0
Jakie rachunki czekają nas w tym sezonie grzewczym?

Obecnie prawo do rekompensaty ma ponad 200 tys. osób Fot. Marian Paluszkiewicz

Wielu z nas z niepokojem czeka, aż rozpocznie się sezon grzewczy. Jeżeli do 1 stycznia 2018 roku sejm nie przywróci zniesionego ulgowego, 9-procentowego VAT-u na ogrzewanie i gorącą wodę (1 czerwca br. został zastąpiony standardową stawką w wysokości 21 proc.), a zima będzie mroźna, mieszkańcom bloków znacznie zwiększą się koszty ciepła.

– 9-procentowy VAT na ogrzewanie i gorącą wodę od 1 października przysługuje tylko mieszkańcom bloków, którzy korzystają z centralnego ogrzewania. Natomiast ci, którzy korzystają z innego typu ogrzewania na pewno nie zostaną objęci 9 proc. VAT-em i od nowego roku ich nadal będzie obejmował 21-procentowy. Te osoby mają prawo do rekompensaty. Do 1 czerwca przysługiwała ona osobom, które na ogrzewanie wydawały ponad 20 procent swoich dochodów. Granica ta została zmniejszona do 10 proc. – powiedziała „Kurierowi Wileńskiemu” wiceprzewodnicząca sejmu, Rima Baškienė.
W ubiegłym roku w styczniu średnia temperatura wynosiła 7,5 stopnia poniżej zera, a skoro 60-metrowe mieszkanie zużywało 1 860 kWh ciepła, jego właściciel musiał zapłacić 106,44 euro, wliczając w to ulgowy, 9-procentowy VAT na ogrzewanie i gorącą wodę.
Gdyby VAT wynosił 21 proc. wówczas za to mieszkanie trzeba by było zapłacić 118,16 euro, czyli o 11,72 euro więcej. Natomiast gdyby ulgowy VAT wynosił 15 proc. – 112,3 euro, o 5,86 euro więcej.
– Na razie nie mogę powiedzieć, że od 1 października powróci ulgowy, 9-procentowy VAT na ogrzewanie i gorącą wodę. Budżet dopiero jest obliczany. Ale nie trzeba się bać, przecież o wiele więcej osób ma prawo do rekompensaty. A co będzie w przyszłym roku, na razie nikt nie wie – zaznaczyła Rima Baškienė.
W ciągu najbliższego półrocza stawka podatku VAT na ogrzewanie może zmienić się jeszcze trzy razy. Obecnie obowiązuje standardowa, w wysokości 21 proc.
Co czeka mieszkańców od 1 października 2017 roku i od 1 stycznia 2018 roku, to na razie wielka niewiadoma.

Ministerstwo Opieki Socjalnej i Pracy stworzyło specjalny kalkulator, za pomocą którego mieszkańcy sami będą mogli obliczyć wysokość rekompensaty za ogrzewanie. Obecnie prawo do rekompensaty ma ponad 200 tys. osób.
Od 1 czerwca rekompensaty otrzymują te osoby, które na ogrzewanie wydają 10 procent wszystkich swoich dochodów. Zgodnie z nowym systemem rekompensatę za ogrzewanie otrzymuje trzy razy więcej mieszkańców niż przedtem.
Za pomocą tak zwanego kalkulatora, na stronie internetowej www.spis.lt każdy może samodzielnie obliczyć, jakiej wysokości rekompensata mu się należy. Wystarczy wejść na tę stronę, wpisać wielkość mieszkania, liczbę zamieszkujących je osób, wysokość dochodów całej rodziny z trzech ostatnich miesięcy oraz wysokość wydatków na ogrzewanie.
Na przykład, jeżeli mamy 45-metrowe mieszkanie, mieszka w nim 4-osobowa rodzina, jej miesięczne dochody to 400 euro, a wydatki na ogrzewanie wynoszą 40 euro miesięcznie, to takiej rodzinie przysługuje 100-procentowa rekompensata. Wsparcie na ten cel mogą otrzymać także osoby, które wynajmują mieszkanie.
– Zarówno użytkownicy centralnego ogrzewania, jak i ci, którzy nie mogą się podłączyć do systemu grzewczego, mogą mieć realny wpływ na obniżenie wysokości swoich rachunków za ciepło.
Koszty ogrzewania budynków zależą od kilku czynników: dobrej izolacji, czyli szczelnych drzwi, okien oraz ocieplenia ścian, a także sposobu użytkowania grzejników. Oczywiście, na pewne rzeczy nie mamy wpływu, np. zazwyczaj nie my decydujemy o tym, z jakich materiałów został wybudowany budynek i czy jest on energooszczędny. W tym roku średnia cena na całej Litwie ma wynosić około 5,5 ct/kWh – powiedział „Kurierowi Wileńskiemu” Vytautas Stasiūnas, prezes krajowego Zrzeszenia Dostawców Energii Cieplnej.

Zgodnie z obliczeniami Zrzeszenia Dostawców Energii Cieplnej, przy ulgowym 9-procentowym podatku VAT na ogrzewanie i gorącą wodę, za mieszkanie o wielkości 60 metrów kwadratowych w starym, bardzo złej jakości budynku, za sześciomiesięczny sezon grzewczy trzeba zapłacić 718 euro. W tego typu mieszkaniach mieszka około 0,33 mln ludzi. W blokach budowanych w czasach sowieckich, gdzie mieszka około 1,15 mln osób, za tej wielkości mieszkanie trzeba zapłacić 391 euro. W nowych blokach mieszka około 0,358 mln osób; w ich przypadku należność wyniesie 185 euro.
Gdyby standardowa stawka VAT wzrosła do 21 proc., to za lokal w budynku w bardzo złym stanie trzeba byłoby zapłacić 798 euro, za analogiczny w budynku wybudowanym w czasach sowieckich – 434 euro, a w nowym budownictwie – 205 euro.
Tymczasem Regina Szostak, właścicielka domu o powierzchni 150 m kw. z rejonu wileńskiego oburza się, że ci, którzy ogrzewają się gazem, lub innym paliwem, muszą płacić 21 proc. VAT.
– To jest niesprawiedliwe. Ja ogrzewam się gazem, miesięcznie w sezonie grzewczym płacę około 200 euro za ogrzewanie. Nie rozumiem, dlaczego ci, którzy korzystają nie z centralnego ogrzewania, muszą płacić 21 proc. VAT. Uważam, że zasady powinny być dla wszystkich jednakowe. To po prostu dyskryminacja – oburza się Regina Szostak.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.