10
Ćwierćwiecze Radia Znad Wilii

image-83696

Radiowcy Kamil Zalewski i Mirosława Januszkiewicz wprowadzają słuchaczy w dobry nastrój podczas porannego programu Radia Znad Wilii Fot. Marian Paluszkiewicz

1 lipca, mija dokładnie 25 lat, odkąd w eterze na fali 103,8 FM rozległ się pierwszy sygnał Radia Znad Wilii.

W środę z okazji pięknego jubileuszu w wileńskim Pałacu Kongresowym odbył się koncert z udziałem przedstawicieli władz, wiernych słuchaczy i sympatyków polskiej rozgłośni regionalnej, nadającej w promieniu 100 kilometrów wokół Wilna.

Rozgłośnia jest zaliczana do najpopularniejszych w Wilnie i regionie wileńskim. Tygodniowe audytorium radia liczy ponad 50 tys. słuchaczy. Od czterech lat działa portal internetowy Radia Znad Wilii, a przed dwoma laty zostało uruchomione internetowe młodzieżowe radio ZW FUN.

Dyrektor Radia Znad Wilii, Mirosław Juchniewicz, w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” zaznaczył, że misja i cele radia są takie same, jak wszystkich polskich mediów na Litwie i są faktycznie niezmienne od lat – chodzi o zachowanie oraz pielęgnowanie języka polskiego i kultury polskiej.
– Świat się zmienia, zmieniać się więc muszą też media. Powstają różne zagrożenia i wyzwania, które muszą brać na siebie. Wystarczy, że zaobserwujemy to, co się dzieje w świecie medialnym w ciągu ostatnich lat. Pojawia się coraz więcej tzw. fake newsów, czyli fałszywych informacji, różnej propagandy, trolling itp.
Należy z tym odpowiedzialnie walczyć. Statystyka dowodzi, że Litwa jest państwem, w którym zaufanie do mediów jest jednym z najwyższych w Europie. Musimy więc te zaufanie utrzymać i nie zawodzić naszych odbiorców, dla których to właśnie pracujemy w pocie czoła.
Dziś podejmowane są próby zakneblowania mediom ust, aby pojawiały się tylko pozytywne, a nie obiektywne informacje. To poważne wyzwanie dla wszystkich dziennikarzy – mówi Mirosław Juchniewicz.
Polska rozgłośnia znakomicie radzi sobie z różnymi wyzwaniami i ma liczne grono wiernych słuchaczy.

image-83697

Mirosław Juchniewicz podkreślił, że sukces radia wynika z zaangażowania dziennikarzy, którzy tworzą treść docierającą do umysłów i serc odbiorców Fot. Marian Paluszkiewicz

– Od założenia naszego radia minęło 25 lat. Cieszymy się, że wyrosło już kolejne pokolenie na naszej fali. Nikt na początku nie zakładał, że wszystko będzie miało taki wymiar. Wszyscy po prostu działali według zasady „robić swoją pracę sumiennie, rzetelnie i jak najlepiej”. Sukces był w rękach dziennikarzy, którzy tworzyli treść docierającą do umysłów i serc naszych odbiorców – zauważa dyrektor Radia Znad Wilii.
W wileńskiej rozgłośni i portalu internetowym zw.lt pracuje obecnie 16 osób. Są to prowadzący programy i dziennikarze: Renata Widtmann, Brenda Mazur, Kamil Zalewski, Renata Butkiewicz, Krystyna Juckiewicz, Jolanta Tupko-Mazur, Aleksandra Akińczo, Bożena Lenkiewicz, Mirosława Januszkiewicz, dyrektor muzyczny Darius Pileckis, redaktorzy portalu Ewelina Mokrzecka, Małgorzata Kozicz, Antoni Radczenko, Dorota Skoczyk, Roman Niedźwiecki oraz fotoreporterka, Joanna Bożerodska.

– Pracując w radiu, najtrudniejsze chyba jest poranne wstawanie, bo na pewno mało jest przyjemności w budzeniu się o piątej rano. Ale do wszystkiego można się przyzwyczaić, zwłaszcza, jeżeli pracujesz w zawodzie, który lubisz.
Praca w radiu jest bardzo dynamiczna, nigdy się nie znudzisz, po prostu nie masz na to czasu. Najlepsze chyba jest to, że ludzie nam ufają i odczuwamy ścisły kontakt ze słuchaczami. Nie mówimy sobie do dyktafonu, tylko do ludzi, którzy na żywo nas słuchają – zdejmując słuchawki i wyłączając mikrofon, mówi urocza Mirosława Januszkiewicz, która właśnie przed chwilą poinformowała słuchaczy na temat bumu nieruchomościowego przy zachodniej obwodnicy w Wilnie.

