14
Władze Litwy trwają w antypolskiej tradycji

Społeczność polska na Litwie, jak i władze Państwa Polskiego, oczekiwały, że nowe Sejm i Rząd Litwy po wielokrotnych deklaracjach potrafią przełamać lody w stosunkach pomiędzy naszymi narodami.

Mieliśmy nadzieję, że nowe władze Litwy odważą się na zrealizowanie naszych postulatów, które są ignorowane od ćwierćwiecza.

Niestety, mimo ogólnych frazesów o potrzebie naprawy stosunków z Polską, pierwsze posunięcia nowych władz świadczą, że są one zakładnikami starej, wywodzącej się z okresu przedwojennego, antypolskiej tradycji.

Już wiadomo, że Sejm RL nie zamierza pochylić się nad przyjęciem ustawy o mniejszościach narodowych. Nie widać najmniejszych kroków w rozwiązywaniu problemów polskiego szkolnictwa na Litwie. Z kolei w kuluarach sejmowych krążą projekty tworzenia specjalnych funduszy mających finansować „integrację” litewskich Polaków z państwem litewskim, a właściwie mających jeszcze bardziej wzmacniać politykę lituanizacji.

Na Litwie bardzo głośno mówi się o potrzebie walki z rosyjską propagandą, o dominacji na Wileńszczyźnie mediów rosyjskich, ale nie robi się nic, aby wzmocnić media tworzone przez Polaków na Litwie. Dyskusja o rozpoczęciu retransmisji Telewizji Polskiej na Wileńszczyznę pozostaje pustym dźwiękiem.

W tegorocznym budżecie na ten cel nie przyznano ani jednego centa. Wreszcie, państwowy Fundusz Wspierania Prasy, Radia i Telewizji drugi rok z rzędu drastycznie tnie wsparcie dla Kuriera Wileńskiego, jedynego polskiego dziennika na Litwie.

Udzielanie wsparcia finansowego dla poszczególnych mediów przez rząd jest przejawem polityki informacyjnej państwa. Imitacja udzielania takiego wsparcia jest również przejawem polityki informacyjnej państwa. Redakcja „Kuriera Wileńskiego” nie godzi się z taka polityką rządu imitującą wspieranie mediów polskich na Litwie. Mimo bardzo trudnej sytuacji finansowej, gdy w budżecie redakcyjnym liczy się każdy cent, Kurier Wileński rezygnuje z pieniędzy przyznanych przez Fundusz Wspierania Prasy, Radia i Telewizji.

Redakcja Kuriera Wileńskiego

14 odpowiedzi to Władze Litwy trwają w antypolskiej tradycji

  1. SK mówi:

    Hej, proponowałem wam pomoc w optymalizacji reklam na stronie internetowej. Jeśli liczy się każdy cent to odezwijcie się.

  2. Ali mówi:

    Nie miejmy złudzeń. Stosunek Litwinów do Polaków nigdy się nie zmieni. Już przed wojną Smetona mówił w jednym z wywiadów dla prasy zachodniej, że gdyby Litwa przywróciła normalne stosunki z Polską, po kilku latach straciłaby niepodległość. Litwini są niewielkim narodem i panicznie boją się zdominowania przez Polaków. Nie trzeba przypominać, ile razy Polska jest ludniejsza od Litwy. Rosja oczywiście również i jej się Litwini też obawiają, ale trochę mniej z uwagi na zacofanie cywilizacyjne wschodniego sąsiada.
    Czy to się kiedykolwiek zmieni ? Trudno powiedzieć. Być może dopiero po rozpadzie UE , jeżeli takowy nastąpi. Wtedy Litwini nie będą mieli żadnego oparcia za granicą. Ani w Niemczech, z którymi od dawna nie graniczą, ani w kimkolwiek poza Polską. Zobaczymy jak będzie.

  3. Lubomir mówi:

    Niemcy rozpoczęli dyskusję nad Unią Federalną. Na początek ta UF miałaby objąć RFN, Francję, Luksemburg i Włochy. Nie da się wykluczyć, że obecność Bundeswehry na Litwie, ma związek z niemieckimi planami na przyszłość. Oby Europa miała własną, a nie niemiecką wizję Europy. Tą niemiecką wizję dwukrotnie Europa odczuła na własnej skórze. Wydaje się, że polskie projekty, np projekt Trójmorza czy Konfederacji Nadbałtyckiej, mają wielki sens. Nie ograniczają niczyjej wolności, a tworzą pomosty do współpracy gospodarczej i wojskowej.

  4. Jur mówi:

    Cofnięcie tej sytuacji nie znajduje poparcia większości .Jest pozorowanie chęci przywrócenia praw człowieka i praw mniejszości polskiej. Trwa stopniowe wynarodawianie Polaków przez: pomijanie np Kuriera Wileńskiego przy należnym dofinansowaniu przez państwo tej gazety, która to otwarcie ma śmiałość podnosić np. ograniczanie szkolnictwa,zakaz używania języka polskiego w pracy i postępującą litwinizację mniejszości .Przykładem indoktrynacji jest Polka Katarzyna Andruszkiewicz ,która to po nauczaniu w sposób fałszywy historii w szkole na Litwie powiedziała że wstydzi się że jest Polką i została za to wyróżniona publicznie w Ratuszu przez V.Landsbergisa.

  5. Andrzej mówi:

    Oni uczyli historiję Litwy według Šapoki. Ich rodzice i dziadkowie tak samo. Czego od nich oczekiwać?

