5
Odwołano spotkanie Pranckietisa ze społecznością szkolną „Lelewela”

Na spotkanie z szefem parlamentu przybyli m.in. Jarosław Kamiński, radny samorządu stołecznego, Danuta Narbut oraz Mirosław Gajewski Fot. Marian Paluszkiewicz

21 kwietnia, w wileńskiej Szkole Inżynierii im. J. Lelewela miało odbyć się spotkanie przewodniczącego sejmu Viktorasa Pranckietisa ze społecznością szkolną. Zapowiedziana wizyta została jednak w ostatniej chwili odwołana.
– Spotkanie zostało przeniesione na 3 maja z powodu wirusa, który dopadł przewodniczącego sejmu. Viktoras Pranckietis uznał, że spotkanie ze społecznością szkolną nie będzie możliwe, ponieważ istnieje obawa zarażenia wirusem dzieci – powiedziała „Kurierowi Wileńskiemu” Justina Jurevičiutė, doradca szefa parlamentu.

Podczas spotkania miała być poruszona m.in. kwestia przeniesienia szkoły z powrotem do budynku na Antokolu. Nadal nie wiadomo, w jaki sposób stołeczny samorząd wywiąże się z orzeczenia Litewskiego Naczelnego Sądu Administracyjnego, który uznał, że decyzja Rady Miasta o reorganizacji szkoły i przeniesieniu z Antokola na Żyrmuny, na ulicę Minties 3, jest nieważna.

– W środę rodzice otrzymali z sądu powiadomienie o tym, że sąd odrzucił prośbę samorządu stołecznego o odnowieniu procesu. W orzeczeniu sądu zostało zaznaczone, że decyzja ta jest ostateczną i niezaskarżalną, więc czekamy teraz na jej wykonanie. Rodzice postanowili, że zwrócą się do komornika. Są zdania, że zaistniała sytuacja z przeniesieniem szkoły do innej dzielnicy niekorzystnie wpłynęła na stan fizyczny i psychiczny dzieci. Posiadamy niezbite tego dowody i jesteśmy zdania, że należy się nam odszkodowanie. Działamy zgodnie ze wskazówkami prawników, ponieważ szanujemy prawo oraz poglądy innych osób. Jednocześnie ubiegamy się o to, by było uszanowane także nasze postępowanie, które jest zgodne z prawem i  jest zapisane w decyzji sądu. Podczas dzisiejszego spotkania z przewodniczącym sejmu chcieliśmy pokazać wszystkie dokumenty prawne i tym samym podkreślić, że już nie chodzi tylko o emocje – powiedziała „Kurierowi Wileńskiemu” Danuta Narbut, członkini Forum Rodziców Szkół Polskich Wilna.

Zaznaczyła, że coraz częściej pojawiają się pogłoski o tym, że jakoby rodzice uczniów są przeciwni powrotowi do budynku na Antokolu, co nie są zgodne z prawdą.

–  Nie wiem, kto zaczyna się wyrzekać decyzji sądu, nie wiem również, kto chce wyrzec się pomocy AWPL. My jedynie dążymy do prawdy i sprawiedliwości zgodnie z ustawodawstwem państwa litewskiego, w którym mieszkamy. Uważam, że powrót do budynku szkoły na Antokolu to tylko kwestia czasu. Szanujemy się nawzajem, inaczej być nie może. Jeżeli komuś zależy na tym, by zostać w nowym budynku przy ulicy Minties, nie mamy nic przeciwko temu. Ci, którzy chcą wrócić na Antokol, powinni mieć do tego prawo i możliwość, zgodnie z orzeczeniem sądu. Możemy to zrobić już teraz, ale nie chcemy jeszcze jednego chaosu. Uważamy, że samorząd powinien teraz jakoś sprawiedliwie tę kwestię rozstrzygnąć – zaznaczyła Danuta Narbut.

Mirosław Gajewski, starosta Zujun, również jest zdania, że przeniesienie szkoły z powrotem na Antokol to tylko kwestia czasu.

– Moje dzieci są uczniami szkoły Lelewela, jestem absolwentem słynnej „piątki”, więc od samego początku była to dla mnie sprawa bolesna. Antokol stracił polską placówkę oświatową, która była tam od dawna. Poza tym jestem przekonany, że w budynku na Antokolu były o wiele lepsze warunki do nauki. Stary budynek dobrze służył i był wygodny pod wszystkimi względami. Spędziłem w nim 12 lat, więc wiem, co mówię. Uważam, że obecny budynek jest stanowczo za ciasny, korytarze są wąskie, nie ma holu i auli. Bez naszej zgody szkoła została przeniesiona do drugiej dzielnicy. Obawiam się, że mieszkańcy Dworczan czy niektórych miejscowości na szosie niemenczyńskiej oddadzą dzieci do szkoły im. J.I. Kraszewskiego w Nowej Wilejce, ponieważ został utrudniony dojazd – powiedział Mirosław Gajewski.

Edyta Zubel, dyrektorka placówki była małomówna. Poradziła odwołać się do listu otwartego, który Rada Szkoły Inżynierii im. J. Lelewela wystosowała w marcu do władz Polski, prezydenta, premier, marszałków sejmu i senatu, ministra spraw zagranicznych, prezesa „Wspólnoty Polskiej” oraz ambasadora i konsula RP na Litwie.