Tymczasem Kamil Zalewski, umilający słuchaczom poranki wczesnymi programami Radia Znad Wilii, zaznacza, że najtrudniejsze w pracy jest stałe utrzymanie uwagi słuchaczy. To niełatwe zadanie, bo w Wilnie działa kilkadziesiąt rozgłośni i konkurencja jest spora.

image-83698

Kamil Zalewski

– Przygotowując program, musisz dobrze pogłówkować, czy wybrany temat utrzyma zainteresowanie słuchaczy. Czujesz ogromną satysfakcję, jeżeli otrzymujesz informację zwrotną i widzisz, że ludziom się podobało to, co mówisz. Prezenter radiowy wkłada całego siebie w swoją pracę.
Słuchając radia, można czasem wywnioskować, że po prostu siedzimy tak sobie wesoło i mówimy byle co do mikrofonu. Ale tak nie jest. Owszem, w audycjach istnieje wiele improwizacji, bo to, co mówimy, musi być żywe.
Jednak wszystkie materiały przygotowujemy zawczasu, bo mówienie bez żadnego przygotowania znaczyłoby brak szacunku do słuchaczy. Troszczymy się o to, aby wybrane informacje były aktualne i ciekawe dla naszych odbiorców, bo to właśnie dla nich pracujemy – tłumaczy Kamil.

Jak mówi, z tego właśnie powodu bardzo cenne dla pracowników radia są uwagi, reakcja słuchaczy i konstruktywna krytyka.

– Na błędach człowiek się uczy, dlatego zachęcamy, by nasi odbiorcy przekazywali nam swoje uwagi – mówi wieloletni prezenter polskiej rozgłośni.
Dodaje, że praca w radiu nie ogranicza się do mówienia do mikrofonu, ponieważ zawczasu należy przygotować materiał, pojechać gdzieś na wywiad i wykonać masę innych drobnych zadań. Toteż dzień pracy, który zaczyna się bardzo wcześnie, nieraz kończy się dopiero późnym wieczorem.

image-83699

Małgorzata Kozicz

– Naprawdę bardzo kocham swoją pracę w radiu, ale czasem chce się spać – żartuje Kamil.

Długi i nadzwyczaj intensywny dzień wypadł w Radiu Znad Wilii w środę. Właśnie wieczorem tego dnia w wileńskim Pałacu Kongresowym odbył się uroczysty koncert z udziałem społeczności polskiej na Litwie. Aby pokłonić się swoim wiernym słuchaczom, na scenę wyszła większość – byłych i obecnych – członków zespołu założonej przed 25 laty rozgłośni.
„Dziękuję, że w ciągu wszystkich tych lat byliście z nami. To jest wasze radio, to jest wasze święto. Przez 25 lat w Radiu Znad Wilii, portalu zw.lt oraz internetowym Radiu ZW FUN najważniejsi byli i są ludzie” – mówił do zebranych założyciel rozgłośni, sygnatariusz Aktu Odrodzenia Niepodległości Litwy, Czesław Okińczyc, który wyraził również satysfakcję, że od 25 lat „radio zachowuje swą niezależność i reprezentuje rzeczywistą czwartą władzę”.

image-83700

Marius Pileckis jest odpowiedzialny za repertuar muzyczny rozgłośni Fot. Marian Paluszkiewicz

