51
Skandaliczne ataki na Polskę w PE

Europosłowie z Frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów stanowczo bronili stanowiska Polski Fot. archiwum

W Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbyła się kolejna, skandaliczna debata „O sytuacji w zakresie praworządności i demokracji w Polsce”. Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, Frans Timmermans, w ostrych słowach zaatakował polski rząd, zarzucając mu rzekome naruszenie zasad państwa prawa obowiązujących w Unii.

Z mównicy parlamentarnej wtórowali mu posłowie z frakcji komunistycznej, socjalistycznej i zielonych, dorzucając groteskowy zarzut ograniczania praw kobiet, w tym emerytalnych i reprodukcyjnych. W głosowaniu udział wzięło 10 europarlamentarzystów z Litwy, 5 głosowało za przyjęciem rezolucji, 3 – przeciwko i 2 wstrzymało się, jeden był nieobecny.

Europosłowie z Frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów stanowczo bronili stanowiska Polski, wskazując na skrajną stronniczość i polityczną grę prowadzoną przez Komisję Europejską w tej sprawie. Przewodniczący EKR, prof. Ryszard Legutko, stwierdził, że działania Unii odnoszące się do Polski są nagonką na prawicowy rząd oraz pokazują podwójne standardy unijnych biurokratów wtrącających się w wewnętrzne sprawy suwerennego kraju.

Debata zakończyła się przyjęciem niekorzystnej dla Polski rezolucji PE stosunkiem głosów: 438 „za”, 152 – przeciw, 71 parlamentarzystów wstrzymało się od głosu.

Europoseł Waldemar Tomaszewski, lider Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin, który głosował przeciw szkalującej Polskę rezolucji, w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” powiedział, że działania Komisji są nadużyciem traktatów unijnych.

– To nie jest pierwsza rezolucja, niestety. Były już inne podobne, w stosunku do Węgier, obecnie Malty. To jest taka próba wtrącania się Europejskiej Komisji, Europejskiego Parlamentu w wewnętrzne sprawy państwa. To jest propozycja wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej, Fransa Timmermansa, który przedstawiał rezolucje Polski.
I to w takim temacie, gdzie Polska sama ma prawo decydować, przecież to jest kraj, gdzie władze zostały wybrane przez naród Polski w wolnych i demokratycznych wyborach. Polska sama przyjmie decyzję, jak ma wyglądać system w dziedzinie sądownictwa. Nie tędy droga, żeby wywierać taką presje – zaznaczył Waldemar Tomaszewski.

Jak powiedział, ta rezolucja to próba ataku sił lewackich, różnych marksistowskich i neomarksistowskich na Polskę.

– Komisja Europejska nadużywa swoich kompetencji w stosunku do Polski. Moim zdaniem nie ma w tej sprawie nic do powiedzenia. Tym bardziej, że do tej rezolucji napchano co najmniej pięć poprawek mówiących na przykład o ustawie na temat ochrony życia poczętego, o rzekomym łamaniu praw kobiet, dyskryminacji kobiet, w tym na przykład, że wcześniej od mężczyzn przechodzą na emeryturę, czyli takie niedorzeczności. Przecież ustawa o ochronie życia poczętego działa w Polsce od 1993 roku i polskie społeczeństwo popiera tę ustawę, sondaże o tym mówią. 94 procent popiera takie rozwiązanie. Wcześniejsze głosowania były przyjmowane bardzo wielką różnicą głosów, natomiast w ostatnim głosowaniu już nie było tak wielkiej różnicy – podkreślił Waldemar Tomaszewski.

Ekspert ds. europejskich, dr Bogusław Rogalski, w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” debatę oraz przyjętą rezolucję skomentował jednoznacznie, jako nadużycie ze strony Komisji Europejskiej, która atakując Polskę, wchodzi w nieswoje kompetencje zarezerwowane dla Rady UE i Rady Europejskiej.

– Ostatnia debata w Parlamencie Europejskim na temat rzekomego łamania praworządności w Polsce nie miała nic wspólnego z dyskusją merytoryczną. Była bardzo emocjonalna, podyktowana niechęcią części lewicowych, liberalnych europosłów do Polski jako kraju, w którym rządzi rząd centroprawicowy. Tak się działo wielokrotnie w historii unijnej w takich krajach, jak Węgry, Austria teraz Polska. Krytykuje się te rządy, które nie przedstawiają lewicowego światopoglądu. Komisja Europejska nie ma uprawnień do osądzania państw członkowskich w związku z artykułem drugim traktatu o Unii Europejskiej. W tym samym traktacie, w artykule 7, mówi się wprost, że gdyby doszło do jakiegoś naruszenia praworządności w krajach członkowskich, to kompetencje do osądzania takich państw ma Rada UE i Rada Europejska, a nie Komisja Europejska. To pokazuje po raz kolejny, że działania, które były wymierzone przeciwko Polsce, mają charakter polityczny, a nie traktatowy. Jeśli chodzi o samo głosowanie nad rezolucją, która została przyjęta, to w tym głosowaniu jest pozytywny wymiar. Bo otóż głosowało przeciw rezolucji i wstrzymało się od głosu aż 233 europosłów, co pokazuje, że nie chcą się włączyć lub nie poparli tej polskiej nagonki, z którą mamy do czynienia już od dłuższego czasu w instytucjach europejskich – powiedział dr Bogusław Rogalski.

Ekspert ds. europejskich zaznaczył, że bardzo mocno w obronę Polski zaangażował się Waldemar Tomaszewski. On nie poparł tej rezolucji.

– Waldemar Tomaszewski powiedział wprost, że jest to działanie niezgodne z traktatami unijnymi i z duchem poszanowania demokracji w krajach członkowskich. Zauważył, że polski naród wybrał polski rząd w wolnych i demokratycznych wyborach i to nie może podlegać żadnej dyskusji na forum Parlamentu Europejskiego. Debata i głosowanie miało wymiar polityczny, bardziej stygmatyzujący niż wymiar traktatowy. Komisja Europejska wyszła ponad swoje uprawnienia. Mam nadzieję, że ten cały hałas, nieporozumienie wokół sprawy Polski minie wkrótce, gdy Unia Europejska stanie przed większymi, prawdziwymi problemami – podkreślił dr Bogusław Rogalski.

 

51 odpowiedzi to Skandaliczne ataki na Polskę w PE

  1. Patriota mówi:

    Cieszy bardzo że na naszego posła pana Waldemara Tomaszewskiego zawsze można liczyć jeśli chodzi o obronę prawdziwych wartości i że Polska również może liczyć na jego wsparcie, tak trzeba bo lewackie unijne szalenstwo wobec Macierzy to skandal.

  2. marek mówi:

    Naciski lewicowych i liberalnych “elit” europejskich na Polskę dowodzą nie tylko stosowania podwójnych standardów (jakoś nie krytykowano brutalnego użycia siły przez policję hiszpańską wobec ludności Katalonii, która spokojnie głosowała w referendum – a przecież referendum to bardzo demokratyczny sposób wyrażania opinii), ale też zwyczajne nadużycie kompetencji czyli innymi słowy złamanie prawa przez Komisję – o czym wspomina rozmówca Kuriera dr Rogalski. Czyli dzisiejsza UE odeszła niestety bardzo daleko od standardów i wartości, które głosili jej założyciele, Schuman czy De Gasperi. Dziś głos mają koszmarni eurokraci bez charyzmy i pozbawieni zasad etycznych, jakieś słabizny pokroju Timmermansa czy inne Verhofstady. W tej perspektywie dobrze rokuje to, że w PE są też politycy rozsądni, jak lider AWPL/ZChR W.Tomaszewski, ale też cała grupa 223 europosłów, którzy nie poparli tej skandalicznej hucpy.

  3. R.W. mówi:

    Europoseł Tomaszewski zachował się i głosował jak przystało na Polaka, broniąc dobrego imienia Polski, i mocno wyraził swoje oburzenie nadużyciami instytucji unijnych. Taka postawa zasługuje na uznanie.
    Natomiast warto poznać i zapamiętać nazwiska tej piątki europosłów z Litwy, która zagłosowała przeciwko Polsce.

