3
Jan Dziedziczak: Kwestia absolutnie najważniejsza – realna troska o Polonię i Polaków za granicą

Sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych RP Janem Dziedziczakiem

Rozmowa z sekretarzem stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych RP Janem Dziedziczakiem


Panie Ministrze, w jakim nastroju Polska spotyka 99. rocznicę najważniejszego święta państwowego, Narodowego Święta Niepodległości?

Takie święto, jak rocznica odzyskania niepodległości, zawsze nastraja radośnie i uroczyście. Z satysfakcją spoglądamy wstecz na dotychczasowe osiągnięcia, jednocześnie jednak jesteśmy świadomi ogromu wyzwań, które jeszcze przed nami stoją w wielu dziedzinach. Jedną z nich jest oczywiście zabieganie o poprawę sytuacji naszych Rodaków na Litwie.

Za rok Polacy w Polsce oraz Polacy rozproszeni po różnych krajach świata będą obchodzili setną rocznicę niepodległości. Jak będą wyglądały obchody tej niezwykle ważnej dla każdego Polaka daty?

Okrągła rocznica odzyskania przez nasz kraj niepodległości jest niezwykłą okazją do świętowania dla każdego Polaka – czy to mieszkającego w kraju, czy z granicą. Cieszę się, że stulecie tego doniosłego wydarzenia przypadło na okres sprawowania władzy przez moją formację. Daje to gwarancję – podobnie jak przy rocznicy 1050 lat Chrztu Polski – godnego jego przeżycia. Jest oczywiste, że w obchody włączą się czynnie wszystkie polskie placówki na świecie – zarówno ambasady, konsulaty, jak i instytuty polskie. Przewidujemy organizację szeregu imprez o charakterze patriotycznym. Bardzo liczymy na włączenie się w ich organizację, a także szeroki w nich udział Polonii i Polaków za granicą. Będzie to znakomita okazja dla pokazania naszej siły, solidarności i przywiązania do Ojczyzny.

Przed dwoma laty został powołany Pan na stanowisko sekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych RP. W MSZ RP odpowiada Pan między innymi za sprawy polonijne. Co było najważniejsze w tych latach w Pana działalności na rzecz Polaków za granicą?

Bardzo ważnym tematem jest przede wszystkim wspieranie nauczania języka polskiego w języku polskim i wiedzy o Polsce wśród Polonii i Polaków zamieszkałych za granicą. To od znajomości języka polskiego zależy tak naprawdę najwięcej. Ułatwia on wzmacnianie poczucia tożsamości narodowej Polonii i Polaków za granicą i umożliwia uczestniczenie w kulturze narodowej. Jako Ministerstwo Spraw Zagranicznych chcemy wspierać także pozycję środowisk polonijnych i polskich za granicą, nie zapominając jednak o wspieraniu powrotów do Polski zwłaszcza tych, którzy wyjechali niedawno i się na to zdecydują. Polacy za granicą są ważnym partnerem Polski na wielu płaszczyznach – naukowych, gospodarczych, kulturalnych, i innych. Ta współpraca może dać bardzo wiele obu stronom – chcemy, by Polska korzystała z dorobku i umiejętności Polaków żyjących poza jej granicami.
Kwestią absolutnie najważniejszą pozostaje realna troska o Polonię i Polaków za granicą. Jej wyrazem są trzy fundamentalne dla naszych Rodaków ustawy, które już tak naprawdę wprowadzamy w życie. To nowelizacja ustawy o Karcie Polaka, realnie działająca ustawa o repatriacji oraz nowelizacja ustawy oświatowej wprowadzająca pierwszy raz w historii legitymacje ucznia i nauczyciela polonijnego. Celem ustawy o repatriacji jest umożliwienie przesiedlenia lub osiedlenia się w Polsce osobom polskiego pochodzenia z azjatyckiego obszaru byłego ZSRS. Jest to – szczególnie w stosunku do Polaków z Kazachstanu – obowiązek; żałujemy, że Polska wywiązuje się z niego tak późno. Z kolei legitymacje ucznia i nauczyciela polonijnego zrównują w przywilejach dzieci uczące się w polskich szkołach za granicą (uwaga – zarówno tych ze szkół państwowych na obczyźnie, jak i społecznych) z tymi uczącymi się w Polsce. Upoważniają one do korzystania z ulgowych przejazdów transportem publicznym, wstępu do muzeów i parków narodowych, uczniom i nauczycielom polonijnym. Jest to podkreślenie znaczenia tych szkół i wyróżnienie dla uczniów, którzy mogą odtąd czuć się jak normalni uczniowie polskiej szkoły. Okazuje się, że zainteresowanie jest tutaj ogromne – w okresie od połowy maja do połowy lipca bieżącego roku urzędy konsularne wydały łącznie prawie 27 tys. legitymacji, najwięcej w Europie zachodniej – prawie 19 tys.
Zaprosiliśmy także Polonię i Polaków za granicą do partnerskiej współpracy przy realizacji polityki zagranicznej i dyplomacji publicznej i kulturalnej. Każdy z Polaków za granicą jest przecież w kraju swojego pobytu najlepszym ambasadorem Polski i polskości. Dlatego właśnie angażujemy naszych Rodaków za granicą w szerszym niż dotychczas zakresie w działania służące polskiej racji stanu.

