5
„Za waszą i naszą wolność” – defilada poświęcona pamięci Tadeusza Kościuszki

W czasie defilady poświęconej bohaterowi walki w obronie Rzeczypospolitej Obojga Narodów niesione były polskie i litewskie flagi.

W niedzielę, w 200. rocznicę śmierci Tadeusza Kościuszki, ulicami Wilna przeszła uroczysta defilada poświęcona jego pamięci pod hasłem „Za waszą i naszą wolność”.

„My, Litwini i Polacy, którzy cenimy naszą wolność i niepodległość, a także naszą demokrację, jesteśmy narodem Tadeusza Kościuszki”– mówiła w czasie uroczystości na placu Niepodległości Urszula Doroszewska, ambasador RP w Wilnie.
Główne obchody zakończenia Roku Tadeusza Kościuszki rozpoczęły się mszą św. w intencji generała i wszystkich obrońców niepodległości Litwy oraz Polski, w kościele pw. św. Apostołów Piotra i Pawła w Wilnie.
Po zakończeniu Mszy św. spod kościoła ruszyła uroczysta defilada. Jej uczestnicy przeszli ulicami Tadeusza Kościuszki (T. Kosciuškos g.), ul. Tadeusza Wróblewskiego (T. Vrublevskio g.) i aleją Giedymina (Giedimino pr.) do placu Niepodległości (Nepriklausomybės aikštė) znajdującego się obok Sejmu RL, gdzie odbyła się uroczystość upamiętniająca generała.

Uroczystość rozpoczęła się Mszą św. w kościele pw. św. Apostołów Piotra i Pawła w Wilnie

„W imieniu Królewskiego Związku Szlachty Litewskiej, swoje przemówienie rozpocznę od myśli upamiętniającej drogę, którą przebyli wszyscy powstańcy. W różnych czasach ten szlak przetarty był przez żołnierzy w obronie wolności, tego naturalnego przywileju człowieka – bycia niezależnym. Ta metafora nie mieści się ani w ramach czasu, ani granic państwowych. Od Grunwaldu po Orszę, od wojny o niepodległość USA po GUŁAG i wywózki na Sybir. Ta metafora niesie ze sobą zapach krwi przelanej „za naszą i waszą wolność”. Czy to tylko romantyczne hasło tych, którzy stanęli na przełomie XVIII i XIX w. do walki z carską Rosją? Może to hasło skierowane jest także do nas, by motywować do nieustannego sprzeciwu wobec zniewolenia” – mówił do zebranych wokół placu Niepodległości Perlis Vaisieta, przewodniczący Królewskiego Związku Szlachty Litewskiej (Lietuvos bajorų karališkoji sąjunga).

Jednym z głównych organizatorów uroczystości był Królewski Związek Szlachty Litewskiej

„Wyjdźmy z tego kontekstu historycznego i zapytajmy sami siebie: ile jeszcze byłbym w stanie przejść w imię tej wolności? Czy jestem gotowy bronić tego, co jest święte i niepodzielne? Czy wyciągnąłbym rękę do tego, który jest zagubiony albo błądzący? – pytał w czasie swojego przemówienia Vaisieta. – Symbolicznie, tuż przed rozpoczęciem obchodów stulecia państwowości został odnaleziony oryginał Aktu Niepodległości Litwy, obchodzimy też 500-lecie reformacji na Litwie. W przyszłym roku Związek Szlachty Litewskiej obchodzi 90-te urodziny. Natomiast dzisiaj, tutaj, na placu Niepodległości odchodzimy 200-setną rocznicę śmierci wybitnego syna Litwy, szlachcica Wielkiego Księstwa Litewskiego Tadeusza Kościuszki.

