X
    Categories: Wiadomości

Na Bernardyńskim anioł bez głowy: sprawka wandali czy przyrody?

Rzeźba anioła na cmentarzu Bernardyńskim została pozbawiona głowy Fot. Marian Paluszkiewicz

Na cmentarzu Bernardyńskim w Wilnie po raz kolejny ucierpiał stojący na wysokim cokole anioł. Rzeźba znajduje się nieopodal głównej bramy cmentarnej.
O zajściu redakcję „Kuriera Wileńskiego” powiadomiła Jadwiga Pietkiewicz, nasza wierna Czytelniczka, wieloletnia opiekunka cmentarzy wileńskich.

– Rzeźba anioła już nie po raz pierwszy została zdewastowana. Prawdopodobnie do aktu wandalizmu doszło w nocy ze środy na czwartek. W czwartek anioł miał odłamaną głowę, która leżała zniszczona na ziemi. Trudno powiedzieć kim byli złoczyńcy. Często przychodzą na cmentarz grupy ubranej na czarno młodzieży, z łańcuchami przymocowanymi do ubrania, ale nie widziałam żeby coś niszczyli. Siedzą przeważnie pod kaplicą i palą papierosy – powiedziała pani Jadwiga.
Jej zdaniem niszczenie pomników cmentarnych jest przede wszystkim zacieraniem polskich śladów na cmentarzu.

– W czasach sowieckich nekropolie były bezlitośnie dewastowane i rabowane. Dziś często słyszę, jak ludzie mówią, że wówczas komuniści niszczyli cmentarze. Ale przecież obecnie też dzieje się to samo. Wygląda na to, że komuś nadal bardzo zależy na zacieraniu polskich śladów. Niszczone są tylko pomniki nagrobne z polskimi nazwiskami. Anioł został ustawiony na cmentarzu na początku ubiegłego wieku. Ma nowe skrzydła i dłoń. Poprzednie były odłamane przez wandali kilka lat temu wstecz. Teraz rzeźba, która przetrwała dwie wojny została pozbawiona głowy – nie kryła żalu wieloletnia opiekunka cmentarzy wileńskich.

Przed kilku laty wandale odłamali aniołowi skrzydła Fot. Marian Paluszkiewicz

Wspomniała, że przed wielu laty wileńska nekropolia była otoczona należną opieką.
– W latach 40. mój wuj był kierownikiem tego cmentarza, który należał do kościoła Bernardyńskiego, a opiekunem był proboszcz tego kościoła ks. kanonik Jan Kretowicz. Wówczas cmentarz był zadbany, ogrodzony murem. W nocy oświetlony latarniami, z wygracowanymi alejkami i tonący w kwiatach. Przy wejściu na cmentarz stał słup, a na nim wisiała tablica informacyjna, co wolno, a czego nie robić na cmentarzu – dodała pani Jadwiga.
Opowiedziała, że z prośbą o pomoc zwróciła się także do ambasady RP w Wilnie.
– Przyjechałem na cmentarz chwilę po wypadku, zrobiłem zdjęcia. Widziałem na ziemi głowę anioła , zaś lekko nachodząc na grób leżała dość gruba gałąź. Niewykluczone, że to ona odbiła głowę. Nie potrafię określić czy był to akt wandalizmu czy to wiatr zerwał gałąź, która tak niefortunnie spadła. Nie złapałem przecież nikogo na gorącym uczynku. Tegoż samego dnia napisaliśmy pismo do dyrektora departamentu w samorządzie stołecznym,  który opiekuje się spuścizną kulturową. Odpowiedzi odnośnie dalszych losów anioła jeszcze nie otrzymaliśmy – powiedział w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Stanisław Cygnarowski, konsul generalny RP w Wilnie.

Anioł na wileńskiej nekropolii liczy ponad sto lat Fot. Marian Paluszkiewicz

Na cmentarzu Bernardyńskim, liczącym ponad 200 lat, spoczywa wiele pokoleń wilnian, wiele postaci zasłużonych dla miasta: słynni botanicy Józef i Stanisław Jundziłłowie, krytyk literacki Leon Borowski, matematyk Franciszek Narwojsz, malarz Kanuty Rusiecki, ojciec fotografii wileńskiej Józef Czechowicz, fotograf Stanisław Filibert Fleury, Władysław Zahorski, historyk, lekarz, autor słynnego „Przewodnika po Wilnie” oraz wiele niezwykle zasłużonych osób, z których tworzyła się historia Wilna i narodu. Nekropolia bernardyńska wpisana została na listę najpiękniejszych cmentarzy europejskich. Ten stary cmentarz jest strzeżonym przez państwo obiektem dziedzictwa kulturowego.

