chamstwo, jeżeli podczas rozmowy z pracodawcą kandydat pozwala sobie pisać sms-y czy odbierać telefon. Takie zachowanie świadczy o braku szacunku do rozmówcy i niezbyt poważnym traktowaniu spotkania — tłumaczy Padegimas.
Co do samego formatu rozmowy kwalifikacyjnej, należy rozumieć, że to przede wszystkim dialog, a nie monolog. Pracodawca zadaje pytania, ale spodziewa się również, że kandydat pokaże inicjatywę i będzie nie tylko przedstawiał informację o sobie, ale też pytał.

— W ten sposób człowiek pokazuje, że jest zainteresowany potencjalnym miejscem pracy. Pytania warto przygotować zawczasu. Kandydat dobrze wypadnie, jeżeli zapyta o dokładne obowiązki dotyczące miejsca pracy. Wtedy sam kandydat będzie lepiej wiedział, czego można się spodziewać oraz uniknie rozczarowania, które mogłoby go spotkać, gdyby się wyjaśniło, że wyobrażał sobie swoje stanowisko zupełnie inaczej, niż jest realnie. Pracodawca także będzie zadowolony widząc, że ma do czynienia z człowiekiem, który dobrze się orientuje w sytuacji i jest głęboko zainteresowany przyszłym miejscem pracy — mówi Padegimas.
Jak zaznacza rozmówca, zarówno odpowiedzi, jak też pytania kandydata mają pokazać, dlaczego właśnie on najlepiej pasuje na dane miejsce pracy. Podczas rozmowy kandydat powinien wyjaśnić, w jaki sposób jego zdolności i doświadczenie będą przydatne dla firmy, a nie to, jak dana praca jemu pasuje.
Do popełnianych przez kandydatów w czasie rekrutacji błędów należy również krytykowanie swoich poprzednich pracodawców. Jak zaznacza rozmówca, warto przemilczeć, że nie było się w dobrym kontakcie z byłym szefem czy kolegami. Nie należy podkreślać, jak było źle oraz wyciągać na jaw „brudów” z poprzedniego miejsca zatrudnienia. Pracodawcę, który poszukuje lojalnego pracownika, to może po prostu odstraszyć.
Co do kwestii wynagrodzenia, Žilvinas Padegimas zwraca uwagę, że podczas pierwszej rozmowy kwalifikacyjnej nie powinna ona być poruszana.

— W porządku jest, jeżeli sam pracodawca tak szybko poruszy ten temat. Jednak jeżeli rozmowa o pieniądzach podczas pierwszego spotkania nastąpi z inicjatywy kandydata, nie będzie to ładnie wyglądało. Aby wiedzieć, jakiego możesz oczekiwać wynagrodzenia, musisz przede wszystkim dobrze rozumieć, jakie obowiązki będziesz pełnił. Pierwsza rozmowa kwalifikacyjna jest potrzebna właśnie do wyjaśnienia tych spraw i zapoznania się z całością. Jeżeli zostałeś zaproszony na następny etap rekrutacji, to znaczy, że zainteresowałeś pracodawcę. W takim przypadku można już pytać o wynagrodzenie – podsumowuje Žilvinas Padegimas.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.