5
Nie ma mniejszości, nie ma problemu…

Komisja Petycji Parlamentu Europejskiego 4 maja zajęła się ponownie wnioskiem Tomasza Snarskiego. Petycja zawierała prośbę o podjęcie wszelkich działań mających na celu zagwarantowanie mniejszości polskiej na Litwie przestrzegania jej praw językowych, w tym prawa do pisowni imion i nazwisk w języku ojczystym czy też do oficjalnych, dwujęzycznych oznaczeń topograficznych.
31 marca 2017 roku minęło 6 lat, od kiedy prawnik z Gdańska złożył swój wniosek. Po raz pierwszy petycja była rozpatrywana 24 kwietnia 2012 r., a półtora roku później Przewodnicząca Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego skierowała oficjalny list do litewskiego rządu z prośbą o zajęcie stanowiska w sprawie poruszonych w niej problemów. Na bardzo ogólną i wymijającą odpowiedź trzeba było czekać do 5 marca 2015 r. Do tej pory natomiast nie ma żadnych regulacji prawnych w zakresie praw językowych, które zagwarantowałyby na Litwie standardy, choćby zbliżone do europejskich.
Tymczasem Litwa ma swoje sposoby na wyjście z sytuacji. Przewodniczący sejmu Viktoras Pranckietis, w czasie wizyty w Gimnazjum Inżynierii im. Joachima Lelewela w Wilnie na pytanie dotyczące ustawy o mniejszościach stwierdził, że na Litwie mniejszości nie ma, bo Konstytucja ich nie przewiduje. „Dlaczego chcą nazywać siebie mniejszościami, a nie wspólnotami, tak jak zapisane jest w Konstytucji?” – pytał. No właśnie – nie ma mniejszości, nie ma problemu… Jak widać Parlament Europejski przez 6 lat zajmuje się czymś, czego przewodniczący litewskiego sejmu nawet nie zauważył…

5 odpowiedzi to Nie ma mniejszości, nie ma problemu…

  1. czarek mówi:

    Czyzby to byl nowy sposob aby nie zwracac uwagi na stare problemy ?. Jednak sposob nie jest nowy . Po polsku okresla sie to ” sciemnianiem ” czyli odwrocenie uwagi od zasadniczego problemu za pomoca czegos niewaznego.

  2. stasys mówi:

    Pieklo w Polsce
    Delegacja mniejszości niemieckiej zamieszkującej woj. opolskie przedstawiła w czwartek swoje argumenty w sprawie Dużego Opola przed Komisją Petycji Parlamentu Europejskiego w Brukseli.Spotkanie z członkami komisji to efekt petycji w sprawie domniemanego złamania praw mniejszości w wyniku zmian granic Opola. Dokument do Brukseli skierowało Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Niemców na Śląsku Opolskim jesienią ubiegłego roku. Rafał Bartek. Poprzez zmiany administracyjne w ośmiu miejscowościach zlikwidowano tablice dwujęzyczne, mieszkańcy odłączeni ze swoich środowisk zostali pozbawieni możliwości korzystania z języka niemieckiego jako pomocniczego, a zmiana granic administracyjnych powoduje jednoczesną zmianę proporcji narodowościowych w gminach, co bez wątpienia wpłynie na szanse wyborcze kandydatów mniejszości w wyborach samorządowych – powiedział przewodniczący TSKN Rafał Bartek. W jego ocenie, poprzez zmianę granic Opola i okolicznych gmin, część mieszkających pod Opolem Niemców utraci możliwości podtrzymania tożsamości narodowej, kulturowej i językowej.

  3. Dudak mówi:

    Popieram Pana Stasysa w sprawie zmian granic dzisiejszych Polski i Litwy,zresztą Niemiec też, i powrotu do granic sprzed 1939 roku.”Paktą R-M doloj – grażinti Wilno Lenkijai !” Valio !

  4. stasys mówi:

    To tylko slowa, a gdzie polskie czolgi !

  5. SLU-ZL mówi:

    Wtos tu przesadziol z tym pieklym w Polsce, Niymce sie majom na Gornym Slasku jak ponczki w masle.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.