  4. R.W. mówi:

    Natomiast wiadomo, jak głosowali europosłowie z Polski.
    PiS oczywiście był przeciw, SLD wstrzymał się od głosu, a PSL nie wziął udziału w głosowaniu.
    Natomiast za haniebną rezolucją głosowali europosłowie PO: Michał Boni, Danuta Huebner, Danuta Jazłowiecka, Barbara Kudrycka, Julia Pitera oraz – Róża Maria Barbara Gräfin von Thun und Hohenstein (to jedna osoba), pozostali europosłowie PO wstrzymali się od głosu.

  5. VladeX mówi:

    Polski rząd łamie zasady trójpodziału władzy. To nie jest atak na Polaków tylko na nacjonalistyczny rząd.

  6. Litwin mówi:

    W PE nie było jakichkolwiek skandalicznych ataków na Polskę. Była natomiast krytyka nacjonalistycznego rządu polskiego, który niszczy demokrację stosując – podobnie jak międzynarodowy przestępca Putin – propagandę i kłamstwa. PiS likwiduje niezależność sądownictwa, dokonało zamachu na Trybunał Konstytucyjny i zawłaszczyło media publiczne. Prezydent RP (PiS) złamał Konstytucję przynajmniej trzy razy, a stwierdził to prof. Jan Zimmermann z UJ, który był promotorem pracy doktorskiej Andrzeja Dudy.

    Komentarz Waldemara Tomaszewskiego to przykład pisowskiej propagandy , niedomówień i kłamstw. Mówienie, że “władze zostały wybrane przez naród Polski” wymaga sprostowania, bo w wyborach parlamentarnych 2015 na PiS głosowało tylko 19% uprawnionych do głosowania (ok.5.7 mln z 30 mln).

    Twierdzenie, że “Polska sama przyjmie decyzję, jak ma wyglądać system w dziedzinie sądownictwa” to kompletne niezrozumienie zasad funkcjonowania demokratycznego państwa prawa, członka UE. Nie dziwią mnie te słowa w ustach prorosyjskiego polityka , który ciągle lawiruje pytany o sprawy związane z Rosją. Czy to moralne?

    Nie dziwi mnie wypowiedź szefa AWPL-ZChR, że “rezolucja, to próba ataku sił lewackich, różnych marksistowskich…”. Słowo “lewak” (w Europie Zachodniej – liberał) jako obelga jest bardzo popularne w katolickich mediach propagandowych , a szczególnie w Radiu Maryja, gdzie Tomaszewski czasami występuje i broni tak zwanych wartości chrześcijańskich. Słuchalność tego propagandowego radia jest 24%), a wspomniane wartości są wątpliwe dla znających kryminalną historię chrześcijaństwa.

    Nazywanie przez Tomaszewskiego ustawy z dnia 7 stycznia 1993 o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży ustawą o ochronie życia poczętego to zwykłe kłamstwo, bo takiej ustawy nie było. Ustawę z 1993 roku popiera duża część społeczeństwa, ale trzeba dodać , że 42% badanych w 2017 roku chciałoby złagodzenia ustawy antyaborcyjnej i dopuszczenie przerywania ciąży ze względu na trudną sytuację kobiety. Stoi to oczywiście w sprzeczności z opinią Watykańczyków i ich wielbicieli, którzy domagają się całkowitego zakazu aborcji.

  7. Litwin mówi:

    Małe sprostowanie, bo do tekstu wkradł się błąd.
    Słuchalność Radia Maryja jest na poziomie 24%.

  8. Litwin mówi:

    Czy ktoś może mi wytłumaczyć, dlaczego oprogramowanie komentarzy podwyższa słuchalność Radia Maryja z mniej niż dwóch procent do dwudziestu czterech procent?

  9. kaj mówi:

    Na pewno 24 brzmi lepiej niż 2. Widzisz “Litwin” – to cud! Ty nie wierzysz, a cuda się jednak zdarzają. Musisz się z tym pogodzić.

  10. mietek zjawa mówi:

    Jeżeli chodzi o “donoszenie” na Polskę
    do PE to prekursorem tego procederu jest sam PiS 🙂
    Chcemy umiędzynarodowić sprawę zagrożenia dla demokracji w Polsce – mówił w Parlamencie Europejskim europoseł z PiS Ryszard Czarnecki. Ale to było w grudniu 2014 r. Politycy PiS przed ostatnimi wyborami wiele razy polskie sprawy “umiędzynaradawiali”, czyli w myśl nowego słownika PiS – donosili na Polskę. Zaczęło się od Smoleńska. Po pierwszym wysłuchaniu w 2010 r. nie zyskała poparcia PE propozycja Antoniego Macierewicza w sprawie debaty na temat śledztwa po katastrofie. W 2011 r. europosłowie PiS rozwiesili w budynku europarlamentu zdjęcia mające udowodnić, że Rosjanie zniszczyli wrak tupolewa, by utrudnić zbadanie przyczyn katastrofy. Także w 2011 r. PiS zaprezentował w Brukseli pierwszą część “białej księgi” na temat katastrofy. Do katastrofy doszło w powietrzu na skutek świadomego działania osób trzecich – powtarzał Antoni Macierewicz w PE w marcu 2012 r. – Działamy w opozycji do państwa polskiego. “Nieprawidłowości w wyborach samorządowych jako zagrożenie dla demokracji” – tak brzmiał tytuł wysłuchania publicznego zorganizowanego przez PiS w grudniu 2014 r. – Chcemy umiędzynarodowić sprawę zagrożenia dla demokracji w Polsce – mówił Ryszard Czarnecki, europoseł PiS. – Mamy do czynienia z przesuwaniem się naszego kraju na Wschód – przestrzegał. Krzysztof Szczerski podkreślał, że do nieprawidłowości doszło w kraju, w którym rządzą partie uważające się za proeuropejskie. Panie prezydencie, sądzę, że ludzie dlatego mnie wybrali, bo głośno powiedziałem i nazwałem sprawy po imieniu: niestety Polska nie jest dziś krajem, o którym można by powiedzieć, że jest państwem sprawiedliwym, sprawiedliwym dla swoich obywateli, że jest państwem, w którym obywatele traktowani są równo – mówił prezydent Andrzej Duda w rozmowie z prezydentem Niemiec Joachimem Gauckiem pod koniec sierpnia 2015 r. w Berlinie. Jednak za kreatora owej „mody” donoszenia na własny kraj do instytucji Unii Europejskiej uznać należy dzisiejszego Ministra Sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobrę, który 6 lipca 2011 roku podczas inauguracji polskiej prezydencji w Unii raczył był donieść : „Funkcjonariusze służb specjalnych uzbrojeni w ostrą broń wkroczyli do mieszkania internauty, studenta …”

  11. Ali mówi:

    Z tą rzekomą “likwidacją niezależnego sądownictwa” przez PIS jest wielkie nieporozumienie. Pomijając już fakt, że większość wpływowych prawników, w tym duża część sędziów SN, a także sędziów TK z czasów koalicji PO-PSL, należała do roku 1989 do PZPR ( co ewidentnie kolidowało z zasadą niezależności sądownictwa, ale tym sędziom- karierowiczom w niczym nie przeszkadzało), to przede wszystkim należałoby zdefiniować samo pojęcie owej “niezależności sądownictwa”.
    Otóż najistotniejszym, a w zasadzie jedynym jej wyróżnikiem, jest możliwość wydawania przez sędziów orzeczeń bez nacisków ze strony władz administracyjnych. Sędzia w wyrokowaniu musi być całkowicie niezależny. Dopóki prezes sądu czy inny przełożony sędziego nie ma kompetencji zmieniania wyroków wydawanych przez danego sędziego, dopóty mamy do czynienia z respektowaniem zasady niezawisłości sędziowskiej.
    Dla tych, którzy często stykają się z działalnością sądów z racji wykonywania swojego zawodu oczywistym jest, że prezes sądu jest tylko jego administratorem posiadającym władzę nad pracownikami sekretariatów, kuratorami sądowymi, obsługą finansowo-księgową itd. Nad sędziami mianowanymi na to stanowisko w ściśle określonym sądzie przez Prezydenta RP, prezes sądu nie ma w zasadzie władzy żadnej. Nie jest władny ustalać sędziom wynagrodzenia, nie ma prawa przenosić ich z jednego sądu do drugiego, a nawet bez zgody kolegium sędziowskiego z jednego wydziału do drugiego. Prezes sądu nie decyduje również o awansach sędziów do sądów wyższych instancji.
    Reasumując, prezes sądu funkcjonuje wśród sędziów na zasadzie “primus inter pares”.
    Zmiana zasad mianowania prezesów sądów dokonana przez PIS ma na celu usprawnienie pracy administracyjnej sądów, a nie wprowadzenie podległości politycznej sędziów.
    Jeśli zaś chodzi o “donoszenie na własny kraj”, to różnica pomiędzy wcześniejszym donoszeniem przez PIS, a dzisiejszym donoszeniem przez PO jest taka, że donoszenie przez członków PO może spowodować nałożenie sankcji na Polskę, gdyż do tego zmierza rezolucja PE. Różnica jest więc zasadnicza i dlatego nawet większość eurodeputowanych PO wstrzymała się od głosu podczas głosowania nad tą rezolucją. Nie poparli jej również eurodeputowani z ramienia PSL, a nawet eurodeputowani z szeregów SLD. Niestety sześcioro eurodeputowanych PO rezolucję poparło. Dla nich najważniejsze było potępienie obecnej władzy w Polsce, nawet za cenę wywołania poważnych perturbacji ekonomicznych.

