1
Prezydenckie urbi et orbi

W czwartek, miłościwie nam panująca prezydent Dalia Grybauskaite, wygłosiła w sejmie swoje już ósme orędzie roczne. Takie „Urbi et orbi”*, tyle że „nie na temat”, choć „w temat”.

„Nie na temat”, bo w obowiązki głowy państwa przede wszystkim wchodzi polityka zewnętrzna, choć wewnętrzna też. A na takiego to konika akurat wskoczyła pierwsza białogłowa państwa naszego.

Ale „w temat” jednak trafiła. Złajała koalicjantów, na czym świat stoi!
Za to, za tamto, za to, co jeszcze nabroją w swoim błądzeniu po labiryncie pomysłów i ich realizacji. No bo faktem jest, że „chłopo-zieloni” i socdemi takiego piwa nawarzyli (choć intencje były szczytne), że nawet dziennikarze mają już dość tych „newsów”.

Ba, nawet „etatowy” krytyk poczynań prezydent, znany i szanowany publicysta, Rimvydas Valatka, powiedział nam, że Dalia Grybauskaite mogła ostrzej nazwać ten „wyraźny idiotyzm”.
Chłopi zzielenieli ze złości, socdemi „zburaczali”…
No lato w pełni, plony już dojrzewają. Jakie będą jesienią?
* Urbi et orbi (łac. „miastu (Rzymowi) i światu”) – uroczyste błogosławieństwo papieskie wygłaszane z balkonu Bazyliki Świętego Piotra w ważnych dla Kościoła okolicznościach oraz świętach (na Boże Narodzenie oraz Wielkanoc).

Jedna odpowiedź do Prezydenckie urbi et orbi

  1. prezidon mówi:

    Prasa litewska też przejechała się po PREZIDON: Ani słowa o Trumpie, ani o Brexicie, ani o wyborach we Francji. Skupiła się na tym co pod nosem i tak ma i co besztać może w międzyczasie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.