Od roku na Litwie władzę sprawuje nowa koalicja rządząca. Czego Polska oczekuje od nowego litewskiego rządu?

Polska oczekuje wyraźnego postępu w rozwiązywaniu problemów polskiej mniejszości. Ich katalog jest od dawna znany – systematyczne uszczuplanie zakresu oświaty polskiej; brak ustawy o mniejszościach narodowych; brak pozwolenia na pisownię imion, nazwisk i nazw topograficznych po polsku; nieprawidłowości w zwrocie ziemi na Wileńszczyźnie. Pogarszanie aktualnego stanu posiadania i sytuacji grupy mniejszościowej zdecydowanie nie odpowiada jakości stosunków, które chcielibyśmy ukształtować z sojuszniczą Litwą. Przeciwnie: rozwiązanie nabrzmiałych od lat problemów przyczyniłoby się do pełnego wykorzystania potencjału mniejszości polskiej na rzecz rozwoju naszych stosunków. Przy każdej okazji spotkań dwustronnych staramy się do tego przekonać naszych litewskich partnerów.

Jest Pan rodzinnie związany z Wilnem i Wileńszczyzną. Jak te więzi rodzinne, sentymentalne wpływają na Pana działalność polityczną i dyplomatyczną? Sentymenty pomagają czy raczej przeszkadzają politykowi?

Działalność polityczna powinna kierować się głównie względami pragmatycznymi i być podporządkowana interesom państwa. Wspieranie tej części Narodu, która mieszka za granicą, w tym mniejszości polskiej na Litwie, traktujemy jednak również jako moralny obowiązek odrodzonej Polski. Rodzinne więzi pozwalają mi oczywiście lepiej zrozumieć Rodaków na Litwie, a więc i lepiej wypełniać postawione przede mną zadania.

Dziękuje.

 

3 odpowiedzi to Jan Dziedziczak: Kwestia absolutnie najważniejsza – realna troska o Polonię i Polaków za granicą

  1. An mówi:

    „systematyczne uszczuplanie zakresu oświaty polskiej“
    Lietuvoje 10-čiai tūkstančių lietuvių vidutiniškai tenka 4,26 mokyklos, tokiam pačiam skaičiui rusų – 4,27 mokyklos, lenkų – 4,76 mokyklos. Geriausia padėtis, kaip matome, yra Lietuvos lenkų.
    Dar ryškesnis skirtumas, padalinus besimokančius vaikus iš mokyklų skaičiaus. Lietuvių mokyklose mokosi 324,7 tūkst. mokinių, rusų – 14401, lenkų – 11418. Nesunku paskaičiuoti, kad 10-čiai tūkstančių lietuvių mokinių tenka 32,5 mokyklos, tokiam pat skaičiui rusų mokinių 38,8; lenkų, neįtikėtina – 66,5 mokyklos, 3 kartus daugiau nei lietuvių! Lyderiai be jokios konkurencijos – lenkai.

  2. tttt45666 mówi:

    Panie Dziedziczak zacznijcie wreszcie cos robic dla rodaków na Litwie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.