  6. Maur mówi:

    Lietuvis nie tylko nie mają interesu w poszanowaniu dla Polaków litewskich. Ich interes jest zupełnie przeciwny. Typowy syndrom pasera żyjącego wciąż świadomością bliskiej obecności obrabowanych…
    Przez ostatnie ćwierćwiecze udało im się spauperyzować Polaków zarówno jako grupę społeczną jak i indywidualnie. Nie wszystkich. Jeszcze. Ale i ci co w Polskości się ostali mają coraz mniej dla niej sentymentu. Co widać, słychać i łatwo było przewidzieć.
    Najwięcej w tym winy po stronie władz Polski. Wszystkich ekip rządzących po 1989 roku. Nikt z nich nie zrobił tego co należy. Każdy dał się omamić i udawał, że nie widzi gdy Rodakom tylko krzywd przysparzali Lietuvisy. Jakaś wszechwładna impotencja skrywana za parawanem politycznej poprawności. Aż wstyd się przyznawać do takich reprezentantów.

  7. lina mówi:

    no tak…i dlatego ta czesc polakow, ktora jeszcze sie niezlituanizowala jest prorosyjska, bo za czasow rosyjskich litewscy polacy mieli w nich opore, jakiej na dzien dzisiejszy nie maja znikad. Polowa mojej calkowicie polskiej rodziny juz nierozumie jezyka polskiego…a bo i tak zycie na litwie latwe nie jest i w pojedynke walczyc za polskosc poprostu sily nie ma, a i koledzy, sasiedzi, czasami ziec, synowa litwini…to i co zostaje.

  8. W.Litwin mówi:

    Celem strategicznym Litwy w stosunku do mniejszości polskiej jest jej lituanizacja. Ten cel jest realizowany z absolutną konsekwencją, niezależnie od tego jaka ekipa rządzi na Litwie, od momentu kiedy Litwa powstała. To jest cel strategiczny państwa litewskiego, który jest ważniejszy niż stosunki z państwem polskim

  9. nc mówi:

    i oni jeszcze w ONZ innych ucza demokracji i praw czlowieka… smiechu warte…. Krym rozmawia w trzech jezykach, Abchazja w dwoch, Bialorus tez dwujezyczna i nikt nawet nie mysli z ludzi robic pajacow, chodzi o godnosc czlowieka… Dzisiaj na Litwie wiekszosc Polakow w wieku podeszlym ~70 lat bez pomocy dzieci lub mlodszych krewnych nie moze zwrocic sie do zadnej instytucji panstwowej, no bo jak to tak, mieszkacie na Litwie i nie znacie jezyka litewskiego…. Dla turystow na ulicy – prosze bardzo wskazowki nawet w jezyku angielskim, a dla miejscowej ludnosci „0”, jak sobie chcesz tak zyj, a nie podoba sie odwal sie… I jakos cicho na ambonie UE, cos tam za duzo nikt nie rozmawia o sredniowiecznym bezprawiu

  10. Jur mówi:

    do Andrzej.
    Żeligowski zajął Wilno nie z woli Litwinów ,którzy stanowili 5%, lale z woli Polaków którzy stanowili 65% mieszkańców. Piłsudski chciał konfederacji z Litwą i bolał że bracia Litwini to odrzucili. Niestety były brzydkie karty historii,kiedy bolszewicy szli na Europę „po trupie Polski” a Litwini ich wspierali a potem otwarcie stanęli do walki u boku bolszewików kiedy toczyła się bitwa niemeńska. Nie dojrzało jeszcze zrozumienie że Litwa zawdzięcza swoje istnienie zwycięstwu Marszałka Piłsudskiego nad bolszewikami. Drugą szansę miała Litwa tylko dzięki zwycięstwu Solidarności pod przywództwem Lecha Wałęsy Litwa. Nikt nie odbiera Litwinom uznania za zryw Litwy o niepodległość w 1993r z poniesionymi ofiarami przy Wieży Telewizyjnej. Wypadałoby nie zapominać i cenić że Polacy byli też wtenczas z wami , wsparli was swoją postawą i obecnością w Wilnie w Parlamencie

  11. Lubomir mówi:

    Lietuvisi {radykalni Litwini} najwyraźniej obawiają się, że swobodny rozwój polskości, mógłby doprowadzić, że w pewnym momencie zaczęliby się czuć, jak polskie województwo, np jak Województwo Mazowieckie, które w podobnym czasie co Litwa, będąc niezależnym Księstwem – na zawsze związało się z Koroną Polską. Można powiedzieć żartobliwie, że dzisiaj gdzie dwóch albo trzech, proklamuje się państwo. To jest myślenie z repertuaru Moskwy i Berlina.

  12. S.J. mówi:

    Władze Litwy celowo uszczuplają „dofinansowanie” polskiemu dziennikowi na Litwie”Kurierowi Wileńskiemu”,bo to gazeta z tradycjami, odważnie postulująca problemy mniejszości narodowych,nie tylko polskich,litewskich , również tematy polityczne

  13. Lubomir mówi:

    Tak wygląda, jak gdyby ultrasi lietuviscy, celowo zachęcali Polaków do ogłoszenia separatystycznej Republiki Wileńskiej. Takiej na wzór Republiki Weneckiej albo Republiki Genueńskiej. Przykre, że tak bliski Polakom naród, nie potrafi zaakceptować polskiej odrębności językowej. Przecież to ubogacałoby Litwę a nie zubażało.

  14. józef III mówi:

    Powiedzonko z czasów okupacji Wilna w 1939 roku : „ugryzła żmija Litwina i zdechła gadzina od jadu Żmudzina”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.