Justyna Giedrojć :

View Comments (26)

  • Ted, kochany Ted,

    Jest Pan bardzo krytyczny wobec samego siebie. A jednak, pomimo przeciwności losu, zna Pan język polski bardzo dobrze. I potrafi Pan posługiwać się komputerem. Zawdzięcza to Pan swoim zdolnościom i zamiłowaniu do matematyki, ale też swojej wrodzonej inteligencji. Idzie Pan z postępem. A to nie jest łatwa droga, zwłaszcza w starszym wieku, kiedy głowa nie jest już bardzo sprawna. Dzieci uczą się z większą łatwością. Ale ja na przykład nie miałem lekkiego dzieciństwa. Na pomoc rodziców w nauce nie można było liczyć, bo oni też nie mieli do tego głowy. To były bardzo trudne czasy. Wszystkiego brakowało. Ja Pana naprawdę bardzo dobrze rozumiem i podziwiam.

    Ja uważam, że języka litewskiego trzeba się uczyć, bo taki jest nasz interes. Litewskiego powinni uczyć się dzieci, bo im łatwiej to przychodzi. Ale język polski trzeba zachować i pielęgnować. A litewskiego uczyć się, bo to ważne w państwie litewskim, ważne z uwagi na możliwości zdobycia wykształcenia i na pracę. Znajomość języka, każdego jzyka, też bardzo wzbogaca osobowość człowieka.

    Słusznie zauważa Pan, że Polacy są skłóceni. Widać to w internecie, jak wielu ludzi pokazuje swoje cechy charakteru, którymi nie ma się co chwalić. Ale skłócenie obejmuje też inne narody. Zjawisko skłócenia zawsze dominuje w tych społeczeństwach, które powoli ale nieustannie bogacą się. Gorszym zjawiskiem jest jednak skłócenie Polaków z Litwinami w Republice Litwy. W najwyższym interesie Polaków byłoby to, gdyby te stosunki uległy poprawie. Bardzo bym chciał, żeby tak się stało. I żeby Polacy byli na Litwie bardziej szanowani.

    A Panu życzę zdrowia. I wszystkiego dobrego dla Pana i Pańskich najbliższych, i nawet dla Pańskich litewskich sąsiadów. Oby Pan miał jak najwięcej przyjaciół, zarówno ze strony Litwinów, jak i Polaków.

  • @ Marko. Przedstawialem sie w komentarzch roznie, ,,tad'' zuwarzylem powtarza sie, jest ktosc inny, to moge byc ,,ted''. Co dotyczy jezyka litewskiego, nasi dzieci znaja doskonale, starsi slabiej ,tyko starsze pokolenie nie zna , bo go malo slyszano na Wilenszczyznie. Zmudzini w starszym wieku tez nie znaja litewskiego, oni tagrze chca zachowac swoj jezyk, kulture , chca miec nadpisy w jezyku ojczystym i maja te same postulaty jak Polacy na Wilenszczyznie.Duzo Zmudzinow litwinizowalo sie , maja duze stanowiska w urzedach,w rzadzie i sejnie. Polacy na Wilenszczyznie ucierpialy od niektorych niezeczliwych Zmudzinow i innych przybyszow, traktowano sie jak ludzi nizszej kategorii.Do poki panuje ,,lanzbergizm'' i nie umrze, nic nie zmieni sie.Beda padac glowy u aniolow i stosunki beda jak najlepsze.Z sasiadami Litwinami zylismy zawsze dobrze i zyjemy.

  • Kochany TAD. To do Pana kierowałem moje komentarze. Przepraszam za nieopatrzą zmianę interentowego pseudonimu Pana.

    Jak teraz widzę, już po raz trzeci, z komentarzy Pana wyłania się głęboka wiedza na temat stosunków pomiędzy różnymi grupami etnicznymi w Republice Litewskiej. Głęboka wiedza ujęta w perspektywie historycznej. Przeżył Pan osobiście wszystkie te konflikty pomiędzy różnymi grupami, konflikty wynikające z nacjonalistycznych zapatrywań. Najgorsze w tym jest, że poglądy nacjonalistyczne wspierają się na nieracjonalnych uczuciach nienawiści. I ta nienawiść w bolesny sposób oddziaływuje na niewinnych Polaków. Poszczególne grupy chcą podkreślić swoją ważność i popisują się swoimi negatywnymi emocjami, których właściwie powinni się wstydzić, ale się nie wstydzą, bo taki jest polityczny nastrój, wytworzony przez wrednych w swych zamiarach polityków, też kierujących się ideologią nacjonalizmu i nienawiści. Ciężko jest w takiej sytuacji żyć i znosić tę nienawiść, która nie ma żadnych podstaw ani uzasadnienia. I jest głęboko niemoralna.