  12. Anonim mówi:

    Polski rząd łamie zasady trójpodziału władzy. To nie jest atak na Polaków tylko na nacjonalistyczny rząd.

  13. reytan mówi:

    do Litwin
    Widać że uprawiasz tu lewacko marksistowską propagandę w stylu gazety wybiórczej, aż zionie u ciebie nienawiścią do Polski i wartości antykomunistycznych które obecny rząd w Polsce realizuje odkomuszając ostatnie niezreformowane od 27 lat instytucje, boli cię też chrześcijańska postawa posła Tomaszewskiego, to znaczy że wszystko jest ok skoro tacy liberalni lewacy jak ty wyją i ujadają kąsając na lewo i prawo.

  14. SLU-ZL mówi:

    Wiadomo ze EU rzadzom komunisci ,wiec niech sie odwalom od Chrzescijanskiej Polski.

  15. Jarosawe mówi:

    Polska, od momentu objęcia władzy przez PIS, stała sie krajem, w którym demokracja, praworządność, tolerancja,miłość do bliźniego czy inne wartości są deptane przez PIS i ich elektorat. Faszyzm, rasizm, ksenofobia, homofobia, nienawiść, to własnie podsyca PIS.

  16. qwerth mówi:

    Dyskusja była bo była przyczyna. Bez przyczyny nasz Parlament Europejski by się tym nie zajmował. Dobrze, że tak jest bo tu każdy robił by co chce a tak jest siła z którą musi się liczyć i nieważne czy pisowcy z nutą nacjonalizmu czy może poewcy z nutą liberalizmu. Dla nas obywateli Polski i Europy tak jest lepiej.

  17. W.Litwin mówi:

    Czytając te niektóre komentarze zastanawiam się w której szkole moskiewskiej komentujący pobierali nauki. A już wywody niejakiego litwina, który bezczelnie podszywa się jak ostatni tchórz pod mój nick, to oznaka, że trolle sięgnęły dna i próbują z ludzi idiotów zrobić. Bo nie mogąc znaleźć żadnych argumentów merytorycznych tworzą nową antypolską rzeczywistość. Najlepszym przykładem jest stwierdzenie, że obecną ekipę rządzącą “nie wybrał naród”. To zapytam: A kto? “Zielone ludziki” z chorej wyobraźni?? A pisanie o niezrozumieniu demokratycznego funkcjonowania państwa jest dowodem, że w jednym i tym samym bełkocie sam sobie przeczysz.

  18. Wereszko mówi:

    @Jarosawe
    ” Faszyzm, rasizm, ksenofobia, homofobia, nienawiść, to własnie podsyca PIS.”
    Zapomniałeś dodać antysemityzm, nazizm, komunizm, malaria, cholera, syfilis, kiła, HIV, rzeżączka…

  19. Wereszko mówi:

    @Litwin
    W PE nie było jakichkolwiek skandalicznych ataków na Polskę. Była natomiast krytyka nacjonalistycznego rządu polskiego, który niszczy demokrację stosując – podobnie jak międzynarodowy przestępca Putin – propagandę i kłamstwa. PiS likwiduje niezależność sądownictwa, dokonało zamachu na Trybunał Konstytucyjny i zawłaszczyło media publiczne. Prezydent RP (PiS) złamał Konstytucję przynajmniej trzy razy, a stwierdził to prof. Jan Zimmermann z UJ, który był promotorem pracy doktorskiej Andrzeja Dudy.”
    No i co ty, Litwin, możesz na to poradzić? PiS robi co chce, bo naród go popiera, i nie jest ważne 15 %, 20 % czy 45%. Ważne, że WIĘKSZOŚĆ! A czy to nie jest istota demokracji? Suweren decyduje! Chcesz żeby peło, która przegrała wybory, nadal rządziła? Przegrani w demokratycznym wyścigu mają rządzić? Czy to dopiero wtedy nie byłby totalitaryzm? faszyzm? nazizm? czy inny syf?
    Spójrz w lustro: jesteście prze-gra-ni! Jedyna wasza szansa – TARGOWICA! czyli obca “bratnia pomoc”, jak za Breżniewa, jak za komuny. Ale my, Polacy, jesteśmy gotowi, tym razem, stawić wam ZBROJNY opór. Jestem gotów zginąć za Ojczyznę, ale przedtem zanim zginę, chcę wysłać na tamten świat conajmniej kilkunastu (a daj Boże kilkudziesięciu) wrogów mojej Ojczyzny, takich jak np. ty.

  20. Litwin mówi:

    Wereszko, zarzucasz przeciwnikom PiS-u Targowicę, czyli obcą “bratnią pomoc”?
    To śmieszny zarzut w sytuacji, gdy – jak podejrzewam – nie masz nic przeciwko ingerencji obcego państwa – Watykanu – w sprawy Polski, odbywającej się obecnie za przyzwoleniem władz Polski.
    Kodeks Karny precyzuje kwestie związane z odpowiedzialnością rządzących za swoją działalność w rozdziale XVII (Przestępstwa przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej) i artykule 129 o następującym brzmieniu:
    “Kto, będąc upoważniony do występowania w imieniu RP w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagraniczną organizacją, działa na szkodę RP podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10”.

    Na tej podstawie rządzący Polską członkowie PiS-u (i chyba wszyscy poprzednicy, włącznie z SLD!) powinni zasiąść na długiej ławie oskarżonych za zdradę Polski w stosunkach z obcym państwem – Watykanem. Wszyscy oni działali i działają na szkodę RP kolaborując z watykańskimi funkcjonariuszami w Polsce w ważnych sprawach politycznych oraz hojnie finansując Kościół watykański ( co roku z budżetu Polski idzie ponad 5 mld złotych na potrzeby Kościoła).

    Ciekawe, dlaczego wszyscy podobni do ciebie, którzy chcieli bronić niepodległości ojczyzny, około 20 lat temu sprzedali ją za Bóg zapłać?. Przyczynili się bowiem do wejścia w życie (10 kwietnia 1998) ustawy ratyfikującej konkordat. W ówczesnej zdradzie maczali swoje brudne paluchy dzisiejsi PiS-owcy z Kaczyńskimi na czele (wówczas tuzy AWS lub ROP).
    Ludzie ci, mając świadomość, że konkordat ogranicza jednostronnie uprawnienia władz RP na rzecz Watykanu i jego krajowych ekspozytur, podpisali tę międzynartodową umowę bez zastrzeżeń i uzależnili część suwerenności RP od obcego państwa.
    Przecież już kiedyś polityka Państwa Kościelnego doprowadziła do rozbiorów (Targowica 1792), za co lud Warszawy i Wilna wieszał biskupów-zdrajców.

    Wprowadzenie praw godzących w suwerenność państwa i biologiczny byt narodu powinny być poddane pod referendum. W końcu w przypadku przekazania Brukseli znacznie mniejszych kompetencji obywatele w 2003 roku głosowali w referwndum. Poza tym, konkordat został zawarty nielegalnie i jako taki nie powinien obowiązywać. Zawarł go w 1993 roku rząd Hanny Suchockiej pozbawiony demokratycznej legitymacji do sprawowania władzy (w maju 1993 Sejm uchwalił wotum nieufności wobec tego gabinetu).

