13
Skandaliczna decyzja władz Wilna: zakaz parkowania autokarów przy Rossie

Dotychczas kierowcy mogli zaparkować autokary na odcinku ul. Rasų pomiędzy parkingiem a torami kolejowymi Fot. Marian Paluszkiewicz

W przededniu Święta Konstytucji 3 Maja władze stołeczne na czele z merem Remigijusem Šimašiusem wydały zakaz parkowania autokarów w pobliżu cmentarza na Rossie.

W Polsce dzień ten jest wolnym od pracy. Długi majowy weekend jest dla wielu Polaków świetną okazją do zwiedzenia Wilna, dlatego ruch turystyczny jest w tym okresie szczególnie wzmożony. Przy grobie z sercem Józefa Piłsudskiego na wileńskiej nekropolii odbywają się uroczystości, tysiące turystów składa hołd Marszałkowi.

W Wilnie przy ulicy Rasų pojawiły się nowe znaki drogowe zakazujące parkowania autokarów w pobliżu nekropolii na Rossie. Na odcinku pomiędzy parkingiem a torami kolejowymi od lat parkowały autokary turystyczne z Polski.

Znajdujący się przy cmentarzu na Rossie parking przeznaczony jest dla samochodów osobowych Fot. Marian Paluszkiewicz

– To jest skandal! Nie wiem, do kogo należała ta decyzja, której skutkiem są poważne problemy ze znalezieniem miejsca do parkowania. Od wielu lat parkowały tu autokary i nikomu to nie przeszkadzało. Poza tym władze miejskie nie zaproponowały żadnej alternatywy. Parkingów miejskich jest stanowczo za mało. Już wkrótce rozpocznie się długi weekend majowy, spodziewamy się nawału turystów z Polski. Wiadomo, że na parkingu nad rzeczką Wilenką i przy Ostrej Bramie wszystkie autokary się nie zmieszczą. Dotychczas kierowcy mogli zostawić tu autokary nawet na pół dnia, bo po prostu nie mieli wyjścia. Teraz już tak nie można – nie kryła oburzenia w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Alina Obolewicz, przewodniczka wileńska.

Znajdujący się przy cmentarzu Rossa parking przeznaczony jest dla samochodów osobowych. Można tu zaparkować 5-6 autokarów, ale tylko wówczas, kiedy placyk jest wolny. Tymczasem w sezonie turystycznym do Wilna przyjeżdża po kilkadziesiąt autokarów dziennie.

– Jestem nie po raz pierwszy w Wilnie i dzisiaj zostałem nieprzyjemnie zaskoczony, gdy w miejscu gdzie zawsze parkowałem autokar, zobaczyłem znaki zakazujące parkowania. Dobrze się stało, że było miejsce na parkingu. W przeciwnym razie, gdzie miałbym wysadzić ludzi? Dopiero rusza sezon turystyczny, czego więc możemy oczekiwać, gdy w Wilnie będzie napływ turystów? Jeżeli chodzi komuś o normę spalin, to polskie autokary są nowe i odpowiadają wszystkim standardom Unii Europejskiej. Przykro mi, ale zauważyłem, że na Litwie coraz gorzej się dzieje. To naprawdę będzie przykra niespodzianka dla zwiedzających – powiedział Jan Kozibski, kierowca z Iławy.

Tym razem przywiózł do Wilna grupę pielgrzymów.

– Wszyscy, na czele z księdzem, jesteśmy zszokowani! Zastanawiamy się, co będzie się działo w majowy weekend. Postój na parkingu często jest wręcz niemożliwy, bo w sezonie stoją tu auta. Wracamy właśnie z Sankt Petersburga, tamtejsze władze są o wiele przyjaźniej nastawione do turystów. W wielu miejscach zakaz parkowania nie dotyczy akurat autokarów turystycznych. Okazało się, że w Wilnie jest odwrotnie – dodał Jan Kozibski.

Tymczasem mieszkańcy domu nr. 22 przy ulicy Rasų cieszą się z decyzji władz stołecznych.

– Wreszcie na naszej ulicy zapanuje cisza. Dotychczas podczas sezonu turystycznego nie mieliśmy spokoju z powodu nawału autokarów. Zmuszeni byliśmy także wdychać spaliny, ponieważ wielu kierowców parkowało pojazdy tuż pod naszymi oknami, nie gasząc silnika. Zdarzało się, że turyści zamiast korzystać z biotoalety, załatwiali swe naturalne potrzeby tuż na trawniku. Zwróciliśmy się z prośbą ustawienia znaków zakazujących postoju do samorządu i władze stołeczne zareagowały – mówi Julia, mieszkanka ulicy Rasų.