    Kochany Tad, jeszcze raz bardzo serdecznie pozdrawiam Pana. I proszę mi wybaczyć błąd, którego przez nieuwagę dopuściłem się w Pańskim internetowym pseudonimie.

  • @ Marko. Witam , Pan umie i liubi obcowac sie z liudzmi , jak Pan ,,Ali'' i inni , szkoda ze jestem za slaby do pisania , W sprawie cmentarzy., Cwierc wieku pracowalem i chwilowo mieszkalem po calej Litwie. Pieszo przeszedlem od granic z polodnia na polnoc i ze wschodu na za zchod( Litwa nie duza). Wszedzie napodykalem kolo drog zapomniane, zarosniete i nie zadbane mogily z polskimi nadpisami 19 wieku. Bordzo ciekowilo i zawsze zagladalem na stare cmentarze i prawie wszedzie mozna bylo spodkac jakisc Polski pomnik. Nie znalem historii, to mnie bardzo dziwilo. Raniej nie uczono i nie mowiono, teraz tylko mozna dowiedziec sie , ze tam urodzil sie Cz. Milosz,czy z tam tad pochodzi rodzina prezydenta Komorowskiego, Romerow.Zniszczone czy przyrobione dworki Tyszkiewiczow, Oginskich i innych po calej Litwie.Bardzo zdziwilo gdzy na poczadku 90 ch na Litwie srodkowej zaszlem do nie duzego sklepu i wszyscy rozmawiaja po Polsku.Odrazu myslalem , ze to przyjezdni z Wilenszczyzny.Duzo mozna ,,balbotac''(mowic) ale nie wszystko..Pozdrawiam Pana , zycze duzo zdrowia i sukcesow w zyciu . Czeba dac innym wypowiedziec sie.

  • Kochany Tad,
    bardzo jestem Panu wdzięczny za wspomnienia o życiu. Przeszedł Pan bardzo dużo. Najpierw ten - dawniej polski kraj - sowieci rusyfikowali, a teraz jeszcze spadł na nas dumny nacjonalizm litewski. Zacierane są ślady polskiej kultury w dawnej naszej ojczyźnie. Litwini - moim zdaniem - stawiając na nacjonalizm i nienawiść do Polaków, popełniają gruby błąd. Bo - przez ich nienawiść- stratni są nie tylko Polacy, ale przede wszystkim oni sami - Litwini. Może się opamiętaję? Trzeba ich do tego zachęcać. I trzeba szanować ich kulturę, bo ich kultura jest dla nich tak samo droga, jak dla nas kultura polska, te kapliczki, nagrobki czy resztki dworków. I nasz język, język Mickiewicza, Miłosza...

    Tam, gdzie razem żyją dwie narodowości, tam dochodzi do konfliktów. Trzeba je rozwiązywać i wykazywać wiele zrozumienia dla tych "innych". Bo w rzeczywistości jesteśmy wszyscy tacy sami. Mam nadzieję, że niebawem nadejdą lepsze czasy, czasy pojednania i wzajemnego szacunku. Taki jest nasz interes. I taki jest interes Litwinów. To porozumienie musi przyjść, bo jest korzystne dla obu stron.

    A na koniec jeszcze raz muszę to podkreślić. Pan, kochany Panie Tad, bardzo dobrze posługuje się językiem polskim. Za to też Panu bardzo dziękuję. I bardzo serdecznie pozdrawiam.

