3
11 Listopada na Rossie

Zaczynamy rok jubileuszowy i cała wspólnota Polaków Rzeczypospolitej na Litwie i w innych krajach będzie świętować

Uroczystości 11 listopada przy Mauzoleum Matki i Serca Syna ściągają na Rossę nie tylko tłumy Polaków z Wileńszczyzny, ale także gości z Polski, którzy możliwość świętowania w miejscu tak ważnym dla Marszałka Józefa Piłsudskiego uważają za szczególne wydarzenie. Jak mówią – patriotyzm Polaków na Litwie zaskakuje. „Nie spodziewaliśmy się takiej niesamowitej siły, energii tego święta” – licznie podkreślają.

„Jak co roku, gromadzimy się na Rossie, aby świętować dzień odrodzenia państwa polskiego. W tym roku 99. rocznica. Zaczynamy rok jubileuszowy i cała wspólnota Polaków Rzeczypospolitej na Litwie i w innych krajach będzie świętować. Polacy na Litwie aktywnie obchodzą tę wielką rocznicę. W szkołach, przedszkolach, teatrach, samorządach, organizacjach odbywają się koncerty, spotkania, rajdy rowerowe, bieg sztafetowy. Licznie uczestniczy w tych obchodach młodzież. Cieszy mnie także, że otrzymaliśmy gratulacje od litewskich polityków: od pani prezydent i od pana ministra spraw zagranicznych” – powiedziała ambasador RP na Litwie, Urszula Doroszewska, podczas uroczystości.

Ambasador złożyła wieniec przy Mauzoleum Matki i Serca Syna w imieniu prezydenta RP Andrzeja Dudy

Ambasador złożyła wieniec przy Mauzoleum Matki i Serca Syna w imieniu prezydenta RP Andrzeja Dudy. „W przeddzień stulecia odzyskania niepodległości pan prezydent podkreślił, że jest to sprawa bliska sercom wszystkich Polaków. Ogromnie panu prezydentowi zależy na tym, aby jubileusz stał się świętem całej polskiej wspólnoty, by każdy czuł się zaproszony nie tylko do udziału w uroczystościach, ale i do ich współtworzenia. Zaapelował, aby wszyscy Polacy, także ci poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej, włączyli się w organizację tych wydarzeń, szczególnie w środowiskach lokalnych, aby czerpać z obchodów natchnienie do pracy dla dobra wspólnego” – mówiła ambasador Doroszewska.

Jak co roku, uroczystość ściągnęła przedstawicieli polskich organizacji na Litwie. Mimo że odbywała się w sobotę, nie zabrakło również licznej reprezentacji polskich szkół, nie tylko wileńskich, ale również położonych w dalszych zakątkach rejonów wileńskiego czy solecznickiego. Nie zabrakło również gości z Polski, którzy chętnie podkreślają patriotyzm mieszkańców Wileńszczyzny.

W uroczystościach wziął udział również Klub „Gazety Polskiej” w Wilnie, który powstał 24 października, wraz z przewodniczącym Zygmuntem Klonowskim

– Przyjechaliśmy na Litwę z naszym najnowszym filmem dokumentalnym krakowskiego reżysera, Jarosława Mańki, „Fatima – orędzie wciąż aktualne”, który powstał dzięki Instytutowi Księdza Piotra Skargi. Tak się złożyło, że w Wilnie świętujemy. Jesteśmy zaskoczeni tą ogromną energią polskiego patriotyzmu. Mieliśmy okazję zobaczyć, jak obchodzi się ten dzień w polskich szkołach. Jest to dla nas wspaniałe doświadczenie, którego zupełnie się nie spodziewaliśmy. Po prostu piękne, polskie Święto Niepodległości – powiedział Krzysztof Stanios z Instytutu Księdza Piotra Skargi.

O tym, jak ten polski patriotyzm jest żywy, najbardziej chyba można się było przekonać tuż przed 12.00, gdy do Rossy dotarła XXIII Sztafeta Niepodległości Wileńskiego Hufca Maryi. Trasa sztafety przebiegała w tym roku, jak informowali organizatorzy, „z Zułowa na Rossę, szlakiem Marszałka Józefa Piłsudskiego i legionistów, żołnierzy Armii Krajowej, oręża polskiego i litewskiego rycerstwa, insurekcji kościuszkowskiej, powstańców listopadowych i styczniowych, żołnierzy wyklętych”.

Co roku bieg, który zapoczątkował ks. Dariusz Stańczyk, łączy harcerzy z Polski i Litwy, którzy wspólnie niosą flagę uszytą przez harcerzy Hufca ZHP Głowno im. Kornela Makuszyńskiego. Harcerze z Głowna już po raz 18. biegną w Sztafecie Niepodległości i przywożą ze sobą polską flagę o długości 123 m. Nie jest to oczywiście przypadek – flaga jest tak długa, jak długo trwały zabory.

