1
Warto budować wspólną polską pamięć – spotkanie z prof. Janem Żarynem

„Znajdujemy się w przededniu setnej rocznicy odzyskania przez Polskę i Litwę niepodległości” – mówił dyrektor Instytutu Polskiego w Wilnie, Marcin Łapczyński

W Domu Kultury Polskiej w Wilnie odbyło się spotkanie z profesorem Janem Żarynem, senatorem RP, na temat jego książki „Polska pamięć. O historii i polityce historycznej”.

– Książka podejmuje próbę wejścia w naszą współczesność i pokazanie, że istnieje propozycja wspólnej pamięci, możliwej do przyjęcia dla wszystkich Polaków – mówił profesor o swojej najnowszej pracy.

– Cieszę się, że tak wiele osób zebrało się na dzisiejszym spotkaniu z wybitnym historykiem, a jednocześnie senatorem RP, prof. Janem Żarynem, by porozmawiać o tak ważnych dla nas wszystkich sprawach, jak polska historia i polityka historyczna – mówił witając zebranych redaktor naczelny Kuriera Wileńskiego, Robert Mickiewicz.

Głos zabrał również Marcin Łapczyński, dyrektor Instytutu Polskiego w Wilnie, który wyraził radość, że w tak napiętym planie swoich zajęć profesor znalazł czas na przyjazd na Litwę.
– W ciągu zaledwie dwudniowego pobytu to już trzecie spotkanie, w jakim uczestniczy pan profesor. Znajdujemy się w szczególnym czasie, niejako przededniu setnej rocznicy odzyskania przez Polskę i Litwę niepodległości, dlatego też chcielibyśmy dziś o tej polskiej, litewskiej, ale też przecież wspólnej historii, porozmawiać – mówił dyrektor Instytutu Polskiego w Wilnie.

– Książka traktuje o polskiej pamięci i najważniejszą jej częścią jest próba ustalenia, czym jest polska pamięć. Chodziło mi o ustalenie pewnego minimum polskiej pamięci, co do którego wszyscy możemy się zgodzić i co pozwoli, by polska wspólnota mogła w jakiejś mierze wspólnie przeżywać swoje dziedzictwo – rozpoczął prof. Jan Żaryn.

Na zakończenie spotkania prof. Jan Żaryn podpisywał swoją książkę

Historyk podkreślił, że chętnie odwołuje się do słów Jana Nowaka-Jeziorańskiego z lat 90., żeby nie było tak, że Polacy nadal stoją po dwóch stronach barykady Bitwy Warszawskiej 1920 r.

– Jest taka sfera wartości, która powoduje, że nie można tolerować tych, którzy nie wchodzą do tej sfery. Jeżeli byśmy się pogodzili z tym, że targowiczanie reprezentowali inny pogląd na ratowanie Polski przed rozbiorami, to stracimy ze sobą komunikację – mówił profesor, zauważając, że nie zmienia to faktu, że wielu spośród targowiczan nie uznawało się za zdrajców – Tak samo dzisiaj bardzo wielu Polaków żyjących w kraju nie jest do końca zdolnych do aprobaty tezy, że ustawa dezubekizacyjna jest aktem sprawiedliwości, a nie represji – wyjaśniał profesor.

Wielokrotnie w swoim wykładzie prof. Jan Żaryn poruszał temat roli chrześcijaństwa w budowaniu polskiego dziedzictwa.
– Podstawowym stwierdzeniem jest dla mnie zdanie „Mieszko I uwierzył w Pana Boga”. Chrzest Polski nie był wyłącznie aktem politycznym czy też utylitarnym, choć niewątpliwie warto go rozpatrywać również w tym wymiarze. Bez niego nie zaistnielibyśmy nigdy jako wspólnota, pozostając na poziomie plemiennym. Co do tego nie można mieć wątpliwości – podkreślał historyk, zauważając, że znacznie mniej dostrzegalny pozostaje nadal wymiar religijny tego wydarzenia – Ja, jako polityk, który jest odpowiedzialny za dziedzictwo Mieszka I, muszę sobie odpowiedzieć na pytanie: czy mogę nie mieć szacunku do części tego dziedzictwa, jakim jest akt wiary? Chrześcijaństwo jest immanentną częścią mojego dziedzictwa. Nie muszę być oczywiście osobą wierzącą czy praktykującą, ale nie mogę nie akceptować chrześcijaństwa jako części mego dziedzictwa – wyjaśniał dalej.

