16
Terroryści już są na Litwie?

image-82392

Na Litwie mieszka około 3 tysięcy muzułmanów Fot. Marian Paluszkiewicz

Coraz częściej spogląda się z niepokojem na świat islamu. Eksplozja w Sankt Petersburgu, w której zginęło 14 osób, nastąpiła w poniedziałek w wagonie metra pomiędzy dwiema innymi stacjami – Siennaja Płoszczad i Technologiczeskij Institut. Sprawcą zamachu samobójczego prawdopodobnie był Akbarżon Dżaliłow, islamista.

Tymczasem na Litwie po raz pierwszy zatrzymano islamistę podejrzanego o przynależność do zagranicznej organizacji terrorystycznej.
W 2016 roku Departament Bezpieczeństwa Państwa (DBP) w sprawozdaniu na temat zagrożeń dla bezpieczeństwa Litwy po raz pierwszy zwrócił uwagę na temat zagrożenia terrorystycznego. W sprawozdaniu podkreślono, że w ubiegłym roku zagrożenie terroryzmem w Europie było i nadal pozostaje na wysokim poziomie. W ubiegłych latach temat terroryzmu w sprawozdaniach nigdy nie był poruszany.

─ Ale to nie oznacza, że Departament Bezpieczeństwa Państwa nie śledził możliwości ataków terrorystycznych. Od zawsze był i jest zaangażowany w walkę z terroryzmem. Jednym z zagrożeń związanych z terroryzmem są migranci. Z osobami, które szukając azylu, uciekają przed wojną do Europy, mogą przybyć fanatycy religijni państw islamskich oraz inni terroryści ─ powiedziała „Kurierowi Wileńskiemu” Aurelija Katkuvienė, kierowniczka służby prasowej.

W trakcie przygotowań do przyjęcia tych osób na Litwę nasi funkcjonariusze udali się do Turcji oraz Grecji i tam przesłuchali 74 uchodźców z Syrii i Iraku. Udaremniono przyjęcie 9 uchodźców według programu unijnego, ponieważ ustalono, że ich pobyt na Litwie może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa. Ustalono, że dla dziewięciu osób celem nie było bezpieczne schronienie, zaś ich pobyt na Litwie stanowiłby zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. DBP złożył rekomendację Departamentowi Migracji, by nie przenosić tych osób na Litwę. Departament Migracji uwzględnił te rekomendacje.

─ Departament Bezpieczeństwa Państwa w ubiegłym roku monitorował około 70 osób: obywateli Litwy i osoby z zagranicy mieszkające w kraju, które z racji na radykalne islamistyczne poglądy mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Jeden z podejrzanych zwolenników tzw. Państwa Islamskiego został zatrzymany, w jego sprawie toczy się śledztwo w związku z przechowywaniem środków narkotycznych. Wspiera on organizację terrorystyczną ISIS i sam chciałby uczestniczyć w dżihadzie w Syrii ─ zaznaczyła Aurelija Katkuvienė.

Litwa zobowiązała się do przyjęcia w okresie dwóch lat 1 105 uchodźców z Syrii, Iraku i Erytrei, którzy obecnie przebywają w obozach w Grecji i Turcji. Przesiedlono dotąd ponad 250 uchodźców, ale większość z nich opuściła Litwę.
─ Wskazano jeszcze 2 osoby, które z powodu swego nieprognozowanego zachowania się i wypowiedzi, oceniono jako stwarzające ryzyko, że mogą stać się samotnymi terrorystami („samotnymi wilkami”). Informacja o nich została przekazana Litewskiej Policji Kryminalnej, która kontynuuje monitorowanie tych osób. Litewscy wywiadowcy nie tylko wymieniają się swoimi informacjami z instytucjami czy państwami w Europie w celu walki z terroryzmem, ale przyczynili się również do udaremnienia ataków terrorystycznych. Czy są to osoby legalnie mieszkające na Litwie, czy to są nasi obywatele, czy nie i jakiej są narodowości, tego nie możemy powiedzieć ─ stwierdziła Aurelija Katkuvienė.