Uroczysta defilada wyruszyła spod kościoła na Antokolu w stronę Starówki

„Generał Tadeusz Kościuszko zasłużenie jest uważany za jednego z najważniejszych symboli wolności w końcu XVIII i początku XIX wieku, w epoce walk rewolucyjnych. Jest to człowiek, który nie uznawał ani niewolnictwa, ani wykorzystywania chłopów pańszczyźnianych. Wierzył w sprawiedliwość, wolność i niepodległość”– zacytował Vaisieta prof. Valdasa Ragutisa, historyka wojskowości.

„Zapraszam wszystkich do bycia aktywnymi kronikarzami naszej wspólnej historii oraz świadkami, którzy są godnymi potomkami swoich historycznych przodków, którzy przeszli drogę do wolności, drogę za naszą i waszą wolność”– powiedział Vaisieta.

Urszula Doroszewska, ambasador RP w Wilnie rozpoczęła swoje przemówienie słowami: „To dla mnie wielki zaszczyt jako ambasadora Rzeczpospolitej Polskiej świętować tutaj pamięć naszego wspólnego, polskiego i litewskiego, bohatera, Tadeusza Kościuszki. Tadeusz Kościuszko to bohater na nasze czasy. Miłował wolność i niepodległość, umiał jej bronić, organizując wojskowe siły polsko-litewskie. Był przywódcą, który zwyciężał bitwy… Podczas uroczystości w Sejmie Litewskim, przewodniczący Viktoras Pranckietis powiedział o Tadeuszu Kościuszce: jesteśmy jego narodem! Tak, to trafne słowa: my, Litwini i Polacy, którzy cenimy naszą wolność i niepodległość, a także naszą demokrację, jesteśmy narodem Tadeusza Kościuszki”– mówiła ambasador do zebranych.
Urszula Doroszewska nawiązała w swoim przemówieniu także do aktualnej sytuacji politycznej.

W święcie uczestniczyła Orkiestra Wojska Litewskiego

– Jakby na wezwanie Tadeusza Kościuszki do obrony ojczyzny ponosimy koszty obrony naszych krajów (mówię tu o 2 proc. PKB, które Polska i Litwa przeznaczają na obronę). To my – jego naród, za swoich sojuszników uznajemy jego drugą ojczyznę – Stany Zjednoczone, tak przywiązane do idei wolności. – mówiła przedstawicielka RP w Wilnie.

Uroczystość upamiętniająca generała odbyła się przy Sejmie RL

Ambasador przypomniała, że Kościuszko jest bohaterem łączącym wiele narodów: „Za swojego bohatera uważają Kościuszkę patriotyczni Białorusini. W jeździe litewskiej wojsk Kościuszki walczył pułk tatarski, a Żydzi, pod dowództwem urodzonego w Kretyndze Barka Joselewicza, bronili Warszawy przed wojskami cara”.

Na koniec ambasador zwróciła się do obecnych na placu młodych ludzi. „Mam jeszcze do zgromadzonej tu młodzieży osobisty apel: będą się rodzić wam synowie, dawajcie im piękne imię Tadeusz albo Tadas, aby dzieci też pamiętały, że należą do narodu Tadeusza Kościuszki”– podsumowała Urszula Doroszewska.
***
Uroczystości upamiętniające Tadeusza Kościuszkę na Litwie zorganizowali: Królewski Związek Szlachty Litewskiej, Instytut Historii Litwy, Instytut Polski w Wilnie, Ambasada RP na Litwie, Sejm Republiki Litewskiej, Ministerstwo Ochrony Kraju RL, Ministerstwo Spraw Zagranicznych RL, Wojsko Litewskie, Samorząd Miasta Wilna, Ministerstwo Kultury RL, Pałac Władców, Związek Strzelców Litewskich.

