11
Czy jest co świętować 9 maja?

7 maja naziści oficjalnie podpisali akt kapitulacji i jest to fakt historyczny. Jednak Stalinowi nie wystarczyło, że wojna się skończyła. Chciał, by za zwycięzcę uznawano właśnie jego, stąd sowiecka Rosja i okupowane przez nią narody, a za nią i Rosja putinowska, świętują zakończenie II Wojny Światowej 9 maja. Jednak ta data to nie tylko wyraz historycznego fałszerstwa, dokonanego przez komunistycznego tyrana, ale również i niewysłowionych tragedii.
W Związku Sowieckim po wojnie było ponad 10 milionów inwalidów wojennych, w tym kilkaset tysięcy takich, którzy stracili obydwie ręce i obie nogi. Ślepi, głusi, kalecy i ułomni nie otrzymywali od swojej „sowieckiej ojczyzny” żadnej pomocy, zmuszeni byli do żebrania i kradzieży. Niemieccy weterani otrzymali od swego państwa protezy i sanatoria, a  sowieccy kalecy nie mogli liczyć nawet na wózki inwalidzkie i pomoc lekarza. Ostatecznie „problem” inwalidów wojennych sowiecka Rosja „rozwiązała” w typowy dla siebie sposób — zostali wyłapani przez bezpiekę i powywożeni do obozów, by nie psuli idyllicznego krajobrazu komunistycznego „raju”.
Wojna w Europie skończyła się 7 maja. Nie dla wszystkich jednak była wygraną. 9 maja jest dniem zwycięstwa, owszem, ale zwycięstwa tyranii nad człowieczeństwem.

11 odpowiedzi to Czy jest co świętować 9 maja?

  1. Ala mówi:

    A jednak jest co świętować! Akcja NIeśmiertelny pułk maszeruje po całym świecie!

  2. Jerzy mówi:

    Pan Rajmund Klonowski niepotrzebnie miesza wątki. To że po wojnie Europa środkowa i wschodnia została zniewolona przez sowietów to fakt. Ale faktem jest także to, że 8-9 maja Europa świętuje pokonanie hitlerowskich Niemiec. Niepotrzebne jest upolitycznianie obchodów pod wpływem obecnych napiętych nastrojów. W walce z Niemcami zginęło wielu AKowców, czy teraz z powodu „poprawności politycznej” mamy zignorować ich ofiarę życia? Przecież oni walczyli o wolną Polskę, nie jest ich winą jałtańska zdrada.

  3. Rebus mówi:

    Ktos madrze powiedzial, ze 8 maja swietuja ci, kto walczyl z faszyzmem, a 9 maja – kto jego pokonal.
    Z Dniem Zwyciestwa!

  4. czarek mówi:

    A tak naprawde to o co autorowi chodzi ?.

  5. J.S. mówi:

    Rozumiem, chodzi o to, że Sowiety i po 9 maja wciąż walczyli.Tak, zwalczali religię, inaczejmyslących, z Japońcami, z imperializmem kapitalistycznym itd, bo przecież budowali komunizm kosztem swoich obywateli,więzionych i gnojonych w gułagach i na Kołymie.Ale oficjalna wojna w oczach świata juź była zakończona Pobiedoj Sowietow…

  6. LT-PL mówi:

    Z mojego punktu widzenia,potomka Polaków, którzy byli żołnierzami AK, żołnierzami II Korpusu Polskiego gen. Andersa , I Armii Wojska Polskiego gen. Berlinga, zesłanymi z Kresów na Syberię, więźniów obozów koncentracyjnych. Polaków, którzy uczestniczyli w ratowaniu Żydów, którzy przechowywali dezerterów z armii niemieckiej i rumuńskiej, sowieckich żołnierzy- uciekinierów z obozów jenieckich, powiem,że nie ma dla mnie znaczenia jakiego dnia świętujemy zwycięstwo nad niemieckim faszyzm.Chwała wszystkim żołnierzom,którzy zginęli w walce z niemieckim faszyzmem!!

  7. centeur mówi:

    Nie tyle wazne 8 czy 9 maja,ale swietowac trzeba.
    Ale uczcic to parada gejow-niesamowite-brak slow

  8. Henko mówi:

    „9 maja jest dniem zwycięstwa, owszem, ale zwycięstwa tyranii nad człowieczeństwem.”
    Czyżby pan red. Rajmund Klon. uważał dzieło dokonane przez brunatną niemiecką hitlerowską zarazę za przejaw… człowieczeństwa?…

  9. Dawid mówi:

    do Henko: Naprawdę nie potrafisz przeczytać ze zrozumieniem trzech akapitów?

  10. Wereszko mówi:

    „7 maja naziści oficjalnie podpisali…” – napisał p. Klonowski.
    Panie Klonowski, to nie naziści podpisali lecz NIEMCY. To NIEMCY rozpoczęli wojnę, to NIEMCY napadli na Polskę, to NIEMCY przegrali wojnę. Mój dziadek nie walczył z „nazistami” lecz z NIEMCAMI, moja babcia była porwana z domu na przymusowe roboty nie przez „nazistów” lecz przez NIEMCÓW. Daj pan spokój z tą polityczną poprawnością! Zapamiętaj: NIEMCY a nie „naziści”!
    Pisze p. Klonowski: „…stąd sowiecka Rosja i okupowane przez nią narody, a za nią i Rosja putinowska, świętują zakończenie II Wojny Światowej 9 maja”.
    Nie, p. Klonowski! Rosjanie nie świętują „zakończenia II Wojny Światowej” lecz zakończenie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej zakończonej zdobyciem przez nich Berlina. Nie opowiadaj Pan bajek!

  11. Wereszko mówi:

    @ Dawid & Henko
    R. Klonowski napisał: „Wojna w Europie skończyła się 7 maja. Nie dla wszystkich jednak była wygraną. 9 maja jest dniem zwycięstwa, owszem, ale zwycięstwa tyranii nad człowieczeństwem.”
    Rozumiem więc, że 7 maja to wg. Klonowskiego dzień zwycięstwa człowieczeństwa nad tyranią (aliantów zachodnich razem z sowietami nad niemcami) a dzień 9 maja to „dzień zwycięstwa tyranii (sowietów) nad człowieczeństwem (niemcami)”. Ma racje Henko pytając o to. Klonowski jednoznacznie tu mówi, że sowieci 9 maja, jako „człowieczeństwo”, zwyciężyli nad „tyranią”. A więc wg. . Klonowskiego sowieci to „człowieczeństwo” a niemcy to „tyrania”. Straszne i śmieszne!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.