1
Wymarzone suknie dla każdej księżniczki!

Finalistki tegorocznej edycji konkursu „Dziewczyna Kuriera Wileńskiego − Miss Polka Litwy” z właścicielką salonu sukien ślubnych „Mon Cheri” − Żanetą Szumkowską Fot. Marian Paluszkiewicz

„Uwielbiam swoją pracę, zwłaszcza to, że daje ona możliwość darowania ludziom radości i święta” – mówi Żaneta Szumkowska, właścicielka salonu sukien ślubnych i wieczorowych „Mon Cheri” w Wilnie, którą „Kurier Wileński” spotkał podczas targów ślubnych „Išteku.lt“.

Dla gości odwiedzanie takich targów jest atrakcją, okazją do zapoznania się z dekoratorami, organizatorami wesel, fotografami, stylistami oraz – przede wszystkim – „gwoździami programu”, czyli nowymi kolekcjami sukien ślubnych. Uczestnicy targów tymczasem pracują w pocie czoła, aby goście odeszli z najlepszymi wrażeniami. Pobudka o 3 rano, skrupulatne przygotowanie stoiska, organizacja prezentacji modeli, brak czasu na obiad – wszystko to pozostaje za kulisami, niewidoczne dla oka odwiedzających. Mimo zmęczenia i obowiązków, Żaneta Szumkowska jest w pogodnym nastroju i szeroko się uśmiecha. Jak zauważa, tymczasowe zmęczenie jest adekwatną ceną za pracę, którą się kocha.

– Nie wyobrażam siebie gdzie indziej. Zamiłowanie do sukien wieczorowych, a później też ślubnych, przejęłam od mamy, która pracuje w tej branży ponad 20 lat. Jest właścicielką sklepu sukien wieczorowych „Alinos gracija”. Przed 15 laty, gdy uczyłam się jeszcze w szkole, zaczęłam jej pomagać. No i chyba geny zrobiły swoje, bo zrozumiałam, że chcę zajmować się tym, czego mnie mama nauczyła. Przed 4 laty otworzyłam więc swój salon, gdzie się znalazły suknie ślubne – opowiada młoda i ambitna bizneswoman.

Dziś salon „Mon Cheri” jest bezpośrednim przedstawicielem marki La Sposa by St. Patrick w Wilnie. To linia wyjątkowych sukien ślubnych, należąca do znanej na całym świecie hiszpańskiej grupy Pronovias. Piękne suknie, idealnie wpisujące się w gust miłośniczek klasyki, są projektowane z dużą troską o szczegóły oraz są wykonane wyłącznie z materiałów najwyższej jakości. Salon współpracuje również z włoskim producentem Lanesta, charakteryzującym się nienagannym odszyciem oraz współczesnym wzornictwem. W ofercie „Mon Cheri” można znaleźć także eleganckie suknie ukraińskiej firmy Armonia.

– Panie i panienki mają różne gusty, rozmiary, wzrost i oczekiwania. W naszej ofercie jest więc szeroki wybór sukien ślubnych i wieczorowych, stworzonych przede wszystkim przez hiszpańskich i włoskich producentów, którzy – jak wiadomo – doskonale znają się na swoim fachu. Kolekcje sukien uzupełniamy co tydzień nowymi modelami. Dobra wiadomość jest również taka, że tylko u nas można zobaczyć wszystkie oferowane suknie na żywo i nie ograniczać się jedynie wyborem z katalogu. To bardzo ważne, gdyż na zdjęciu model zazwyczaj wygląda inaczej, niż w rzeczywistości – mówi Żaneta Szumkowska.

O tendencjach w projektowaniu sukien ślubnych można mówić wiele. Jak zaznacza rozmówczyni, modne nowości z Zachodu docierają na Litwę mniej więcej rok po tym, jak zrobią furorę na świecie. Obecnie na Litwie popularne są różne odcienie koloru różowego oraz kolor „nude”, czyli odcień skóry. Natomiast suknie w kolorze niebieskim, w których zakochało się wiele kobiet, na razie nie znalazły tutaj zwolenniczek. Co do błyskotek, które przed kilku laty były na topie, powoli odchodzą one w niepamięć. Tymczasem romantyczne suknie z elementami haftowanymi pozostają nieśmiertelną klasyką, uwielbianą przez przedstawicielki płci pięknej.