    Warto dodać, że przewodniczącym zespołu negocjacyjnego ze strony tzw. Stolicy Apostolskiej był abp Józef Kowalczyk, nuncjusz apostolski i prymas Polski, który przez 19 lat był kontaktem operacyjnym wywiadu PRL (ps. Cappino).

  21. nieWilniuk mówi:

    Brawo PiS !!! walczy on w Polsce z post_komuną, jęki są aż do samej Brukseli… komentarze niejakiego “litwna” na tym portalu wpisują się pięknie w linię podziału: chrystianofobia _ chrystianofilia, dobrze widać to w podejściu do spraw takich jak: dostępnośc aborcji/zabijania własnych dzieci czy stosunku do Radia Maryja

  22. Jot mówi:

    Ma rację Tomaszewski. Europę nęka wiele poważnych problemów, pogłębiających się i nierozwiązanych, a eurokracja zajmuje się tematem zastępczym. Można by to wyśmiać, gdyby nie fakt, że Europa tonie, a przywódcy chowają głowy w piasek…

  23. Marko mówi:

    Litwin, 19 listopada 2017 o godz. 22:23

    Kościół katolicki jest międzynarodową korporacją kasty kapłanów, zorganizowaną w ramach struktury podporządkowania feudalnego, której celem i metodą jest pasożytowanie na odurnionych religijnie społeczeństwach. Organizacja ta funkcjonuje od kilkunastu wieków i odnosi ogromne sukcesy w realizacji swoich interesów. Jej bogactwo i potencjał wpływów jest tak wielki, że panuje nad wieloma państwami, podobnie jak wygląda to z ponadnarodowymi koncernami.

    Kościół zorganizowany jest na zasadzie osobistego posłuszeństwa kapłanów swoim przełożonym. Posłuszeństwo to sięga aż do wymuszonej rezygnacji z ludzkiej seksualności, co brutalnie godzi w ludzką naturę. Tylko pod warunkiem tej rezygnacji kapłani, akceptujący status niewolnika, mają szansę awansu “społecznego” i mogą być mianowani na księcia Kościoła, czyli biskupa. Taki biskup otrzymuje z kolei swoich niewolników.

    Warunki niewolnictwa, jak już stwierdziłem, godzą w naturę człowieka i są przyczyną rozwoju różnych zboczeń w tym środowisku. Stąd tak dużo wśród nich przestępców dopuszczających się zbrodni pedofilii oraz potajemnych gejów i homosiów. Tworzą oni siataki wzajemnych kolesiów, jak np. słynną “lawendową mafię watkańską”. Najmniej obchodzi mnie inny problem tego środowiska, a mianowicie powszechny alkoholizm. Najczęstszą chorobą, na którą cierpią księża i muszą być leczeni w potajemnych ośrodkach leczenia alkoholizmu, jest właśnie choroba alkoholowa.

    ‘Srodowisko to skrzętnie ukrywa swoje niegodziwości. Nawet powstało powiedzenie, że “Kościół zamiata swoje brudy pod dywan”. Prowadzą też umiejętną propagandę. Obiecują ludziom, że odpuszczą im grzechy, albo – jeśli nie odpuszczą, to trafią do piekła na wieczne potępienie. Taką mają moc, te skubańce. Oszukują na co dzień i od święta. Podają opłatek, mówią, że to jest prawdziwe ciało Chrystusa. Chleją wino – sami chleją, choć zapraszają, by pili z kielicha wszyscy, wszyscy! – i powiadają przy tym, że wino przemienili w prawdziwą krew. Odurniają durnych, a durnie im wierzą. I bronią swojej wiary. Nawet nazywają ją “świętą wiarą”.

    A Ty ich chcesz uświadomić. Po jaką cholerę. Niech wierzą. Bo na tyle zasługują. A Kościół ich będzie doił swoimi sposobami. Bo taki jest interes Kościoła. A durnie będą zachwyceni. Bo taki jest interes durnia.

  24. Litwin mówi:

    Marko, ja nie uświadamiam już uświadomionych, bo jak zapewne wiesz, z moherami i różnymi innymi dewotami nie da się toczyć dyskusji.
    Celem mojej polemiki jest zapoznanie ludzi racjonalnie myślących z historią Koscioła katolickiego (nieznanej dla większości z nich!) i tym samym przeciwdziałanie totalnej propagandzie w mediach, narzucaniu wszystkim jedynie słusznych idei i dzieleniu społeczeństwa. Słusznie kiedyś zauważył prof. Richard Dawkins ( teoretyk ewolucji biologicznej ): “Religia monoteistyczna to niebezpieczny nonsens, który uczy wrogości wobec innych ludzi”.

    Jestem dumny z tego, że pochodzę z kraju , który jako ostatni w Europie (w 1387) uległ chrześcijańskiej krwawej nawale, podczas której ludziom przemocą narzucono bliskowschodnią religię, misjonarze niszczyli metodycznie przedmioty pogańskiego kultu i deptano kulturową tożsamość narodu.
    Przechodząc przez wileński Plac Katedralny z jednej strony katedry na drugą, z szacunkiem spoglądam na pomnik Króla Mendoga (staram się brać udział w święcie rocznicy jego koronacji na Placu Daukantasa 6 lipca) i pomnik Wielkiego Księcia Giedymina. Ten pierwszy po kilku latach od chrztu oficjalnie powrócił do pogaństwa, bo poznał totalitarną ideologię wynalezioną w dalekim obcym kraju. Ten drugi trwał przy pogaństwie przez całe swoje życie.

    Chciałbym być dobrze zrozumiały. Nie namawiam nikogo do pogaństwa – dawnej tolerancyjnej wiary naszych przodków, którzy byli politeistami. Jednak chcę się przeciwstawić tezie lansowanej przez katolików, że przed chrztem na Litwie (i terenach dzisiejszej Białorusi – nazwę narzucili Rosjanie po 1795 roku) nic nie było. Otóż była religia ludów bałtyjskich , która miała bardzo sympatyczną cechę – kult przyrody. W wierzeniach tych oddawano cześć zwierzętom, roślinom, kamieniom, rzekom, ciałom niebieskim (Bałtowie czcili słońce, księżyc) i zjawiskom atmosferycznym. I przychodzą pierwsze misje chrześcijańskie na nasze ziemie. Od czego zaczynają szerzenie swojej wiary? Od rąbania starych, świętych drzew, którym nasi przodkowie składali swoje ofiary.
    I tak się zaczęła katastrofa, która trwa do dzisiaj.

  25. Ali mówi:

    Litwinie – Poganinie ! Konkordat nie został zawarty przez RP z państwem watykańskim, ale ze Stolicą Apostolską. Drobna różnica, niemniej merytoryczna. Państwo watykańskie powstało na mocy układów laterańskim z roku 1929. Wcześniej, w latach 1871 do 1929, nie istniało w żadnej postaci. Ani jako Państwo Kościelne ani jako Państwo- Miasto Watykan. Ma to o tyle znaczenie, że w tamtym czasie RP ( podobnie jak i RL oraz szereg innych państw) również zawarła konkordat. Stroną tamtych konkordatów była Stolica Apostolska i tak pozostało w przypadku konkordatu z roku 1993. Konkordat nie jest zatem umową międzypaństwową, chociaż jest umową międzynarodową.
    Czy ówczesne władze polskie ( prezydent Kwaśniewski, premier Buzek) działały na szkodę Polski, rzecz wielce dyskusyjna. Gdyby bowiem większości obywateli RP nie stanowili katolicy skupieni w organizacyjnych ramach Kościoła, można byłoby bardziej sensownie dywagować na ten temat. W polskich realiach wspomaganie finansowe Kościoła jest równoznaczne ze wspomaganiem organizacji skupiającej na zasadach dobrowolności miliony polskich obywateli.
    Tak się zresztą składa, że w Polsce obowiązuje kilkanaście ustaw o stosunku państwa do poszczególnych kościołów i związków wyznaniowych. Na przepisach tych skorzystali materialnie również m.in. luteranie, a nade wszystko żydzi ( piszę z małej litery, gdyż w tym wypadku chodzi o wyznawców religii ).
    Reasumując, nie są to takie proste sprawy jak się niektórym wydaje.

