13
Samorząd Wilna nie dał zgody na polską tabliczkę z nazwą ulicy Ostrobramskiej

Administracja samorządu wileńskiego odrzuciła inicjatywę odsłonięcia kolejnej dekoracyjnej tabliczki w języku polskim Fot. Marian Paluszkiewicz

Niedawno Polska Frakcja Związku Wolności Litwy złożyła do stołecznego samorządu podanie w sprawie zawieszenia przy ulicy Ašros vartų dekoracyjnej tabliczki z napisem ul. Ostrobramska. Administracja samorządu wileńskiego odrzuciła jednak inicjatywę odsłonięcia kolejnej dekoracyjnej tabliczki w języku polskim.

„Samorząd nie będzie rozważał możliwości zawieszenia przy ulicy Ašros vartų dekoracyjnej tabliczki z proponowaną przez Was nazwą w języku polskim. Jednak pozytywnie oceniamy Wasz pomysł uczynienia Wilna bardziej atrakcyjnym dla turystów. Uwzględniając popularność takiego obiektu jak Ostra Brama, razem ze spółką pożytku publicznego Go Vilnius będziemy rozważać możliwość pojawienia się w Wilnie turystycznych wskazówek m.in. w języku polskim” – napisała w odpowiedzi na podanie dyrektorka administracji samorządu miasta Wilna, Alma Vaitkunskienė.

Dyrektorka zaznaczyła również, że celem wywieszenia w Wilnie dekoracyjnych tabliczek nie jest tłumaczenie nazw ulic na język nielitewski. „Te tabliczki są przeznaczone nie dla zaznaczenia wszystkich napisów w języku nielitewskim, tylko dla okazania szacunku symbolom różnych społeczności i narodów” – czytamy w odpowiedzi przedstawicielki stołecznego samorządu.

W ciągu roku w Wilnie zawieszono ogółem dziesięć dekoracyjnych tabliczek z nazwą ulicy w języku innym niż litewski.
Są to tabliczki w języku holenderskim, islandzkim, angielskim, rosyjskim, tatarskim, jidysz i hebrajskim, niemieckim, karaimskim, łotewskim oraz polskim.
Jesienią ubiegłego roku sprawa dwujęzycznych tablic została podana do sądu przez przedstawicielkę rządu w okręgu wileńskim, Vildę Vaičiūnienė. Przedtem poprosiła samorząd o usunięcie tablic.
Mer Wilna, Remigijus Šimašius, zapewnił wówczas, że symboliczne tablice z dwujęzycznymi napisami nie znikną, a pojawi się ich jeszcze więcej.

– Niestety okazało się, że były to tylko piękne słowa. Mer zachęcił, aby zwracać się w tej sprawie, jednak gdy przyszła kolej na działania, zostawiono nas z niczym. Teraz samorząd nawet nie chce rozważać tego pytania. To dziwne, bo z jednej strony politycy deklarują, że pragną dobrych kontaktów z Polską i polską mniejszością narodową na Litwie. Jednak gdy przychodzi czas na działanie i zwracamy się, czy to w sprawie wsparcia mediów, reformy szkolnej, pisowni nazwisk, czy też już wspomnianych tabliczek, to doskonale widzimy, że nie ma woli politycznej, aby okazać solidarność swoim własnym obywatelom – nie ukrywa rozczarowania Zygmunt Klonowski, prezes Polskiej Frakcji Związku Wolności Litwy, wydawca „Kuriera Wileńskiego”.
Prezes frakcji zaznaczył, że pomysł pojawienia się w Wilnie polskiej tabliczki z nazwą ulicy Ostrobramskiej nie zostanie zapomniany i podczas najbliższego posiedzenia organizacja podejmie decyzję, co dalej robić w tej sprawie.

13 odpowiedzi to Samorząd Wilna nie dał zgody na polską tabliczkę z nazwą ulicy Ostrobramskiej

  1. Anonim mówi:

    Od 1946 roku, od czasu ewakuacji mnie z Wilna, do dzisiaj nie odwiedziłem tego miasta rodzinnego, bo mam w pamięci rok 1939, gdy na kładce mostu zielonego, kałakutas – policjant litewski – zerwał mi czapkę szkolną z orzełkiem z głowy i wrzucając do Wili. Już wtedy faszyzm litewski dał znać o sobie.
    Do dzisiaj faszyści rządzą na Litwie!!!Stanisław O.

  2. Dudak mówi:

    Rządzą na Litwie narodowi komuniści z faszystowskim odcieniem,a rządzą narodem wiecznych kolaborantów,którzy kolaborację z sowietami czy nazistami wykorzystywali zawsze do “odpolszczania” Litwy,a konkretniej Wileńszczyzny.Ot co.

  3. W.Litwin mówi:

    Obłuda, cynizm, hipokryzja takimi cechami można opisać samorząd Simasiusa i ludzi tam pracujących np. Komara

  4. stas mówi:

    “w sprawie wsparcia mediów, reformy szkolnej, pisowni nazwisk”. To są sprawy nie Polski ale Litwy, wewnętrzne sprawy.