Fot. Marian Paluszkiewicz

 

5 odpowiedzi to „Za waszą i naszą wolność” – defilada poświęcona pamięci Tadeusza Kościuszki

  1. Lenkas mówi:

    Ten wybitny syn Litwy urodził się na Polesiu (na ziemiach obecnej Białorusi, w dzisiejszym obwodzie brzeskim, w województwie brzeskolitewskim WKL), bardzo daleko od granic współczesnej Litwy, w której mieszkają i rządzą Vaisieta i Pranckietis… Nie warto o tym zapomninać (Ambasador przypomniała, że Kościuszko jest bohaterem łączącym wiele narodów: „Za swojego bohatera uważają Kościuszkę patriotyczni Białorusini”). Co ma piernik do wiatraka? Czyli współcześni Litwini do Rusina z Polesia Kościuszki (nawet nazwisko świadczy o ruskim rodowodzie)?

  2. andrzej mówi:

    Szkoda, że nikt nie zadbał, aby pojawiła się na defiladzie kompania Wojska Polskiego.

  3. tak jest mówi:

    Polski klub dyskysyjny dba o dobre stosunki Polsko -Litewskie, ale nie nikt nie uczestniczyl na uroczystosciach.Moze nie zaproszono, czy zmienil orentacje albo ,,tatus ” zabronil?

  4. Ali mówi:

    Ludzie mają jednak krótką pamięć. W szczególności Litwini. Kilka lat temu wileńscy Polacy postulowali, aby szkole na Lipówce nadano imię Tadeusza Kościuszki. Odpowiedź władz, suflowana przez Kazimierasa Garsvę, była następująca : ” Kościuszko nigdy nie był obywatelem Litwy. Niczym się dla Litwy nie zasłużył”.
    Już nikt o tym nie pamięta ? Nagle stał się w oczach władz litewskich Litwinem ?

  5. Marko mówi:

    Tymczasem Białoruś zgłasza roszczenie, że Tadeusz Kościuszko był jednynie Białorusinem. Nacjonalistyczne myślenie! Podobnie my uważamy Kopernika za Polaka, Witta Stwosza, któremu sprytnie zmieniliśmy nazwisko, też za Polaka. Natomiast Marie Curie – za Polkę, też na wszelki wypadek zmieniając jej nazwisko na Skłodowska-Curie albo i Curie-Skłodowska, i zawsze “Maria”, chociaż ona sama – nasza wielka rodaczka – nigdy się tak nie nazywała! (Nazywała się “Maria Skłodowska” – panieńskie nazwisko, a potem “Marie Curie” – po wyjściu za mąż i przyjęcie obywatelstwa francuskiego).

    Podobne wątpliwości budzi nasze, rzekomo szlachtene, hasło-zawołanie “zawolność waszą i naszą”. Też zmanipulowane! Najpierw bowiem chodziło o “wolność naszą”. Potem tę “waszą” wydobyliśmy na pierwsze miejsce. Po to, żeby brzmiało jeszcze szlachtniej. No, bo tacy przecież jesteśmy! A potem jeszcze zastosowaliśmy styl listowej grzeczności, pisząc “Waszą” z dużej litery. Jest to dowód bowiem na to, że nasza szlachetność wciąż dojrzewa i rozwija się. Razem z Amerykanami rzuciliśmy się wyzwalać Irakijczyków, chociaż nikt nas o to nie prosił! Do czego to jeszcze dojdzie?

    Próżność, nic poza tym. I brak poczucia realizmu. Nikt nigdy nie wykazywał ochoty narażać się za “wolność naszą”, nawet wtedy, gdy uprzednio gwarantowali to nam umowami międzynarodowymi (Anglia i Francja). Bo gdy przyszło co do czego w 1939 roku, to w Paryżu nieśli transparenty: “Nie chcemy umierać za Gdańsk!”.

    Trochę to dziwne, że niby poważni ludzi używają pustych haseł, opartych na infantylnym myśleniu. A nam trzeba realizmu! I wykształcenia. I zdolności do krytycznego myślenia! A zwłaszcza odwagi swobodnego myślenia. Pomyślałby kto, że romantyzmu wyzbyliśmy się w XIX wieku, za który zapłaciliśmy tak krwawą daninę…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.