Samorząd tak oto skomentował zaistniałą sytuację w liście przysłanym do redakcji naszego dziennika: „Do samorządu stołecznego zwrócili się mieszkańcy ulicy Rasų z prośbą o ustawienia znaków zakazujących parkowanie autokarów na odcinku od ulicy Pelesos do parkingu przy cmentarzu na Rossie. W tym miejscu, szczególnie latem, jednocześnie stało 5-9 autokarów z włączonymi silnikami, chociaż pozostawianie pracującego silnika podczas postoju jest zabronione. Uwzględniając prośbę mieszkańców departament gospodarki miasta i transportu oraz główny komisariat policji okręgu wileńskiego postanowili na wspomnianym odcinku ulicy Rasų zakazać parkowanie autokarów. Autokary należy parkować na parkingu przeznaczonym dla samochodów (przy cmentarzu na Rossie)”.

Artūras Zuokas, były mer Wilna, radny samorządu stołecznego dla „Kuriera Wileńskiego” powiedział, że decyzja obecnej władzy jest nie do końca przemyślana.

– Turystyka jest istotnym narzędziem promocji i rozwoju miasta. Wilno zawsze było miastem gościnnym i przyjaznym. Należy jednak uwzględniać również interesy mieszkańców. Wiadomo, że cmentarz na Rossie jest jednym z miejsc najczęściej odwiedzanych przez turystów. Dlatego należało zadbać o stworzenie infrastruktury tak, aby dojazd do tego obiektu i parkowanie były wygodne, a intensywny ruch nie przeszkadzał mieszkańcom sąsiednich domów. Władze miejskie wybrały najprostszy sposób – zabroniły parkowania, ale nie zaproponowały alternatywy – zaznaczył Artūras Zuokas.
***
Nekropolia na Rossie jest jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc przez turystów zagranicznych, wciągnięta na listę najpiękniejszych obiektów turystycznych Europy. Co roku Litwę odwiedza 930 tys. turystów zagranicznych. Cmentarz figuruje na liście ofert 95 proc. krajowych agencji turystycznych.

 

 

 

13 odpowiedzi to Skandaliczna decyzja władz Wilna: zakaz parkowania autokarów przy Rossie

  1. Dudak mówi:

    Polityczna zagrywka – inaczej tego wytłumaczyć nie mogę,a i możliwe straty finansowe dla Wilna.

  2. Lubomir mówi:

    Najwyraźniej nie obejdzie się bez interwencji Warszawy. Przecież to jawna prowokacja pod adresem Polaków udających się na Rossę. Głównie wycieczek z Rzeczypospolitej Polskiej i polskiej diaspory z całego świata. Takie rzeczy zdolni są robić tylko bardzo mali ludzie. Ktoś bez serca i bez ducha, jak ująłby to zapewne Adam Mickiewicz, gdyby ciągle żył.

  3. Ireneusz Jachnowicz mówi:

    Pochodu ulicami Wilna z okazji Dnia Polonii i Polaków za granicą w tym roku też nie będzie
    ,,Jak spędzić weekend w Wilnie”http://www.wilnoteka.lt/pl/kategoria/fakty/wilno-i-wilenszczyzna

  4. Lubomir mówi:

    Wszystkiego nie da się zgonić na komunę i PeOwską postkomunę. Zamiast pilnować interesów polskości m.in. na Litwie, bieżący polscy politycy dają się wmanewrowywać w niemieckie gry z regionalnymi separatyzmami i autonomiami – w tle. Teraz forsowane są w Rzeczypospolitej Polskiej tzw metropolie. Mało przeróżnych podregionów, regionów i aglomeracji, województw, powiatów i sejmików wojewódzkich. Nie wiedzieć czemu ma służyć kolejny biurokratyczny moloch. Na pewno nie wzmocnieniu integralności Polski i usprawnieniu w załatwianiu wszelkich formalności. Polska nie może zaprzestawać integracji kulturalnej i artystycznej z b. terytoriami państwa Jagiellonów. Unia Lubelska może okazać się jedyną alternatywą na wypadek rozpadu Unii Brukselskiej, niezawinionego ani przez Polskę, ani przez m.in. Litwę. Ten akt prawa międzynarodowego wciąż jest uznawany przez wiele gremiów.

  5. tad mówi:

    W kolonii Rossy na ul. Gierwieciu, Sviencioniu ,Rossa i innych do wojny zamieskiwala polska inteligencja;lekarze ,adwokaci ,profesorowie.Czesc wymordowano , a komusc udalo sie uciec . Po wojnie zasielano te piekne budynki przyjeznymi ze ZSRR i Litwy., wiekszosc stanowili partyjni enkawudzisci.Pamietam jak jeden partyjny staruszek opowiadal jak przyjechal po wojnie do Wilna i wybieral sobie mieszkanie.Pelno bylo wolnych mieszkan w centrum , ale on wybral nie daleko ul, Rossa. Teraz ramieszkuja w tych okolicach ich potomkowie ktorym denerwoja autokary z Polski i wszystko co Polskie.Wszystko robi sie ze by stosunki z Poska bly jak najepsze. Mogli postawic znak ,,Parking” z wylaczonym silnikiem i nie komu by to nie przeszkadzalo. Zblizaja sie swieta majowe, KGB nie spi na Litwie.