  5. Jur mówi:

    O roku ów kto cię pamięta w naszym kraju…
    Sowieci zajęli Wilno 19 września 1939, splądrowali, a potem władzę nad miastem oddali Litwinom, którzy rozpoczęli akcję lituanizacji Wilna. Zdarto wszystkie oznaczenia ulic w języku polskim i zmieniono je na litewskie, wyrzucone zostały z przestrzeni publicznej wszystkie symbole narodowe Rzeczypospolitej. Wilnian narodowości polskiej uznano za cudzoziemców, nakładając na nich obowiązek rejestracji i wyrobienia nowych dokumentów tożsamości. Litewskie władze wydały zakaz zatrudniania Polaków w instytucjach państwowych. Policja i bojówki litewskie atakowały Polaków, w tym kobiety i starców, na ulicach bito ich pałkami, wyciągano ich często w tym celu z kościołów. W czerwcu 1941 r., kiedy wybuchła wojna pomiędzy III Rzeszą, a Związkiem Sowieckim, nowymi okupantami Wilna stali się Niemcy. 24 czerwca wkraczających do miasta żołnierzy Wehrmachtu Litwini witali z kwiatami w dłoniach i z uśmiechem na ustach.

  6. W.Litwin mówi:

    Taki to jest mer Simasius, chętnie otwiera sklepy, parki, ale i chętnie zamyka polskie szkoły, bo to taki antypolski szkodnik wspierany przez równie antypolskie ZW portal i radio należące do Okińczyca. Simasius zawiesił jedną tabliczkę w języku polskim i … w oczach ZW stał się przyjacielem i piewcą polskości. Tymczasem partia, którą zarządza (tak samo nieudolnie jak miastem) Simasius odbija się od jednej afery korupcyjnej do drugiej. Niezgodne z prawem finansowanie partii, prominentni politycy zamieszani w łapówkarstwo, jeden z radnych miasta Wilna powiedział ostatnio wprost: należy zlikwidować polskie szkoły!!!

    I to wszystko firmuje ZW z Radczenkami na czele. Firmuje antypolskich polityków, antypolskie działania za POLSKIE PIENIĄDZE!!!

  7. Jur mówi:

    Wilno ma wiele cennych zabytków. Ze starych tablic które powinny być chronione jako zabytek pozostało w Wilnie niewiele. Upamiętniały one zasłużonych ludzi, np. Mickiewicza, Słowackiego , Syrokomlę, Moniuszkę. W miejsce tych polskich tablic założono nowe litewskie , czasami litewsko-polskie a niektóre łacińskimi. Z Uniwersytetu i na kość św. Jana polskie tablice usunięto.

  8. Jur mówi:

    Wilno okresu międzywojennego 1919-1939 było istotną częścią restytucji dawnej Rzeczpospolitej realizowaną przez wielkiego wilnianina Józefa Piłsudskiego z poparciem przeważającej większości miejscowego społeczeństwa.Traktowanie Polaków jako elementu napływowego ograniczanie prawa do własnej ziemi, oraz ograniczanie prawa do używania własnego języka jest niesprawiedliwością.
    Te dane mówią same za siebie i są następujące i trzeba o nich głośno mówić .
    Według niemieckiego spisu z 1916r w Wilnie było: 54%Polaków, 41% Żydów, zaś Litwinów 2.9%
    Według spisu z 1937r w Wilnie było: 65,4 % Polaków, 0,7 % Litwinów, 0,8 % Białorusinów, 3,8 % Rosjan ,28% Żydów.
    W latach 1942-1943 nastąpiła eksterminacja Żydów [ patrz mord w Ponarach ],na miejsce których napłynęła ludność litewska, a następnie po masowych wywózkach Polaków w 1941 i dalej po ekspatriacji od 1944 Polaków. pozostało 18%..

  9. Dużą szkodą jest brak zdecydowanego, ostrego stanowiska strony polskiej.
    Nie mówiąc o tym, jak można by ich postraszyć nieformalnie… Ruscy za miedzą…

  10. Ali mówi:

    @Merkuriusz : Na dzisiaj nic nie jest w stanie odstraszyć Litwinów. To może stać się w ( niedalekiej miejmy nadzieję) przyszłości, ale pod jednym warunkiem : Polska musi znacząco wzmocnić się cywilizacyjnie ( gospodarczo, społecznie, militarnie). Wtedy Litwini poczują respekt wobec silnego sąsiada. Na razie nas olewają, bo Unia ( a nawet USA) na to pozwalają, gdyż nie widzą interesu w ingerowaniu w spory sąsiedzkie pomiędzy Polską a Litwą. Berlinowi spory te są nawet w pewnej mierze na rękę ( divide et impera).
    Na zmianę stosunków jest wszakże spora szansa. Polska ma potencjał ( chociażby ludnościowy) mniej więcej 12-krotnie większy niż Litwa, a ostatnio szybciej się rozwija. Do tego trzeba dodać szybką depopulację Litwy. Jeśli ten trend utrzyma się to sądzę, że już za jakieś pięć lat Litwini będą nieco inaczej śpiewali. Jeśli jednak sytuacja zmieni się na niekorzyść Polski, Litwini staną się jeszcze bardziej hardzi.

  11. Jur mówi:

    Dzieło Józefa Piłsudskiego,dla postawienia tamy przed zalewem komunizmu jest niedoceniane, lub wręcz negowane na Litwie. Brzydkie to i nie sprawiedliwe.Kiedy przyjdzie czas aby to naprawić?
    Dzisiaj 31.05.2017r Gruzja uczciła Marszałka nazywając w Tbilisi Aleję im Józefa Piłsudskiego.

  12. abc mówi:

    Ile mamy jeszcze miejsc w psychiatryku na Wilejce?

  13. tad mówi:

    Po wejsciu litewskiej wladzy do Wilna zabroniono odprawiac kazania w jezyku polskim i nie wpuszczano do katedry wilenskiej.Miejscowa ludnosc zaczela potestowac,zginol nauczyciel Tokaj szkoly w Jeruzalimce w Wilnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.