  26. Wereszko mówi:

    Po wpisach @Marko i @Litwin dochodzę do przekonania, że z takimi wykolejeńcami tylko WOJNA! i wcześniej czy później do niej dojdzie, i nie na słowa lecz na “kula w łeb!” Z takimi dewiantami nie da się żyć na jednym terytorium. Tak jak nie dało się żyć na tym samym terenie Polakom z lietuvskimi barbarzyńcami, którzy mordowali w Ponarach i Polakom na Kresach po 1939 r. których mordowali sowieci. Nie mogą istnieć jednocześnie dwie cywilizacje na jednym terytorium, jak napisał F. Koneczny.

  27. Marko mówi:

    Litwin, 21 listopada 2017 o godz. 17:30

    Bardzo rozsądny i mądry jest Twój komentarz. Oparty jest na znajomości tematu, na znajomości historii i na wiedzy. I na psychologii. Ludzie zaczadzeni indoktrynacyjną propagandą Kościoła katolickiego nie są w stanie zrozumieć takiej argumentacji. Przykładowo, wszyscy znamy historię utraty niepodległości przez RP Obojga Narodów, ale większość tych “znawców” jest niezdolna do spojrzenia prawdzie w oczy. Z uporem wariatów będą zaprzeczać, że Konfederacja Targowicka działała z polecenia papieża, pod nadzorem arcybiskupów-zdrajców, którzy pobierali jurgielt za swą zdradę, i pod sztandarami Chrystusa oraz Maryi.

    Albo weźmy problem tzw. “chrztu Polski”. Kraje nie podlegają chrztowi, chociarz durnie religijni wciąż bredzą o “chrzcie Polski”. A jakże! Chrzest przyjął tylko książę Mieszko, który tym samym stał się lennikiem tzw. Cesarza Rzymskiego Narodu Niemieckiego oraz papieża. Jako lennik Mieszko zobowiązał się do płacenia trybutu Cesarzowi i papieżowi. Czym płacił? Ano płacił Polakami, których oddawał w niewolę. Tak to mu się spodobało, że z niewolnictwa swoich poddanych uczynił sobie główne źródło dochodu. Sprzedawał niewolników Arabom z Andaluzji na bazarze niewolników w Pradze, skąd trafiali potem do Kalifatu w Kordobie, ale i do arabskiej Afryki. To jest ten katolicki powód do dumy, że staliśmy się chrześcijanami…

    Bardzo ładnie scharakteryzowałeś rodzime religie pogańskie, które watykańskie chrześcijaństwo kasty kapłanów wyniszczyło ogniem i mieczem. Od tego czasu wyrażenie “ogniem i mieczem” weszło na stałe do kultury polskiej, jako określenie na “dibelską siłę niszczącą” W taki barbarzyński sposób zniszczyli nasze rodzime religie, podstawę naszych rodzimych kultur, religie oparte na kulcie przyrody oraz szacunku dla sił natury. Tej Natury i tej Przyrody, które były naszym naturalnym środowiskiem życia. Polityczna ekspansja chrześcijaństwa zniszczyła podstawy naszych rodzimych kultur. W zamian otrzymaliśmy do przymusowego wierzenia mity babilońsko-egipsko-semickie. Mity wciskające nam, że bóg jest człowiekiem, że zwykła kobieta może urodzić boga, że każdy człowiek może stać się równy bogu, bo go gagadki w złocistych chałatach orzekną “świętym”, co w rzeczywistości oznacza “mający cechy boga, równy bogu”. I wierzą w te bzdury. Bezczelne bzdury. I dumni są z tych przekonań. Ileż wojen toczonych było z przyczyn religijnych! Ileż cierpień wyrządzili w imię religii! I jakże są nadal dumni z tej swojej durnoty religijnej!

    Na koniec wyrażam Ci wdzięczność za Twoje komentarze. Z komentatorami, którym spływa na ekran ślina nienawiści i religijnej dumy, staram się nie dyskutować. To bezcelowe.

    Jeszcze raz dziękuję i serdecznie pozdrawiam.

  28. ted mówi:

    @Marko. Wynika, ze moglismy miec teraz i wiare musulmanska .Z zachodu z mieczem w formie krzyza szlo cesarstwo rzymskie , a z polodnia z mieczem w ksztalcie ksiezyca musulmanskie.

  29. Litwin mówi:

    Marko, bardzo dziękuję za miłe słowa i ciekawe komentarze.
    Od czasu do czasu czytam artykuły na portalu KW i cieszę się, że nasze wpisy na forach stanowią swoisty kaganiec oświaty niesiony przed litewskimi Polakami, których politycy AWPL-ZChR dzielą krzyżem i robią im wodę z mózgu dla władzy i pieniędzy.

    Podobnie sprytnie postępują politycy skrajnej prawicy w Polsce. Zdobyli oni władzę dzięki Kościołowi watykańskiemu i teraz realizują jego antydemokratyczną politykę spłacając hojnie zaciągnięty dług. To polityka polskiego rządu i Kościoła spowodowała izolację Polski na arenie międzynarodowej i reakcję PE.
    W książce “Nasi okupanci” Tadeusz Boy-Żeleński pisał: “Są bakterie, które zabija się światłem”.
    Do tego należy dążyć.

  30. Marko mówi:

    Litwin, 22 listopada 2017 o godz. 09:52

    Tak jest, “bakterie zabija się światłem”. A durnotę – oświatą, powiedziałbym. Tylko że ta durnota już tak jest powszechna, że (prawie) nikt jej już nie dostrzega. U nas ma ona swój charakterystyczny rys. Kraj, w którym religia jest najważniejsza, a chałatnicy stoją ponad państwem, przyszłość wygląda marniutko. A niby “historia magistra vitae est”. Diabła tam! Chałatniki, czyli jurgieltniki, już raz państwo nasze przehandlowali. I nadal to samo robią. Niedawno abp. Michalik ostrzegał przed “nową Targowicą”. Jest to sprytne kłamstwo godne cwanego łajdaka. On to ostrzeżenie wypowiadał w ten sposób, że niby Kościół stoi na straży interesów Ojczyzny, a jakieś zbóje czyhają, żeby zorganizować “drugą Targowicę”. To był sygnał dla religijnych durniów, żeby zapamiętali, że Targowica “nie była” zorganizowana i zrealizowana przez Kościół katolicki. I że nie było polecenia papieża w tej sprawie, który to polecenie skierował do episkopatu chłatników polskich i watykańskich zdrajców.

    W ten sposób durniów religijnych Kościół systematycznie utrzymuje w dobrym samopoczuciu. Bo zwykły człowiek nawet nie może sobie wyobrazić, że można tak cynicznie kłamać, kłamać i kłamać. Dla zwykłego człowieka, to jest niewiarygodne i nienormalne. Ale ludzie wierzą łajdakom w złocistych chałatach. Normalny umysł wypiera ze świadomości to, co wydaje się nienormalne. Z tego zdaje sobie sprawę – to jest znane prawo psychologii! – międzynarodowa kasta watykańskich kapłanów, więc wiedzą, że tak długo lud ich nie pogoni, jak długo uda się im utrzymyać ten lud w odurnieniu.