„Sądzimy, że sprawy edukacji i oświaty polskiej na Litwie dotyczą każdego Polaka, ale w tym wypadku – przede wszystkim społeczności naszej szkoły. Dlatego tak istotny dla nas problem, dotyczący naszej przyszłości i dobra naszych uczniów, chcemy rozwiązywać we własnym zakresie, przez naszą społeczność szkolną i bez nacisków ze strony polityków czy osoby postronne” – napisano m.in. w liście otwartym.

Szkoła Inżynierii im. J. Lelewela rozpoczęła pracę w wyremontowanym budynku przy ul. Minties w październiku ubiegłego roku. Samorząd stołeczny zainwestował w remont 2,3 mln euro. W 2016 roku w budynku na Antokolu uczyło się 328 uczniów Szkoły Średniej im. Joachima Lelewela (szkoła może pomieścić 800 osób). Przy ulicy Minties (w filii im. Antoniego Wiwulskiego) uczyło się 127 uczniów, podczas gdy budynek jest zaprojektowany na 452.

5 odpowiedzi to Odwołano spotkanie Pranckietisa ze społecznością szkolną „Lelewela”

  1. W.Litwin mówi:

    Pani Zubel, niech pani przestanie już kłamać, manipulować i kombinować. Sąd oddalił wszelkie wasze judaszowskie wnioski i podtrzymał swoje orzeczenie w sprawie.

    “Edyta Zubel, dyrektorka placówki była małomówna. Poradziła odwołać się do listu otwartego, który Rada Szkoły Inżynierii im. J. Lelewela wystosowała” – żadna rada tego nie wystosowała. To był list tylko i wyłącznie pani – sygnatariusza, napisany zapewne przez towarzystwo wzajemnej adoracji mera Simasiusa i promowane przez ZW

  2. W.Litwin mówi:

    Zdarzają się pojedynczy rodzice, którzy mają dość całego zamieszania. Ale winnymi temu skandalowi są tylko i wyłącznie Simasius oraz wice Benskunkas z, niestety dyrektor Zubel.

    I nie brnijcie dalej w swoje działania by nie pogorszyć sytuacji. Wykonajcie postanowienie sądu.

  3. wioskowy mówi:

    Simasius musi wykonac wyrok sądu, inaczej Lietuva będzie panstwem bezprawia, amen.

  4. Kmicic mówi:

    Tak właśnie z nimi trzeba:: Obrońcy szkoły wraz z przedstawicielami Forum Rodziców Szkół Polskich na Litwie już zwrócili się do komorników z wnioskiem o wymuszenie wykonania orzeczenia sądu przez mera R. Šimašiusa. Będą oni również ubiegali się o odszkodowanie, m.in. za uszczerbek na fizycznym i psychologicznym zdrowiu dzieci.!!! – Odszkodowanie powinno być na poziomie podobnych odszkodowań w krajach UE. TO JEST JEDNOSTKOWO KILKADZIESIĄT TYS. EURO.

  5. Jur mówi:

    A może po prostu warto respektować przyjęte zobowiązania .Dnia 26 kwietnia 1994r podpisano z trudem wynegocjowany „Traktat o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy” Polska – Litwa Art 3 poz 3 -Strony stwierdzają, że przynależność do mniejszości narodowej jest sprawą indywidualnego wyboru dokonywaną przez osobę i nie mogą z tego wynikać dla niej żadne negatywne następstwa .Nikt nie może być zmuszany do udowadniania swojej narodowości ani jej wyrzeczenia się. Art 14- ..mają prawo do swobodnego posługiwania się językiem mniejszości narodowej w życiu prywatnym i publicznie, – używania swoich imion i nazwisk w brzmieniu języka mniejszości narodowej .Oprócz możliwości nauczania i informacji zapewnia się: Art 15 – Powstrzymania się od jakichkolwiek działań mogących doprowadzić do asymilacji członków mniejszości narodowej wbrew jej woli oraz [ ..] do działań które prowadziłyby do zmian narodowościowych na obszarach zamieszkałych przez mniejszości narodowe” W traktacie jest mowa także o pamiątkach historii i pomnikach kultury: Art 18 ust.1 Układające się Strony otoczą szczególną opieką znajdujące się na ich terytoriach miejsca i dobra kultury świadczące o wydarzeniach historycznych oraz kulturalnych oraz o osiągnięciach i tradycjach kulturalnych i naukowych drugiej strony, będą działać na rzecz ich obiegu kulturalnego oraz zapewnią należytą ochronę prawną, materialną i inną a także do nich swobodny i niekrępowany dostęp [..] Art 23 ust 1- Każda z układających się Stron zobowiązuje się do zachowania i objęcia ochroną oraz utrzymania zgodnego z prawem międzynarodowym i zwyczajami narodowy i religijnymi, wojskowych cmentarzy i cywilnych cmentarzy, grobów miejsc pochówków wraz z pomnikami oraz innych miejsc i obiektów pamięci, znajdujących się obecnie lub w przyszłości odkrytych na jej terytorium, stanowiących przedmiot czci i pamięci obywateli drugiej Strony” A rzeczywistość piszczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.