Profesor podkreślił również znaczenie pewnego rodzaju fenomenu polskiej historii.
– W ciągu zaledwie 30 lat od chrztu staliśmy się misjonarzami. Niejako w tak krótkim czasie przeskoczyliśmy epoki – zauważył badacz.

Kolejnym etapem historycznym był kryzys młodego, polskiego chrześcijaństwa i powrót do praktyk pogańskich, który jednocześnie okazał się kryzysem państwowym.
– Historia pokazuje, że kiedy nie potrafimy uzyskać związku między chrześcijaństwem a bytem państwowym, tracimy jednocześnie i chrzest, i byt państwowy – zauważył prof. Jan Żaryn.
– Z tego związku polskości z wiarą rodzi się kolejny ważny element polskiej tożsamości, czyli pewnego rodzaju misyjność, nastawiona nie tylko na wewnętrzne sprawy, ale także na zewnątrz. Polacy są obarczeni pewną misyjnością. Staliśmy się przedmurzem chrześcijaństwa, odpowiedzialnym za kształt Europy – czy będzie ona zdominowana przez przychylny nam porządek chrześcijański czy obcy porządek, który będzie również grobem sprawy polskiej? – pytał.

Jako kolejny, obok wiary, ważny dla polskiej tożsamości narodowej czynnik historyk wskazał szczególne poszanowanie wolności.
– Jesteśmy narodem, który ukochał wartość jaką jest wolność. Co to znaczy? Oczywiście w mojej książce podejmuję próbę odpowiedzi na to pytanie, ponieważ Polaków się nie zrozumie bez zdefiniowania pojęcia wolności. Nasza definicja wolności jest wewnętrznie przebogata – zauważał profesor, przypominając, że pierwsza definicja polskiej wolności wywodzi się z tradycji republikańskiej, jaka powstała w czasach I Rzeczypospolitej – Władza w Polsce jest niemal od samego początku tworzona na warunkach porozumienia, a nie na warunkach dyktatu – mówił.

Szacunek do tradycji wolności związanej z szeroko pojętą odpowiedzialnością za Polskę senator widzi m.in. w słowach hymnu „Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy”, nie – póki władca żyje.

Niewątpliwie w budowaniu polskiej pamięci nie można pominąć czasów najnowszych. W XX wieku za jeden z polskich fenomenów historycznych profesor uważa „Solidarność”.
– Rzekomi beneficjenci systemu komunistycznego, robotnicy, stali się tą grupą społeczną, która ten system rozwalała, działając skutecznie i co warto pokreślić, odwoływała się nie do Marksa i Engelsa, Trockiego czy Bucharina, ale do Matki Boskiej i papieża – podkreślił profesor – To wszystko są obrazy polskości, które warto sobie przeanalizować, żeby zrozumieć, kim jesteśmy i zadać sobie pytanie, czy chcemy odrzucać ten dorobek przez siebie zdefiniowany, czy korzystać z niego, bo daje nam siłę i odwagę w trudnych chwilach, gdy bohaterstwa nie trzeba – twierdził historyk.

Prof. Jan Żaryn poruszył w swoim wykładzie najważniejsze wydarzenia z historii Polski

Nawiązując do zbliżającej się 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę, senator zauważył, że ważne jest upamiętnienie całego „pokolenia niepokornych”, czyli wszystkich działaczy, którzy w tamtym okresie pracowali na rzecz Polski, bez względu na ich przynależność do politycznych stronnictw.
– W 1936 roku, gdy wygrał obóz sanacyjny Józefa Piłsudskiego, udało mu się wykreślić znaczną część tego pokolenia, pozostawiając jedynie legionistów. Tymczasem zdanie „Józef Piłsudski stworzył niepodległą Polskę“ – oddając oczywiście Marszałkowi honor za jego zasługi – jest obraźliwe dla wszystkich, którzy brali udział w tym projekcie. Można to porównać z rokiem 1989, kiedy wielu ludzi zostało wykreślonych, ponieważ nie pasowali do wizji beneficjentów nowego państwa. Dziedzictwem Polski nie jest tylko obóz sanacyjny. Zubożejemy jako Polacy, jeżeli będziemy przeżywać rok 1918 z perspektywy tylko jednej narracji – przekonywał Jan Żaryn.

