1
Strzelanie snajperów… we własne stopy

Chłopi i Zieloni rządzący oblecenie Litwą bardzo pragną jak najszybciej rozpocząć spektakularne projekty socjalne. Priorytety to wsparcie rodzin wychowujących dzieci, taka litewska wersja polskiego programu 500+, oraz plan podniesienia emerytur. I jedno i drugie, oczywiście w wypadku ich realizacji, poprawi zarówno sytuację najbiedniejszej części litewskiego społeczeństwa, jak i podupadające rankingi rządzących.

Jest jednak pewien problem. Budżet w obecnym jego kształcie nie daje najmniejszych szans na zrealizowanie tych świetnych pomysłów. To znaczy, nie miał do środowego poranku, gdy przewodniczący sejmu, profesor Viktoras Pranckietis, obwieścił, że trzeba wprowadzić dwa nowe podatki, na samochody i podatek od nieruchomości. Super pomysł. Jeśli obłożyć podatkami każdego właściciela samochodu, mieszkania, domu czy daczy, to można uzbierać całkiem pokaźną kwotę. Stawki podatkowe oczywiście nie muszą być symboliczne. Każdy właściciel auta i dachu nad głową powinien odczuć na własnej skórze, że zrzuca się na szczytny cel – pomoc najbiedniejszym. Nie wiem, jak przekładanie pieniędzy z jednej kieszeni do drugiej wpłynie na obniżenie poziomu ubóstwa i rozwój gospodarki, ale gwarantowane jest, że dla pomysłodawców będzie to ostatnia kadencja w sejmie.

 

Jedna odpowiedź do Strzelanie snajperów… we własne stopy

  1. Dudak mówi:

    Bogacze muszą płacić – i basta ! Procent od swego,często nieuczciwie osiągniętego bogactwa,a i podatek progresywny dla biednej Litwy byłby na miejscu.Kto zaś zechce z tego powodu opuścić kraj – proszę bardzo,ale …bez kapitału albo niech zapłaci państwu za to,że stworzyło mu warunki do wzbogacenia się ,ale podejrzewam,że znajdzie się sporo mądrali,którzy będą twierdzic,że rozpoczęli swój biznes mając 20 dolarów w kieszeni.Między bajki włożyć!I Jeszcze jedna ważna sprawa : politycy nie powinni zależeć od bogaczy,więc należy do minimum zmniejszyć i ujednolicić wydatki na wybory oraz zakazać sponsorowania polityków przez biznes.Niech rywalizują intelektami,a nie tym,kto więcej tego ma w portfelu.Wtedy to politycy poczują się jako ludzie niezależni i myslący o dobrobycie ogółu,a nie garstki wybranych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.