Listy gratulacyjne z okazji jubileuszu przesłali kierownictwu i pracownikom rozgłośni prezydent Dalia Grybauskaitė, premier Saulius Skvernelis, były prezydent Polski Aleksander Kwaśniewski, przewodnicząca Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą, senator Janina Sagatowska. Podczas uroczystej gali pracowników radia pozdrowił były premier Gediminas Vagnorius. Życzenia radiu złożył również Polski Klub Dyskusyjny oraz Maria Ślebioda, tymczasowa kierowniczka Ambasady RP w Wilnie.
Podczas środowego koncertu duże wrażenie na gościach wywarł sentymentalny i zabawny koncert-przedstawienie „Najlepsze z najlepszych” w wykonaniu Teatru Komedia z Warszawy. Podczas uroczystości jubileuszowych została również zainicjowana społeczna zbiórka pieniędzy na odnowę grobu profesora Uniwersytetu Wileńskiego, Piotra Sławińskiego, spoczywającego na cmentarzu na Rossie.
– To wymowny element działalności społecznej. Sądzimy, że wszyscy powinniśmy w tym uczestniczyć. Cmentarz na Rossie potrzebuje dużego wsparcia, to miejsce pamięci ważne dla Polaków. Sądzimy, że odnowienie pomnika będzie dobrym przykładem dla innych. Społeczność polska na Litwie powinna bardziej uczestniczyć z zachowaniu takich zabytków. Wszyscy musimy brać w tym udział i nie być bierni. Harcerze i uczniowie polskich szkół sprzątają cmentarz, Komitet Opieki nad Starą Rossą zbiera fundusze na renowację tej nekropolii.

image-83701

Aby pokłonić się swoim wiernym słuchaczom na scenę wyszła większość – byłych i obecnych – członków zespołu założonej przed 25 laty rozgłośni Fot. Marian Paluszkiewicz

Natomiast my pokazujemy, że kolejnym elementem może być właśnie taka inicjatywa, że datki otrzymane od naszych gości, zamiast prezentów i kwiatów, zostaną przeznaczone na odnowienie grobu, gdzie spoczywa wybitny polski działacz z Wileńszczyzny – tłumaczył nam Mirosław Juchniewicz.
Sławiński był uczniem Jana Śniadeckiego, polskiego astronoma, matematyka, filozofa, geografa i krytyka literackiego. Sławiński po śmierci Śniadeckiego, w latach 1807-1825 kierował Obserwatorium Astronomicznym Uniwersytetu Wileńskiego.

 

10 odpowiedzi to Ćwierćwiecze Radia Znad Wilii

  1. A. mówi:

    zw uderza w polskie wartości.
    Wiedząc o tym, że dla Polaków na Litwie od wieków wiara, tradycja i szacunek dla przodków stanowią podwaliny tożsamości i w tych sprawach polska społeczność mówiła zawsze jednym głosem, okińczycowe radio i jego dziennikarze wzięli udział i nagłaśniali litewską wersję tzw. czarnego marszu. Tym samym poparli inicjatywę proaborcyjną, skierowaną przeciwko życiu poczętemu i nauce społecznej Kościoła.
    Czarny marsz zawitał na Litwę przejęty od skrajnie lewicowych i antychrześcijańskich ruchów z Polski. Co prawda wileńska pikieta miała kuriozalny charakter, bo zgromadziła zaledwie kilkanaście osób (bo Polacy na Litwie potrafią odróżnić dobro od zła i nie dają sobą w prostacki sposób manipulować), to jednak udział w tym ludzi ZW (m.in. Małgorzata Kozicz, Ewelina Mokrzycka i inni) pokazał, jaki świat wartości, a raczej antywartości, oni wyznają i popierają.
    Trzeba tę pikietę postrzegać jako próbę wywołania na Litwie ideologicznego konfliktu, a wszystko to przeciwko Polakom na Litwie i przeciwko obecnym władzom w Polsce z PiS. To również uderzenie w prorodzinny i chrześcijański system wartości tradycyjnie uznawany i szanowany przez zdecydowaną większość Polaków.

  2. A. mówi:

    Ludzie ZW są etatowo opłacani przez Lietuvę. Radczenko jest urzędnikiem kancelarii rządu, Pukszto ma stołek na uczelni, Komar doradza merowi Wilna (temu co chce zamykać polskie szkoły), mąż Widtmanowej jest na placówce w ambasadzie, sam Okińczyc przez wiele lat doradzał prezydentom i premierom Lietuvy – oczywiście szeregowi Polacy nie mieli z tego żadnych korzyści.
    Oczywiście ZW otrzymuje też bezpośrednie finansowanie od strony lietuviskiej.