  6. schlange mówi:

    Tad
    tak kochany kgb nie śpi.
    Nota bene, nie widziałem jeszcze autokaru, który stałby z włączonym silnikiem, nie tylko w maju czy latem ,ale również zimą, przez oszczędność drogiego przecież paliwa. Kto pali tym mieszkańcom ropę i benzynę pod oknami ? – głupota w pseudo obronie !

  7. czapla mówi:

    Aaaaaaaa, tragedia!!! Zamach na polskość!!! Ktoś kopnął Polaka pod pubem w Londynie – aaaaaaa, zamach na polskość. Kelnerka w knajpie na Wileńskiej starówce nie odezwała się do turysty z Rzeczypospolitej po polsku – aaaaaaa, zamach na polskość! Jesteście śmieszni… 😀 😀 😀 i żałośni 🙁 🙁 🙁

  8. wioskowy mówi:

    do czapli
    pseudonim jak i komentarz pasuja do siebie, lepiej juz wiecej nic nie pisz… smiesznie i zalosnie, typowa opinija Lietuvisa. Moze cos nowego wymyslicie.

  9. bocian mówi:

    A ja się z czaplą zgadzam, nie róbmy polityki i nie dorabiajmy ideologii do każdego głupstwa

  10. tak jest mówi:

    Szkoda ze duzo kto za pieniadze polskiego podatnika ukonczyly wyzsze studia w Polsce, a teraz jak w przyslowiu; kto muzyke zakazuje,temu i spiewaja.Ciekawie mozna poczytac rozmowy na FB., jedna konserwatyska pisze ; robcie cos, bo nas predko Cytacka z Tomaszewskim zjedza .Odpowiedz tej pani; co ja moge zrobic pracuje na dwoch pracach do pozna, przychodze z pracy zmeczona ,juz glowa nie pracuje .Rozumie ta Panienke i nic zlego nie widze, ze ma inne poglady. Zalozyla litewska rodzine i jest szczesliwa,ale dzieci juz nie beda Polakami. Z dziecinstwa dzieciom wbija sie do glowy. ze Lietuvisy byli zawsze wyzsi od wszyskich, gnebieni i przesladowani,a Polacy na tej ziemi okupanci, przyjezni czy zpolszczeni Litwini.Jakie dziecko po litewskiej szkole zechce byc Polakiem.Teraz ostatnie czasy poglad Litwinow zmienil sie do Polakow, w dobra strone. Zaczely ciekawiec sie prawdziwa hisoria, a nie ta ktora juz wiekiem uczono. .Mozna jeszcze spodkac niektorych przyjezdnych do Wilna z polnocy Litwinow ktrozy malo wiedza o Polakach z Wilenszczyzny.

  11. Jur mówi:

    Powtarzające się incydenty na Rossie są kompromitujące .To stwarza atmosferę żeby Polacy czuli się jak w obleganej twierdzy. Szkoła uczy młode pokolenie, że Polacy byli okupantami a właściwie to ogóle ich nie było bo byli spolonizowanymi Litwinami. Utrzymywanie tego typu stereotypów jest szkodliwe nie tylko dla mniejszości polskiej ale i dla Litwy i jest fałszowaniem historii. Usunięcie lub zacieranie istnienia wspólnego państwa Polski i Litwy ze stolicą w Wilnie i rezydowaniem polskiego króla, oraz zatajanie dorobku kulturowego tego okresu z budowlami zrealizowanymi przez polskich architektów jest bardzo brzydkie i służy traktowaniu Polaków jako nieobecnych lub okupantów. Obraz lat 1941-1944 to przemilczanie walki po stronie Niemców i wstydliwych spraw takich jak zbrodnia w Ponarach. Patrząc wprzód brak jest szczerości skruchy.Mając na względzie młode pokolenie Litwinów i Polaków warto byłoby uwolnić ich od tych zaszłości i działać w kierunku eliminacji fałszu uprzedzeń i nienawiści. Jak śpiewał Cz. Niemen : bo ludzi dobrej woli jest więcej i mocno wierze w to..

  12. schlange mówi:

    bocian
    a ja zgadzam się z Wioskowym, czapla plecie, a właściwie klekocze dziobem nad lietuvisovym nieszczęściem, który lietuvos sami sobie nakręcają, wbrew logice historycznej wyniesionej w dziejach historycznych, które powstał jeszcze przed I Wojną Światową, które też miał miejsce w czasie II Wojny Światowej, a które obecnie żyje jak najlepiej dla lietuvos.

  13. schlange mówi:

    Wioskowy
    dawaj bracie przejedziemy się po lietuvos !!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.