Prof. Egdūnas Račius, kierownik katedry regionalistyki Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Kownie, politolog, badacz kultury islamskiej w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” powiedział, że nie każdy muzułmanin to terrorysta.
W ubiegłym roku obserwowano 874 obywateli Litwy i 1040 osób z zagranicy. W stosunku do nich zastosowano działania zatwierdzone przez sąd. W porównaniu do ubiegłego roku zmniejszyła się liczba obserwowanych obywateli Litwy (2015 rok ─ 1 017) i zwiększyła się liczba osób z zagranicy (2015 rok ─ 904). Obserwowano także 34 osoby prawne.
Departament Bezpieczeństwa Państwa zaproponował dla 116 osób nie przedłużać lub wstrzymać zezwolenie na pobyt na Litwie, 418 osób nie wpuścić do kraju lub nie wydawać wiz, 15 ─ nie dać obywatelstwa.  Departament udzielił także trzech negatywnych odpowiedzi w sprawie wniosków personelu dyplomatycznego i o akredytacji.

─ Na świecie mieszka miliard 700 milionów muzułmanów. Oni wszyscy nie mogą być związani z terroryzmem. Tak samo, jak wszystkich mieszkańców Litwy nie można zaliczyć do rodziców, którzy swoje dzieci wrzucają do studni. To, że zdarzają się takie wypadki, wszyscy wiemy. Należy pytać, dlaczego są ludzie, którzy decydują się na taki straszny krok, a nie doszukiwać się jakiegoś powiązania z ich pochodzeniem. Osoby, które wrzucają dzieci do studni lub popełniają ataki terrorystyczne, są psychicznie chore. Nie można powiedzieć, że wysadził siebie i dziesiątki niewinnych ludzi, bo był muzułmaninem. Tak samo nie można powiedzieć, że zabił dziecko, bo był Litwinem. Ci, którzy popełniają ataki terrorystyczne, są psychicznie chorzy lub nawiedzeni politycznie, więc nie ma to nic wspólnego z religią ─ powiedział Egdūnas Račius.

Jak zaznaczył profesor, religia przez muzułmanów przedstawiana jest jako religia pokoju.
─ Ich religia nie namawia do zabijania. Polityczny radykalizm u muzułmanów może doprowadzić do terroryzmu. Oni wyobrażają sobie, że przemoc to ich broń w urzeczywistnieniu celów politycznych. Muzułmanie nie są agresywnym narodem. Na Litwie mamy około 3 tysięcy muzułmanów, z których około 500 to muzułmanie wyznający szczerze swoją religię. Nie można powiedzieć, że stanowią dla nas jakieś zagrożenie. Wyobrażenie, że muzułmanin to terrorysta, spowodowały media. My boimy się muzułmanów, a Brytyjczycy boją się Litwinów, ponieważ trafił się jeden, drugi Litwin przestępca. O tym zrobiło się głośno, napisano w prasie. No i ludzie mają takie pojęcie. Tak samo i my podchodzimy do muzułmanów ─ tłumaczy Egdūnas Račius.

16 odpowiedzi to Terroryści już są na Litwie?

  1. Lubomir mówi:

    Litwa słusznie broni się przed wprowadzaniem u siebie izraelskich standardów. Ani Syryjczycy, ani inni wojownicy islamscy wcale nie muszą być sąsiadami obywateli Litwy. Niech każdy rozwija się w swojej naturalnej ojczyźnie. Niech każdy na miejscu kreuje pokój i tworzy przyszłość. Przeganianie całych narodów, to szatański pomysł. Coraz bardziej kontrowersyjna staje się europejskość takich orędowników importu islamu do państw europejskich, jak Angela Merkel i Martin Schulz. Przed szaleńcami należy się skutecznie bronić!. Oby Litwa dołączyła do Polski i Węgier, w stawianiu tamy antyeuropejskim pomysłom – rodaków hałaśliwych bezpaństwowców i bezwyznaniowców: Marxa i Engelsa.

  2. czarek mówi:

    ” Wyobrażenie, że muzułmanin to terrorysta, spowodowały media.”- no wlasnie . Kurier jest takze tego potwierdzeniem . Piszac o islamskim teroryzmie gazeta zamieszcza zdjecie Minaretu.

  3. Dudak mówi:

    Ja to sobie tak czasem pomyślę,dlaczego muzułmanie nas chrześcijan tak bardzo nie lubią i dochodzę do wniosku,że trzeba kopać w historii głębiej i rzetelniej,bo dymu bez ognia nie bywa.Wyprawy krzyżowe,potem kolonializm – wszystko to leży na naszym europejskim sumieniu.Czy może się mylę ?