  3. N. mówi:

    Na okolicznościowej imprezce radia byli „sami swoi” czyli notable litewscy, za to nikogo z Polski ani żadnego przedstawiciela poważnych polskich organizacji społeczno-politycznych.
    Ze strony litewskiej to choćby były premier od sajudzistów Vagnorius, który w 1991 roku najpierw przepchał ustawę o przenoszeniu ziemi (której dramatyczne skutki w postaci zaboru ziemi polskich właścicieli i oddanie jej w ręce litewskich przybyszy z głębi kraju do dziś odczuwamy), a jesienią tego samego roku bezprawnie rozwiązał samorządy w rejonie wileńskim i solecznickim (czym bezczelnie zdławił lokalną, legalną samorządność) . Taki oto człowiek był fetowany na jubileuszu radia, dzięki czemu wiadomo, jakie są powiązania i zależności radia z litewskimi mocodawcami, za jaką lojalność radio otrzymało koncesję na nadawanie.

  4. N. mówi:

    No tak, jeszcze odczytano list od byłego prezydenta Kwaśniewskiego, tego od „choroby filipińskiej” czyli pomroczności jasnej spowodowanej nadużywaniem… Tego samego, który podczas kampanii chwalił się wyższym wykształceniem, po czym okazało się, że jednak studiów nie ukończył. Ale co tam, dla prawdziwego lewicowca, ex-komunisty, prawda nie musi być ciekawa. I oto ktoś z takim „dorobkiem” pospieszył z gratulacjami dla kolegi Czesława i jego ferajny.

  5. czarek mówi:

    Gratulacje za wiele lat dobrej pracy . Szacunek za niezaleznosc i roznorodnosc dla dobra radiowych sluchaczy.

  6. W.Litwin mówi:

    Polski rząd i polscy politycy przekonali się już jaką rolę pełni Okińczyc i to było widać na jubileuszu. Nikogo nie było. List Kwaśniewskiego i naprędce złożone życzenia przez posła Aziewicza to medialna katastrofa ZW. To także pokazuje, że nikt juz nie traktuje poważnie tego antypolskiego biznesmena na służbie Lietuvy. Wziął pod swoje skrzydła młodych lewaków, którzy ideały mają w pieniądzu i drogich samochodach i dla których takie gnidy jak Radczenkusy są autorytetem.

    Żałosne przedstawienie jubileuszowe obnażyło prawdę o ZW – nie było nikogo z przedstawicieli polskiej społeczności.

    Wielokrotnie ZW atakowało również polski rząd podobnie jak i Aziewicz. Okińczycowe ZW projekt lietuviski to nic innego jak koń trojański.

    http://mojekresy.pl/zw-od-zarania-projekt-lietuviski

  7. Ali mówi:

    A ja odważę się wygłosić nieco odmienną opinię na temat Radia Znad Wilii, sprowadzającą się do przytoczenia starego przysłowia : ” Lepszy rydz niż nic”. Na świecie nie ma,lub prawie nie ma, rzeczy doskonałych. Oczywiście Okińczyc, bracia Radczenko, Renata Widtmann et consortes mogliby prezentować bardziej polsko-narodową linię programową. Tyle tylko, że takiej linii nie zaakceptowałyby władze litewskie i prędko cofnęłyby koncesję. Dlatego przy pełnej świadomości kierunku ideowego redakcji Radia Znad Wilii powinniśmy krytycznie wsłuchiwać się w treści emitowanych audycji ciesząc się jednak, że do Polaków na Wileńszczyźnie dociera drogą radiową język polski, jak również, cokolwiek by nie powiedzieć, polska kultura.

  8. Dudak mówi:

    Rzadko ostatnio w moim przypadku było,żebym poparł Ali,a i Wereszko na straży,by dać mi kopniaka.Słucham audycji tego radia,choć czasem mam zastrzeżenia do ich treści,ale działam w myśl zasady,że w sporze czy dyskusji rodzi się prawda.Jedyną zaś prawdą,która na dzień dzisiejszy nie podlega sporom i dyskusji,co nie jest nie z dobrego życia,jest jedność społaczności polskiej w podstawowych sprawach (ziemia,oświata,nazwiska),bo do tego nas zmusza antypolska polityka kolejnych rządów litewskich,kyórych celem ostatecznym jest lituanizacja miejscowych Polaków.

  9. Tadeusz mówi:

    Mając wielkie możliwości, radio nie realizuje polskiej misji i tym samym przynosi dużo szkody.
    Wilka szkoda niewykorzystanego potencjału. Samo mówienie po polsku to za mało, liczy się treść.

  10. Tadeusz mówi:

    A koncesję ZW ma właśnie za to, że jest tubą litewskiej propagandy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.