0
Jakie zmiany w szkołach zawodowych?

image-84330


Wileńska Szkoła Technologii, Przedsiębiorczości i Rolnictwa oferuje również nauczanie w języku polskim Fot. Marian Paluszkiewicz

W Ministerstwie Oświaty i Nauki w środę 23 sierpnia została zorganizowana konferencja prasowa poświęcona omówieniu wyników I etapu rekrutacji do szkół zawodowych oraz przewidywanym zmianom w systemie kształcenia zawodowego.

W tym roku rekrutacja do szkół zawodowych, podobnie jak na uczelnie wyższe, odbywała się w sposób scentralizowany, za pośrednictwem internetu. W spotkaniu wzięli udział minister oświaty i nauki Jurgita Petrauskienė oraz prezydent Stowarzyszenia Szkół Wyższych Litwy ds. Ogólnej Rekrutacji (LAMA BPO) Pranas Žiliukas.

Jak mówiła minister Petrauskienė, finansowanie kształcenia zawodowego jest nieskuteczne, reforma zaś pozwoli efektywnie rozdysponować środki. „Sektor kształcenia zawodowego jest nieskoordynowany z kształceniem ogólnym, dublują się wzajemnie. Wiele programów nauczania nie zbiera odpowiedniej liczby chętnych do nauki, część szkół zawodowych stoi pusta. Oznacza to, że inwestycje w części sektorowych centrów nauki praktycznej są nieskuteczne. Czyli prawie 85 mln euro przeznaczanych rocznie na system kształcenia zawodowego wymaga zbilansowania z potrzebami rynku pracy i istotnymi zmianami finansowania” – zaznaczyła minister.

Jak mówiła, podczas tegorocznej rekrutacji 19 870 osób złożyło podania do szkół zawodowych, ale ponad 27 proc. (5 411 osób) ubiegających się o nowy fach już posiada jakąś specjalność. Prawie 16 proc., czyli 3 104 osoby, posiadają kwalifikacje zdobyte w uczelni wyższej. Prawie 15 proc., czyli 3 022 osoby, już posiadają świadectwo dojrzałości.

Minister zwróciła uwagę, że część kandydatów na studia ubiega się o ponowną możliwość nauki w tej samej szkole, zapewniając sobie w ten sposób gwarancje socjalne, stypendium, ulgi na przejazd transportem. Zdaniem minister, należy zmienić akta prawne i konkretnie określić, ile razy można zdobywać wykształcenie zawodowe, dlatego resort obiecuje poprawki. „Przewidujemy zmianę zarówno samej ustawy, jak też finansowania, jak też zarządzania szkołami, w których w sposób oczywisty brakuje przejrzystości” – mówiła minister Petrauskienė.

Zdaniem minister, należy zmienić programy kształcenia zawodowego – przykładowo, zmiana kwalifikacji mogłaby trwać krócej i mogłaby być bezpłatna. Innym powodem do zmian jest dublujące się finansowanie, kiedy państwo płaci za zdobycie wykształcenia ogólnego do 12 klasy, następnie zaś finansuje wykształcenie zawodowe.

Z 833 programów kształcenia zawodowego zaledwie 301 doczekało się zainteresowania ponad 12 osób, dążących do uzyskania pierwszej kwalifikacji. Zdaniem minister resortu oświaty, inne placówki nauczania zawodowego zagrożone zamknięciem desperacko poszukują osób do formalnej nauki. Z innej strony, również sami mieszkańcy są zainteresowani propozycją nauki, ponieważ przysługują im wtedy różne ulgi. Studentom szkół zawodowych przysługują liczne ulgi socjalne: stypendia w wysokości do 29 euro, ubezpieczenie społeczne, usługi kasy chorych, ulgi na przejazd komunikacją, ulgi na przedszkole itp.

Prezydent LAMA BPO, Pranas Žiliukas, ubolewał, że kształcenie zawodowe stało się „jeszcze jedną odmianą troski socjalnej”. Przytoczył przykłady, kiedy po ukończeniu jednego z programu studiów ta sama osoba dostaje się na studia w podobnym kierunku, a wyniki z niektórych przedmiotów są zaliczane z poprzednich studiów, nauka zaś staje się formalnością.

W ubiegłym roku do szkół zawodowych dostało się 23,7 tys. chętnych. W tym roku rekrutacja jeszcze trwa, ale przypuszczalnie ilość przyjętych będzie mniejsza. Nowością jest, że w tym roku rekrutacja do szkół zawodowych również odbywała się za pośrednictwem systemu internetowego LAMA BPO. W systemie ogólnej rekrutacji chęć udziału zgłosiło ponad 70 szkół zawodowych.
Wileńska Szkoła Technologii, Przedsiębiorczości i Rolnictwa na brak chętnych w tym roku nie narzeka, raczej odwrotnie – jak poinformowała Kurier Wileński kierownik działu kształcenia ogólnego, Danutė Pūrienė – podań jest znacznie więcej niż w roku ubiegłym. Ponieważ szkoła zawodowa uczestniczy w tym roku w systemie ogólnej internetowej rekrutacji LAMA BPO, nie wiadomo jeszcze, ilu konkretnie kandydatów zgłosiło chęć nauki w szkole.

– Wielką popularnością cieszy się u nas program nauczania kształcący przyszłych wytwórców naturalnych kosmetyków oraz pomocników pracowników socjalnych. Nasza szkoła zapewnia również nauczanie w języku polskim, na brak chętnych nie narzekamy – mówiła Danutė Pūrienė.

Jak poinformowała, szkoła nie posiada dublujących się programów nauczania. Wszystkie programy nauczania (pracownik doglądu technicznego, kucharz, organizator świąt, wytwórca naturalnych kosmetyków, pomocnik pracownika socjalnego, automechanik) są popularne i zbierają odpowiednią ilość pobierających naukę. Potwierdziła również, że zdarzają się przypadki, że do szkoły zawodowej przychodzą studenci z dyplomami uczelni wyższych.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.