„Dobry strój uzupełnia osobowość kobiety” – mówi Żaneta Szumkowska Fot. archiwum

– Nasi ludzie bardzo powoli dostosowują się do zmian, są dość konserwatywni i nie śledzą mody tak fanatycznie, jak w innych krajach. Ale tak naprawdę, tendencje znaczą niewiele. Najmodniejszy model ci się nie spodoba, jeżeli nie będzie tobie pasował i nie będziesz się w nim dobrze czuła. Każda kreacja jest po swojemu piękna, nie ma ładniejszych czy brzydszych sukien. Każda po prostu czeka na swoją pannę młodą, której będzie pasowała – uważa Żaneta Szumkowska.

Rozmówczyni zauważa, że panny młode polskiego i litewskiego pochodzenia wybierają sobie różne suknie. Jej zdaniem gusty panien młodych różnią się z powodów kulturowych.

– Polacy, jak się bawią, to na całego! Polskie wesele to zazwyczaj duże święto, podczas którego zbierają się zarówno bliscy, jak też dalecy krewni i przyjaciele. Nieraz święto trwa kilka dni. Polki szukają więc pysznych kreacji, pragną wyglądać jak księżniczki. Wielkie święto w licznym gronie gości wymaga przecież odpowiedniego stroju. Pracowaliśmy kiedyś z panną młodą, która zamówiła aż cztery suknie: na ceremonię ślubną, fotosesję, samą zabawę weselną i drugi dzień święta. Wszystkie te imprezy odbywały się w ciągu trzech dni – od piątku do niedzieli. Pogoda była wówczas kapryśna, dlatego panna młoda nie chciała ryzykować, wkładając na wszystkie imprezy jedną suknię, która przecież mogła się wybrudzić podczas deszczu – tłumaczy Żaneta Szumkowska.
Tymczasem wesele litewskie, jak zauważa właścicielka salonu, bywa zazwyczaj bardziej intymne i skromne. Toteż Litwinki wybierają suknie bardziej proste i subtelne.

Co do porad na temat wyboru sukni ślubnej, właścicielka salonu „Mon Cheri” zaznacza, że najlepiej zastanowić się nad tym na 6-8 miesięcy przed świętem. Poszukiwania kreacji należy zacząć nie później niż trzy miesiące przed ślubem. Panna młoda powinna pamiętać, że termin realizacji zamówienia sukni ślubnej trwa zazwyczaj kilka miesięcy. Zależy to od liczby zamówień na poszczególne kolekcje. Po odebraniu sukni czasami potrzebne są jeszcze małe krawieckie korekty, np. dopasowanie długości sukni do wysokości obcasów butów ślubnych.

– Im później suknia jest zamawiana, tym większą tremę czuje panna młoda, która w sprawie przyszłego ślubu ma masę spraw do załatwienia. Dlatego nie powinno się zwlekać do ostatniej chwili i warto zminimalizować sobie stres, wybierając suknię zawczasu. W naszym salonie większość sukien jest do wynajęcia. Jeżeli panna młoda chce suknię kupić, zamawiamy nową, której uszycie oczywiście wymaga więcej czasu, niż „podpędzenie” pod figurę – tłumaczy Żaneta Szumkowska.

Jak zaznacza rozmówczyni, dość często do jej salonu zaglądają panny młode rozczarowane zakupami w internecie. Otrzymały nie taką suknię, jaką widziały na zdjęciu lub okazało się, że kupiony bez przymiarki model po prostu dla nich nie pasuje. Zdjęcia reklamowe, przedstawiające modelki o idealnych kształtach, nie zawsze dają się przełożyć na uwarunkowania dotyczące figury konkretnej panny młodej.

– Często też mamy do czynienia z pannami młodymi, które są nastawione na jakiś konkretny fason czy model sukni. Dobrze jest wiedzieć, czego chcesz. Jednak nie radziłabym skupiać się na jedynym możliwym wariancie, gdyż często bywa, że wymarzony model po prostu nie pasuje i panna młoda ostatecznie wybiera zupełnie co innego, niż planowała. Zaczynając poszukiwania sukni, warto przymierzać nawet te modele, których wcześniej nie brało się pod uwagę. Należy poeksperymentować i zaufać specjalistom, którzy znają się na swoim fachu i pomogą wybrać odpowiedni strój – tłumaczy Szumkowska.

Jak jednak podkreśla, suknia powinna pannę młodą ubrać, a nie przebrać. Odpowiednio dopasowana kreacja ma podkreślać i eksponować zalety kobiecej sylwetki oraz skrywać mankamenty.