Po zakończeniu wystąpienia prof. Jana Żaryna przyszedł czas na pytania z sali. Pierwsze dotyczyło historii jako instrumentu w rękach polityków.
– Jeżeli polityk zacznie kłamać, fałszować historię, to nawet jeśli na bieżąco osiągnie jakiś cel, to w długim trwaniu, ani ten cel się nie utrzyma, ani ewentualne zyski nie zniwelują olbrzymich krzywd i strat – zaznaczył senator, wskazując jako przykład rolę prawdy historycznej w budowaniu dobrych, polsko-ukraińskich relacji.

Uczestnicy spotkania mieli do senatora wiele pytań

Kolejne pytania dotyczyły kwestii reperacji za polskie straty w czasie II wojny światowej, tzw. repatriacji i deportacji Polaków, oraz spraw Polaków na Wileńszczyźnie. Niestety, czas spotkania był ograniczony, stąd zapewne wiele osób wyszło z sali, nie uzyskując odpowiedzi na swoje pytania, które pojawiły się w czasie dyskusji.

Spotkanie odbyło się w ramach współpracy Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej na Litwie oraz Instytutu Polskiego w Wilnie z redakcją Kuriera Wileńskiego i Domu Kultury Polskiej w Wilnie oraz w ramach przygotowań do obchodów 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Prof. Jan Żaryn przebywał na Litwie w dniach 15-16 września na zaproszenie Instytutu Polskiego. Wizytę rozpoczął od spotkania z uczniami Gimnazjum im. Jana Śniadeckiego w Solecznikach. Uczestniczył również, razem ze znanym litewskim publicystą Rimvydasem Valatką, w dyskusji „Polityka historyczna i bezpieczeństwo informacyjne w Europie Środkowej” zorganizowanej przez Instytut Polski w Wilnie i Polski Klub Dyskusyjny. Senator odwiedził także redakcję Kuriera Wileńskiego.

Prof. Jan Żaryn jest historykiem specjalizującym się w badaniu dziejów współczesnej Polski. Jest wieloletnim wykładowcą Uniwersytetu Warszawskiego i stołecznej, katolickiej uczelni – Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, autorem wielu publikacji książkowych i prasowych oraz działaczem społecznym. Był m. in. współtwórcą Katolickiego Stowarzyszenia Wychowawców i Fundacji „Żołnierzy Wyklętych”, dyrektorem Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej i prezesem stowarzyszenia edukacyjnego „Polska Jest Najważniejsza”. Obecnie jest senatorem i redaktorem miesięcznika „W Sieci Historii”. Jego książka „Polska pamięć. O historii i polityce historycznej”, wydana w 2016 roku, uchodzi za pionierską pracę w dziedzinie analizy i kształtowania polskiej polityki historycznej.

Fot. Marian Paluszkiewicz

 

Jedna odpowiedź do Warto budować wspólną polską pamięć – spotkanie z prof. Janem Żarynem

  1. czarek mówi:

    Historia lubi sie powtarzac – podobno . Ja po przeczytaniu powyzszego tekstu odnioslem wrazenie ze “juz to kiedys przerabialem “. Dawniej , ale nie tak przeciez dawno bo ja to pamietam. Tez bywali historycy ktorzy ” przerabiali historia ” i nastepnie tlumaczyli ja prostemu ludowi . Dwa przyklady specjalnie wyrozniajace sie w artylule . Autor wielokrotnie podkresla decydujaca role Chrzescijanstwa w dziejach histori Polski . Mnie to jakos przypomina gdy w mojej mlodosci uczyli nas ” o decudujacej roli Parti w zyciu narodu “. Autor pisze ” Mieszko I uwierzył w Pana Boga”,– W ciągu zaledwie 30 lat od chrztu staliśmy się misjonarzami. Niejako w tak krótkim czasie przeskoczyliśmy epoki – zauważył badacz. Ponownie ” deja vu ” dla mnie . Uczono nas ze np.Kosciuszko , Napierski, Emilia Plater to wojownicy ze swiadomoscia socjalna walczoncy o wyzwolenie spoleczne .
    Autor mowi ” Jesteśmy narodem, który ukochał wartość jaką jest wolność.” Zapytalbym autora ” istnieje jakis narod ktory nie kocha wolnisci ?” Jezeli i cos wyroznialo panstwo gdzie mieszkali Polacy od reszty Europy , dawniej , to tolerancja :religijna i narodowosciowa .

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.