1
Wileńszczyzna uczciła Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych

image-81927

Udział w ceremonii wzięli przedstawiciele ambasady RP w Wilnie, przedstawiciele polskich organizacji na Litwie, harcerze, społeczność szkolna Fot. Marian Paluszkiewicz

1 marca, w Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych, Jarosław Czubiński, ambasador Rzeczypospolitej Polskiej w Republice Litewskiej wraz z pracownikami ambasady złożyli  kwiaty na cmentarzu na Rossie na grobie Sergiusza Kościałkowskiego, ostatniego wileńskiego Żołnierza Niezłomnego.

Zwracając się do licznie zebranych rodaków, szef polskiej placówki dyplomatycznej wyraził zadowolenie z możliwości obchodzenia tego święta.
─ Spotykamy się dzisiaj na tym wojskowym cmentarzu na Rossie. Po latach milczenia mamy okazję mówić o ludziach, o grupie ludzi, o kategorii ludzi, którzy walczyli o Polskę tak jak wszyscy inni. Walczyli również o demokrację, ale przede wszystkim walczyli o wolność Polski i Niepodległość. Lata zapomnienia wydawałoby się, że powinny doprowadzić do tego, że pamięć o tych ludziach zniknie, ale jednak przetrwała, przede wszystkim w opowieściach o ich dzielnych czynach, w opowieściach o ich niezłomności. Dlatego dzisiaj, mimo że ten dzień nosi oficjalną nazwę zgodnie z Polską ustawą przyjętą w 2011 roku ─ Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych ─ mówimy przede wszystkim o ich niezłomności, nazywamy ich żołnierzami Niezłomnymi ─ mówił Jarosław Czubiński.

Jak zaznaczył, każdy, kto po zakończeniu walki z okupantem niemieckim, podejmował walkę z kolejnym okupantem, sowieckim, zasługuje na tę nazwę Niezłomny. Takim był też Sergiusz Kościałkowski, żołnierz Armii Krajowej w Wilnie. Walczył, wykonywał najtrudniejsze zadania. Kiedy w 1944 roku Armia Krajowa została zdradziecko rozbrojona, utworzył własny oddział i walczył aż do wiosny 1945 roku. Zginął w boju. Większość żołnierzy Niezłomnych ginęła w boju od kul przeciwnika albo od swojej, ostatniej kuli.
Kościałkowski został pochowany w kwaterze wojskowej na Rossie. Jego pierwszy nagrobek został postawiony przez jego ojca. Na tym nagrobku znalazł się cytat jednego z wierszy, którego Sergiusz Kościałkowski był autorem: „Dla naszej przyszłości została śmierć i wzgarda. Ten zwycięży, kto walczyć gotów do ostatka”.

─ Nie ma śladu już po tym pomniku. Wszystkie groby są oznaczone podobnie, ale to dobrze, bo po śmierci, niezależnie od tego, o co się walczyło, wszyscy są równi. Teraz razem pochowani są tutaj żołnierze Marszałka, żołnierze legionowi, Ci, którzy bronili lub walczyli o Wilno, wraz z tymi, którzy o Wilno walczyli w latach 1939-1945. Koledzy, którzy walczyli z Kościałkowskim, mówili, że miał on coś w sobie z Kmicica. Dzielnie rzucał się do boju. Inny współtowarzysz broni powiedział, że był on jak człowiek przemieniony w wilka. Te słowa są przy nas od kilku lat, kiedy tutaj w Wilnie, wspólnie z Wileńską Młodzieżą Patriotyczną, a w tym roku wspólnie z Wojskiem Litewskim, obchodzimy ten dzień, uczestnicząc w biegu „Tropem Wilczym”. Kilka dni temu odbył się ten bieg. Wzięła w nim udział rekordowa liczba uczestników. Z każdym rokiem jest nas coraz więcej ─ zaznaczył Czubiński.

image-81928

Zwracając się do licznie zebranych rodaków, szef polskiej placówki dyplomatycznej wyraził zadowolenie z możliwości obchodzenia tego święta Fot. Marian Paluszkiewicz

Udział w ceremonii wzięli także kombatanci, przedstawiciele polskich organizacji na Litwie, harcerze, społeczność szkolna. Złożyli kwiaty i zapalili znicze.
Na uroczystość szczególnie licznie stawili się uczniowie z polskich szkół rejonu wileńskiego, m.in. gimnazjów z Mejszagoły, Niemieża, Podbrzezia, Jałówki, Rudomina.
─ Jesteśmy tutaj z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Ten dzień jest bardzo ważny. To historia, o której musimy pamiętać ─ powiedziała Kurierowi Wileńskiemu, Agata Šalkovskytė, uczennica 1 klasy gimnazjum im. św. Rafała Kalinowskiego w Niemieżu.
Następnie przedstawiciele ambasady RP w Wilnie udali się na cmentarz parafialny do Ejszyszek, gdzie złożyli wieniec w  kwaterze wojskowej, gdzie spoczywają żołnierze, których zwłoki ekshumowano z nieupamiętnionych wcześniej miejsc pochówku w okolicach wsi. Kwatera uchodzi m.in. za symboliczny grób legendarnego dowódcy AK na Wileńszczyźnie, por. Jana Borysewicza, pseud. „Krysia”.

OBCHODY NARODOWEGO DNIA PAMIĘCI
ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH W WILNIE

Obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych rozpoczęły się w Wilnie już od ubiegłego tygodnia. W ubiegły czwartek wilnianie mieli okazję obejrzeć film o Żołnierzach Niezłomnych „Historia Roja” oraz wysłuchać wstępu historycznego, wygłoszonego przez Piotra Łapińskiego, historyka Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku.

W niedzielę już po raz trzeci odbył się w Wilnie Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych „Tropem Wilczym”.

1 marca, w Domu Kultury Polskiej w Wilnie odbyła się prelekcja dr Kazimierza Krajewskiego z Biura Badań Historycznych Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie, po której wyświetlono film „Inka. Zachowałam się jak trzeba” Arkadiusza Gołębiewskiego.

Po filmie odbył się koncert śpiewaka i gitarzysty, Andrzeja Kołakowskiego, „Oskarżeni o wierność”. Wieczór, przy wsparciu Ambasady RP w Wilnie, zorganizował Dom Kultury Polskiej przy współpracy z IPN, Stowarzyszeniem „Scena Kultury” oraz Kresowym Biurem Podróży „Jerek”.

Jedna odpowiedź do Wileńszczyzna uczciła Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych

  1. J.S. mówi:

    Ciekawe rzeczy pisze „gazeta Polska”, ktorego przedruk jest w tym numerze „KW”.
    Rzuca ogromny, nieładny cień na Ambasadorów Polskich na Litwie, a nawet po części oskarża. Polityka zza kuluarów!
    Ale skoro to pisze dziennikarz śledczy, mam nadzieję, że informacja jest pewna…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.