  4. Lubomir mówi:

    Dialog z judaizmem i dialog z islamem przebierają formy coraz bardziej konkretne. Trzeba chyba jednak bardziej żyć własną religią, niż religią starszych i młodszych braci. Chrześcijaństwo jest najbardziej umiarkowanym wyznaniem.

  5. M. mówi:

    Dudaku, wyprawy krzyżowe się zaczęły po tym, jak islam podbił całą Afrykę północną i pół Europy. Doucz się historii, a nie mędrkuj.

    Czarku, myślałem że takie wyobrażenie spowodowali raczej muzułmańscy terroryści. Czy może słyszałeś w ostatnich czasach o jakichś innych?

  6. Dudak mówi:

    Do M.Pretekst zawsze mozna znaleźć,tyle że nie chodziło tam o wyzwolenie grobu pańskiego.Arabowie po prostu przyszli do Afryki i Europy ,gdyż upadło tam chrześcijaństwo,a islam okazał się bardziej pociągający i odpowiedni dla miejscowych.Dziś mamy podobnie w Europie,a Polska sama jedna chrześcijaństwa nie obroni.Ucz się ,drogi czy droga M,,patrzenia w przyszłość,jaką by smutną nie była.

  7. Ali mówi:

    @Dudak : Skoro poruszył Pan interesujący problem odgadywania przyszłości, ciekawy jestem jak Pan widzi swoim marksistowskim okiem przyszłość Kacapii ? Pytam o to, bo mnie się mocno wydaje, że nie jest ona różowa. Putin nie jest aż tak bardzo agresywny jak to malują różni propagandziści, ale usiłuje ratować co się da z mocarstwowej pozycji Rosji. To zaś nie może się podobać zarówno USA jak i , wbrew pozorom, Chinom. O stosunku Chin do Rosji ( ZSRR) Rosjanie przekonali się zresztą już w czasach Mao, chociaż zarówno ZSRR jak i ChRL rządzone były przez partie komunistyczne. Obecnie Amerykanie nie po to ładują miliardy dolarów w banderowską Ukrainę, żeby Kacapia wyszła z tych zapasów zwycięsko. Ta wojenka potrwa jeszcze długo, aż do całkowitego wyczerpania ekonomicznego Rosji. Wtedy na główną scenę polityczną w Moskwie wkroczą politycy pokroju Jelcyna, tyle że z młodszego pokolenia i rozpocznie się kolejna Wielka Smuta. Na dodatek uaktywnią się muzułmanie z Rosji i republik Środkowego Wschodu i będą podkładać bomby, tak jak ostatnio w Petersburgu. Już dzisiaj w Moskwie mieszka podobno dwa miliony wyznawców islamu, którzy posiadają znacznie więcej potomstwa niż rodowici Rosjanie. A wszystko dzieje się tak pomimo, że Rosjanie nie uczestniczyli w wyprawach krzyżowych.

  8. Dudak mówi:

    @Ali.Nie jestem zwolennikiem ani marksizmu,ani putinowskiej Rosji,ale w interesie szeroko pojętego Zachodu leży wspieranie Rosji przed możliwą chińską nawałą,bo tylko ona może ją powstrzymać.Donald Trump własnie powinien o to zabiegac jak najbardziej,bo sojusz Rosji z Chinami – to koniec hegemonii jankesów nawet częścią terytorium pierwszych na rzecz drugich.Tak co Rosja jeszcze potrwa na złość islamistycznej Europie,w której zaineresowane są duże amerykańskie korporacje – nie żadne ponadnarodowe,bo CETA i TTIP- to ich pomysły,a i same USA już prawie w połowie są kolorowe,a islam nabiera obrotów i u nich.Jeszcze raz :Rosja ostoją chrzescijaństwa,bo jej upadek będzie upadkiem całego chrzescijaństwa,które gnije od środka i ostatecznie przegra i tylko jej sojusz z ostatnią odwlecze tę przegraną.Odwlecze,ale nie uchroni przed nią .

