3
Górę Giedymina poratują również polscy specjaliści

Najbardziej zagrożone, północno-zachodnie zbocze, na którym prace już ruszyły, ma zostać umocnione do końca bieżącego roku Fot. Marian Paluszkiewicz

– Polscy specjaliści proponują i obiecują przeprowadzenie badań Góry Giedymina z użyciem czterech różnych metod. W tak kompleksowy sposób badania geofizyczne na Litwie dotąd nie były przeprowadzane. Polska strona wniesie znaczny wkład do projektu prac naprawczych – w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” zaznaczył Arminas Šileikis, rzecznik prasowy Litewskiego Muzeum Narodowego.

W związku z zatrważającym stanem Góry Giedymina rząd zamierza ogłosić sytuację nadzwyczajną. Rozpoczęły się już prace na północno-zachodnim zboczu góry, gdzie odnotowano największe osuwiska.

Polska delegacja zawitała na Litwę w ubiegłym tygodniu. Specjaliści z Państwowego Instytutu Geologicznego – Państwowego Instytutu Badawczego z dyrektorem dr. Sławomirem Mazurkiem na czele, podczas swej wizyty obejrzeli Górę Giedymina, zapoznali się z wnioskami prac badawczych swych litewskich kolegów oraz z projektem naprawy północno-zachodniego zbocza góry. Geolodzy, hydrogeolodzy, geotechnicy, geofizycy z Polski po zapoznaniu się z obecnym stanem rzeczy przedstawią swe wnioski i propozycje co do planu ratowania góry. Swoje wnioski ws. południowo-wschodniego zbocza mieliby przedstawić i podać do wiadomości publicznej w ciągu trzech tygodni. Litewscy i polscy specjaliści wspólne wnioski ws. stanu góry planują przedstawić do 26 lipca.

Po wyrąbaniu drzew okalających Górę Giedymina było już tylko gorzej Fot. Marian Paluszkiewicz

– Polska strona została zaproszona może nie za późno, ale w dobrym czasie. Polskie badania geofizyczne przyczynią się pozytywnie do stworzenia projektu prac naprawczych placu i stabilizacji zboczy Góry Giedymina. Specjaliści z Polski zbadają górę różnymi metodami geofizycznymi: elektrotomografii (ERT), sejsmiczną (SRT), geoprzewodzenia (GCM) i georadaru (GPR) – mówił Arminas Šileikis.

Celem tak kompleksowych badań jest również ustalenie rozmiarów deformacji zboczy i głębokości pęknięć, namierzenie przeprowadzonych w okresie wojny tuneli i innych podziemnych pomieszczeń.

Jak poinformował Arminas Šileikis, polska strona zajmie się pozostałą częścią Góry Giedymina, ponieważ na ratowanie najbardziej podatnego na zniszczenia, północno-zachodniego zbocza, już został przygotowany projekt i zaczęły się tam prace przygotowawcze. Za 2 mln 860 tys. euro poprowadzi je spółka „Rekreacinė statyba”, z którą Litewskie Muzeum Narodowe podpisało umowę na wykonanie robót. Obecnie trwają przygotowania do przeprowadzenia robót.

– Prace przygotowawcze na północno-zachodnim zboczu rozpoczęły się już w tym tygodniu: w dole zbocza jest porządkowany plac, gromadzone są urządzenia niezbędne do napraw. Myślę, że niebawem, po tygodniu albo dwóch, ludzie będą mogli zobaczyć, że jest już naprawiane zbocze. Plac, najbardziej problematyczne miejsce, na które trafia woda ze zboczy, musiałby być porządkowany jak najszybciej. Na razie jednak trudno o konkrety – mówił Arminas Šileikis .

1 września architekci i kierownik projektu mają przedstawić Litewskiemu Muzeum Narodowemu koncepcję ratowania południowo-wschodniego zbocza Góry Zamkowej wraz z placem. Następnie zostanie ogłoszony przetarg na wykonanie prac.

Jak tłumaczył Arminas Šileikis, podstawowym zagrożeniem dla Góry Giedymina jest woda, która z opadami trafia na wierzchołek góry. Następnie wsiąka ona w grunt na placu Góry Giedymina i trafiając na nieprzepuszczalną warstwę gruntu, wypływa w postaci źródełek na zboczach góry. Problem ten został zauważony przez litewskich specjalistów już wcześniej, został zdiagnozowany po zapoznaniu się z sytuacją również przez polskich specjalistów.

Innym problemem jest to, że w miejscu, gdzie zbocze jest najbardziej uszkodzone, pokrywa je luźny grunt. Na Górze Giedymina przed 2000-2005 rokiem zbocze pokryto niemałą ilością gruntu o niezbyt dobrej jakości, który nie „uczepił się” naturalnego podłoża. Właśnie ten luźny grunt powoduje obecnie osuwiska powierzchni.

