2
Krzyżowe drogi sprawiedliwości na Litwie

Wileńscy franciszkanie przez długie lata walczyli o swoje, o zabudowania klasztorne przy kościele pw. Wniebowzięcia NMP na Piaskach w Wilnie. Sytuacja wyglądała beznadziejnie. Wspólny front biznesmenów i nacjonalistów litewskich wspieranych przez wpływowych polityków i urzędników wydawał się być nie do pokonania. Przybysze, którzy wczepili się w te budynki na wileńskiej starówce byli pewni, że klasztor jest ich na zawsze i żadni zakonnicy, jakich by dowodów nie przedstawiali, nie mają tu nic do powiedzenia. Ale stał się cud. Klasztor wrócił do prawowitych właścicieli Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych. Publiczne ataki, jakie ostatnio przypuszczają na franciszkanów biznesmeni i różnej maści działacze, są tylko potwierdzeniem tego, jak ich walka o swoje była trudna.

Ale musimy pamiętać, że podobne walki toczyli i toczą tysiące Polaków na Wileńszczyźnie. Walczyli i walczą o swoje, o ojcowiznę, która należała do ich ojców i dziadów i której, mimo ustawy o zwrocie mienia, państwo litewskie nie chce zwrócić. Niejeden spadkobierca dawnych, prawowitych właścicieli wileńskiej i podwileńskiej ziemi został pokonany przez urzędników i przybyszy z innych części Litwy. Wedle bardzo ostrożnych szacunków Polacy na Wileńszczyźnie zostali ograbieni na setki milionów euro. Właśnie na taką kwotę szacuje się niezwróconą im ziemi. Czy kiedykolwiek doczekają się sprawiedliwości? Przykład franciszkanów dowodzi jednak, że cuda się zdarzą, również na Litwie.

 

2 odpowiedzi to Krzyżowe drogi sprawiedliwości na Litwie

  1. Dudak mówi:

    Akurat w tej kwestii jestem pesymistą,bo ci sami biurokraci musieliby się przyznać do własnej niesprawiedliwości,zabrania ziemi przybyszom,ale tego z wiadomych przyczyn nie zrobią.Dziel i rządź – to już było przerabiane w litewskiej historii w latach (1918 – 1940),tyle że wtedy bardziej chodziło o zabranie Polakom szkół i zapisywania ich Litwinami.Próbowano to robić i po roku 1940,ale dzieki determinacji polskiej to się nie udało,a Moskwa postanowiła przeciwstawić Polaków litewskiemu nacjonalizmowi.Choć taki Uniwersytet Wileński przez cały sowiecki okres był cytadelą litewskości i sporo tam było wykładowców o wybitnie narodowym duchu,którzy w takim samym stylu wychowywali swoich studentów.Nawet zawodówki były litewskie,w których uczono bardziej prestizowych zawodów, np.drukarzy czy automechaników.

  2. Ala mówi:

    Dlatego należy pisać, nagłaśniac takie fakty oraz walczyć. Nie bójmy się, walczmy o swoje i nie ukrywajmy Polskości z duzej litery!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.