0
Konwencja stambulska: zwalczanie przemocy wobec kobiet czy ideologiczna definicja płci

Co trzecia kobieta w kraju doznała przemocy co najmniej raz w życiu
Fot. Marian Paluszkiewicz

Komisarz Praw Człowieka Rady Europy, Nils Muiżnieks, zaapelował wczoraj, 19 kwietnia, aby Litwa ratyfikowała tzw. konwencję stambulską Rady Europy – kompleksową umowę międzynarodową w sprawie zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.

Komisarz zaznaczył, że dla Litwy cenne byłyby porady ekspertów nadzorujących realizację konwencji oraz dobra praktyka innych państw, jak zwalczać przemoc wobec kobiet. Tymczasem krytycy twierdzą, że konwencja oferuje niedopuszczalną definicję płci społecznej.

„Rodzinom zagraża nie konwencja stambulska i nie definicja płci. To przemoc jest zagrożeniem dla wartości rodzinnych. Konwencja stambulska nie jest konwencją praw „niestereotypowych ról płci”, a więc homoseksualizmu i transseksualizmu, ona jest przeznaczona do zwalczania przemocy w rodzinie, z powodu której cierpią kobiety. Dajcie sygnał polityczny, że przemoc wobec kobiet uważacie za poważne naruszenia praw człowieka. Ratyfikujcie konwencję. Nie bądźcie ostatnimi, którzy ją ratyfikują” –  mówił Nils Muiżnieks.

Jak zaznaczył, konwencja  wyraźnie wskazuje, że przemoc wobec kobiet i w rodzinie nie może być uznana za całkowicie prywatną sprawę i że państwo ma obowiązek zapobiegać przemocy, chronić ofiary i karać sprawców przemocy.

„Litwa mogłaby wykorzystać konwencję, która przewiduje kompleksowy mechanizm monitorowania, obejmujący wszystkie kraje członkowskie i wymianę doświadczenia oraz dobrą praktykę w całej Europie. Do przemocy wobec kobiet zachęca nadal istniejąca nierówność pomiędzy kobietami i mężczyznami, dlatego konieczne jest zwrócenie uwagi na rolę płci w mediach i systemie edukacji” – mówił Nils Muiżnieks.

Komisarz Praw Człowieka Rady Europy wezwał również rząd litewski do ograniczenia instytucjonalnej opieki nad dziećmi i zmiany postawy sędziów na oddzielenie sprawców od członków rodziny. Jak mówi, system wymiaru sprawiedliwości nie jest ujednolicony i nie ma systematycznego podejścia, jak traktować przypadki przemocy domowej, jak ocenić ryzyko powtórnej przemocy.
„Trzeba większej praktyki, żeby sędziowie przemoc w rodzinie uważali za poważne naruszenie praw człowieka. Ważne jest też zadbać o dach nad głową dla kobiet, które doświadczyły przemocy. Władza powinna zadbać o sieroty lub dzieci pozbawione opieki rodzicielskiej, aby mogły wychowywać się w rodzinach. Obecny system wysyłania do centrum socjalizacyjnego powinien być ponownie rozpatrzony. Dzieci z zaburzeniami psychologicznymi nie powinny być wysyłane do zamkniętych instytucji. Powinna być udzielona odpowiednia pomoc, aby dziecko mogło zrehabilitować się w swojej rodzinie lub w podobnym środowisku” – mówił Nils Muiżnieks.

Viktorija Čmilytė-Nielsen, członek sejmowego Komitetu Praw Człowieka, w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” zaznaczyła, że przemoc wobec kobiet oraz przemoc domowa są powszechnymi zjawiskami.
– Konwencja stambulska jest ukierunkowana na bardziej efektywną walkę z przemocą w rodzinie i wobec kobiet. Na Litwie to jest bardzo poważny problem. Co trzecia kobieta w kraju, co najmniej raz w życiu, doznała przemocy. Bezkarność sprawców nie może być dłużej tolerowana, weźmy na siebie odpowiedzialność za eliminację przemocy wobec kobiet i dziewcząt. Do tego potrzebna jest współpraca kobiet i mężczyzn, rządu, placówek edukacyjnych i instytucji wsparcia psychologiczno-prawnego. Widzimy, że to, co dzisiaj robimy, żeby zapobiec przemocy, nie zmienia sytuacji. Nie zmniejsza się liczba kobiet poszkodowanych – zaznaczyła Viktorija Čmilytė-Nielsen.
Linas Linkevičius, minister spraw zagranicznych, w 2013 roku podpisał konwencję stambulską Rady Europy – kompleksową umowę międzynarodową w sprawie zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, ale sejm dotychczas jej nie ratyfikował.

– Musimy dążyć, żeby jak najszybciej w naszym kraju konwencja weszła w życie. Należy jak najszybciej zacząć rozmawiać o treści tego dokumentu z duchownymi, władzą i obywatelami. Zgadzam się, że na ten temat każdy ma swoje zdanie i trudno je będzie zmienić. Ale pamiętajmy, że najważniejszym celem konwencji stambulskiej jest zwalczanie przemocy wobec kobiet i przemocy domowej – podkreśliła Viktorija Čmilytė-Nielsen.

Tymczasem kościół katolicki wskazuje na ideologiczny charakter konwencji, która zmierza ich zdaniem do podważenia znaczenia małżeństwa, rodziny czy tradycyjnej kultury. Największe dyskusje wokół tego dokumentu dotyczą m. in. kwestii uznania, iż przemoc wobec kobiet jest systemowa, zaś jej źródłem są religia, tradycja i kultura.
Konwencja wprowadza także definicję płci jako „społecznie skonstruowanej roli, zachowania i cech, które dane społeczeństwo uznaje za właściwe dla kobiet i mężczyzn”, przy czym całkowicie pomija naturalne, biologiczne różnice pomiędzy kobietą i mężczyzną i zakłada, że płeć można dowolnie wybierać lekceważąc biologię. Szczególny niepokój wzbudziło nałożenie obowiązku edukacji i promowania m.in. „niestereotypowych ról płci”, a więc homoseksualizmu i transseksualizmu.

Rita Tamašunienė, starosta frakcji Akcja Wyborcza Polaków na Litwie-Związek Chrześcijańskich Rodzin, w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” powiedziała, że ratyfikacja konwencji nie pomoże w zwalczaniu przemocy wobec kobiet.
– Mamy konwencje, które już są ratyfikowane, a nie są realizowane. Stambulska konwencja niekoniecznie jest potrzebna. Nasz kraj, tak jak i cała Unia Europejska, w większości jest katolicka. Jeżeli coś się zmieni, to może ziścić się przepowiednia Roberta Schumana: „Europa będzie chrześcijańska albo nie będzie jej wcale”. Nie myślę, że dla konwencji musimy odstępować od swoich wartości chrześcijańskich – podkreśliła Rita Tamašunienė.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.