  • @ Marko. Zgadzam sie , ze juz w najblizszym czasie dojdzie do poruzumienia.Juz teraz nie uszlyszysz krytycznych slow przeciwko Polakom w telewizii czy na ulicy ,w urzedach odnosza sie dobrze. Wiekszosc Litwinow chce ze by z Polska z Polakami stosunki byly jak najlepsze. W przeslym roku w dzien nie podleglosci Litwini runely na zakupy do Poski, duzo bylo komentarzy w litewskij prasie..Napisalem zartem ,,Bracia Litwini nie kupujcie polskiego g.....'' czesto mozna bylo uszlyszec to powiedzonko na Liwie.Bardzo zdziwilo ze 30 laikow postawilo przeciwko mnie i tylko pozniej jeden za. Na Litwie panuje jeszcze duza korupcja, rzadza pieniadze a nie ludzie.Czarne sily placa dzienikarzom czy tym swoim nacjonalistycznym grupom i beda protestowac i nie doposzcza ze by przyjac ta czy inna ustawe w sejnie. Mieszkamy w Winie tej samej miescowosci z dziada, pradziada i nigdy nie bylo narodowosciowych konfliktow z miejcowymi Litwinami. Z jednej strony plotu mieszka Litwinka, meza miala Rosjanina , z nia rozmawiamy po rosyjsku. Z drugiej mieszka Litwinka miala meza Zmudzina , zawsze zwraca sie do nas po Polsku.Maz byl pedagogiem na uniwersyrecie i przewodniczacym partii mlodych Litwinow.Pytalem go na katu literki ,,W''ze Wartyn tyle lat w sadzach walczy .Powiedzial ,ze winni w tym lituanisci, ze sam ma znieksztalcone nazwisko. Na przykad moja rodzina , gdzie przez czesc zycia jest zchorowana i podrzebujaca pomocy jest mocno skrzywdzona finansowo i moralnie w wielu wypadkach przez bliskich i krewnych Polakow.Jak sie mowi; jedna reka glada droga zabieraja. Pisze to, bo Pan jest starszy i wyksztalcony. Pozdrawiam Pana.

  • ted
    może i marko jest wykształcony, lecz jest wykształcony przez lewackich wykładowców na lewackich uniwersytetach, co widać po jego atakach na Kościół.

    Marko
    no napisz wreszcie odpowiedz na moje pytanie: czy zabiłabyś dziecko swoje będące w twoim łonie, czyli jak to ładnie się nazywa: dokonałabyś aborcji ? !

  • ted, 22 czerwca 2017 o godz. 08:03

    Ted, kochany Ted,
    nigdy nie odniosłem takiego wrażenia, że ma Pan inne wykształcenie niż ja. Nie raz już wprowadził mnie Pan w prawdziwy podziw, że potrafi tak mądrze wypowiadać się na bardzo różne tematy historyczne i współczesne. Wiedza Pana jest bardzo szeroka, a zwłaszcza zawsze reprezentuje Pan moralne stanowisko życiowe w różnych sprawach. Cieszy mnie to bardzo, że jest Pan tak bardzo przyjaznym człowiekiem, szanuje swoją rodzinę, ale i swoich sąsiadów, którzy są dla Pana przyjaciółmi, niezależnie od ich narodowości.

    Republika Litwewska jest spadkobiercą byłej Litwy, o której Adam Mickiewicz pisał "ojczyzna moja". Bo Litwa zawsze była ojczyzną wielu narodowości, wielu kultur i zawsze pielęgnowała tolerancję kulturową, a Wilno przyrównywane było do Jerozolimy i nazywane było "Jerozolimą Wschodu". To piękne miasto, piękna tradycja, życzliwe miejsce na świecie, życzliwe dla wszystkich ludzi. Cieszę się, że Pan, kochany Ted, tak optymistycznie ocenia świat, w którym mieszka.

    Bardzo Panu dziękuję za komentarze, którymi Pan dzieli się ze mną. I bardzo serdecznie Pana pozdrawiam - Pana i wszystkich Pana Najbliższych.

  • marko
    co brak odwagi? a tak się rozpisywałeś - rozpisywałaś - rozpisywało na temat aborcji, tak byłeś - byłaś - było za tym nowoczesnym współczesnym aktem, a przecież to zabicie własnego dziecka!!!
    Teraz, kiedy kolejny raz zadaję ci pytanie, czy zabiłbyś - zabiłabyś - zabiłoby własne dziecko, ty unikasz odpowiedzi, brak odwagi !!!

  • Napisał niedouczony lewacki głąb Marko: "Republika Litwewska jest spadkobiercą byłej Litwy, o której Adam Mickiewicz pisał „ojczyzna moja”."
    Nie wie głąb, że tamta Litwa (WKL) była państwem słowiańskim, właściwie rusińskim. Etniczne Lietuvisy nie mieli w tym państwie nic do gadania, stanowili maks. ok. 10 % ludności, elita kierownicza tego państwa była rusińska, język urzędowy rusiński, dokumenty po rusińsku, kultura rusińska, religia rusińska (prawosławna). Nie wie głąb, że dzisiejsza "Republika Litewska" ma tyle wspólnego z dawną Litwą, co dzisiejsza Grecja ze starożytnymi Grekami, lub dzisiejszy Egipt z Egiptem starożytnym, lub dawne Cesarstwo Austriackie z dzisiejszą malutką Austrią. Głąbie, weź się do nauki!

1 2 3