  9. Ali mówi:

    @Dudak : Moim zdaniem punkt ciężkości leży w tym, że Chinom wcale nie zależy na sojuszu z Rosją. Nie zależało im w czasach Mao, nie zależało w czasach Denga i teraz też nie zależy. Brutalna prawda jest taka, że Chiny już dzisiaj są znacznie potężniejsze od Rosji, wyjąwszy stronę militarną, ale to jest do nadrobienia. Uważam, że Trump nie musi obawiać się sojuszu Rosji z Chinami. W dłuższej perspektywie czasu Chiny mogą co najwyżej zdominować Rosję, uczynić ją swoim petentem i wasalem. Do tego jednak droga daleka.
    Czy Rosję można uznać za ostoję chrześcijaństwa ? Bez wątpienia tak tę sprawę stara się przedstawiać propaganda rosyjska. Jest to jednak propaganda z daleka zalatująca fałszem i obłudą. Było nie było, w Rosji władzę sprawują postkomuniści, którym w czasach ZSRR było bardzo daleko do chrześcijaństwa. Na obrońcę chrześcijaństwa w dalszym ciągu o wiele bardziej nadają się USA. Tamtejsze władze nigdy chrześcijan nie prześladowały, zaś ogół społeczeństwa stanowią nadal ludzie wierzący.
    Oczywiście następuje laicyzacja wszystkich państw Zachodu. Sojusz z Rosją tego nie spowolni, choćby tylko dlatego, że sama Rosja w szybkim tempie islamizuje się. Niektórzy twierdzą ,że dzisiejsza Moskwa stanowi największe w Europie skupisko muzułmanów, większe liczbowo niż w Paryżu i Londynie. Innymi słowy w Rosji „Hannibal ad portas”. Żadna to zapora przed islamską nawałnicą.

  10. Dudak mówi:

    @Ali.Dziękuję chciażby za uznanie islamskiego zagrożenia za nawalnicę,którą kieruje Izrael (mecenas),USA (główny wykonawca) oraz Niemcy z Francją (robotnicy pomocniczy),jest jeszcze księgowy (niejaka Arabia Saudyjska).

  11. Ali mówi:

    @Dudak : Ja bym tego tak nie upraszczał. Ostatecznie USA też zwalcza ISIS, a wcześniej talibów w Afganistanie. To prawda, że kiedyś Amerykanie przyczynili się do stworzenia al Kaidy, ale w tamtym czasie na Afganistan bez żadnej uzasadnionej przyczyny napadli Sowieci. To był typowy atak militarny ze strony strony rosyjsko- sowieckiego imperializmu. Do dzisiaj Moskwa ponosi tego skutki. Po prostu „nie trzeba było”, ale geriatryczna ekipa Breżniewa i Andropowa popadła w megalomański obłęd. Udało się w Wietnamie, w Angoli, Mozambiku, Etiopii i wielu innych państwach Trzeciego Świata, to dlaczego by nie „wyzwolić” jeszcze zacofanego Afganistanu ? A jednak ” nosił wilk razy kilka, aż ponieśli wilka”. Tak naprawdę Afganistan z lat 80-tych to była kolebka dzisiejszego islamskiego terroryzmu. Tam wyszkolił się m.in. Osama bin Laden.
    Oczywiście Izrael i wszechpotężne lobby żydowskie w Ameryce z tego zamieszania korzystają. Nie zamierzam ich bronić, ale wiem też, że gros zamachów kierowanych jest albo bezpośrednio w Żydów albo w państwa zachodnie, łącznie z największym zamachem terrorystycznym w Nowym Jorku z 11 września 2001 roku. A kiedyś – pamiętam jeszcze te czasy – palestyńscy terroryści korzystali z pomocy i cichej protekcji ZSRR i wasalnych państw Środkowej Europy, łącznie z Polską.

  12. Dudak mówi:

    @Ali.A ilu Żydów zginęło 11 września 2001 roku w Nowym Jorku ?Odpowiedź : ani jednego ! Komuś „nie trzeba było”,a komuś wciąż malo?Zobaczymy jeszcze ,kto użył broni chemicznej w Syrii ?Może ci sami,co szukali broni masowego rażenia w Iraku,ale prędzej ich wychowankowie z Talibów czy ISIS ?Ale to ostatni oddech kaczuchy : jankesi zechcieli w Syrii przypomnieć o sobie i swej „walce” z ISIS,bo ich rola tam została sprowadzona do zera w dużej mierze przez uczestnictwo Rosji.Chcą usunięcia Assada – dobrze,ale kto po nim ?Zniszczyli kwitnące kraje :Libię,Irak,Syrię,Ukrainę.W tych pierwszych u władzy byli dyktatorzy,ale był dobrobyt i stabilność.”Tam wyszkolił się Osama bin laden”- pisze Pan.Odpowiadam : nie wyszkolił się,ale jego wyszkolono – inna sprawa,że potem podniósł rękę na swych „wychowawców”.

