1
Alkoholowe batalie w sejmie

Sejm przegłosował ograniczenie godzin sprzedaży alkoholu Fot. Marian Paluszkiewicz

25 maja w sejmie odbyła się dyskusja w sprawie sprzecznie ocenianych poprawek do ustawy o kontroli alkoholu, z którymi już zgodził się sejmowy komitet ds. zdrowia. Wszyscy posłowie byli zgodni co do tego, że alkoholizm na Litwie jest poważnym problemem, jednak sposoby rozwiązania tego problemu parlamentarzyści postrzegają różnie a dyskusje w tej sprawie były ostre.

W ich trakcie ustalono, że od przyszłego roku kupować i spożywać alkohol mogą tylko osoby, które ukończyły 20 lat. Teraz alkohol sprzedaje się osobom od 18 roku życia. Sejm odrzucił projekt poprawek autorstwa socjaldemokratów, którzy proponowali zezwolenie kupowania napojów alkoholowych od 18 lat. 47 posłów poparło projekt, 51 głosowało przeciw, a 21 – wstrzymało się od głosu. Sejm nie zgodził się również z propozycją konserwatystów, aby osoby, które skończyły 18 lat, mogły kupować niskoprocentowe (o mocy poniżej 15 proc.) napoje alkoholowe.

Najwięcej przeciw poprawkom burzyli się liberałowie. Przedstawicielka tej frakcji, Aušrinė Armonaitė, zwróciła uwagę, że należy skupić się na zmniejszaniu popytu, a nie podaży alkoholu.
„Jeżeli ludzie nadal będą cierpieli na depresję, zarabiali grosze i czuli się niepotrzebni, a my tylko ograniczymy dostęp do alkoholu, to alkoholizm nie zniknie. Te poprawki pokazują jedynie to, że nie ufamy naszym obywatelom i mamy chęć zarządzania ich wolnym czasem. 18-latek może zakładać rodzinę, bronić państwa i głosować, ale nie może kupić piwa? To absurd, gdyż nie mamy prawa pełnoletnim osobom wskazywać, co mają robić ze swoją wolnością. Rozwiązanie poważnego problemu zaczynamy nie z tego końca” – mówiła Armonaitė.

Tymczasem minister zdrowia, Aurelijus Veryga, odparł, że są to zarzuty bezpodstawne.
„Krytycy poprawek ciągle i głośno zarzucają, że ograniczanie dostępu do alkoholu osobom do 20 lat jest niedemokratyczne. Czy naprawdę? W Stanach Zjednoczonych – najbardziej demokratycznym państwie świata – kupować i spożywać alkohol mogą osoby powyżej 21. roku życia. A więc nasze poprawki na pewno nie mogą być kojarzone z brakiem zaufania do obywateli. Chodzi przede wszystkim o to, że im wcześniej człowiek zaczyna pić alkohol, tym większe są szanse, że rozwinie się uzależnienie. To fakt, z którym musimy się liczyć i niech krytycy o tym pamiętają” – powiedział Veryga.

Sejm również chce ograniczenia liczby godzin sprzedaży alkoholu oraz całkowitego zakazania jego reklamy. Poprawki zakładają, że handel alkoholem w sklepach mógłby odbywać się w godz. 10.00-20.00 w ciągu pięciu dni pracy i w soboty oraz w godz. 10.00-15.00 w niedziele. Obecnie alkohol sprzedawany jest w godz. 8.00 do 22.00.

Tymczasem podczas imprez masowych, na które wstęp jest wolny, sejm chce wprowadzić specjalne strefy, w których klienci mogliby kupować niskoprocentowy alkohol (do 7,5 proc.).

Dana nowelizacja miałaby wejść w życie w 2020 roku. Aurelijus Veryga sądzi, że specjalne strefy będą zachęcały mieszkańców do „bardziej odpowiedzialnego spożywania napojów alkoholowych i wdrażania kultury trzeźwego czasu wolnego”.

Nie zgodził się z tym konserwatysta Andrius Kubilius, którego zdaniem nowelizacja zaszkodzi takim imprezom, jak jarmark kaziukowy czy bożonarodzeniowy. Nie jest jasne również, gdzie rodzic mógłby zostawić dziecko, gdyż osoby nieletnie nie mogłyby wchodzić do „strefy z alkoholem”.
Lider rządzącej partii Związku Chłopów i Zielonych Litwy, Ramūnas Karbauskis, sądzi jednak, że to żaden problem, bo „na takie imprezy rodzice idą z dziećmi nie po to, żeby pić alkohol”.
Sejm również skłania się ku temu, aby od 2020 roku obowiązywał zakaz sprzedaży napojów alkoholowych w niestacjonarnych miejscach handlu i żywienia zbiorowego, w pawilonach. Handel alkoholem dozwolony ma być wyłącznie podczas tych imprez, na które wstęp jest płatny.
Ostateczne głosowanie na temat ustawy o kontroli alkoholu odbędzie w sejmie się 1 czerwca.

