0
Rządzący zastąpili rekompensatą ulgi VAT na ogrzewanie

image-83249

W celu obsłużenia potrzebujących centrum opieki socjalnej będzie musiało stworzyć 17 nowych etatów Fot. Marian Paluszkiewicz

Od 1 czerwca zostanie zniesiony ulgowy, 9-procentowy VAT na ogrzewanie i gorącą wodę. Zastąpiono go standardową stawką w wysokości 21 proc.

– To, że do tej pory wszyscy mieli prawo do 9-procentowej ulgi VAT na ogrzewanie i gorącą wodę, było niesprawiedliwe w stosunku do osób biedniejszych. Teraz osoby z większymi dochodami będą płaciły według standardowej stawki w wysokości 21 procent. Natomiast osoby, które zarabiają mało, będą mogły otrzymać rekompensatę. Myślę, że to jest sprawiedliwe. Biedniejsi na pewno nie zostaną pokrzywdzeni. Rekompensatę otrzymają ci, którzy rzeczywiście potrzebują pomocy – powiedział „Kurierowi Wileńskiemu” premier Saulius Skvernelis.
Do 31 maja 2017 roku rekompensata przysługiwała osobom, które na ogrzewanie wydawały ponad 20 procent swoich dochodów. Granica ta została zmniejszona do 10 proc.

Decyzja o likwidacji ulgi podatku VAT na ogrzewanie dwukrotnie zwiększy liczbę beneficjentów rekompensat, na co samorząd nie jest przygotowany – oburza się mer Wilna, Remigijus Šimašius.

– Obecnie rekompensaty otrzymuje 11 tysięcy użytkowników, po zniesieniu ulgi będzie ich 22 tysiące. Na spłacenie rekompensat samorząd będzie potrzebował dodatkowo blisko półtora miliona euro i 17 nowych etatów w centrum opieki socjalnej. Już w czerwcu, z powodu zniesienia ulgowego VAT i braku przygotowania ministerstwa pracy i ministerstwa opieki socjalnej, zacznie się ogromne zamieszanie i kolejki. Największym problemem jest przestarzały systemem informacyjny, który nie pozwala złożyć dokumentów w formie elektronicznej, a beneficjenci muszą fizycznie zwracać się do centrum – zaznaczył Remigijus Šimašius.

Decyzja rządzących oburzyła również merów Kowna i Kłajpedy. Z kolei lider socjaldemokratów, wicemer Wilna Gintautas Paluckas, zamierza stoczyć walkę z rządzącymi o zachowanie ulgowej taryfy VAT na energię cieplną. Zniesieniu ulg sprzeciwia się też prezydent.

Ieva Paberžienė, kierowniczka działu świadczeń socjalnych przy samorządzie stołecznym, w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” także twierdzi, że w ciągu miesiąca dwukrotnie wzrośnie liczba osób ubiegających  się o rekompensatę.

– Liczba osób, którym przysługuje zapomoga wzrośnie i wątpię, że zdążymy w ciągu miesiąca załatwić na czas wszystkie dokumenty. Nie jesteśmy gotowi na tak ogromną liczbę klientów. Po prostu zabraknie pracowników. Trzeba będzie zatrudnić nowych. A to dodatkowe koszty. Na razie system elektroniczny nie jest uporządkowany. Z niego będą mogły skorzystać osoby, które wcześniej już otrzymywały rekompensatę. Natomiast ci, którzy dopiero teraz będą ją dostawać, nie złożą dokumentów drogą elektroniczną ─ tłumaczy Ieva Paberžienė.

Jak mówi, ubiegać się o rekompensatę może każdy mieszkaniec, ale to nie znaczy, że ją dostanie.

– Żeby otrzymać rekompensatę, nie wystarczy, że na ogrzewanie wydaje się ponad 10 procent dochodów. Osoba ubiegająca się powinna pracować lub być zarejestrowana na giełdzie pracy, powinna mieć dokument o tym, jaki posiada majątek. Jeżeli nie posiada własnego lokum, powinna dostarczyć dokument o rejestracji umowy o wynajem w centrum rejestracji. Wielkość rekompensaty zależy od wielkości powierzchni mieszkalnej, kosztów ogrzewania i od innych czynników – powiedziała Ieva Paberžienė.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.