0
Projekt budżetu na 2018 rok – złudne nadzieje?

W budżecie na 2018 rok ponad 600 mln euro przeznaczono na potrzeby socjalne

Rząd zaakceptował projekt budżetu na 2018 rok. Po raz pierwszy w historii niepodległej Litwy będzie miał nadwyżkę. Dochody do budżetu mają wynieść 16 miliardów 82 miliony euro, wydatki – 15 miliardów 839 milionów euro.

Szef rządu, Saulius Skvernelis, zaznaczył, że przyszłoroczny budżet jest najbardziej społecznie zorientowany.
– Ponad 600 mln euro przeznaczono na potrzeby socjalne. Pieniądze zostaną ukierunkowane na poprawę warunków życia mieszkańców Litwy, nie zaś na pokrycie wygórowanych wydatków administracyjnych czy kosztów eksploatacji budynków – podkreślił premier.

Najwięcej środków w przyszłorocznym budżecie jest przewidzianych na ochronę socjalną i zdrowie, oświatę, finansowanie usług państwowych i obronę.
Zaplanowane są podwyżki wynagrodzeń miesięcznych dla nauczycieli, wykładowców, wzrośnie finansowanie policji, straży pożarnej, straży granicznej, sądów.
Minimalne wynagrodzenie miesięczne wzrośnie o 20 euro i w przyszłym roku wyniesie 400 euro. Przewidziano także środki, które zapewnią 2 proc. PKB na obronę kraju.

Andrius Kubilius

– Przygotowując budżet na 2018 rok, doszliśmy do porozumienia w wielu kwestiach. Nowy budżet jest najbardziej zorientowany socjalnie, porównując do wszystkich poprzednich budżetów. Zostanie zlikwidowane m.in dodatkowe NPD dla rodziców, wychowujących dzieci, natomiast na każde dziecko, niezależnie od dochodów rodziny, będzie płacone 30 euro miesięcznie. Co prawda frakcja AWPL dążyła do tego, by kwota ta stanowiła 120 euro. Taka suma mogłaby pozytywnie zadziałać na rozstrzygnięcie problemu z sytuacją demograficzną i zaktywizować reemigrację. Przykładem tego może być Polska – powiedziała w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Rita Tamašunienė, starosta frakcji AWPL w sejmie, członek komitetu ds. budżetu i finansów.

Rozmówczyni zaznaczyła, że dla mieszkańców Litwy dobrą nowiną jest wiadomość, że zostaje zachowany ulgowy 9 proc. podatek VAT na ogrzewanie oraz ulgowy 5 proc. podatek VAT na leki na receptę.
– Wiadomo, że wynagrodzenia miesięczne pracowników sektora państwowego nie wróciły jeszcze do poziomu przedkryzysowego, dlatego coraz więcej specjalistów rezygnuje ze swoich stanowisk, co niekorzystnie wpływa na sytuację gospodarczą. Wynagrodzenie co prawda stopniowo wzrasta, ale jego wzrost nie nadąża za inflacją, szczególnie po wprowadzeniu euro. Dlatego w przyszłorocznym budżecie priorytetową jest kwestia zwiększenia wynagrodzeń dla pracowników sektora państwowego. Zaplanowana jest kwota pieniężna, która przewiduje zwiększenie wynagrodzeń dla pedagogów. Systematycznie też będą wzrastać emerytury – dodała Rita Tamašunienė.

Rita Tamašunienė

Jeden z liderów opozycji, członek sejmowego komitetu ds. budżetu i finansów, konserwatysta Andrius Kubilius, jest zdania, że prognozy odnośnie przyszłorocznego budżetu są zbyt optymistyczne.

– Były premier Algirdas Butkevicius każdy zatwierdzony przez jego rząd budżet określał jako wyjątkowy, czyli najbardziej socjalnie orientowany. Tradycyjnie obiecano podwyżki płacy miesięcznej dla pracowników sektora państwowego, większe finansowanie wielu dziedzin gospodarki.
Jednak, jak wynika z danych statystycznych, ubóstwo za okres 4-5 lat w kraju zwiększa się w zastraszającym tempie. Jeżeli chodzi o zwiększenie wynagrodzenia, to i tak wzrasta ono w sektorze prywatnym o 6-7 proc. w ciągu roku. W sektorze państwowym podwyżki są o wiele mniej odczuwalne, dlatego oczywistym jest, że powinny systematycznie wzrastać. Nie widzę powodów do żadnej euforii z powodu przyjęcia przez rząd tego budżetu, na razie nie wiadomo, czy deklarowane wizje i ambicje zostaną zrealizowane na praktyce – powiedział w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Andrius Kubilius.

Fot. Marian Paluszkiewicz

 

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.