  13. Ali mówi:

    @Dudak : Nie wiem ilu Żydów zginęło 11 września 2001 w Nowym Jorku. Wiem jednak ile było zamachów w samym Izraelu. O tych zamachach myślałem pisząc poprzedni post.
    Czy Osama „wyszkolił się”, czy go „wyszkolili”, na jedno wyjdzie. Sam przecież napisałem : ” Kiedyś Amerykanie przyczynili się do stworzenia al Kaidy”.Nie ma więc co się czepiać drugorzędnych sformułowań.
    Wcale nie zamierzam przedstawiać Amerykanów jako aniołów zwiastujących pokój między narodami. Mają sporo za uszami, ale to samo dotyczy Rosjan. Różnica jest tylko taka, że dzisiaj Rosja jest dużo słabsza od Ameryki, więc znacznie mniej może. Co do tych „kwitnących” krajów, to pozwolę sobie zakwestionować zaliczanie do tej grupy Ukrainy. Bywałem tam wielokrotnie i jako żywo nigdy nie odnosiłem wrażenia, że przebywam w strefie dobrobytu. Powiedziałbym, że wręcz odwrotnie. USA zresztą na Ukrainę nie napadły, nie bombardowały jej, nie wprowadziły swoich wojsk. Nie wiem jak można twierdzić, że zniszczyły ten „kwitnący” kraj. Gdyby Ukraińcy nie chcieli nie byłoby Majdanu, ani tego za czasów Juszczenki, ani tego ostatniego. Nie róbmy z ludzi bezrozumnych zwierząt, które można napuścić do ataku na dowolnie wybrany cel. Taka argumentacja jest po prostu uwłaczająca. Uwłaczająca milionom Ukraińców, którzy poparli rewolucję Majdanu. Amerykanie po prostu sprytnie wykorzystali nastroje społeczne coraz bardziej odczuwalne w tym „kwitnącym” państwie. Gdyby rzeczywiście było „kwitnące, niczego by nie wskórali.

  14. Lubomir mówi:

    Hm…Niemcy pewnie są przekonani, że skoro podesłali Litwie Bundeswehrę, to i muszą podesłać też trochę ulubieńców Merkel, nachodźców-terrorystów. Po europeizacji Litwa chyba wchodzi w wyższą formę integracji,…w germanizację. Chroń Panie Boże od takich ‚przyjaciół’, jak Niemcy!.

  15. Dudak mówi:

    Wszystkich moich oponentów pozdrawaiam z DNIEM WIELKIEJ NOCY i życzę,by każdy z WAS był gospodzarzem we własnym domu – nie „europejskim”, nie „sowieckim”,choć ten pierwszy coraz bardziej zaprawa na ten drugi.Poniali ?

  16. Ja mówi:

    do Dudak:
    „nas chrześcijan”

    W dyskusji pod innym artykułem przedstawiłeś się jako „ateusz Dudak”, więc kogo masz na myśli, pisząc „nas chrześcijan”?

    „Wyprawy krzyżowe”

    Wyprawiano się na ziemie, które przed podbojem islamskim były zamieszkiwane w większości przez chrześcijan. Można krucjaty oceniać dobrze lub źle, można je chwalić lub potępiać, ale nie można przedstawiać ich jako przykładu agresji wymierzonej w biednych, miłujących pokój muzułmanów, ponieważ jest to niezgodne z prawdą. Islamskie panowanie w Ziemi Świętej było efektem napaści i zbrojnego podboju, podobnie jak islamskie panowanie w Iraku, Lewancie, Afryce Północnej, na Półwyspie Iberyjskim, na Sycylii, w Persji, w Indiach, w Azji Mniejszej czy na Bałkanach. Logika, w myśl której każdy skrawek ziemi, który został kiedykolwiek podbity przez muzułmanów, należy im się po wszystkie czasy, a odebranie im go, choćby chwilowe, uprawnia ich do zemsty nawet po wielu stuleciach, jest fałszywa i samobójcza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.