3
Poseł Gintaras Steponavičius na celowniku prokuratury

image-82587

Prokurator generalny wystąpił w sejmie z wnioskiem o uchylenie immunitetu posłowi na sejm z ramienia Ruchu Liberałów, Gintarasowi Steponavičiusowi Fot. Marian Paluszkiewicz

„Uznaje się, że Gintaras Steponavičius nadużył konstytucyjnych uprawnień członka sejmu, złamał przysięgę poselską, używał mandatu poselskiego niezgodnie z przeznaczeniem, a także naruszył zakaz finansowania partii politycznych przez osoby prawne” ─ powiedział we wtorek, 18 kwietnia, w sejmie prokurator generalny Evaldas Pašilis. W ten sposób uzasadnił on wniosek o uchylenie immunitetu poselskiego posłowi na sejm z ramienia Ruchu Liberałów, Gintarasowi Steponavičiusowi.

Na wniosek prokuratora generalnego sejm, zgodnie ze Statutem, powołał tymczasową komisję śledczą w sprawie pociągnięcia posła Gintarasa Steponavičiusa do odpowiedzialności karnej. Komisja ta składa się z dwunastu posłów z różnych frakcji. Zobowiązana została do przeprowadzenia śledztwa do dnia 20 kwietnia. „Za” głosowało 105 posłów, wstrzymał się jeden, nikt nie głosował przeciw.

Z danych zgromadzonych przez organa ścigania wynika, że koncern MG Baltic niezgodnie z prawem udzielał wsparcia finansowego partii Ruch Liberałów kierowanej przez Steponavičiusa,  przeznaczał pieniądze na kampanię wyborczą posła oraz wspierał jego fundację. W zamian za finansowe wsparcie Steponavičius podczas pracy w sejmie poprzedniej kadencji miał głosować za przyjęciem przychylnych koncernowi aktów prawnych.

Prokurator generalny poinformował, że Steponavičius dwukrotnie spotykał się z przedstawicielem koncernu  MG Baltic, Raimondasem Kurlianskisem, w 2015 i 2016 roku. Wspomniał też o dwóch przypadkach głosowania w sejmie w sprawie aktów prawnych.

Według Evaldasa Pašilisa, 29 października 2015 r. Steponavičius umówił się z Kurlianskisem, że z kont przedsiębiorstw należących do koncernu MG Baltic zostaną przekazane pieniądze dla organizacji pożytku publicznego „Laisvės studijų centras“ związanej z Ruchem Liberałów oraz na konto fundacji Steponavičiusa.
We wniosku prokuratury zaznaczono, że po tym „spotkaniu w sprawie niezgodnego z prawem finansowania Ruchu Liberałów” Steponavičius głosował za przyjęciem przychylnych dla koncernu MG Baltic aktów prawnych. Przywołano przypadki głosowań w listopadzie i grudniu w sprawie przyjęcia poprawek do ustawy o kredycie konsumenckim, kiedy Steponavičius głosował „za”, oraz w sprawie projektu drogi Utena–Vilnius, kiedy to liberał wstrzymał się od głosu.

„Tymczasem 11 stycznia 2016 r. Steponavičius, podczas spotkania z przedstawicielem koncernu  MG Baltic Raimondasem Kurlianskisem, omówił szczegóły niezgodnego z prawem finansowania partii Ruch Liberałów. Poseł poprosił o wsparcie i uzgodnił, że z kont przedsiębiorstw należących do koncernu wpłynie 10 tys. euro na konto organizacji pożytku publicznego „Laisvės studijų centras“, 5 tys. euro na konto fundacji Steponavičiusa, kolejne 5 tys. euro na specjalne konto wyborcze posła” ─ stwierdził Pašilis.
Według prokuratora generalnego, w lutym z konta koncernu MG Baltic Media 10 tys. euro wpłynęło na konto  organizacji „Laisvės studijų centras“, zaś 5 tys. euro – na konto fundacji Steponavičiusa.
„Po tych działaniach Kurlianskisa Steponavičius otrzymał inną korzyść osobistą i majątkową ─ nielegalnie finansowana była działalność Ruchu Liberałów” ─ podkreślił prokurator generalny Pašilis.

image-82588

Steponavičius jest podejrzewany o łapówkarstwo i korupcję Fot. Marian Paluszkiewicz