    Józef Piłsudski (cytuję z mojej zawodnej pamięci) miał kiedyś powiedzieć: “Polska ma jednego wielkiego przeciwnika, który jest jej największym niebezpieczeństwem: Kościół katolicki”. Dziś widzimy cynizm tej międzynarodowej korporacji i jej kolejne sukcesy w zwiększaniu zakresu władzy i – ogromnego już! – majątku w Polsce. Mówię: widzimy… Ale odurniałe społeczeństwo już – niestety – nie dostrzega ani tego piłsudskowego ostrzeżenia, ani swej durnoty, ani cynizmu aktywistów Kościoła. Jest taka szczujnia Ziemkiewicza/Lisickiego, która wytresowała bezmózgowych kiboli, z zadaniem odgrywania ugrupowania prawicowo-narodowego. I ryczą, jak na bydło przystało: Bóg, honor… itd. Tylko co cynik ma wspólnego z honorem na przykład?

    ted, 22 listopada 2017 o godz. 06:51

    Ted, przepraszam, że nie wdaję się w dyskusję z Twoimi wyobrażeniami. Jestem pewny, że sam przemyślisz swoje spostrzeżenie i dojdziesz do logicznych wniosków. A wtedy włącz się w dyksusję na tym forum. Chętnie porozmawiamy, bo uważam Cię za myślącego człowieka. Dla ułatwienia: Te dwa pocesy nie “szły” (nie zachodziły?) jednocześnie i nie stanowiły żadnej alternatywy dla Polski czy Litwy. Argumentujesz podobnie jak sowieci. Niby że to oni wyzwolili Polskę i to w ramach bratniej, socjalistycznej pomocy. Nic innego nie mieli do roboty. No i przyszli, i wyzwolili. A my jesteśmy niewdzięcznikami. I do dziś na dobre nie możemy wyzwolić się ze skutków tej pomocy.

  31. Wereszko mówi:

    Dziwię się redakcji Kuriera Wileńskiego, że pozwala tu takim dewiantom jak Marko i Litwin na takie antykatolickie i antypolskie wpisy.

  32. Ryś mówi:

    litwin i marko,to bolszewiccy szczekacze,niewarto z nimi dyskutować i zawracać ich bredniami głowy.Niechaj się chwalą i zachwycają się wzajenie jak kochankowie gejowskie.

  33. Litwin mówi:

    Wereszko, w swoim krótkim zdaniu pokazałeś, że dbasz o dobro instytucji o charakterze totalitarnym, która bardzo się boi rozkwitu wolnej myśli u swoich poddanych (tzw. owieczek i baranów).

    Po pierwsze, domagasz się cenzurowania tekstów. Drastyczna cenzura, palenie książek (wzór dla Hitlera!) oraz represje za “wywrotowe” opinie miały miejsce pod opresją chrześcijaństwa, faszyzmu, komunizmu, junt wojskowych oraz wszędzie tam, gdzie jakaś organizacja (kasta kapłanów, członków partii) opiera swą władzę na posiadaniu absolutnej racji.
    Kościół katolicki już od IV wieku stosował metody represji dla zachowania swej pozycji posiadacza wiedzy absolutnej. Ostatnie egzekucje za herezję miały miejsce na początku XIX wieku.

    Kiedy po wynalezieniu druku przez Guttenberga (ok.1440) zaczęły ukazywać się dzieła niezgodne z doktryną Kościoła, to w roku 1559 papież Paweł VI kazał wydać Indeks Ksiąg Zakazanych. Do Indeksu trafiały nie tylko narodowe tłumaczenia Biblii, ale również dzieła naukowców i pisarzy, których Kościół uznał za demoralizatorów (m.in. Giordano Bruno, Kopernik, Darwin, Voltaire, Balzac, Dumas, Stendhal, Mickiewicz, Słowacki…). Indeks obejmował około 4000 dzieł i publikacji, i obowiązywał do 1966 roku.

    Po drugie, łączysz krytykę Kościoła watykańskiego z krytyką Polski. To stara metoda wielebnych, którzy utożsamiają interesy dwóch państw : Watykanu i Polski. A przecież Kościół reprezentujący państwo Watykan działa od 1000 lat przeciwko Polsce i realizuje swoje własne polityczne interesy , ogłupiając ludzi pustymi słowami o miłości, miłosierdziu i patriotyźmie. Przychylny stosunek Watykanu do Polski jest fałszywą legendą. Ograniczając się tylko do ostatnich wieków można twierdzić, że sprawa niepodległości i suwerenności Polski w okresie rozbiorów i ostatniej wojny światowej była rzeczą zupełnie obojętną dla państwa watykańskiego.
    W czasie wojny – zbrodnia milczenia, a po wojnie świat usłyszał prośbę papieża Piusa XII o ułaskawienie gubernatora okupowanych ziem polskich, zbrodniarza wojennego – Hansa Franka.

    Ryś, nie za bardzo rozumiesz to, o czym piszesz. Podejrzewam, że jesteś katolikiem, więc jesteś większym bolszewikiem niż ateiści, politeiści czy agnostycy razem wzięci.
    Filozof i sowietolog o. Innocenty Bocheński twierdził, że struktura, sposób funkcjonowania i emocje do których odwołuje się katolicyzm są takie same jak w przypadku bolszewizmu, a partia bolszewicka to imitacja struktury Kościoła katolickiego.
    Historyk prof. Marcin Kula w książce “Religiopodobny komunizm” wymienił podobieństwa między katolicyzmem i komunizmem. Z jednej strony zjazdy partii bolszewickiej – masy, tłum niesamowity, radość, euforia, egzaltacja. Z drugiej – zbiorowe nabożeństwa, pielgrzymki. Z jednej strony kult Stalina (podtrzymywany w dzisiejszej Rosji rządzonej przez czekistów) i narodowa żałoba po śmierci Bieruta, z drugiej – kult męczenników, błogosławionych i świętych Kościoła.

    Dominikanin do 2007 roku, prof. Tadeusz Bartoś twierdzi, że wspólną cechą partii bolszewickiej i Kościoła katolickiego jest szukanie “kreta”, czyli wroga wewnętrznego. Taki wróg jest potrzebny do tego, żeby pokazać, kto tu rządzi.W bolszewiżmie ten wróg prowadził do czystek w partii. W katolicyźmie funkcjonuje to dokładnie tak samo, bo bez przerwy słychać o wyciszeniu lub usunięciu ze stanu duchownego kogoś z nieposłusznych duchownych (jaskrawy przykład z niedawnych lat to sprawa ks. W. Lemańskiego).
    Niedawno prof.Jadwiga Staniszkis stwierdziła, że PiS to czysty bolszewizm.
    I miała rację.

  34. Wereszko mówi:

    Nieuku @Litwin, nie pisz “…w roku 1559 papież Paweł VI kazał wydać Indeks Ksiąg Zakazanych…” bo papież Paweł VI ( Giovanni Battista Enrico Antonio Maria Montini) żył w latach 1897-1978.

  35. Litwin mówi:

    Mała poprawka do mojego postu.
    Historia “Indeksu ksiąg zakazanych” odnosi się do papieża Pawła IV, a nie Pawła VI.
    Przy okazji warto wspomnieć o jeszcze jednym wyczynie tego papieża . W roku 1555 papież Paweł IV wydał bullę “Cum nimis absurdum”, na podstawie której utworzono w Rzymie getto żydowskie: “Wszyscy Żydzi winni mieszkać na jednej ulicy(…), ulica względnie kwartał żydowski mają być otoczone murem …”. Był też zapis o konieczności noszenia przez ludność żydowską oznakowań oraz zakaz leczenia chrześcijan przez lekarzy wyznania mojżeszowego.
    Dobrze, że te regulacje nie dotarły na Litwę , bo być może wielki człowiek, wileński lekarz Cemach Szabad miałby problemy. A tak, ma pomnik na Starym Mieście, przy ulicy Mėsinių.

  36. Marko mówi:

    Litwin, 23 listopada 2017 o godz. 17:13

    Jest godne ubolewania, że historia jest tak słabo znana w naszych krajach, nie tylko w RL, ale i w Polsce tak samo. Kto pisze otawrcie np. o roli papieża i polskich arcybiskupów w organizacji Targowicy, wprowadza Redakcję KW w zakłopotanie. Z jednej strony nie bardzo o tym wiedzą. Z drugiej, nie bardzo chcą o tym wiedzieć. Chodzi tu bowiem o mentalność zindoktrynowaną do tego stopnia, że ludzie boją się swobodnie myśleć, boją się czarów szamańskich i jeden bóg wie jeszcze czego. Mentalność człowieka religijnie odurnionego przepełniona jest strachem przed czarami, więc łatwiej zaakceptują kłamstwo niż obiektywną wiedzę.

