6
Polskie litery, litewskie paszporty i Dzień Zwycięstwa

Na Litwie, zarówno po polskiej jak i po litewskiej stronie, nie brakuje osób, które zachowują się tak, jakby na świecie istniały tylko dwie wielkie cywilizacje, które nieustannie ze sobą konkurują: polska i litewska. Dla wyznawców takiej wersji historii nasuwa się oczywisty wniosek: wszystko, co nie jest litewskie, jest polskie.
„Pozwolenie na wpis polskimi literami w litewskich paszportach – NIE” – pisali na swoich transparentach demonstrujący pod sejmem w dniu, gdy posłowie głosowali nad projektem zezwalającym na zapis nazwiska na pierwszej stronie paszportu z użyciem 3 liter nieobecnych w litewskim alfabecie, czyli „q”, „w” oraz „x”. Tak więc dla wileńskiego Sąjūdisu nie jest to alfabet łaciński, ale polski, a z tego prosty wniosek, że groźny…
W tym samym czasie część polskiej społeczności świętowała Dzień Zwycięstwa, składając przy okazji hołd niedawnym okupantom albo demonstrując w mediach społecznościowych swoje poparcie dla wstęgi św. Jerzego. Nie bez powodu to Rosja świętuje Dzień Zwycięstwa a reszta Europy – zakończenie wojny. Czy naprawdę nie pamiętamy, jak gorzkie to zwycięstwo okazało się dla narodu polskiego?
Jak widać polsko-litewskie napięcie czasami wydaje się na tyle istotne, że zaczyna przesłaniać rzeczywistość. „W” staje się w takiej sytuacji „polską literą” a Armia Czerwona – wyzwolicielką. Wbrew pozorom te dwie wizje mają ze sobą coś wspólnego – odcinają się od tradycji Europy Zachodniej. Demonstrujący pod sejmem odrzucają przecież nie tylko łaciński alfabet, ale także standardy dotyczące praw człowieka, do których należy prawo do własnego nazwiska. Wielbiciele wstęgi św. Jerzego przejmują rosyjską narrację historyczną, której nie da się w żaden sposób pogodzić z polskimi tradycjami patriotycznymi. W historii nie było przecież szczęśliwego, rosyjsko-polskiego państwa…

6 odpowiedzi to Polskie litery, litewskie paszporty i Dzień Zwycięstwa

  1. Dudak mówi:

    Autorka artykułu niepostrzeżenie dla siebie wpisała się do grona rusofobów jako obrażona na Rosję za rozbiory polska inteligentka,ale czemu tylko na tę ostatnią : przecież w rozbiorach chorej I RP uczestniczyły też Prusy i Austro – Węgry ? Najlepiej Polacy się czuli pod zaborem austriackim,bo mieli nawet swój lokalny sejm,najgorzej zaś,według mnie,pod Prusakami,bo była straszna germanizacja,ucisk,wywłaszczanie Polaków,że o żadnych powstaniach na tamtych terenach nie mogło być żadnej mowy.

  2. Henko mówi:

    Pani Ilona jako młoda osoba, skażona poprawnością polityczną (bo o nieuctwo czy cynizm jej nie posądzam) niepotrzebnie miesza wątki. W maju cieszymy się z pokonania niemieckiej brunatnej zarazy hitlerowskiej i oddajemy hołd tym co z nią walczyli – tylko tyle i aż tyle.
    Czerwona komunistyczna zaraza to kolejne nieszczęście które dotknęło Polskę, Polaków i w ogóle naszą część Europy. Ją też udało się po latach obalić (choć w głowach niektórych mocno siedzi do dziś – wystarczy posłuchać niektórych litewskich polityków).
    Nie wypada wpisywać się w demagogiczną propagandową retorykę uprawianą przez Niemców, którzy relatywizują swoją odpowiedzialność za obie wojny światowe, śmierć milionów ludzi, holokaust i wszelkie inne okropności. To było głównie ich szatańskie dzieło i oni za to odpowiadają. A inni, jak komuniści, odpowiadają za swoje zbrodnie.

  3. Dudak mówi:

    Pozdrawiam Henko,tyle że te dwie wojny były wymysłem … niemiecckich syjonistów,którzy chcieli zachęcić Żydów do powrotu do „ziemi obiecanej”,a te 6 mln ofiar spośród nich – zakrawa
    na śmieszność.

  4. W.Litwin mówi:

    Spotykanie się na cmentarzu to oddawanie hołdu poległym? Czy to nie ludzkie zachowanie?
    O takim byłaby mowa, gdyby spotkali się w knajpie i pili wódę.

    Trochę to pomylenie wątków. Reszta świata też nie powinna świętować „zakończenia wojny” a „dzień wstydu” w ich (m.in. USA, Francji, Wlk. Brytanii) historii – za sprzedanie Polski!!!

  5. stasys mówi:

    Jaroslaw Czubinski: „Kwestia praw i obowiązków mniejszości narodowej jest sprawą wewnętrzną państwa litewskiego, to znaczy, że rozwiązania w tej kwestii są wyłączną domeną Litwy. Uważamy, że ta kwestia jest w kompetencji Republiki Litewskiej, a nie Polski. Nie możemy się wtrącać w sprawy innego państwa i decydować o kwestiach, które nie leżą w kompetencji Polski”,

  6. Wereszko mówi:

    @ I. Lewandowska
    napisała: „Na Litwie, zarówno po polskiej jak i po litewskiej stronie, nie brakuje osób, które zachowują się tak, jakby na świecie istniały tylko dwie wielkie cywilizacje, które nieustannie ze sobą konkurują: polska i litewska. Dla wyznawców takiej wersji historii nasuwa się oczywisty wniosek: wszystko, co nie jest litewskie, jest polskie.”
    Bełkot! Dwie WIELKIE cywilizacje:polska i litewska? Pierwsze słyszę o takich cywilizacjach! Skąd to pani przyszło do głowy? I skąd pani wie jaki wniosek nasuwa się „dla wyznawców takiej wersji historii”? Jeden wielki bełkot, aż dziw że pozwalają tej pani produkować się w poważnym piśmie KW.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.