10
„Nie” dla polsko-litewskiego resetu

W obliczu intensyfikacji agresywnych działań Rosji (manewry Zapad 2017, budowa gazociągu Nord Stream 2) istnieje potrzeba zbliżania państw regionu Europy Środkowej. W tym kontekście wielu publicystów bardzo nieodpowiedzialnie pyta o możliwość „resetu” między Polską a Litwą, nawiązując do trudnych relacji, wynikających z nieprzestrzegania przez stronę litewską Traktatu z 1994 roku w zakresie praw polskiej mniejszości. Dlaczego piszę, że to nieodpowiedzialne? Słowo „reset” do polityki przeniknęło z żargonu komputerowego, jako oznaczające brutalne wyłączenie komputera, który przestał reagować na komendy użytkownika. „Reset” oznacza „przeładowanie”. Czym zatem, jeśli idziemy tym tropem, jest taki reset w relacjach politycznych? Powrotem do punktu zero — utratą wszelkiego postępu w pracach nad rozwiązywaniem problemów, na rzecz tego, by politycy razem się uśmiechnęli do zdjęcia. W praktyce oznacza to zawsze, że zdjęcie się zrobi, problemy zostaną, a niesmak się nasili. I jest to raczej sytuacja, której należy unikać, jeśli zależy nam na rzeczywiście na jakościowej, a nie udawanej, poprawie relacji. Żaden reset nie zastąpi nam prawdziwego rozwiązania problemów.

10 odpowiedzi to „Nie” dla polsko-litewskiego resetu

  1. Albin mówi:

    „nawiązując do trudnych relacji, wynikających z nieprzestrzegania przez stronę litewską Traktatu z 1994 roku w zakresie praw polskiej mniejszości”. To klamstwo, klamstwo, klamstwo!!!

  2. Jur mówi:

    Wiadomo że Litwa nie przestrzega i nie zamierza przestrzegać norm EU, Praw Mniejszości i Umowy Polska-Litwa z 1994r.Czy warto jeszcze raz słuchać pustych obietnic i pokrętnych wyjaśnień o dobrych chęciach. Wybór jest pomiędzy rozmowami a stosowaniem sankcji, albo też pomiędzy pozwalaniem na bezprawie i ewentualnym wniesieniem sprawy do Trybunału lub ONZ.

  3. Dudak mówi:

    A mnie to najlepiej spodobało się ,że Ruscy idą,ale coś za długo idą ,bo ta Rosja za lasami,za morzami,autor zaś nie może jakoś jej polubić.Podaejmowano jakoś Saakaszwilego w Polsce,nie zwracając uwagi na to,że jest poszukiwany listami gonczymi z różnych krajów,ale najważniejsze przeciez bylo to,że jest skrajnie antyrosyjski.Dziecięca choroba Polaków z Litwinami.Nie zaś pomiędzy nimi zgody,bo podzieliła ich historia i w dużej mierze dzieki tym pierwszym.Unia Lubelska,”bunt” Żeligowskiego – można przedłużyć,ale najważniejsze jest ,że jesteśmy bardzo do siebie podobni ,w szególności w poglądach na historię – pierwsi krzyczą „my i tylko my”,tamci zaś „mes ir Żalgirio pergale !”

  4. Ali mówi:

    Żadnych „resetów” w najbliższym czasie nie będzie, gdyż Litwini mają nas w … no powiedzmy w kilku literach. Dopóki Polska nie wzmocni się ( jeżeli to nastąpi), Litwini będą tylko obiecywali i robili uniki. Wiedzą dobrze, że w UE decyduje Berlin, a nie Warszawa, więc są pewni siebie i cyniczni.
    Jedyna droga do wyegzekwowania naszych żądań w sprawie realizacji postulatów polskiej mniejszości prowadzi poprzez zbudowanie silnego państwa polskiego. Państwa, ze zdaniem którego będą musieli liczyć się nasi sąsiedzi. Jeśli nie uda się takiego państwa zbudować, będzie tak jak do tej pory, a przypuszczalnie jeszcze gorzej.

  5. Rebus mówi:

    Na ile trzeba byc odurzonym antyrosyjska propaganda, aby domyslec sie napisac, ze budowa Nord Streamu 2 nalezy do agresywnych dzialan Rosji.

  6. Jur mówi:

    Dopóki polityka konserwatystów z jej przywódcą Witoldem Landsbergiem- [ celowo nie piszę nazwiska w oryginale bo prawo do oryginalnych imion powinno działać w obydwie strony na Litwie]- będzie miała decydujący wpływ na antypolskość to będzie tak jak jest. Tego uczy nas dwadzieścia lat od rezygnacji z z przynależności do ZSRR i z Litewskiej Republiki Rad.

