0
Tradycja Tłustego Czwartku

U Danuty Lyskoit, właścicielki cukierni „Saldi paslaptis” nie tylko w Tłusty Czwartek po pączki ustawiają się kolejki smakoszy Fot. Marian Paluszkiewicz

W jednym z ludowych porzekadeł mówi się: „Powiedział chudy Bartek, że dziś Tłusty Czwartek a Bartkowa uwierzyła, smacznych pączków nasmażyła.” Tłusty Czwartek jest tradycją ruchomą, dlatego dzień, kiedy objadamy się pączkami, zależy od tego, kiedy wypada Wielkanoc. Pewne jest, że Tłusty Czwartek poprzedza Zapusty i Środę Popielcową, wypada w czwartek i można wtedy, a nawet trzeba, najeść się do syta. Podobno ci, co tego dnia zjedzą choć jednego pączka, mogą liczyć na szczęście. Zatem jedzmy i niech nam się powodzi!
Skąd wzięła się tradycja Tłustego Czwartku?
Już w starożytnym Rzymie hucznie świętowano czas pomiędzy zimą a wiosną. Hucznie, czyli tańcząc, jedząc tłusto i dużo pijąc. Również w kulturze chrześcijańskiej kilka dni przed Wielkim Postem bawiono się i objadano, a słowo „tłuste” charakteryzowało większość potraw, bo trzeba było najeść się do syta, by pożegnać karnawał i zebrać siły przed czterdziestodniowym postem.
Różne źródła podają różne daty. Jedne mówią, że początki świętowania Tłustego Czwartku sięgają XVI wieku, inne, że dopiero XIX wieku. Nam podoba się pierwsza wersja, bo wiążę się z legendą, a opowieści z przeszłości to coś, co pobudza wyobraźnię każdego człowieka.
Otóż legenda związana jest z pewnym okrutnym, krakowskim burmistrzem o nazwisku Combr. Tak bardzo dał się we znaki kobietom, które handlowały na rynku, że te, na wieść o tym, że umarł (w czwartek przed Środą Popielcową), zamiast zalać się łzami, urządziły zabawę z pijatyką i tańcami, krzycząc, że umarł Combr. Zaczepiały przechodzących przez rynek mężczyzn, zmuszając do tańca i oddawania wierzchnich ubrań za te krzywdy, które od Combra doznały. Z tej radości, że uwolniły się od okrutnika, krakowskie przekupki postanowiły świętować rocznicę jego śmierci właśnie jako Tłusty Czwartek, a zabawę nazwano babskim combrem (do dzisiaj nazwa ta funkcjonuje na południu Polski). Niektóre źródła podają, że bal takowy odbył się na zapusty. W Polsce częściej świętują we czwartek, a na Litwie w zapusty. Różnią się nieco zwyczaje. W Polsce muszą być koniecznie pączki, a na Litwie częściej królują bliny nadziewane mięsem. Piecze się i gotuje dużo tłustego mięsiwa i koniecznie kołduny litewskie z mięsem. A lubiący smacznie zjeść mówili dawniej, że zarówno w Tłusty Czwartek, jak też na Zapusty trzeba jeść aż dwanaście razy, co ponoć wróży urodzajny rok.
Pączki zaczęto podawać w Tłusty Czwartek około XVII wieku, ale początkowo był to rarytas miejski i dworski, na wsi pojawił się z tej okazji około 200 lat później. Pierwsze pączki różniły się od tych dzisiejszych, którymi teraz się zajadamy, ponieważ pieczono je z ciasta chlebowego, a zamiast słodkiego nadzienia w środku umieszczano słoninę (a nawet podawano ze skwarkami). Niektóre z nich miały ukryty w cieście migdał lub orzech, a kto taki znalazł, mógł cieszyć się szczęściem przez cały rok. W bogatszych domach takie zapustowe pieczywo smażono na głębokim tłuszczu, najczęściej na smalcu, w biedniejszych – smażono na blasze.
W Polsce Tłusty Czwartek obchodzony jest czwartego dnia tygodnia, ale są kraje, jak np. Wielka Brytania czy Australia, w których obowiązuje Mardi Gras, czyli tłusty wtorek (wypada dzień przed Środą Popielcową). My tego dnia zajadamy się raczej kołdunami (szczególnie na Wileńszczyźnie) i blinami z mięsem. Ze słodyczy najczęściej smażymy chrusty, rzadziej pączki.
A więc udanego Tłustego Czwartku i zapustów, z dobrym jedzeniem i wesołymi przyśpiewkami!

Przepis na pyszne i szybkie pączki

Składniki
• 1 kg mąki (najlepiej tortowej) • 100 g drożdży • 100 g cukru • 0,5 l mleka • 6 żółtek • 1 całe jajko • szczypta soli • 5 łyżek oleju • 1 opakowanie cukru waniliowego • 1 kieliszek wódki lub spirytusu • 1 l oleju do smażenia

Przygotowanie

Do dużej miski pokrusz drożdże, dodaj 2 łyżeczki cukru, 1 łyżkę mąki i zalej ciepłym mlekiem. Dokładnie mieszaj, przykryj ściereczką i odstaw na 30 min w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Do wyrośniętej masy dodaj jajko, szczyptę soli, oliwę, alkohol i resztę cukru i wymieszaj.
Stopniowo dodawaj mąkę i żółtka ciągle mieszając.
Formuj kulę, przykrywaj ściereczką i odstaw jeszcze na 30 min w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Gdy ciasto wyrośnie, dziel na części, wałkuj placki o grubości 1 cm i wycinaj krążki np. szklanką. Wycięte koła układaj na blacie podsypanym mąką i zostawiaj do wyrośnięcia na ok. 15 min.
W tym czasie w garnku rozgrzej olej. Do nagrzanego oleju wrzucaj wyrośnięte krążki, kiedy się zarumienią, patyczkiem przewróć na drugą stronę.
Usmażone wyjmuj na papier, aby odsączyć je z tłuszczu.
Wystudzone pączki można nadziewać marmoladą, toffi, budyniem itp. Do tego najlepiej można użyć szprycy cukierniczej.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.