    Właśnie wróciełem z podróży po wielkim kraju tego świata: Rosji, w której byłem po raz pierwszy. Przejechałem prawie 5000 km. I wszędzie sobory, sobory, sobory – złote kopuły, kolorowe wieże. Skrzętnie teraz przez Putina remontowane i finansowane. Okazuje się, że polityczny system totalitarny tylko wtedy dobrze działa, gdy jest wspierany religijnie. Bez religii żaden totalitaryzm nie jest możliwy! Jeśli to nie jest religia w czystej postaci, to jest filozofia, na kształt tego co obserwujemy w Chinach. Jaskrawym przykładem są też państwa muzułmańskie, ale także buddyjskie (Cejlon podzielony na buddystów i hinduistów, albo Burma, podzielona na buddystów i muzułmanów). “Nasza satrapa” powiedział-a, że “bez Kościoła katolickiego, nie ma Polski”. I umacnia system coraz bardziej przypominający system frankistowski, w którym państwo hiszpańskie było zredukowane do roli przystawki Kościoła katolickiego.

    Patrzłem i podziwiałem Rosję. Oprócz soborów, najczęstszym elementem jest pomnik Lenina. Na wycieczkach objazdowych przewodniczki piały pieśni o “Wielikim Leninie”, co z punktu widzenia historii tego kraju można jak najbardziej zrozumieć. Ale też co i rusz miałem skojarzenia z naszym słowiańskim krajem. Jesteśmy sobie bardzo podobni. Taka sama mentalność, całkiem podobna kultura. U nich pomniki Lenina, u nas Jana Pawła. Tam czczą truchło i u nas czczą truchło, a nawet do truchła się modlą. U nich kościołów w bród, a u nas nawet jeszcze więcej. I na tym może poprzestanę…

  37. Marko mówi:

    W Sejmie warszawskim pojawiła się Matka Boska! Ludzie śpiewają pieśń “Boże coś Polskę”. Przy okazji wyszło na jaw, że ci sejmowi Polacy nie znają tekstu tej nabożnej i najważniejszej pieśni. Wstyd! Tak przywitali naszą Matkę Boską. Pięcioma minutami przerwy. Pięcioma? Aaa, tak. Tylko pięcioma. Co z nią zrobili w czysie tych pięciu minut, tego możemy się tylko domyślać. Okazuje się, że Matka Boska mówi po polsku. A mświli, że ona ‘Zydówka…

    https://dorzeczy.pl/kraj/48132/Odspiewali-Boze-cos-Polske-na-komisji-sejmowej-Padla-zaskakuląca-deklaracja.htlm

    “Pochodzimy od Jaksy z Miechowa, pochodzimy od Gryfitów… itd”.

    Tutaj moja prośba. Czy ktokolwiek wie, kto to jest ta “Jaksa z Michowa”. Ja nie wiem. I wstydzę się bardzo tej mojej niewiedzy. Może ktoś wie? Bardzo proszę o uświadomienie mnie. Moża Ali Orzeszko? On wszystko wie lepiej niż ja. I wiedzę psychiatryczną ma, niebywałą! Ali, wypowiedz się, bardzo Cię proszę. Albo weźmy tych cholernych Gryfitów, od których pochodzimy… Co to za ród dobrych katolików? Skąd ja to mam wiedzieć? Rajcie mnie. Niewiedza, to tyle samo, co durnota. Ratujcie mnie z tej durnoty. W końcu ja o Was dbam, na ile potrafię. A Wy?

  38. Wereszko mówi:

    Czy ktoś tu jeszcze ma wątpliwości, że ten Marko to zwykły czubek?

  39. Wojciech mówi:

    Wcześniej ich też nie było

  40. Marko mówi:

    A tu jeszcze maleń reportażyk dźwiękowy z warszawskiej demostracji z okazji święta niepodległości:

    http://vidshaker.com/make-poland-great-again-odc-10/

    Przyjemnego wysłuchania!

  41. Anonim mówi:

    Cześć @ Marko!
    Dzisiaj rano idę sobie przez miasto, aż tu nagle… słyszę dźwięk dzwonów kościelnych! Wkur …ło mnie to na maxa, bo niby dlaczego zmusza się mnie do słuchania tych religijnych dźwięków? Idę dalej, patrzę a tu … krzyż stoi, na skrzyżowaniu ulic! Krzyż w przestrzeni publicznej! Zgroza! Idę dalej. Patrzę, tabliczka: ul. św. Jana! No, ku…wa! już tego nie wytrzymałem! Poszed… przepraszam… poszłem do Magistratu żeby stanowczo zaprotestować. A Prezydent Miasta powitał mnie słowami “Szczęść Boże!” Ja chyba zwariuję! Wszędzie katoliby! Czas emigrować!

  42. Anonim mówi:

    Wpis z 25 listopada 2017 o godz. 16:10 napisał Wereszko

  43. Ja mówi:

    Czy tylko ja mam wrażenie, że “Litwin” i “Marko” to ta sama osoba, dyskutująca sama ze sobą?

  44. Wereszko mówi:

    @Ja
    ja również mam takie wrażenie. Dwa dewianty, wykolejeńcy, czubki…

  45. miejscowy mówi:

    Astravičius był za i jeszcze czteraj, Czy może liczyć Polska w trudnym czasie na Litwę – to pytanie…?

  46. Marko mówi:

    Anonim, 25 listopada 2017 o godz. 16:10
    Szanowny Przyjacielu, ja też jestem bardzo przeciwny natręctwu religijnemu. Chodzi bowiem o to, że człowiek szczerze religijny, jest – mówię to z całą pewnością – istotą skromną, nienarzucającą się, cichą, istotą taką, którą inni szanują i podziwiają. “Błogosławieni cisi” – pouczał Jezus podaczas kazania na Górze. Tylko durnie narzucają swoje przekonania innym. Durnie, bo są zaniepokojeni tym, że inni nie są tak samo odurnieni, jak oni sami. Durnie cierpią z tego powodu, bo nie są w stanie zrozumieć, dlaczego inni nie wierzą dokładnie tak samo, jak oni. To wywołuje u nich poczucie dyskomfortu i potrzebę samopotwierdzenia się. Dlatego misjonują, misjonują w durny sposób. Stawiają krzyże beż żadnego szacunku dla tego znaku. Nie rozumieją tego znaku, znaku pokory. Posługują się nim, żeby zademonstrować swoje odurnienie. O nic innego im nie chodzi, jak tylko o prowokację i samopotwierdzenie swojej durnoty. Tymczasem mądrość ludowa poucza: “Wierz w prawdę napisaną, ale nie przesadzaj z tą wiarą”. Durnie religijni nigdy tego nie zrozumieją. W Ewangeliach nie znajdziesz żadnego wskazania, żeby krzyżem “wywijać” w miejscu publicznym. Takie postępowanie jest wyłącznie wyrazem obłudy, pychy i durnoty religijnej, wyrazem profanacji krzyża i chrześcijaństwa. Miejsce krzyża jest w świątyniach, w miejscach skupienia i adoracji pamięci. W Polsce krzyż stał się symbolem politycznego zaangażowania. Symbolem wykorzystywanym przez bezczelnych durni i prowokatorów.

    Inną sprawą jest granie dzwonów. Dzwonów kościelnych czy kurantów na budynkach instytucji świckich. Wędrując po Balearach stwierdziłem, że w wielu miejscowościąch kuranty ratuszowe odgrywają dźwięki słynnej londyńskiej katedry, które zna chyba cały świat. Może to i ładne, ale mało oryginalne, gdyż dźwięki te odgrywane są z taśmy magnetofonu.

    W Gdańsku na wieży ratuszowej, ul. Długa, możny posłuchać pięknych kurantów, wygrywających melodię “Nie rzucim Chryste”. Gdy myślę o Barcelonie, natychmiast przypomina mi się Sagrada Familia ze wspaniałym instrumentem kurantów co godzinę wygrywających inną katalańską melodię ludową. A dzwony tam mają piękne, zaryzykowałbym twierdzenie, że chyba srebrne, tak czysto dźwięczą. Inaczej jest w Madrycie. Kiedyś mieszkałem tam blisko kościoła, z którego co rano (w nocy dzwony milczą) dobiegała melodia “Ave Maria”. Tylko że tam nie ma dźwięcznych dzwonów. Nie udało mi się zgłębić tego fenomenu, ale w Hiszpanii dzwony nie wydają czystych dźwięków. Słychać tylko głuche uderzenia, jakby ktoś walił młotkiem w pękniętą patelnię. Ale urok swój to ma i na pewno jest oryginalne. Podejrzewam, że taka jest ich preferencja, bo trudno przyjmować, że nie stać ich na dobre dzwony.