Jak stwierdził prokurator, 10 tys. euro przelanych na konto „Laisvės studijų centras” zostało wykorzystane na „spłatę zadłużeń powstałych w wyniku promowania partii Ruch Liberałów i zwiększania rozpoznawalności polityka Steponavičiusa”. 5 tys. euro przelanych na konto fundacji zostało wykorzystane przez kandydującego w 2016 r. w wyborach do sejmu Steponavičiusa „na sfinansowanie przedsięwzięć informujących o działalności”.
„Zakłada się, że Steponavičius, działając z naruszeniem przepisów prawa, działał na niekorzyść państwa” – napisano we wniosku prokuratury. Jak dodano, polityk swoimi działaniami nie tylko skompromitował sejm, ale również zdyskredytował jego autorytet.
Po otrzymaniu wniosku w sprawie cofnięcia immunitetu Steponavičiusowi, przewodniczący sejmu Viktoras Pranckietis zwrócił się do posła, na którego padło podejrzenie o korupcję, z prośbą o zrzeczenie się mandatu poselskiego. Gintaras Steponavičius jednak kategorycznie odrzuca oskarżenia prokuratury i nie zamierza zrezygnować z wykonywania obowiązków posła. Twierdzi, że przedsiębiorcy wspierali jego inicjatywy obywatelskie, a pieniądze nie zasilały partii, on sam zaś nie czerpał  żadnych korzyści.

„Podstawa, na mocy której prokurator zwrócił się do sejmu, nie jest w żaden sposób związana z łapówkarstwem i korupcją i właśnie to jest przyczyną, dla której nie rezygnuję z obowiązków poselskich” ─ tłumaczył  dziennikarzom Steponavičius. Zwrócił się z prośbą o cofnięcie mu immunitetu, żeby móc bronić swoich praw przed sądem.
Prawo na Litwie nie zezwala, by partie były finansowane przez osoby prawne.
Organy ścigania prowadzą na Litwie sprawę o korupcję polityczną.
Były szef Ruchu Liberalnego Eligijus Masiulis już usłyszał zarzuty o przyjęcie łapówki od wiceprezydenta koncernu MG Baltic Raimondasa Kurlianskisa w zamian za działania korzystne dla koncernu.

Funkcjonariusze podejrzewają również, że członek zarządu koncernu MG Baltic Raimondas Kurlianskis wręczył łapówkę ówczesnemu posłowi na sejm, Vytautasowi Gapšysowi.
W stan oskarżenia postawiono i sam koncern, i jego wiceprezydenta R. Kurlianskisa.
Na konta MG Baltic co roku wpływa ponad pół miliarda euro dochodów. Koncern zarządza spółkami działającymi w branży alkoholowej, nieruchomości, w handlu odzieżą, branży budowlanej, w logistyce, IT, telekomunikacji, branży medialnej.
Przedstawiciele MG Baltic uznają zarzuty prokuratury za nadużycie jej praw oraz presję psychologiczną.

3 odpowiedzi to Poseł Gintaras Steponavičius na celowniku prokuratury

  1. W.Litwin mówi:

    Liberalizm gorszy od marksizmu

    Oto jak przestrzega prawa ta partia: Stepanovicius, Simasius – świadomie łamali i łamią prawo.
    W dodatku cała partia była nielegalnie finansowana przez MG Baltic

  2. N. mówi:

    No i przychodzi kryska na Matyska…
    Kolejny polakożerca okazuje się pospolitym – łamaczem prawa, można rzec: buldożerowym. U liberałów to już pewna taka tradycja. Ci ulubieńcy wujka Cześka i jego Aleksa kompromitują siebie i swoich pomagierów ze stajni zw.

  3. Dudak mówi:

    Coś mi się zdaje,że ta partia niedlugo rozpadnie się,a pozostałe szczury i myszy utworzą coś nowego albo pouciekają do innych,bo być partyjniakiem na Litwie jest związane z określonymi przywilejami, jak w czasach radzieckich,ale tam była tylko jedna partia ,toteż dla odmieńców nie było pola manewru.Utrata zaś czerwonej książeczki była dość silnym ciosem w człowieka i jego przyszłość.Była jednak też w tamtych czasach tzw.śmietanka partyjna,której często „grzechy” schodziły z rąk.Dziś na przykładzie Masiulisa dopatruję się podobnego,bo gdybym ja wziął taką łapówkę – dawno już bym siedział. Ot co !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.