N Rossie nie zabrakło członków Wileńskiego Klub Rekonstrukcji Historycznej Garnizonu w Nowej Wilejce

– Nasze przyjazdy na Litwę rozpoczęły się dzięki państwu Drewnickim, którzy pochodzą z Podbrodzia, a zamieszkali w naszym mieście. Opowiedzieli nam o polskiej szkole, o Polakach na Litwie. Tak się zaczęło. Zaczęliśmy przyjeżdżać 20 lat temu. Później poznaliśmy ks. Stańczyka i nasza współpraca zaczęła się rozwijać – mówiła harcmistrz Iwona Waśkiewicz.

Co roku harcerze przyjeżdżają na Rossę jednym lub dwoma autokarami z młodzieżą.
– Chcemy pokazać naszym harcerzom, jak piękne, jak żywe jest tutaj świętowanie 11 listopada. Inne niż u nas, bardziej dynamiczne, nie trzeba stać na apelu, ale wstać rano, żeby już o 4.30 zameldować się w miejscu, gdzie urodził się Marszałek Piłsudski. Jesteśmy dumni również z tego, że co roku możemy rozpoczynać sztafetę i biegniemy pierwsze 15 km – stwierdziła Waśkiewicz.

Narodowe Święto Niepodległości uczcili przedstawicie AWPL-ZChR

W Wilnie świętowali także harcerze z Legnicy.
– Dla nas 11 listopada tutaj to wyjątkowy symbol. Dziś biegliśmy z Zułowa, od miejsca narodzin Józefa Piłsudskiego na Rossę. Ten bieg ogarnia w pewien sposób bieg życia, ale też dorobek Marszałka, jego wkład w budowanie polskiej niepodległości. Dla nas jest to postać ważna jako Polaków, ale także harcerzy, ze względu na to, że był wielkim propagatorem harcerstwa w niepodległej Polsce – podkreślił Artur Torbiński, podharcmistrz i drużynowy legnickiej  710 Drużyny Wędrowniczej „Kedyw” im. Generała Stefana „Grota” Roweckiego.

– Gdyby nie Zułów, Rossa, kto wie jak byłoby dzisiaj za naszą polskością. Gdyby nie miejsca o tak wielkim symbolicznym znaczeniu, kto wie, czy potrafilibyśmy przetrwać okupację, najpierw niemiecką potem sowiecką. Ważny jest dla nas również wymiar jednoczący nasz wyjazd. Przez takie gesty chcemy pokazać, że Polacy po obu stronach granicy pozostają jednym narodem – dodał podharcmistrz.

Co roku aktywnymi uczestnikami święta są harcerze

Dla harcerzy bieg w sztafecie jest wspaniałym przeżyciem, choć niewątpliwie wymaga trochę wysiłku, nie tylko 11 listopada. Harcerze z Legnicy zaczęli starać się o możliwość wyjazdu do Wilna dużo wcześniej.
– My na ten wyjazd pracowaliśmy tak na prawdę przez cały rok. Chodziliśmy na zbiórki, braliśmy udział w różnych akcjach. Żeby dzisiaj wziąć udział w biegu, trzeba się było bardzo postarać. Oczywiście było warto. To naprawdę piękne przeżycie – mówił Szymon Janeczko.

Fot. Marian Paluszkiewicz

 

 

 

 

3 odpowiedzi to 11 Listopada na Rossie

  1. sztafeta polskości mówi:

    Święto 11 listopada, jak też inne nasze święta narodowe i religijne, jednoczy wszystkich Polaków rozsianych na świecie. I tych 40 milionów, mieszkających w Polsce, i 20 milionów, które mieszkają poza granicami kraju. Dzisiejsze obchody w Wilnie nie są wyjątkiem i są obchodzone bardzo uroczyście. I nie tylko dzisiaj. W ciągu nawet tygodnia polska społeczność na Wileńszczyźnie świętuje Dzień Niepodległości. Mamy bardzo wiele imprez. Właśnie dla młodzieży, dla przyszłych pokoleń, naszych dzieci i wnuków przekażemy sztafetę polskości. Polska jest wszędzie tam, gdzie biją polskie serca. To bardzo widoczne w Wilnie i we wszystkich zakątkach świata, gdzie dziś świętujemy Dzień Niepodległości – powiedział lider polskiej społeczności na Litwie, przewodniczący AWPL-ZChR Waldemar Tomaszewski.

  2. Jur mówi:

    Marszałek Józef Piłsudski zawsze traktował Litwinów jako braci. Bolał nad rozdźwiękiem , brakiem porozumienia i odrzuceniem jego propozycji wobec Litwy. W roku 1920 ważyły się losy wielu krajów a przegrana Bitwa Niemeńska,w której u boku bolszewików walczyli Litwini przeciw Polakom miałaby tragiczne skutki nie tylko dla tych dwóch krajów ale całej Europy. W litewskich podręcznikach szkolnych nie tylko się o tym nie mówi ale przedstawia się Marszałka jako okupanta Wileńszczyzny zamieszkałej w większości przez autochtonicznych Polaków.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.