0
Kolejna rewolucja w funduszach emerytalnych

Profesor radzi, żeby osoby, które otrzymują do 500 euro netto, czyli „do ręki” , zaczęły odkładać środki do funduszy prywatnych Fot. Marian Paluszkiewicz

Rząd zamierza wprowadzić kolejne zmiany w funduszach emerytalnych. Więcej środków SoDry ma być przeznaczonych dla obecnych emerytów, a przyszli mają zostać podzieleni na bardziej konkretne grupy.

W ubiegłym tygodniu w opublikowanym planie realizacji programu rządowego napisano, że będzie  oceniona wymiana źródła finansowania drugiego filaru funduszy emerytalnych z SoDry na budżet państwowy. Za te zmiany odpowiedzialne będzie Ministerstwo Pracy i Opieki Socjalnej. Nowelizacje mają wejść w życie do końca 2018 roku.

─ Nowa reforma emerytalna na Litwie ma kilka podstawowych założeń. Przede wszystkim rząd dąży do odciążenia państwowego funduszu ubezpieczeń socjalnych, znanego jako SoDra. Rząd pragnie, żeby SoDra miała mniej dodatkowych wydatków, które nie służą bezpośrednio założeniom funkcji SoDry. Chodzi o zmniejszenie kosztów pracy i zmniejszenie podatku socjalnego. To z jednej strony oznacza zmniejszenie wydatków, ale z drugiej strony rząd stara się zmniejszyć opodatkowanie, czyli i wpływy do SoDry ─ powiedział Kurierowi Wileńskiemu prof. Bogusław Grużewski, dyrektor Instytutu Badań Rynku Pracy przy Litewskim Centrum Badań Społecznych.

Reforma zakłada wprowadzenie emerytury państwowej, która będzie płacona z budżetu państwa, a nie z SoDry, jak to jest teraz. To nie będzie wielka suma na dzisiaj, zakłada się, że to będzie 100-120 euro. Kwota będzie automatycznie indeksowana według inflacji, ale oczywiście będzie uzależniona od możliwości finansowych budżetu państwa. Będzie gwarantowana. Taką emeryturę otrzyma każdy, niezależnie od tego, jaki będzie miał staż pracy. To będzie gwarancja państwa dla każdego obywatela.
Kolejnym planem rządu jest zwiększenie wysokości emerytur. Powoli te rozwiązania są wprowadzane w życie. Emeryci już otrzymują po kilka euro więcej. W lipcu dojdzie do kolejnych podwyżek. To jest zadanie na cały okres pracy obecnego rządu ─ zwiększenie wysokości emerytur i zabezpieczenie funduszu emerytalnego.
─ Rząd dąży do rozwinięcia dodatkowych form ubezpieczeń emerytalnych, aby emerytura nie była taka niska jak teraz. Chcemy, aby człowiek otrzymywał emeryturę z różnych źródeł, co dałoby mu większe poczucie bezpieczeństwa na starość. Rząd już teraz na różne sposoby zachęca mieszkańców kraju do większej odpowiedzialności za wysokość swoich emerytur. Zachęca do zakładania różnych kont emerytalnych, w tym prywatnych, znanych jako fundusze kumulacyjne ─ tłumaczy prof. Bogusław Grużewski.
Rząd proponuje wprowadzić nowe fundusze zawodowe, czyli zakładowe fundusze emerytalne. Drugim rozwiązaniem są dobrze znane prywatne konta emerytalne w bankach komercyjnych. I trzecia forma to konta w firmach ubezpieczeniowych. Mamy zatem trzy opcje dodatkowego ubezpieczenia emerytalnego.

Emerytura z SoDry będzie składała się z dwóch części. Jedna będzie pochodziła z budżetu państwa, druga z funduszu, który dzisiaj istnieje w SoDrze.
─ Zakłada się, że to, co dzisiaj płacimy na fundusze kumulacyjne, nie będzie już płacone z funduszu SoDry. Te zobowiązania będziemy musieli przyjąć na siebie. Większość ludzi uczestniczy w trzecim filarze i wiedzą, że 2 procenty płacą ze swojej wypłaty, 2 procenty płaci SoDra i 2 procenty dopłaca rząd. Reforma zakłada zaś, żeby SoDra nie opłacała prywatnych funduszy, bo odbija się to na obecnych emerytach. Jeśli więc w przyszłości otrzymamy emeryturę, to te pieniądze nie mają pochodzić z kieszeni obecnych emerytów. Cieszę się, że obecny rząd idzie w tym kierunku, żeby nie uszczuplać dochodów obecnych emerytów, bo nasze emerytury są najmniejsze w całej Unii Europejskiej. Bardzo ważne jest, żeby wreszcie uporządkować ten system, żeby te pieniądze nie były zabierane z funduszu dzisiejszych emerytów. Najbardziej więc skorzystaliby ze zmian obecni emeryci ─ uważa Bogusław Grużewski.

Rząd chce pozwolić ludziom jeszcze raz ostatecznie ocenić swoją sytuację. Nie wszyscy ludzie skorzystali z możliwości, gdy można było zmienić reżim kumulacji swoich środków. Będą mogli dodatkowo zadecydować, czy chcą odkładać na emeryturę do funduszy prywatnych.
─ Dzisiejszy fundusz SoDry stałby się bardziej stabilny, a w przyszłości, być może, nie byłby nawet zadłużony. Dzisiaj dług wynosi nawet kilka miliardów euro. Jeżeli ta reforma wejdzie w życie, to dług zmniejszy się w szybkim tempie i na podstawie tych nadwyżek zostanie sporządzona rezerwa funduszowa, żeby w okresie kryzysu nie spotkać się nigdy z sytuacją, która powstała przy rządach pana Kubiliusa. To było bardzo niesprawiedliwe w stosunku do emerytów, ponieważ ich dochody naprawdę bardzo ucierpiały, najsłabsza grupa społeczna została okradziona z pieniędzy. Rezerwa ma zapobiec takim sytuacjom ─ tłumaczy Grużewski.

Profesor radzi, żeby osoby, które otrzymują do 500 euro netto, czyli „do ręki” i zaczęły odkładać środki do funduszy prywatnych, a mając już 50 lat, na emeryturę musiałyby raczej wrócić do SoDry, bo korzystanie z funduszy prywatnych byłoby prawie nieopłacalne.
Natomiast ci, którzy otrzymują wyższe wynagrodzenie, mogą zacząć uczestniczyć w funduszach kumulacyjnych już od 40-ki, sprawdzając warunki swoich wpłat i dalej korzystać z funduszy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.