    Skąd się wzięły dzwony? A, przykro mi, ale tego nie wiem. Wiemy tylko, że ‘Zydzi użwyją sygnału dźwiękowego, nawołującego do modlitwy. Jest to tzw. “szofar”. Bibilia hebraica relacjonuje o tym w wielu miejscach, o czym można się przekonać czytając Stary Testament. Zamiast szofaru, chrześcijanie przyjęli dzwon. (Kto pierwszy i z jakim uzasadnieniem, tego nie wiem).

    Islam przyjął nawoływanie muezzina. Rozpoczyna się ono od słów: Bóg jest wielki. Na przykład w Marrakeszu ruch uliczny jest tak hałaśliwy (stare samochody, głośne silniki, smród spalin i do tego wszyscy trąbią, jak się wydaje, bez żadnej potrzeby), że takiego muezzina nikt nie może usłyszeć.
    Dlatego współcześnie muezzini posługują się megafonami i silnymi głośnikami. A to już wcale nie jest miłe. Oprócz tego używane są znaki widzialne. Na mineretach stoi konstrukcja jako żywo przypominająca szubiennicę. Jeśli prądu nie ma, megafony i głośniki nie działają. Wtedy na “szubiennicę” wciągana jest zieloną flaga Proroka Mohammeta. To jest ten widzialny sygnał nawoływania do modlitwy. Ale na wsiach słucha się takiego nawoływania, jak fantastycznej melodii.

    Izrael w tym roku wprowadził zarządzenie o zmniejszeniu hałasu w miastach. Zarządzenie expressis verbis zakazuje stosowania głośników na minaretach. Ale nie zabrania muezzinom nawoływania do modlitwy. I nie zabrania używania dzwonów w kościołach chrześcijańskich. Podobno rzeczywiście chodzi o duży hałas uliczny.

    Zająknąłeś się lekko na temat formy czasownika “pójść” w czasie przeszłym rodzaju męskiego. Prawidłowo byłoby, gdybyś powiedział “poszedłem”. “Poszłam” może powiedzieć kobieta. Pomysł z emigracją uważam za nietrafny. A na “zwariwanie” może przyjść czas na każdego. To nie zależy od naszej woli. Ani emigracją nie można temu zapobiec. Chciałeś podkreślić, że to Ci nie grozi. Nigdy nie wiadomo! Pokora i skromność to cechy zasługujące na szacunek.

    Uwielbiam granie wileńskich dzwonów kościelnych. Pisał o tym bodajże Słowacki (był to Słowacki?):

    Na Anioł Pański biją dzwony,
    Niech będzie Maria pozdrowiona,
    Niech będzie Chrystus pochwalony.
    A Anioł Pański biją dzwony,
    W niebiosach kędyś głos ich kona…

    Przowłałbym tu też rosyjską pieśń:

    Wieczernyj zwon, wieczernyj zwon,
    Kak mnoga dum, nawodit on.
    O junych dniach, w kraju radnom,
    Gdie ja lubił, gdie otczyj dom.
    I kak ja w nim na wiek praszczaś
    Usłyszał zwon, paślednij raz.

    Maślę, że jesteś młodym człowiekiem. I zalecałbym Ci choć troszeczkę pokory. To dobra rada na życie.

  47. FRANCISZEK mówi:

    TO NIE ATAK NA POLSKĘ TYLKO NA RZĄD, KTÓRY ŁAMIĘ KONSTYTUCJĘ I PRAWO. ATAK NA WŁADZĘ, KTÓRA NIE SZANUJE ZASAD DEMOKRACJI I PARLAMENTARYZMU. JESTEM ZWOLENNIKIEM WIELU ICH REFORM, ALE SPOSOBY JAKIE STOSUJĄ CORAZ BARDZIEJ PRZYPOMINAJĄ BOLSZEWIZM

  48. Wereszko mówi:

    @FRANCISZEK
    Zgadzam się z tobą absolutnie! w 100%!
    Atak na rząd polski, wybrany demokratycznie, nadal (niestety) popierany przez większość Polaków, nie jest atakiem na Polskę. Ten rząd nie jest POLSKIM lecz rządem PiS-u! Łamie demokrację i wprowadza faszyzm! nazizm! a nawet bolszewizm i komunizm! oraz, oczywiście, antysemityzm! Odgania nas, którzy tyle lat rządziliśmy, od koryta, z którego żarliśmy bezkarnie tyle lat. Tak dalej być nie może! Powinno być tak, jak było! Kradliśmy miliony, miliardy przez tyle lat… i co? teraz ma się to skończyć? To już nie będziemy mogli wsadzać do ciupy złodzieja batonika w supermarkecie i uniewinniać sędziego, który wyprowadził z Sądu w Krakowie miliony zł. do własnej kieszeni? Wyrażamy nasz stanowczy sprzeciw! Dość ksenofobii, antysemityzmu, izolacjonizmu, bolszewizmu, faszyzmu, nazizmu, rasizmu, feminizmu…!

  49. Marko mówi:

    FRANCISZEK, 27 listopada 2017 o godz. 21:00
    Rozsądnie oceniasz działania rządu. Krytyka rzeczywiście nie dotyczy całego kraju, ani całego społeczeństwa, tylko głównie tej opcji politycznej, która sprawuje rządy. Czyli odnosi się do sposobu sprawowania władzy przez PiS.
    Ale jest też jeszczy przykry aspekt tych rządów, który odnosi się do dużej części społeczeństwa. PiS nie tylko toleruje postawy katolicko-narodowe, ale także polityczne organizacje nacjonalistyczne, rasistowskie, a nawet jawnie neonazistowskie. I jest jeszcze inna część społeczeństwa, która te postawy najwyraźniej, choć po cichu lub z rechotem akceptacji to wszystko popiera. Dla dużej części Polaków ich wiara jest ważniejsza niż interes kraju. Bydlactwo katolicko-narodowe najwyraźniej wykorzystuje religijność społeczeństwa, religijne hasła i postawy w tzw. “obronie symboli religijnych w przestrzeni publicznej”. A episkopat Kościoła katolickiego milcząco akceptuje te postawy i tego rodzaju działania, a po cichu się cieszy i podszczuwa. Tu działa sprzężenie zwrotne interesów PiS i Kościoła katolickiego. Kościół zapewnia poparcie tzw. “moherów” dla PiS, a PiS wspiera przywilejami i dotacjami Kościół.
    Kościół w roli międzynarodowej korporacji kapłanów wykorzystuje tę sytuację i wciąż powiększa swoje bogactwo. Kosztem społeczeństwa polskiego. Państwo tymczasem świadczy usługi Kościołowi. W państwowych szkołach dzieci odurniane są religijnie. Za państwowe pieniądze. A na finansowanie badań naukowych pieniędzy brakuje. Dzieje się to wszystko kosztem Polski, kosztem interesów narodu, ale – i to trzeba jasno powiedzieć – z wielką akceptacją dużej części społeczeństwa polskiego. W sumie tworzy to cały splot sił społeczno-kościelnych, które chcą cofnąć nasz kraj do epoki średniowiecza, do poziomu Iranu czy Arabii Saudyjskiej.

    I to wywołuje w Europie niepokój. Bo to prowadzi nas do zguby. Już raz na polecenie papieża arcybiskupi-jurgieltnicy zorganizowali Targowicę. Dlatego trzeba szerzej widzieć adresata krytyki ze strony Europy.

  50. Marko mówi:

    W nawiązaniu do: Wereszko, 27 listopada 2017 o godz. 21:55

    Łoj rety, rety. Wereszko chyba zwariował. Zwracam się do najlepszego psychiatry tego forumu – Alego Orzeszki, żeby pośpieszył z pomocą. Bo to bardzo poważny przypadek

  51. Wereszko mówi:

    W nawiązaniu do: @Marko 28 listopada 2017 o godz. 01:03
    A ten “Alego Orzeszki” to kto? korzystałeś z jego usług? i co? żadnej poprawy jak widzę! nie pomógł tobie, więc dlaczego, czubku, polecasz go mnie? mnie potrzebny jest prawdziwy lekarz a nie jakiś lewacki wykolejeniec.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.