2
Wojna między… patelnią a talerzem

Rosyjsko-ukraiński konflikt zbrojny, ale także polityczny i propagandowy, wszedł na ścieżkę wojenną do… kuchni.

Otóż rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych wprowadziło embargo na ukraińskie dania. W tamtejszej stołówce nie da się już zamówić kotleta po kijowsku. Takie danie faktycznie jest serwowane jako
poprawne politycznie – kotlet po krymsku! Żeby nie utknął w gardle superpatriotom?

Moskiewskie restauracje też poszły za ciosem. Zaczął znikać „wrogi” barszcz ukraiński. To znaczy danie takie można tam uświadczyć, ale kelnerowi w menu trzeba palcem tknąć w pozycję „zupa z korzenia buraczanego po rosyjsku”

A na okupowanym przez Rosję ukraińskim Krymie jeszcze ciekawiej, to znaczy śmieszniej. Kiedy państwa zachodnie ogłosiły sankcje gospodarcze w odwecie za zbrojne zagarnięcie półwyspu, wycofał się stamtąd m.in. McDonald’s, zamykając swoje bary. No, ale Rosjanie, jak to się mówi, nie pozwolili plunąć sobie w twarz i na ich miejscu szybciutko sklecili swoją sieć „Rusburgerów”, a w kulinarną modę slangową wchodzi „krymburger”.

Na szczęście, polsko-litewskie stosunki podobno mają się ocieplić. Chyba więc nie będzie „odgrzewania zimnych kotletów”. Jest nadzieja, że z polskich książek kulinarnych nie zostaną wydarte kartki z przepisami litewskich kołdunów, a w litewskich masarniach nie zmienią nazwy kiełbasy krakowskiej…

P.S. Dla nieobeznanych w temacie. Telegraficzny skrót przepisu na „zakazany owoc” rodem z Ukrainy, kotlet po kijowsku: złożona na pół pierś kurczaka w panierce, nadziewana serem, masłem i zieleniną. Mniam!

2 odpowiedzi to Wojna między… patelnią a talerzem

  1. Dudak mówi:

    Nie wiem o jakiej wojnie na wschodzie Ukrainy mówi autor – pomiędzy Ukrainą i Rosją ? Nie ma takiej wojny,bo gdyby była,to Ukraińcy już dawno by ją przegrali i to z kretesem.Jest konflikt pomiędzy popieraną przez szeroko pojęty Zachód Ukrainą i oddziałami separatystów,których popiera Rosja,gdyż nie chce,by oddziały NATO stanęły u jej wrót.To samo było z Krymem,który byłby wykorzystany przez USA i jej zbirów jako lotniskowiec w celu przyszłej agresji na Rosję.

  2. POLIKARP mówi:

    A po co Ameryce Rosja, czy Krym,brakuje jej stanów?
    Wykonuje swą misję i zobowiązania NATO.Tyle!
    W odróżnieniu od Rosji, która to zabrałaby,zachwyciła i złupiła wszystko, ogołociła i szła dalej „wyzwalać narody”. Taka jest Rosja!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.