Wśród panien młodych popularne są suknie koloru „nude” Fot. archiwum

– Ślub to nie karnawał. Na przykład, jeżeli dziewczyna jest skromna i spokojna, to nie będzie się dobrze czuła w sukni ekstrawaganckiej. Nie warto wybierać kreacji, która być może wygląda ślicznie, podoba się wszystkim, pięknie podkreśla figurę, ale mimo to nie budzi emocji w samej pannie młodej i nie odpowiada jej charakterowi. Dobry strój uzupełnia osobowość kobiety. Gdy więc wkładasz suknię, musisz poczuć, że to Ona – że jest twoja. Musisz poczuć, że to właśnie ta suknia mogłaby przekształcić kopciuszka w księżniczkę, bo przecież właśnie nią pragniesz być w dzień swojego ślubu – zauważa Żaneta Szumkowska.

Co prawda, wybierając suknię, należy zwrócić uwagę również na pana młodego – kolor jego garnituru, wzrost, tuszę, karnację. Najlepiej stworzyć taką kompozycję pary młodej, aby ich wspólny obraz nawzajem się uzupełniał. Zawczasu warto też ustalić zakres cenowy, w którym będzie się szukało sukni. W przeciwnym wypadku może stać się tak, że panna młoda zakocha się w którejś sukience z luksusowych marek, chociaż jej budżet może osiągnąć maksymalnie połowę ceny kreacji. Po przymierzeniu takiej sukni, panna młoda będzie prawdopodobnie rozczarowana każdą inną. Lepiej więc od razu podać specjaliście swój limit budżetu. Ułatwi to też pracę sprzedawcy, który szybciej będzie mógł znaleźć odpowiednią suknię.

Na zakupy ślubne rozmówczyni radzi wybierać się z kimś, kto będzie mógł dobrze doradzić. Zazwyczaj pierwszy raz do salonu panna młoda przychodzi z przyjaciółką lub świadkową, jednak zwykle ostatecznego wyboru dokonuje z rodzicami lub, co zdarza się coraz częściej, w obecności przyszłego męża.

– Nie warto zabierać ze sobą zbyt wiele osób. Każdy ma własny gust, toteż w przypadku obecności zbyt dużej liczby doradzających osób, można łatwo się pogubić. Wystarczy jedna, dwie osoby. Sama uważam, że najlepszym doradcą podczas kupna sukni ślubnej jest mama. Owszem, możecie mieć różne gusty, ale nawet to nie jest ważne. Po prostu nikt tak dobrze nie zna ciebie, jak mama, która nosiła cię pod swoim sercem. Specjaliści pomogą wybrać suknię, podkreślającą twoje wdzięki. Zaś mama będzie tym doskonałym miernikiem szczęścia, który pierwszy zauważy, że znalazłaś tę wyjątkową kreację, dzięki której twoje oczy się zaiskrzyły – tłumaczy Żaneta Szumkowska.

Jak zaznacza rozmówczyni, obecność mamy podczas zakupów jest istotna. Zwłaszcza, że większość panien młodych, przychodzących do jej salonu, jest w wieku 23-25 lat. Co prawda, są też klientki, które przychodzą z własnymi córkami.

– Jedna z najciekawszych naszych klientek była już w wieku sędziwym. Zawitała do nas, aby znaleźć suknię z okazji 50. rocznicy ślubu, podczas której planowała wraz z mężem odnowić przysięgę małżeńską. Pomogliśmy wybrać dla niej elegancką, wieczorową kreację w kolorze srebrnym. Jednak tak naprawdę to nie suknia upiększała tę „pannę młodą” a ona suknię, dzięki swemu wewnętrznemu ciepłu, mądrości i energii. Niezwykle miło jest widzieć pary, które spędziły razem pół wieku, ale nadal chcą wziąć się za ręce i powiedzieć: „Kocham cię”. Tego właśnie życzę wszystkim swoim klientkom – mówi Żaneta Szumkowska.

***
Piękne suknie obejrzeć można nie tylko podczas wizyty w salonie. Już wkrótce wieczorowe kreacje z salonu „Mon Cheri” będą prezentowały urocze finalistki tegorocznej edycji konkursu „Dziewczyna Kuriera Wileńskiego – Miss Polka Litwy” podczas gali finałowej, która odbędzie się 19 listopada w Domu Kultury Polskiej w Wilnie.

Jedna odpowiedź do Wymarzone suknie dla każdej księżniczki!

  1. SLU-ZL mówi:

    Te Panie wygladaja bardziej na krolowe niz ksiezniczki.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.