  7. Kalambur mówi:

    Myśliwy wybrał się na biegun, aby upolować niedźwiedzia polarnego.
    Po kilku godzinnym oczekiwaniu wreszcie pojawia się niedźwiedź. Myśliwy celuje kilka minut po czym strzela i nie trafia.
    Za chwile na ramieniu czuje łapę,odwraca się i widzi misia do którego strzelał. Miś mówi:
    -Wiesz, my tu mamy takie zasady, że jak ktoś na nas poluje i nie trafia to my go gwałcimy.
    Co powiedział to zrobił.
    Myśliwy się wkurzył, wrócił do domu, codziennie kilka godzin trenuje strzelanie. No ale minął rok, myśliwy znowu pojechał na biegun, ukrył się i czeka. Po kilku minutach pojawia się ten sam niedźwiedź.
    Myśliwy celuje, celuje, strzelił – nie trafił. Po chwili czuje łapę na ramieniu,odwraca się a tam stoi niedźwiedź, który mówi:
    – Wiesz stary zasady znasz, co ja ci będę tłumaczył.
    Myśliwy się totalnie wk*rwił. Wrócił do domu i cały czas trenował.
    Minął rok i znowu pojechał na biegun. Zaczaił się i po kilku minutach pojawił się niedźwiedź. Myśliwy celuje, pół godziny strzela i nie trafia. Po chwili czuje łapę na ramieniu, odwraca się a tam stoi niedźwiedź, który mówi:
    – Stary, ty tu chyba nie przyjeżdżasz na polowanie…

    Zawsze jak widzę Rebusa piszącego o Rosji, to mi się kojarzy z tym myśliwym. Tylko bez strzelby i częściej.

  8. Rebus mówi:

    Calkowicie przewidywalna reakcja klasycznego rusofoba. Jak tylko pojawia sie moj komentarz, to zaraz temat tego komentarza uchodzi na dalszy plan, a zaczynaja sie personalne pyskowki.

  9. Kalambur mówi:

    A o czym z tobą dyskutować? Jesteś wyzutym z własnej osobowości zombie, albo jako to napisał Dżyngis Ajtmatow — mankurtem. Chorą miłość do Rosji stawiasz wyżej interesów swojego własnego państwa, własnych interesów i własnej rodziny, o ile taką posiadasz. Nie myślisz racjonalnie, nie da się z tobą dyskutować — można się tylko czasem pośmiać, a zawsze, po chrześcijańsku, współczuć.

  10. Jur mówi:

    Co tu resetować? Może warto przypomnieć ustalania obydwu stron uzgodnione ,zaaprobowane i podpisane przez Litwę.
    Dnia 26 kwietnia 1994r podpisano „Traktat o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy” Polska – Litwa
    Art 3 poz 3 -Strony stwierdzają, że przynależność do mniejszości narodowej jest sprawą indywidualnego wyboru dokonywaną przez osobę i nie mogą z tego wynikać dla niej żadne negatywne następstwa .Nikt nie może być zmuszany do udowadniania swojej narodowości ani jej wyrzeczenia się.
    Art 14- ..mają prawo do swobodnego posługiwania się językiem mniejszości narodowej w życiu prywatnym i publicznie, – używania swoich imion i nazwisk w brzmieniu języka mniejszości narodowej .Oprócz możliwości nauczania i informacji zapewnia się:
    Art 15 – Powstrzymania się od jakichkolwiek działań mogących doprowadzić do asymilacji członków mniejszości narodowej wbrew jej woli oraz [ ..] do działań które prowadziłyby do zmian narodowościowych na obszarach zamieszkałych przez mniejszości narodowe”
    W traktacie jest mowa także o pamiątkach historii i pomnikach kultury:
    Art 18 ust.1 Układające się Strony otoczą szczególną opieką znajdujące się na ich terytoriach miejsca i dobra kultury świadczące o wydarzeniach historycznych oraz kulturalnych oraz o osiągnięciach i tradycjach kulturalnych i naukowych drugiej strony, będą działać na rzecz ich obiegu kulturalnego oraz zapewnią należytą ochronę prawną, materialną i inną a także do nich swobodny i niekrępowany dostęp [..]
    Art 23 ust 1- Każda z układających się Stron zobowiązuje się do zachowania i objęcia ochroną oraz utrzymania zgodnego z prawem międzynarodowym i zwyczajami narodowy i religijnymi, wojskowych cmentarzy i cywilnych cmentarzy, grobów miejsc pochówków wraz z pomnikami oraz innych miejsc i obiektów pamięci, znajdujących się obecnie lub w przyszłości odkrytych na jej terytorium, stanowiących przedmiot czci i pamięci obywateli drugiej Strony”
    A rzeczywistość piszczy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.