Jedna odpowiedź do Alkoholowe batalie w sejmie

  1. Marko mówi:

    Ta dyskusja, której celem jest – ale chyba tylko celem teoretczynym, bo rzeczywistej woli w niej wszakoż nijak dojrzeć nie można! – świadczą o… No właśnie, o czym? O rzekomej dobrej woli parlamentarzystów. Parlamentarzystów, którzy popisują się argumentami świadczącymi o jednym. Oni chcieliby coś dobrego zrobić, pozytywnie zaistnieć w świadomości społeczeństwa, pokazać, że mają tak bardzo szlachetne zamiary, czymś się wyróżnić i zademonstrować troskę o stan narodu, co tu dużo ukrywać, najwyraźniej niezadowolonego ze swego życia. Narodu cierpiącego na skłonności do depresji. Naród niezadowolony zawsze wykazuje tendencję do topienia swoich smutków i beznadziei w alkoholu. Lub nartykowym otumanieniu. A więc Sejm zajął się zwalczaniem symptomów. Niech tam sobie choroba trwa, byleby podnieść krzyk przeciwko symptomom tego chorobliwego zjawiska, jakim jest alkoholizm.

    O bezradności parlamentarzystów świadczą ich postulaty. Postulaty zakazujące i ograniczające – dorosłym ludzim! – możliwości zakupu napojów alkoholowych. Nie granica 21 lat, jak w USA, ale bardziej postępowa, demokratyczna, bardziej zdroworozsądkowa, bo czysto litewska – bariera 20 lat. Ot co! Tymczasem powszechnie wiadomo jest – ale najwidocznie nie parlamentarzystom! – że piją już dzieci szkolne, że granica wieku nikogo nie powstrzymuje przed konsumpcją alkoholu! Bachory są inteligentne, i mimo różnych utrudnień, znajdują dostęp do “zakazanego owocu”. Bowiem owoc zakazany smakuje najlepiej! Zwłasza w sytuacji wysokorozwiniętej dystrybucji państwowej, licznych sklepów i przystępnych cen. Wszakoż alkohol jest dla ludzi! Jakże żyć bez alkoholu? Tylko dzieciom należy chwilowo zabronić, bowiem dzieci i ryby głosu nie mają! Nawet dorosłe dzieci… Alhohol, to najwyższe dobro. Produkowane przez państwo. Dla narodu, wszkoż!, czyż nie? Tylko że dzieciom trochę szkodzi. Uchwalimy więc ustawę i wypijemy za sukces. Dziatwa i tak się nie zorientuje! A jakby nawet, to przecież my jesteśmy dorośli i dbamy o nasze dzieci.

    Podobnie działa Kościół. Corocznie ogłasza miesiąc bez spożywania alkoholu dla swoich wiernych. I przy każdej okazji ze złotego kielicha wychyla… alkohol! Tak jest, jak najbardziej, alkohol! I kłamie, że to Krew! A największym problemem duchowieństwa, oprócz pederastii i z trudem ukrywanych perturbacji związanych z homoseksualizmem, jest choroba alkoholowa! Chleją w czasie mszy, ale i chleją po mszy. Z poczucia “szczęśliwości” – oczywiście. I naród to naśladuje. Chleje z okazji urodzin dziecka, z okazji chrztu, z okazji bierzmowania, z okazji I Komunii, a z okazji ślubu to wóda leje się już strumieniami. A jeśli ktoś umrze, to jak nie wypić? “Za zdrowie” zmarłego! A grób odwiedzić na wszystkich świętych, bez butelki wódki? No, jakże to byłoby? Pijemy ze smutku, z radości, porażki czy sukcesu. Za zdrowie! Z okazji dnia urodzin, czy imienin. Z okazji świat kościelnych – a jakże by inaczej! – i państwowych. Z okazji awansu czy zakończenia kolejnego roku. Gdy żona wku*wiła albo ksiądz po raz kolejny odpuścił grzechy tuż przed Wielkanocą. Chlejemy. A gdy “Bóg się rodzi”, to wzywamy przecież “chleba i wina!” A właściwie to pijemy tylko z dwóch powodów: Gdy pada deszcz, i gdy nie pada. Nikt więcej przecież nie pije więcej niż potrzeba! Tylko te cholerne bachory! Coś trzeba, ku*wa, z tym zrobić! Bowiem bachory chcą chlać dokładnie tak samo, jak ich rodzice. No, taka podła kultura. Bachorów! To nie jest nasza rodzima, narodowo-katolicka, kultura. To wpływ jakiejś złej kultury, kultury z jeszcze bardziej złego świata. Ze świata nam obcego, którego my nigdy nie zaakceptujemy. Może kultury zapożyczonej z Korony? Kto w końcu wynalazł wódkę? Buszmeni czy Eskimosi?

    Więc, myślą sobie zatroskani posłowie, no coś, ku*wa, trzeba z tym zrobić. No, żeby dziatwa tak dużo nie chlała. Tylko co? Bachorów lać? Przecież posłowie od tego są żeby się wykazać troską! Będzie ustawa i zjawisko zniknie. Tylko ksiądz będzie sobie popijał – pardon, Krew – na oczach pobożnych wiernych ich niewinnych – do lat 20-tu! – dziateczek.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.