Również wschodnie i południowo-wschodnie zbocze Góry Giedymina nie jest stabilne. Eksperci zwrócili uwagę na zagrożenie dla południowo-wschodniego zbocza, na którym stoją resztki Zamku Górnego – w murze widoczne jest całkiem świeże jednocentymetrowe pęknięcie, które pojawiło się w ciągu zaledwie miesiąca.

Woda i luźny grunt powodują osuwanie się powierzchni zboczy Fot. Marian Paluszkiewicz

– Pęknięcie pojawiło się w bardzo krótkim czasie – jeden centymetr w ciągu jednego miesiąca to dużo. Specjaliści twierdzą, że trzeba zadbać również o ten fragment i sprawdzić, co się dzieje z górą w tym miejscu. Podobnego zdania są również polscy specjaliści – poinformował Arminas Šileikis.

Rząd zamierza ogłosić sytuację nadzwyczajną w związku ze stanem Góry Giedymina – poinformował premier Saulius Skvernelis.
„Widocznie zmuszeni będziemy do ogłoszenia sytuacji nadzwyczajnej z tego chociażby powodu, by znaleźć dodatkowe źródła finansowania” – w poniedziałek, 26 czerwca powiedział dziennikarzom w siedzibie rządu. Jak podkreślił, zagrożenie dla góry jest ogromne, dlatego planowane jest opracowanie kompleksowej strategii.

Zdaniem premiera, dodatkowe finansowanie miałoby zostać przyznane jeszcze w tym roku. W ubiegłym tygodniu Saulius Skvernelis powiedział, że na ratowanie góry potrzeba prawie 5 mln euro, dokładne liczby miałyby zostać podane po sporządzeniu projektu inwestycyjnego. Ogłoszenie sytuacji nadzwyczajnej pozwoliłoby na przyznanie pieniędzy ze specjalnego funduszu.

– Jeżeli zostanie to zrobione, można przypuszczać, że Góra Giedymina zostanie uporządkowana kompleksowo i zostaną usłyszane wołania, że należy leczyć nie poszczególne pojawiające się rany, lecz całą górę. O tym naukowcy mówili już od dawna, ale nie było na to środków. Teraz zaczyna się o tym mówić, wygląda na to, że jest nadzieja. Litewskie Muzeum Narodowe w ubiegłym roku zrobiło, ile mogło i z własnych środków przeznaczyło 300 tysięcy euro na badania problemów z gruntem i stabilnością zboczy – mówił Arminas Šileikis.

Niewykluczone, że może również zostać ograniczone zwiedzanie Góry Giedymina. Wiceminister kultury Renaldas Augustinavičius twierdzi, że jest mało prawdopodobne, by udało się połączyć zwiedzanie góry i sytuację nadzwyczajną.

„Powinniśmy ocenić sytuację – gdzie istnieje prawdziwe niebezpieczeństwo (…). Sytuacja zachodniej baszty jest dość stabilna, można by więc było skierować zwiedzających właśnie w tym kierunku, a ograniczyć zwiedzanie części południowej. Jest to całkiem nieskomplikowane” – wyjaśnia.

Zdaniem premiera Sauliusa Skvernelisa, zagrożenie dla góry jest ogromne Fot. Marian Paluszkiewicz

– Na razie można wejść na Górę Giedymina starą ścieżką od strony Wilenki. Przez dłuższy czas była ona zamknięta dla zwiedzających, ale ponieważ jest najbezpieczniejsza, została udostępniona dla turystów. Niestety, nie będą oni mogli skorzystać z wyciągu, z racji na trwające prace postanowiono wyciąg na razie wyłączyć. Jeżeli natomiast zostanie w związku ze stanem Góry Giedymina ogłoszona sytuacja nadzwyczajna, wtedy po uwzględnieniu wyników badań, które otrzymamy po około 3 tygodniach, postanowi się, czy zamknąć cały obiekt, czy tylko jego część – mówił Arminas Šileikis.

Północno-zachodnie zbocze, na którym prace już ruszyły, ma zostać umocnione do końca bieżącego roku. Zaplanowano urządzenie na szczycie góry systemu gromadzenia opadów, ustabilizowanie i drenaż uszkodzonego zbocza, odtworzenie powierzchni pierwotnego zbocza z roślinnością, odprowadzanie gromadzących się na szczycie Góry Giedymina i na północno-zachodnim zboczu opadów do miejskich sieci kanalizacji deszczowej.

 

 

 

 

 

3 odpowiedzi to Górę Giedymina poratują również polscy specjaliści

  1. Dudak mówi:

    Powiadacie : duplikat ! Cenzorzy na własne życzenie czy ktoś wam każe – a ?

  2. Lenkas mówi:

    Gedemino bokstas nesugriove… O kas bus daryti ten lenkai?

  3. Dudak mówi:

    @Lenkas : Pšekai padės,nes nors Lietuvoi daug žmonių su diplomais – matyt dar per mažą.”Prištampavo” nevykelių…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.